Widok czytania

Już niebawem testy nowej gry piłkarskiej. GOALS to rywal dla EA Sports FC?

Rynek gier piłkarskich wymagający dla producentów


Rynek gier wideo o tematyce piłkarskiej jest bardzo trudny od wielu lat. Wśród najpopularniejszych tytułów od wielu lat panują EA Sports FC (dawniej produkcja znana jako seria FIFA) oraz eFootball (dawniej znany jako Pro Evolution Soccer). Wśród gier, w których nie bierzemy osobiście w rozgrywce na boisku niepodzielnie króluje Football Manager, choć i ta seria miała pewne problemy, przez co w 2024 roku nie ukazała się kolejna część, przesuwając debiut na ubiegły rok. W ostatnim czasie pojawiły się pewne próby stworzenia konkurencji.

Przede wszystkim za taką miał uchodzić białoruski UFL, lecz po ponad roku od premiery nic nie wskazuje na to, by produkcja studia Strikerz Inc. miała odnieść spektakularny sukces. Mniej realistycznym, ale równie ciekawym projektem jest REMATCH. Gra studia Sloclap miała znakomity początek, lecz z czasem można było zauważyć znaczący odpływ graczy. Co jakiś czas różni producenci wychodzą na rynek z kolejnymi piłkarskimi propozycjami. Niedawno wspominaliśmy o Freestyle Football 2, a teraz do gry wchodzi GOALS. Oficjalne testy rozpoczną się już wkrótce.

GOALS nadzieją na przełamanie duopolu w piłkarskim gatunku


GOALS to nadchodząca produkcja od studia założonego pod taką samą nazwą, celowo pod piłkarski projekt. Tytuł będzie bardziej nawiązywał do takich gier, jak wspomniane EA Sports FC czy eFootball niż REMATCH. Otrzymamy panowanie całą drużyną z perspektywy kamery transmisyjnej i to w ten sposób będziemy dążyli do zdobyczy bramkowej. Na Steam znajduje się karta gry, do której dodano informacje o samej produkcji.

Pnij się w górę rankingu, strzelaj bramki w wielkim stylu i wyprzedź konkurencję. Nowa definicja gier piłkarskich dzięki szybkiej rozgrywce opartej na umiejętnościach, która daje graczom pełną kontrolę nad stylem gry i przeznaczeniem. Gra została zaprojektowana dla wszystkich, którzy są gotowi na awans, jest dostępna na każdej platformie i przyjmuje zarówno nowicjuszy, jak i doświadczonych graczy. Tworząc sprawiedliwy, konkurencyjny ekosystem, w którym wysiłek i mistrzostwo są nagradzane, GOALS inspiruje graczy do wspinania się na szczyt i definiowania nowej ery e-sportu piłkarskiego

Zatem z opisu wynika, że będzie to kolejna bardziej zręcznościowa produkcja nastawiona na rozgrywanie efektownych spotkań niż na realizm i symulacyjne budowanie akcji na boisku. Na tę chwilę nie ma oficjalnej daty premiery, lecz wiemy, że tytuł ma zadebiutować już w tym roku i będzie zupełnie darmowy. GOALS pojawi się zarówno na PC, jak i na PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S. Już 13 marca każdy będzie mógł przetestować ten tytuł na swoim sprzęcie. Żeby uzyskać taką możliwość należy zgłosić chęci na stronie playgoals.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Słynne auto Jamesa Bonda już wkrótce trafi do Fortnite? Nowe informacje

Słynne auto Jamesa Bonda już wkrótce trafi do Fortnite? Nowe informacje

Krzysztof Chałabiś

James Bond to postać ikoniczna znana od dziesiątek lat niemal na całym świecie. Seria powieści, a potem filmów sprawiły, że fikcyjny brytyjski agent stał się jednym z najsłynniejszych bohaterów popkultury XX oraz XXI wieku. W przygotowaniu jest właśnie gra wideo tworzona przez studio IO Interactive, a prócz tego, słynny Aston Martin może trafić również do głośnej produkcji.


James Bond - czołówkaYouTubemateriały prasowe


James Bond legendą światowej popkultury


James Bond jest postacią, o której od dawna mówi się w kontekście pojawienia się wśród skinów w Fortnite: Battle Royale. Już w drugiej połowie ub. roku leakerzy informowali o tym, że samochód legendarnego brytyjskiego agenta - Aston Martin DB5 trafi do gry stworzonej przez studio Epic Games. Pod koniec 2025 roku pojawiły się pogłoski w sieci na temat kilku istotnych współprac na 2026 rok. Wśród nich znalazł się chociażby skin wspomnianego samochodu marki Aston Martin, którym poruszał się słynny filmowy agent specjalny.

Aston Martin DB5 jest to auto, którym jeździł Sean Connery w filmach o brytyjskim agencie kilkadziesiąt lat temu. Pojazd do dziś uznawany jest za jedną z ikon motoryzacji i do dzisiaj jego posiadanie wiążę się z ogromnym prestiżem. Wiele wskazuje na to, że niebawem omawiane auto w końcu trafi do wirtualnej przestrzeni w Fortnite. Według przecieków, nie będzie jedynym samochodem związanym z Bondem, którym będziemy mogli wirtualnie jeździć.

Legendarne auto wkrótce w Fortnite?


Za przeciek odpowiada użytkownik platformy X znany jako SamLeakss. Jest on znany szerszej publiczności z ujawniania nadchodzących planów Epic Games dotyczących Fortnite: Battle Royale'a czy Rocket League. Tym razem najnowsza informacja dotyczy tej pierwszej z wymienionych produkcji. Otóż podobno producenci są gotowi do udostępnienia aktualizacji, która miałaby udostępniać graczom dwa modele Astona Martina - wspomnianego DB5 oraz znacznie nowszy model DBS. Oba samochody znane są z obecności w filmach o Jamesie Bondzie.

