Widok czytania

Supergirl: Świat - międzynarodowa antologia DC z polskim rozdziałem


W skrócie

  • Supergirl wraca do centrum zainteresowania fanów popkultury jako rozpoznawalna bohaterka uniwersum DC.

  • Film "Supergirl" wejdzie na ekrany w 2026 roku, a wcześniej bohaterka pojawi się w międzynarodowej antologii DC z polskim rozdziałem autorstwa Anny Krztoń i Kasi Nie.

  • Antologia "Supergirl: Świat" przedstawia różnorodne spojrzenia twórców z wielu krajów, prezentując przygody Kary Zor-El na tle lokalnych kultur i doświadczeń.

W 2026 roku trafi na wielki ekran za sprawą filmu "Supergirl", inspirowanego bestsellerową serią Toma Kinga i Bilquis Evely. Zanim jednak widzowie zobaczą ją w kinach, bohaterka wyruszy w wyjątkową podróż dookoła świata na kartach antologii "Supergirl: Świat". Wśród autorów znalazły się uznane nazwiska światowego komiksu, a polski rozdział przygotowały dwie wyjątkowe artystki: Anna Krztoń i Kasia Nie. Premiera albumu już 2 czerwca br.

Album jest kolejną odsłoną międzynarodowego projektu DC, po sukcesach takich publikacji jak "Batman: Świat", "Joker: Świat" czy "Superman: Świat". Tym razem twórcy z różnych krajów prezentują własne spojrzenie na postać Kary Zor-El, osadzając jej przygody w lokalnych kulturach i realiach. W antologii znalazły się historie z Niemiec, Włoch, Hiszpanii, Meksyku, Kamerunu, Francji, Turcji, Japonii, Stanów Zjednoczonych oraz Polski.

"Supergirl: Świat" to nie tylko opowieść o superbohaterce, ale także o poszukiwaniu domu, empatii, odwadze i przekraczaniu granic - zarówno geograficznych, jak i emocjonalnych. Każda historia wnosi do albumu inny klimat, wrażliwość i styl artystyczny, tworząc wielobarwny portret jednej z najważniejszych bohaterek DC.

Polski rozdział antologii zatytułowany "W kopalni" przygotowały dwie cenione artystki: Anna Krztoń oraz Kasia Nie.

Anna Krztoń, laureatka nagrody Polskiego Stowarzyszenia Komiksowego i autorka takich tytułów jak "Weź się w garść", "Domestic Fluff" czy seria "Życie i wczasy", podkreśla, że praca nad historią Supergirl była dla niej wyjątkowym doświadczeniem:

Praca przy komiksie o Supergirl była dla mnie sporym wyzwaniem, bo świat superbohaterów nie jest tym, w którym obracam się na co dzień. Równocześnie bardzo się cieszę, że moje pierwsze zetknięcie się z tym gatunkiem odbyło się właśnie pod szyldem Kary - jest to bohaterka, która, jak sądzę, charakterologicznie odnalazłaby się dobrze w świecie moich komiksów. Bardzo się cieszę, że mogłam pracować z Kasią Niemczyk, której prace od dawna podziwiam. Patrzenie, jak dzięki niej mój scenariusz nabiera kolorów i życia, dało mi wielką satysfakcję. Przy pisaniu tej historii zależało mi przede wszystkim, żeby pokazać bliski mi region Polski i fragment jego kultury.

Za warstwę wizualną polskiej historii odpowiada Kasia Nie, artystka współpracująca z największymi amerykańskimi wydawnictwami komiksowymi. Czytelnicy mogą kojarzyć jej prace z tytułów takich jak "Mockingbird", "Wasp. Małe światy", "Era Conana: Bêlit" czy szwedzkiej serii "Fantomen".

Dla mnie najważniejsze było, żeby komiks po prostu wyglądał dobrze. Rzadko mam okazję sama kolorować swoje strony, także cieszę się, że miałam kontrolę również nad tym aspektem. Dodatkowo bardzo istotne było dla mnie prawidłowe przedstawienie zarówno scenerii, jak i strojów postaci - mówi artystka. Jak dodaje, udział w projekcie miał dla niej także osobisty wymiar: Nie miałam jeszcze okazji rysować historii osadzonej w Polsce. Biorąc pod uwagę zbliżającą się premierę filmu "Supergirl" z nieco odświeżonym podejściem do tej postaci, Kara jest dla mnie symbolem zmiany wizerunku kobiet i superbohaterek w popkulturze.

