Widok czytania
Zainwestowała w kryptowaluty i straciła pół miliona
Polskie MSZ reaguje na zawieszenie broni
Panna młoda zatrzymana w bazie wojskowej. Przełom w sprawie
W Zatoce Perskiej rośnie zagrożenie katastrofą ekologiczną
Dlaczego warto podbiec do autobusu? Naukowcy mają poważne argumenty
Trafił w ciężkim stanie do szpitala. Nie żyje pięciomiesięczny chłopiec
Estoński regulator o problemach Zondacrypto
Zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie. Chiny reagują
Leżał na przejściu dla pieszych. Tłumaczył, że wyszedł się przewietrzyć
Uciekając przed policją, wskoczył do jeziora. Nagranie
Jedno badanie, dwa pomiary, dwa różne wyniki. "To sprawy życia i śmierci"
Kluczowe fakty:
- Pani Izabela ma przerzuty nowotworu w kościach i musi regularnie wykonywać badania obrazowe. Napisała na Kontakt24 zaniepokojona rozbieżnościami w pomiarach dokonywanych w różnych placówkach.
- Prof. Edyta Szurowska, konsultant krajowa w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, tłumaczy, że różnice rzędu kilku milimetrów między opisami mogą wynikać z techniki badania i sposobu pomiaru.
- Obecnie to pacjent jest nośnikiem swojej dokumentacji medycznej. W Polsce nie mamy Centralnego Repozytorium Badań. Czego jeszcze brakuje polskiej radiologii?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl i w "Wywiadzie medycznym" Joanny Kryńskiej.
Osiem lat temu u pani Izabeli zdiagnozowano raka piersi. Przeszła operację oszczędzającą i radioterapię. Półtora roku temu okazało się, że rak wrócił i że dał już przerzuty do kości, m.in. czaszki. Kobieta przyjmuje abemacyklib, lek przeciwnowotworowy w tabletkach, i regularnie wykonuje kontrolne badania obrazowe. Co trzy miesiące przechodzi tomografię komputerową (TK) całego ciała, by sprawdzić, czy nie doszło do progresji choroby i czy nie trzeba zmienić leczenia.
W grudniu pani Izabela zgłosiła się na to badanie do warszawskiego szpitala. Nie objęło jednak głowy - technicy zwyczajnie o niej zapomnieli.
- Pojawiły się jednak bóle głowy i lekarka prowadząca zaleciła, żebym jak najszybciej zrobiła tomografię. W szpitalu, w którym się leczę, chwilowo nie działało urządzenie, więc zgłosiłam się do innej placówki - mówi pani Izabela.
Zgłaszając się na badanie, przedstawiła aż trzy płyty z poprzednich badań - dla porównania. Opis otrzymała zaskakująco szybko.
- Podano w nim dwa wymiary zmiany w kości potylicznej, a w opisach z poprzednich badań podawane były trzy. Nie mogliśmy się w tym połapać. Z nowego opisu wynikało, że zmiana urosła aż o centymetr - opowiada pani Izabela.
Skontaktowała się mailowo z placówką, w której wykonała badanie, prosząc o porównanie go z poprzednimi, które dostarczyła na płycie. Placówka przychyliła się do jej prośby i wróciła z informacją, że według pomiarów ich radiologa różnica między nowym badaniem a tym sprzed trzech miesięcy wynosi jedynie 2 mm, nie centymetr. A to wiele zmienia.
Wpłaty na fundacje Ziobry i Wiplera. Tusk o powiązaniach giełdy kryptowalut
Włamał się, ukradł durszlak i łyżkę, a na koniec zasnął
Premier: nie zamierzamy rezygnować z tego mechanizmu
Zadzwoniła po pomoc, po chwili dostała cios nożem w plecy. Wyrok za zabójstwo
Źródło: KPP Ciechanów
Do zabójstwa 50-latki doszło 18 stycznia 2025 roku w jednym z bloków w Ciechanowie, gdy w trakcie awantury domowej kobieta zadzwoniła na policję.
Połączenie to zostało jednak przerwane przez obecnego w mieszkaniu 46-letniego wówczas Piotra J. Bezpośrednio po tym mężczyzna zadał kobiecie cios nożem w plecy, a następnie uciekł. Po trzech dniach poszukiwań został zatrzymany.
Wyrok: 17 lat więzienia
Prokuratura Rejonowa w Ciechanowie oskarżyła Piotra J. o to, że zadając 50-letniej partnerce cios nożem, działał z zamiarem bezpośrednim zabójstwa. Postawiła mu też zarzut znęcania się nad kobietą, które - jak ustalono w ramach śledztwa - trwało od kwietnia 2021 roku. Po czterech rozprawach Sąd Okręgowy w Płocku skazał mężczyznę na 17 lat pozbawienia wolności.
Orzekając karę wobec Piotra J. sąd uznał, że dopuścił się on zbrodni zabójstwa w zamiarze ewentualnym - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski. Zaznaczył, że wyrok nie jest prawomocny. Przyznał jednocześnie, że prokuratura nie będzie składała apelacji.
Groziło mu dożywocie
Piotrowi J. groziła kara od 10 lat więzienia do dożywocia. Jeszcze w trakcie śledztwa przyznał się on do zabójstwa i złożył wyjaśnienia.
Zanim został przesłuchany, był poszukiwany przez policjantów z kilku jednostek, w tym z Ciechanowa, Płocka i Radomia. W akcji brał udział policyjny śmigłowiec. Uczestniczyli w niej także przewodnicy psów tropiących z Komendy Głównej Policji w Warszawie.
Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany w miejscowości Lekówiec, niedaleko Ciechanowa, gdy szedł poboczem drogi.
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: KPP Ciechanów
Ceny paliw. Nowe stawki
Ukradł sąsiadowi motorower, uciekał przed policją. Ma tylko 16 lat
Policja w szpitalu przy Madalińskiego po śmierci ciężarnej. "Od początku utrudniano nam to postępowanie"
Morawiecki zakłada stowarzyszenie. Wiemy, jak może się nazywać
Źródło: Szymon Pulcyn/PAP
Wykup subskrypcję TVN24+, aby posłuchać artykułu. Masz subskrypcję?
Nowe stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego może być znane pod szyldem "Rodzina, gospodarka, rozwój" - ujawniła Arleta Zalewska w "Podcaście politycznym" w TVN24+. - To mają być hasła, a nie konkretna nazwa - mówiła dziennikarka. Konrad Piasecki podkreślał, że kwestia nazewnictwa nowej organizacji wciąż jest przedmiotem dyskusji.
Artykuł dostępny w subskrypcji
"Podcast polityczny" Arlety Zalewskiej i Konrada Piaseckiego można oglądać na żywo co środę o godzinie 9 w TVN24+ oraz jako wideo na żądanie.