Niektórzy uważają, że debiut skinów tych aut może nastąpić wraz z premierą gry wideo 007 First Light od IO Interactive, która zadebiutuje już 27 marca. Odbiór internautów na temat tej nowości w Fortnite jest niemal jednoznacznie pozytywny. Coś, o czym mówiło się od bardzo dawna, w końcu może nadejść już niebawem, a wirtualne modele prawdopodobnie będą kolejnym hitem dostarczonym przez Epic Games.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Radosław Sikorski podsumowuje exposé w... Robloxie. Jak do tego doszło?

Roblox bije rekordy popularności


Roblox od lat ma bardzo mocno ugruntowaną pozycję na rynku gier wideo. Amerykańska produkcja trafia głównie do młodszej części graczy, a wewnętrzna waluta, czyli tzw. Robuxy, które można nabyć za prawdziwe pieniądze pozwala twórcom na ogromny zarobek na produkcji. Roblox cechuje się tym, że w grze jest treść, którą kreują sami gracze. To oni w dużej mierze odpowiadają za to, jaką aktywność będą prowadzili w ramach wirtualnej rozgrywki. Można tam tworzyć strzelanki FPS, organizować wyścigi samochodowe czy tworzyć w zasadzie nieograniczone aktywności fabularne (roleplay).

Kilka lat temu głośno było o tym, jak grupa młodych ludzi na serwerze organizowała… Mszę Świetą, co spotkało się z mieszanymi reakcjami wśród internautów. Tytuł stworzony dwie dekady temu przez amerykańskie studio Roblox Corporation, dziś jest jedną z najpopularniejszych gier wideo na rynku. Jej popularność wykorzystał w jednym z najnowszych wpisów na platformie X Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski. Zrobił to w bardzo nietypowy sposób.

Minister Radosław Sikorski wystąpił w… Robloxie


Minister i wicepremier rządu Donalda Tuska w czwartek w Sejmie wygłosił swoje exposé. Poruszył tam kilka kluczowych tematów, z bezpieczeństwem narodowym na czele. Przemówienie spotkało się z dużym rozgłosem w mediach. Okazuje się, że Sikorski ma do niego dosyć duży dystans i postanowił w nietypowy sposób je podsumować w sieci. W mediach społecznościowych pojawił się wpis na jego koncie, który może wielu wręcz zaszokować, a co najmniej zdziwić.

Otóż w opublikowanym w piątek wpisie widzimy krótkie nagranie wideo z podzielonym ekranem. W górnej jego części znajduje się Radosław Sikorski, a w dolnej… jego postać wykreowana w Robloxie podczas sejmowego wystąpienia, a dokładniej treścią jest podsumowanie exposé. Wpis Ministra, który pokazuje swoją postać w grze wideo zaskoczyła obserwujących na platformie X.

Jak to bywa w przypadku aktywności polityków w mediach społecznościowych, w sekcji komentarzy nie brakuje również głosów krytyki ze strony użytkowników z przeciwnej strony politycznej względem Sikorskiego. Jednak jest to kolejny sygnał do tego, że polscy politycy coraz mocniej interesują się tematyką gier i w kolejnych latach polityczne postulaty kierowane do graczy mogą występować coraz częściej.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Assassin's Creed Hexe - Tom Henderson uspokaja po odejściu reżysera

Wszyscy chcą robić tę grę


Informacja o odejściu Clinta Hockinga, weterana branży odpowiedzialnego wcześniej za Watch Dogs: Legion czy Far Cry 2, mogła zaniepokoić fanów czekających na nową jakość w serii. Zazwyczaj zmiana na stanowisku reżysera w trakcie produkcji zwiastuje kłopoty, chaos organizacyjny lub konieczność przebudowywania gry od podstaw.

Jednak Tom Henderson szybko ostudził te obawy, publikując zakulisowe informacje o faktycznym stanie projektu. Według jego wiedzy Hexe wyróżnia się na tle innych produkcji Ubisoftu tak wysoką jakością wczesnych wersji, że przyciąga pracowników z innych oddziałów firmy.

Dziennikarz podkreślił to w swoim wpisie na platformie X, cytując opinie płynące bezpośrednio z Ubisoftu. Ostatnie lata nie były dla wydawcy łatwe, a doniesienia o nastrojach wewnątrz firmy rzadko brzmiały tak optymistycznie.

"Niektórzy mogą obawiać się tej zmiany, ale Assassin's Creed Hexe jest tym projektem, przy którym wszyscy w Ubisofcie chcą pracować ze względu na to, jak dobrze się zapowiada" - napisał Henderson.

Zmiana warty na szczycie


Miejsce Clinta Hockinga zajmie Jean Guesdon. Dla wielu weteranów serii to wiadomość lepsza niż samo pozostanie Hockinga. Guesdon pełnił funkcję dyrektora kreatywnego przy Assassin's Creed IV: Black Flag oraz Assassin's Creed Origins. Obie odsłony są przez fanów uznawane za jedne z najlepszych w historii cyklu i uratowały serię przed stagnacją.

Rzecznik Ubisoftu skomentował roszadę personalną w oficjalnym oświadczeniu, dziękując dotychczasowemu reżyserowi za wkład w rozwój koncepcji. "Szczerze dziękujemy Clintowi Hockingowi za jego wizję, wkład twórczy i poświęcenie na przestrzeni lat oraz życzymy mu wszystkiego najlepszego w kolejnym rozdziale" - przekazał przedstawiciel firmy.

Firma zapewniła, że gra "dostarczy czegoś wyróżniającego się w ramach serii Assassin's Creed". Nie podała jednak póki co żadnych konkretnych szczegółów ani nowej daty premiery.