"Supergirl: Świat" to wyjątkowa okazja, by spojrzeć na ikonę DC z zupełnie nowej perspektywy - przez pryzmat różnych kultur, emocji i doświadczeń twórców z całego świata.


Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Fantastyczna czwórka - jedna strona komiksu za ponad 50 tysięcy złotych!


W skrócie

  • Za stronę z zeszytu Fantastic Four #76 na aukcji trzeba zapłacić ponad 50 tysięcy złotych.

  • Popularność Fantastycznej Czwórki ostatnio wzrosła, co może mieć wpływ na wartość komiksów.

  • Cena nie pobiła rekordu, którym jest sprzedaż strony z Secret Wars #8 za 3,36 miliona dolarów.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Fantastyczna Czwórka przeżywa ostatnio niemały renesans. Wszyscy kojarzą Batmana, Supermana czy Spider-Mana. Są to postaci, które w świecie gier wideo, filmu czy komiksu cieszą się ogromną popularnością i samymi nazwami przyciągają przed ekrany miliony fanów. Chociaż początki Fantastic Four sięgają lat 60., w mainstreamie nie miała aż tak dużych zasięgów, co ulega w ostatnim czasie zmianie.

Być może dlatego cena jednego z komiksów o losach bohaterów tej wyjątkowej ekipy osiąga aktualnie tak zawrotną kwotę. Dom aukcyjny Heritage Auctions, który sprzedał już wiele ikonicznych elementów historii komiksu, przyjmuje obecnie oferty na pozycję nr 51010 - stronę z zeszytu Fantastic Four #76. Zaledwie kilka obrazków stworzonych przez legendy komiksu - Jacka Kirby'ego oraz Joe Sinnotta - przekroczyła cenę 15 tysięcy dolarów, czyli ok. 55 tysięcy złotych.


Srebrzysta postać w futurystycznym kombinezonie szybująca przez kosmos, otoczona efektami świetlnymi i obłokami, z dynamicznymi, kontrastowymi czarno-białymi liniami podkreślającymi ruch i niezwykłość sceny; w dolnej części ilustracji rozbudowany, abst...

Strona z komiksu Fantastic Four #76 / źródło: Heritage Auctions, HA.commateriały źródłowe


Fantastic Four #76 fabularnie nie wyróżnia się bardzo mocno ponad innymi zeszytami i przedstawia raczej typową dla tych bohaterów historię. Galactus przybywa na Ziemię, a bohaterowie wyruszają do Mikrokosmosu, aby odnaleźć Srebrnego Surfera i powstrzymać zagrożenie. Kiedy znajdują Surfera, ten ucieka, a jako dodatkowe zagrożenie pojawiają się Psycho-Man i Niezniszczalny. Fantastyczna Czwórka ostatecznie stawia czoła zagrożeniu, pokonuje przeciwników i rusza w dalsze poszukiwanie Galactusa.

Oczywiście nie historia jest tutaj głównym argumentem za tak wysoką ceną komiksu - w końcu na aukcji znajduje się tylko jedna strona, która przedstawia zaledwie ułamek całego scenariusza. Rosnąca popularność Fantastycznej Czwórki może tu odgrywać pewną rolę. Po filmie "Fantastyczna 4: Pierwsze kroki" coraz więcej oczu zwróconych jest w kierunku tych bohaterów i pamiątkowe zeszyty mogą zyskiwać na wartości. Ponadto, jest to dzieło bardzo znanych twórców mających na swoim koncie mnóstwo znanych dzieł.