Mrok, czary i liniowa struktura


Assassin's Creed Hexe ma przenieść nas do XVI-wiecznych Niemiec, w sam środek histerii związanej z polowaniami na czarownice. Główną bohaterką zostanie rzekomo Ella, postać władająca nadprzyrodzonymi mocami. To wyraźne odejście od "przyziemnych" zabójców, jakich znamy z wcześniejszych odsłon.

Marc-Alexis Cote z Ubisoftu zapowiadał już wcześniej, że Hexe będzie "bardzo innym typem gry", a przecieki sugerują rezygnację z gigantycznego, otwartego świata na rzecz bardziej liniowej i zwartej struktury. To odpowiedź na krytykę graczy, którzy narzekali na sztuczne wydłużanie rozgrywki w Valhalli czy Odyssey.

Strach elementem rozgrywki


Ciekawie zapowiada się również mechanika rozgrywki, która ma czerpać inspiracje z dodatku Jack the Ripper do Assassin's Creed Syndicate. Mowa o systemie strachu, który pozwoli bohaterce manipulować przeciwnikami i wykorzystywać otoczenie do siania paniki. W XVI-wiecznych Niemczech strach przed czarami służył jako narzędzie kontroli społecznej - Hexe oddaje tę broń w ręce ściganej. Mechanika strachu pojawia się w serii po raz pierwszy od premiery Syndicate w 2015 roku.

Na premierę przyjdzie nam jednak poczekać. Według obecnych planów wydawniczych Hexe zadebiutuje dopiero po premierze wieloosobowego projektu Invictus oraz remake'u Assassin's Creed IV: Black Flag. Oznacza to, że realnym terminem wydania jest rok 2027 lub nawet późniejszy okres. Jean Guesdon przejmuje projekt bez oficjalnie ogłoszonej daty premiery i bez żadnych pokazanych materiałów z rozgrywki.

Czy wiesz, że...


Tytułowa nazwa "Hexe" to po niemiecku "wiedźma", co bezpośrednio nawiązuje do tematyki i miejsca akcji gry. W XVI i XVII wieku na terenach dzisiejszych Niemiec odbywały się jedne z największych procesów o czary w historii Europy.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


  •  

Koniec Overwatcha 2! Blizzard ogłosił nową erę i nową nazwę gry

Na ponad pół roku przed tegorocznym BlizzConem Blizzard zapowiedział Blizzard Showcase, serię transmisji na żywo z udziałem deweloperów czterech najważniejszych gier w portfolio wydawcy - World of Warcraft, Diablo 4, Hearthstone oraz Overwatch. Na pierwszy ogień poszedł World of Warcraft ze swoim State of Azeroth, podczas którego dowiedzieliśmy się o najbliższej przyszłości znanego MMORPG. Następny w kolejce ustawił się Overwatch 2.

Overwatch Spotlight, bo tak oficjalnie nazywa się zorganizowana przez Blizzard transmisja, już za nami. W przeciwieństwie do obfitującego we wcześniej już znane informacje State of Azeroth, Overwatch Spotlight zaserwował graczom kilka ogromnych niespodzianek. Jedna z nich? Zmiana nazwy. Od lutego cyfra z tyłu nazwy znanego shootera zostanie zlikwidowana i Overwatch 2 zostanie po prostu Overwatchem.

10 lutego rozpocznie się nowy sezon Overwatcha. Pierwszy sezon. Blizzard rozpoczyna nowe podejście do modelu sezonowego i planuje w każdym roku kalendarzowym poprzez regularne, duże aktualizacje dostarczać zamknięte historie wewnątrz swojego uniwersum. Pierwszy sezon zadebiutuje z piątką nowych postaci - Tank Domina, DPS-y Anran, Emre oraz dwa supporty: Mizuki i długo wyczekiwany Jetpack Cat.

Gdyby tego było mało, zmienione zostaną voiceline'u, umiejętności postaci przejdą kolejny balans, tryb Stadium otrzyma rekomendowane buildy, aby zmniejszyć barierę wejścia, a interfejs użytkownika przejdzie gruntowny rework. Wszystkie postaci Overwatcha zostały również podzielone na swoje własne "podkategorie". Tanki, DPS-y oraz Supporty będą dzielił się na dodatkowe podgrupy, które niosą ze sobą ekskluzywne właściwości.

Na przestrzeni kolejnych miesięcy czekają nas ponadto nie tylko obszerne aktualizacje i nowe sezony, ale również premiera Overwatcha na Nintendo Switch 2. Blizzard szykuje dla fanów gry naprawdę wiele różnych atrakcji, a biorąc pod uwagę, że BlizzCon 2026 cały czas przed nami, może być to dopiero początek. Rok 2027 ma przynieść Overwatchowi jeszcze większą rewolucję. W jakim kierunku pójdą deweloperzy? Czy powróci koncepcja PvE? Czy może Blizzard będzie chciał zrobić z Overwatcha platformę do różnego rodzaju doświadczeń jak Apex Legends lub Fortnite? Czas pokaże.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Overwatch 2 wyżej od Battlefielda i Call of Duty na Steamie!

Blizzard Showcase zaczyna przynosić coraz większe korzyści. Podczas gdy na State of Azeroth nie dowiedzieliśmy się zbyt wiele nowego na temat przyszłości World of Warcraft, Overwatch Showcase to już zupełnie inna historia. Podczas transmisji dowiedzieliśmy się między innymi, że Overwatch 2 czeka zaraz nowy sezon, gra zgubi dwójkę w swojej nazwie, a na przestrzeni tego roku pojawi się aż 10 nowych postaci.

Co ciekawe, efekty ambitnych planów deweloperów Blizzarda widać jeszcze przed premierą pierwszego sezonu inaugurującego tegoroczną historię Overwatcha 2. W momencie pisania tego artykułu do gry zalogowanych jest 69 604 osoby, a rekord z ostatnich 24 godzin wynosi 69 881 osób. Tak wysokie wyniki widzieliśmy wcześniej tylko blisko trzy lata temu, w sierpniu 2023 roku, kiedy gra oficjalnie zadebiutowała na Steamie.

Dane ze Steam pokazują, że Overwatch przewyższył nie tylko liczbę graczy Battlefield 6, który niedawno bijąc różne rekordy, przyciągał setki tysięcy graczy podczas premier i beta-testów, ale także Call of Duty, które na Steamie składa się na Black Ops 7 oraz Warzone. Choć statystyki Steam nie obejmują całej społeczności graczy (bo np. część Overwatch gra przez Battle.net, jak i na konsolach), sam fakt, że nowy rekord padł właśnie na platformie Valve, jest istotnym wskaźnikiem rosnącego zaangażowania społeczności.

Overwatch 2 od premiery utrzymuje się co prawda w rankingu TOP50 gier na Steamie z największą liczbą aktywnych graczy w danym momencie, ale teraz notuje jeszcze wyższe wyniki. Jeśli podobne tendencje mają miejsce na konsolach czy nawet Battle.necie, początek nowej strategii Blizzarda zapowiada się obiecująco. Co równie istotne, pierwszy sezon zadebiutuje dopiero w przyszłym tygodniu i właśnie to wydarzenie powinno przyciągnąć do gry rekordowe liczby osób.

Zobaczymy, jak zostanie przyjęta nadchodząca premiera nowego sezonu, ale w oczekiwaniu na aktualizację warto pomyśleć, jak długą drogę przeszedł Overwatch 2. Premiera na Steamie była katastrofalna, czego konsekwencje widać do teraz - niecałe 30% pozytywnych opinii. Pod koniec 2024 roku z kolei pojawił się Marvel Rivals. Nowy hero shooter, który do teraz cieszy się dużym zainteresowaniem, szturmem podbił serca fanów, a wiele z nich kategorycznie stwierdziło, że NetEase zabił Overwatcha. Blizzard ewidentnie nie powiedział jednak jeszcze ostatniego słowa.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Nowy mod do Fallouta realizuje wizję Black Isle sprzed 20 lat

Van Buuren miał być wszystkim, co fani pokochali w pierwszych dwóch odsłonach i nie mieć żadnego elementu, który nie podobał się graczom w części trzeciej i kolejnych. A ponieważ nigdy nie powstał, fani serii wytworzyli sobie na jego temat idealistyczną wizję, która nigdy nie miała okazji zderzyć się z rzeczywistością - trudną weryfikacją, która w przypadku tak wielu gier okazywała się być gorzkim rozczarowaniem.

To jednak nie powstrzymało modderów od prób stworzenia swojej wersji Van Buurena. I tak powstał mod na bazie silnika Fallouta 2 za tytułowany Fallout Yesterday. Jednak trzeba pamiętać, że wiele pomysłów z nieukończonego projektu Black Isle wykorzystano w Falloucie: New Vegas - mamy tam m.in. Legion Cezara, Big MT oraz Joshua Grahama. To poddało niektórym myśl - po co męczyć się z robieniem wszystkiego od zera na bazie pierwszych dwóch odsłon serii, skoro są gry, które już mają zaimplementowane niektóre docelowe pomysły?

Niektórzy fani gry z pewnością kojarzą projekt zatytułowany Revelation Blues - demo modyfikacji, które pojawiło się w zeszłym roku. Teraz przemianowano ją na The New West, a poniższy zwiastun został opublikowany chyba w najlepszym możliwym momencie, czyli zaraz po emisji całego drugiego sezonu serialu Amazona Fallout, kiedy to zainteresowanie marką znowu mocno podskoczyło.

Zwiastun ma klimat klasycznych Falloutów i zawiązuje delikatnie fabułę gry - mamy więc więzienie, prowadzone przez sztuczną inteligencję imieniem Odyseusz, z którego będziemy musieli najpierw uciec. Następnie dowiadujemy się o Nowej Zarazie, która opanowała pustkowia. W tle zaś słyszymy Johnny'ego Casha, śpiewającego Wayfaring Stranger.

Więcej informacji o modyfikacji oraz postępach prac nad nią znajdziecie na oficjalnej stronie, a w serwisie Nexus Mods cały czas dostępne jest zeszłoroczne demo.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Brazylijska legenda futbolu w UFL. Utytułowany kraj wkracza do białoruskiej gry

Brazylijska legenda futbolu w UFL. Utytułowany kraj wkracza do białoruskiej gry

Krzysztof Chałabiś

UFL miał być wielkim konkurentem dla eFootball od KONAMI oraz stanowić zagrożenie dla lidera w dziedzinie gier piłkarskich - EA Sports FC. Jednak na razie nic nie wskazuje na to, by białoruska gra miała zawojować rynek. Od początku roku twórcy ze studia Strikerz Inc. dbają o to, żeby zawartość w grze była dynamiczna. Zapowiedziano nową przepustkę bojową.


UFL

UFLmateriały prasowe


Twórcy rozwijają zawartość UFL od początku roku


Od początku 2026 roku w UFL dużo się dzieje. Przed kilkoma tygodniami przedstawiciele Strikerz Inc. zdecydowali się na wprowadzenie przepustki bojowej (Battle Pass) o tematyce afrykańskiej. Jest to bardzo nieoczywisty kierunek, gdyż "Czarny Ląd" nie jest najpopularniejszym kierunkiem piłkarskim, zatem jednocześnie ten kierunek jest dosyć rzadko poruszany przez twórców gier futbolowych. Białoruskie studio postanowiło wykorzystać tę lukę. W ramach przepustki dodano wiele afrykańskich elementów. Nowa zawartość wprowadza m.in. koszulki piłkarskie inspirowane wzorami z Afryki, nowe herby oraz logotypy klubowe czy unikalne elementy dekoracyjne na stadion.