Chociaż 15 tysięcy dolarów to bardzo dużo pieniędzy i nie tak dawno temu tyle warte były całe zeszyty, a nie pojedyncze strony z komiksu, kwota ta nie jest nawet bliska pobicia rekordu. Osiągnięcie należy to do strony z Secret Wars #8 przedstawiającej pierwszej pełne pojawienie się Spider-Mana w czarnym kostiumie. Oryginalna strona z tego komiksu sprzedała się na aukcji za absurdalną wręcz kwotę 3,36 miliona dolarów.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Twórcy Clair Obscur domagają się zmiany tytułu komiksu. Jest zbyt podobny

Komiks sprzed gry


Gay poinformował o całej sprawie w serii wpisów na platformie X. Napisał, że otrzymał pismo od prawników Sandfall Interactive, nakazujące mu wstrzymanie sprzedaży komiksu wydanego przez wydawnictwo Drakoo. Autor podkreślił, że pomysł na komiks zgłosił Drakoo jeszcze w 2019 roku, a umowę z zapisanym aktualnym tytułem podpisał w marcu 2024. Tymczasem Clair Obscur: Expedition 33 zostało zapowiedziane dopiero w czerwcu 2024 roku - trzy miesiące po podpisaniu kontraktu.

Gay zaznaczył też, że jego komiks "nie ma nic wspólnego z fabułą gry" - historia śledzi grupę uczniów akademii magicznej o nazwie Clair-Obscur, a postacie i świat przedstawiony nie mają żadnego związku z grą Sandfall. Mimo to zdecydował się zastosować do żądania.

Nie mam ani energii, ani pieniędzy na batalię sądową, zwłaszcza z francuskim studiem, które bardzo cenię.

Komiks ma być kontynuowany pod inną nazwą, a Gay wyraził nadzieję, że "zachowa swój sukces".

Typografia w centrum sporu


Użytkownicy X szybko wskazali prawdopodobne źródło pretensji Sandfall - nie fabułę, lecz szatę graficzną. Przy pobieżnym spojrzeniu czcionka i sposób prezentacji tytułu na okładce komiksu wyraźnie przypomina logo gry. Jak zauważył jeden z komentujących:

Gdybym minął ten komiks w sklepie, odniósłbym wrażenie, że mam do czynienia z produktem powiązanym z grą.

To ważne zastrzeżenie, bo Sandfall traktuje "Clair Obscur" jako markę własnego nowego uniwersum, a klient przeglądający półkę z komiksami mógłby rzeczywiście pomylić oba tytuły. Dotychczas nie ukazały się żadne oficjalne komiksy na licencji Expedition 33.

Sandfall Interactive odniosło się do sprawy krótkim wpisem na X:

Widzieliśmy dyskusje – dziękujemy za zwrócenie nam uwagi na tę sytuację. Jesteśmy w kontakcie z wydawcą i Olivierem, żeby znaleźć sprawiedliwe rozwiązanie dla wszystkich.

Skąd pochodzi nazwa?


Nazwa "Clair Obscur" pochodzi z historii sztuki - to francuskie tłumaczenie włoskiego terminu chiaroscuro, oznaczającego grę światła i cienia w malarstwie renesansowym. Sandfall traktuje ją jako markę nowego uniwersum, a reżyser Guillaume Broche określił Expedition 33 jako "jedną z historii, które chcemy opowiedzieć w tej serii". Stąd ochrona tej nazwy ma dla studia wymiar nie tylko wizerunkowy, ale też strategiczny - to wręcz fundament całej planowanej marki.

Czy wiesz, że...


To już drugi głośny spór wizerunkowy wokół Clair Obscur: Expedition 33 w ostatnim czasie. W grudniu 2025 roku Indie Game Awards cofnęło dwie nagrody dla gry po tym, jak ujawniono, że premierowa wersja zawierała elementy wygenerowane przez AI. Sandfall szybko usunęło je w aktualizacji.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Pan lasu: Już w kwietniu premiera gry książkowej Łukasza Orbitowskiego

Pradawne wierzenia, oddani kultyści, sny na jawie - brzmi jak początek krwawej jatki.

To od ciebie zależy jak krwawy będzie ten horror - czytelnik decyduje, w jakie kłopoty wpakuje się Krystian - bohater opowieści. Czeka cię aż 30 różnych zakończeń i 240 paragrafów - to ogromna ilość możliwości.

Ciekawi tego, o czym będzie? Premiera w kwietniu. Zobacz trailer:


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL



materiały prasowe

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Dołącz do nas

  •