Termin wprowadzenia takiej zawartości nie był przypadkowy. Wówczas w Maroko odbywała się faza pucharowa Mistrzostw Afryki, czyli Puchar Narodów Afryki. W związku z tym oczekiwano, że afrykański klimat w UFL wpasuje się w wydarzenia rozgrywane na prawdziwych boiskach "Czarnego Lądu". Nie minął miesiąc, a zapowiedziano kolejną przepustkę bojową. Tym razem główną tematyką jest Brazylia, a ponadto dodano kartę legendy tamtejszej reprezentacji piłkarskiej.

Nowa przepustka bojowa w UFL


W czwartek na kanale UFL na YouTube udostępniony został krótki zwiastun brazylijskiej przepustki bojowej. Najważniejszym jej elementem jest wprowadzenie do produkcji legendy brazylijskiego futbolu - Cafu. Prawy obrońca broniący w trakcie swojej długoletniej kariery barw takich uznanych klubów, jak m.in. AC Milan czy AS Roma zrewolucjonizował grę na swojej pozycji. Był to defensor o nieprawdopodobnie ofensywnym nastawieniu, dzięki czemu nierzadko asystował przy golach kolegów z drużyny, a także zdarzało mu się samemu trafiać do siatki rywali.

Można nawet śmiało pokusić się o stwierdzenie, że był to jeden z pierwszych wahadłowych w piłce nożnej. Teraz gra wirtualną postacią Brazylijczyka jest możliwa w UFL. Twórcy spodziewają się, że gra legendą z "Kraju Kawy" przyciągnie nowych graczy. Warto wspomnieć, że UFL jest grą free-to-play, lecz wielu recenzentów narzeka na to, że zawiera w sobie zbyt dużo płatnych elementów. Przepustka jest już dostępna dla graczy na konsolach oraz na PC.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Wiedźmin 3 w 180 klatkach przy rozdzielczości 4K? Taki efekt jest możliwy!

Wiedźmin kultowym dziełem polskiej kultury


Wiedźmin od lat uchodzi za jedno z najważniejszych dzieł polskiej kultury ostatnich lat. Saga zapoczątkowana przez Andrzeja Sapkowskiego w formie opowiadań, a później pełnoprawnych tomów. Jednak największą popularność Geralt z Rivii zyskał po tym, jak polskie studio produkujące gry wideo - CD Projekt RED zakupiło prawa do marki i stworzyło "Wiedźmina" w wersji wirtualnej. Gry okazały się być hitem, a szczególnie trzecia część, która otrzymała prestiżowy tytuł Game of the Year na gali The Game Awards w 2015 roku, co jest do dziś największym w historii wyróżnieniem polskiego przemysłu gamingowego.

Od kilkunastu miesięcy wiemy, że Polacy pracują już nad czwartą częścią. Podczas wspomnianej wcześniej gali The Game Awards w 2024 roku pokazano pierwszy filmowy zwiastun produkcji, a według przecieków, już w tym roku ma nadejść ekspansja marketingowa Wiedźmin 4, która powinna rozpocząć się w ciągu najbliższych miesięcy. Jednak zanim nastąpi ta premiera, gracze muszą zadowolić się "trójką". Jeden z kanałów stworzył świetną modyfikację ostatniej gry z tej serii. Trzeba przyznać, że jej wydajność robi wielkie wrażenie.

Odświeżony Wiedźmin 3 zachwyca wydajnością


Nagranie trafiło na kanał Digital Dreams, który zajmuje się publikowaniem zmodyfikowanych gier wideo. Zazwyczaj są to klasyki sprzed kilku lat, które wymagają lekkiego odświeżenia graficznego, by wyglądały jak produkcje z obecnych czasów. Jednak modyfikacja zastosowana przy trzeciej części Wiedźmina jest wyjątkowa. Wszystko dzięki uzyskaniu nadzwyczajnie dobrej płynności, jaką udało się uzyskać twórcom.

Ulepszony Wiedźmin posiada takie funkcje, jak Ray Tracing, który poprawia oświetlenie, cienie oraz całe otoczenie, podbito rozdzielczość do 4K oraz zastosowano ponad 50 innych modyfikacji. Mogłoby się wydawać, że produkcja stanie się trudna do płynnego korzystania, a jest zupełnie odwrotnie. W wielu momentach gameplay przekracza 150 klatek na sekundę, a nawet osiąga zawrotne 180 FPS. Wszystko przy użyciu karty graficznej RTX 5090 FE od Nvidii oraz procesora Ryzen 7 9800X3D. Każdy fan historii z Geraltem w roli głównej powinien koniecznie obejrzeć ten materiał.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Twórcy Battlefielda 6 wytoczyli działa przeciwko oszustom. Pokazano efekty

Powrót Battlefielda odbił się szerokim echem


W ubiegłym roku mieliśmy jeden z najbardziej spektakularnych powrotów, do jakich doszło w branży gier wideo w ostatnich latach. Po czterech latach nieobecności seria Battlefield powróciła do fanów strzelanek. Moment ten był bardzo mocno oczekiwany głównie z powodu nieudanego poprzednika - Battlefielda 2042, który był przez wielu bardzo mocno krytykowany, a nie brakowało również głosów, że była to najgorsza część w historii BF. "Szóstka" powróciła do wojennych korzeni (choć jest to współczesny i fikcyjny, nie historyczny konflikt) początkowo zdobyła serca fanów, o czym świadczył peak graczy na serwerze. W dniu premiery w grze znalazło się jednocześnie ponad 747 tysięcy fanów strzelanki. Jednak z czasem popularność gry systematycznie zaczęła spadać.

Obecnie w peaku dobowym gra ponad 50 tysięcy graczy, co jest dowodzi wyraźnej tendencji spadkowej w cztery miesiące. Opinie wśród użytkowników Steama również nie są specjalnie przychylnie. Zaledwie 67 procent graczy pozytywnie wyraziło się o grze, a recenzję opublikowało przeszło ćwierć miliona użytkowników. Natomiast godnym pochwały jest skuteczna walka EA DICE z cheaterami. Wszystko dzięki systemowi anticheat Javelin. W środę podano statystyki wykrytych oszustów w grudniu.

Świetne wyniki EA Dice w walce z cheaterami


W grach sieciowych jednym z największych wyzwań twórców jest poradzenie sobie z oszustami. Cheaterzy potrafią sprawić, że uczciwi gracze szybko się zniechęcają do rywalizacji i sukcesywnie opuszczają grę, nie chcąc do niej wracać, by stawać do nierównej walki z oszustami, którzy używają nielegalnego oprogramowania. Dlatego dla producentów jednym z najważniejszych zadań jest walka z cheaterami. Okazuje się, że EA Dice bardzo dobrze przygotowało się do tego starcia. Opublikowane dane dotyczące działania systemów anticheat mogą robić ogromne wrażenie.

Według najnowszych danych, w samym grudniu zablokowano ponad 580 tysięcy kont nieuczciwych użytkowników. To jednak nie koniec bardzo dobrych informacji. Zneutralizowano ponad 91 procent dostawców nielegalnych oprogramowań, co oznacza, że możliwość oszustw została znacznie ograniczona. Takie informacje z pewnością wzbudzają większe zaufanie do legendarnej marki FPS-ów, choć przeciwnicy systemu Javelin wytaczają argument ingerencji w jądro systemu, co według niektórych naraża graczy na różne zagrożenia. Jednakże należy przyznać, że tak zdecydowana walka z oszustami powinna być wyłącznie zaliczana do pozytywnych działań producentów.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Skyrim w jakości 8K? Pokazano słynnego RPG w zupełnie nowej odsłonie!

Przejdź na stronę główną INTERIA.PLGry w INTERIA.PL - najlepsze nowe gry, kody, gra

Skyrim w jakości 8K? Pokazano słynnego RPG w zupełnie nowej odsłonie!

Krzysztof Chałabiś

The Elder Scrolls V: Skyrim jest tytułem znanym graczom od wielu lat. Piąta część słynnej serii studia Bethesda Game uznawana jest za jeden z ważniejszych tytułów w historii gatunku RPG. Teraz produkcja została odnowiona w niesamowity sposób. Efekty tego można zobaczyć na YouTube.


The Elder Scrolls V: Skyrim

The Elder Scrolls V: Skyrimmateriały prasowe


The Elder Scrolls V: Skyrim w gronie legendarnych gier wideo


Gra The Elder Scrolls V: Skyrim pojawiła się na rynku już ponad 15 lat temu. Produkcja uznawana jest do dziś za jedną z najlepszych gier w historii gatunku fantasy z otwartym światem. Producenci otrzymali mnóstwo pozytywnych recenzji po premierze. Zarówno środowisko gamingowe, jak i eksperckie oceniło tę grę najwyższymi możliwymi notami. Produkcja studia Bethesda Game otrzymała kilka bardzo wartościowych wyróżnień od rynku gamingowego.

Na VGA 2011 została wybrana "Grą Roku" oraz "Najlepszy RPG". Dwa lata temu producenci postanowili wydać ulepszoną wersję - Anniversary Edition na dziesięciolecie od premiery. To pokazuje, że pomimo wielu lat od wydania pierwotnej wersji, gra budzi nadal spore zainteresowanie wśród graczy. Tym razem jeden z youtuberów postanowił pokazać tę grę w zupełnie nowym wydaniu. Twórca zastosował wiele modyfikacji, które uczyniły legendarną część serii The Elder Scrolls nowoczesną.

Niesamowita przemiana Skyrima na YouTube


Za stworzenie unowocześnienia Skyrima odpowiada założyciel kanału Digital Dreams na YouTube. Profil ten jest subskrybowany przez ponad 178 tysięcy użytkowników platformy. Publikowane na nim są fragmenty gameplayów najczęściej ze starszych produkcji, które są znacznie poprawiane dzięki wdrożeniu specjalnych modyfikacji. Tak też jest w przypadku The Elder Scrolls V: Skyrim. Legendarna gra wygląda wręcz oszałamiająco.

Już w tytule filmu możemy dowiedzieć się, że twórca zastosował ponad 3 100 różnych modyfikacji do gry z 2011 roku. Taka liczba dodatków musiała całkowicie odnowić grę i tak się też stało. Nagranie trwa ponad 10 minut i jest to pokaz iście next-genowej rozgrywki. Gigantyczne wrażenie na graczach mogą zrobić przede wszystkim krajobrazy i cały świat przedstawiony. Oświetlenie i cienie stoją na najwyższym poziomie dzięki zastosowaniu ray tracingu, czyli technologii śledzenia promieni. Polecamy obejrzeć nagranie, gdyż robi ono ogromne wrażenie, biorąc pod uwagę, że zmodyfikowano grę sprzed ponad 15 lat.

Zobacz również:



Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Najnowsze


  •  

Premiera Star Wars: Fate of the Republic dopiero w 2030 roku?

Zimny prysznic od eksperta


Star Wars: Fate of the Old Republic ma być tym, na co społeczność czeka od lat: rozbudowanym RPG akcji dla jednego gracza, w której nasze decyzje realnie kształtują historię. Twórcy z Arcanaut Games nie kryją ambicji, określając swój tytuł mianem duchowej kontynuacji dzieła BioWare z 2003 roku. Ta odważna deklaracja natychmiast rozbudziła apetyty na powrót do jednej z najbardziej cenionych epok w uniwersum Gwiezdnych Wojen.

Entuzjazm szybko ostudził jednak Jason Schreier. Dziennikarz ujawnił na platformie Bluesky informację kluczową dla zrozumienia sytuacji. Studio Arcanaut, odpowiedzialne za projekt, powstało dopiero w 2025 roku. Oznacza to, że gra znajduje się w produkcji krócej niż rok, a więc jest na bardzo wczesnym etapie koncepcyjnym. Schreier bez ogródek stwierdził, że jego "optymistyczna" prognoza daty premiery to… 2030 rok. Całość skwitował żartem, że być może będzie to tytuł startowy na konsolę PlayStation 7.

Ryzyko wczesnych zapowiedzi


Reakcje graczy były natychmiastowe i pełne rozgoryczenia. Wielu komentujących uznało takie ogłoszenia - pozbawione fragmentów rozgrywki czy choćby przybliżonego terminu wydania - za "wydmuszki". Trudno odmówić im racji, zwłaszcza gdy perspektywa debiutu jest tak odległa. Tego typu zapowiedzi służą zazwyczaj budowaniu zespołu i przyciąganiu inwestorów, a dla graczy pozostają jedynie mglistą obietnicą.

Schreier przyznał rację tej perspektywie, dodając trzeźwo, że "połowa z takich projektów... zostaje anulowana". Jako dowód przywołał grę o Wonder Woman od studia Monolith. Zapowiedziano ją w podobnym stylu podczas The Game Awards w 2021 roku, po czym słuch o niej zaginął (a według wielu źródeł projekt ma ogromne problemy). Choć nikt nie przesądza losu Fate of the Old Republic - zwłaszcza z Hudsonem na pokładzie - historia branży uczy, by do tak wczesnych deklaracji podchodzić z dużą rezerwą.

Gwiezdne Wojny nie znikają


Mimo wszystko miłośnicy Gwiezdnych Wojen nie powinni narzekać na nudę, gdyż nadchodzi kilka innych, znacznie bliższych premier. Już w 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz PC zadebiutuje Star Wars: Galactic Racer. Będzie to pierwsza od dwudziestu trzech lat (czyli od Star Wars: Racer Revenge z 2002 roku) pełnoprawna gra wyścigowa w tym uniwersum.

Wiele osób liczy także na premierę Star Wars: Zero Company w 2026 roku. Tytuł ten przeniesie nas w czasy Wojen Klonów i przedstawi taktyczne starcia w systemie turowym. Zanim więc wyruszymy w podróż śladami Revana, galaktyka dostarczy nam jeszcze wielu innych atrakcji.

Czy wiesz, że...


Drew Karpyshyn, główny scenarzysta pierwszego Knights of the Old Republic, napisał również trylogię powieści o Darthie Banie. Książki te, uznawane za jedne z najlepszych w uniwersum Gwiezdnych Wojen, wprowadziły do kanonu słynną Zasadę Dwóch: "Jeden, by posiadać potęgę; drugi, by jej pożądać".


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Lenny Kravitz kontra James Bond. Kultowy muzyk w roli superzłoczyńcy!

W najnowszym zwiastunie wirtualnych przygód Jamesa Bonda, to nie gadżety ani pościgi grają pierwsze skrzypce. 007 First Light od znanego dewelopera - studio IO Interactive - zaczyna od demonstracji przeciwnika, który ma wszelkie predyspozycje, by stać prawdziwą ikoną. Podczas The Game Awards 2025 twórcy postanowili przedstawić światu Bawmę, zupełnie nowego "złola" w uniwersum Bonda i jasno zasugerować, że będzie to jedna z tych postaci, które zdefiniują całą odsłonę.

Władca Aleph


Nowy przeciwnik Bonda nazywa się Bawma i jest postacią stworzoną specjalnie na potrzeby gry. W jego rolę wciela się czterokrotny laureat nagrody Grammy - Lenny Kravitz, który nie tylko użyczy bohaterowi swojego charakterystycznego głosu, ale też wizerunku. Według udostępnionych informacji Bawma to enigmatyczny przywódca Aleph, rozległej sieci handlarzy bronią na czarnym rynku, którzy swoimi zasięgami obejmują całą zachodnią półkulę.

Postać wyróżnia się trudnym do zapomnienia wyglądem - tatuażami w zwierzęce wzory na klatce piersiowej i brzuchu, żółtym garniturem z centkowanymi zdobieniami na ramionach, zestawem pierścieni w kształcie pazurów i elegancką laską. Sposób, w jaki Bawma się wypowiada, prowokuje i bawi się Bondem przywodzą na myśl najsłynniejszych antagonistów serii.

Współczesny pirat


Niech nikogo nie zmyli jego awangardowy styl - już krótki fragment zwiastuna sugeruje, że nowy przeciwnik ma potencjał, by zapisać się w historii marki jako jeden z bardziej rozpoznawalnych wrogów agenta 007, ale jego historia jest znaczne barwniejsza. Bawma określany jest mianem Króla Piratów, który od siedemnastego roku życia piął się po szczeblach kariery w "branży" współczesnego piractwa morskiego. Z czasem przekształcił opuszczony cmentarz statków w Mauretanii w centrum swojego imperium.

W udostępnionym fragmencie można zobaczyć od środka siedzibę główną jego organizacji, w której więziony jest Bond i John Greenway, jego mentor z MI6. Cel wydaje się klarowny: za wszelką cenę nie dopuścić do ingerencji z zewnątrz. Biorąc pod uwagę sytuację w krótkim fragmencie, Bawma zamierza tego dokonać w najbardziej okrutny sposób - przerabiając głównych bohaterów na pokarm dla krokodyli.

Pomimo wielu lat na scenach muzycznych i filmowych, dla Lenny'ego Kravitza udział w grze wideo będzie zupełnie nowym doświadczeniem.

Seria przygód Bonda może pochwalić się niesamowitymi tradycjami w grach wideo, więc wejście do niej z zupełnie nową postacią, jaką jest Bawma, to coś wyjątkowego. Jest magnetyczny i nieprzewidywalny, czai się w nim niebezpieczeństwo, ale ma też serce i cel do działania. To nie jest po prostu człowiek opętany władzą - to ktoś, kto musi walczyć o każdy jej skrawek. Wniesienie tej energii do świata 007 było niesamowite

Hakan Abrak, prezes IO Interactive, podkreśla, że wybór Kravitza nie był przypadkowy i od początku idealnie wpisywał się w wizję twórców.

Obecność Lenny’ego niezwykle dużo wnosi do 007 First Light. To jedyny w swoim rodzaju artysta, o niewiarygodnej charyzmie, który idealnie pasuje do postaci Bawmy. Uchwycił dokładnie to, co sobie wyobrażaliśmy: potężnego człowieka, który budzi zarówno strach, jak i lojalność, i który będzie miał ogromny wpływ na podróż Bonda w świat szpiegostwa

Gadżety Bonda dla graczy


007 First Light zadebiutuje na rynku 27 marca 2026 roku na platformach PC, PlayStation 5, Xbox Series X|S oraz Nintendo Switch 2. Gra jest już dostępna w przedsprzedaży, a zamówienia przedpremierowe oferują darmowy upgrade do Edycji Deluxe.

Ponadto IO Interactive zapowiedziało także Edycję Kolekcjonerską wycenioną na 199,99 dolarów - w większości polskich sklepów dostępna za 1 299 złotych. W zestawie znajdą się:

  • pełna wersja gry,

  • zawartość Edycji Deluxe (pakiety: czterech strojów dla Bonda, skórek gadżetów i jeden skin broni),

  • skórkę stroju Obsidian Gold Suit (w polskie edycji dodatkowo skin złotego pistoletu),

  • replika maski w skali 1:1 (w polskiej edycji złoty pistolet na podstawie z ukrytą skrytką),

  • certyfikat autentyczności,

  • steelbook z magnetycznym zamknięciem.

Historyczny pojedynek?


Wszystko wskazuje na to, że fani Bonda otrzymają dawkę solidnej akcji w szpiegowskim klimacie. Jeśli reszta gry utrzyma tak wysoki poziom, nowa odsłona może okazać się jedną z najbardziej wyrazistych interpretacji przygód Agenta 007 od lat, o której będzie się mówić jeszcze długo po obejrzeniu napisów końcowych - i to nie tylko wśród miłośników serii, bo obecność Lenny'ego Kravitza ma spore szanse przyciągnąć przed ekrany także zupełnie nową publiczność.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Highguard - finałowa zapowiedź TGA 2025. Nowa gra twórców Apex Legends

Jak mówił sam Geoff Keighley, prowadzący The Game Awards 2025, podczas ostatnich chwil tegorocznej gali, często na finałową zapowiedź zostawiane są krótkie teasery, które informują jedynie o trwających pracach nad danym tytułem. Zazwyczaj premiery te są oddalone od nas o długie lata i ma być to tylko początek budowania ekscytacji. W tym roku zrobiono wyjątek od tej reguły i postawiono na grę, która ma zadebiutować już za niecałe dwa miesiące i o której nigdy do tej pory nie słyszeliśmy.

Wildlight Entertainment, założone w 2021 roku studio twórców Apex Legends, Titanfalla oraz Call of Duty: Modern Warfare, od czterech lat po cichu pracowało nad Highguard. Pracowało tak cicho, że wieść o tej premierze okazała się zaskoczeniem dla całej branży gier wideo i przez pewien czas nie byliśmy pewni, na co dokładnie patrzymy. Obszerny trailer rozwiał nieco wątpliwości i zapowiedział oddaloną o zaledwie siedem tygodni premierę - 26 stycznia 2026 roku.

Highguard w międzyczasie doczekał się własnej, oficjalnej strony na Steamie, gdzie możemy przeczytać dokładniej, z czym mamy do czynienia:

Twórcy Apex Legends oraz Titanfall przedstawiają Highguard: raid shootera PVP, w którym gracze będą jeździć, walczyć i raidować jako Wardeni, tajemniczy rewolwerowcy posłani, by uzyskać kontrolę nad mitycznym kontynentem

Niestety reszta elementów opisu nie została jeszcze zaktualizowana i możemy polegać głównie na tym, co zobaczyliśmy podczas The Game Awards 2025. Highguard wygląda na szaloną kombinację elementów fantasy, broni palnych i magicznych umiejętności. Na zwiastunie widzieliśmy tonę akcji, kilka epickich scen przyzywania ogromnych fortyfikacji i przeciwników eliminowanych pojedynczymi strzałami ze strzelb czy rewolwerów. Czy wszystkie te pojedynki to starcia z innymi, prawdziwymi rywalami? Czy może Highguard będzie zawierał również elementy PvE?

Szczególnie do myślenia daje fakt, że to właśnie debiutancka gra Wildlight Entertainment zakończyła ponad 3-godzinną galę w Los Angeles. The Game Awards to jedno z największych wydarzeń gamingowych w każdym roku kalendarzowym, a niektórzy czekają na nie bardziej z uwagi na zapowiedzi i premiery niż na rozdawane w trakcie wydarzenia statuetki. Miejsce na chwilę przed ogłoszeniem Gry Roku zawsze należy do wyjątkowej, często wyczekiwanej przez miliony graczy produkcji. Tym razem zobaczyliśmy jednak nikomu nieznany tytuł, który debiutuje już za niecałe dwa miesiące. Czy Highguard zasługiwało na to miejsce podczas The Game Awards 2025? Przekonamy się już 26 stycznia.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Diablo 4 - Jak już dzisiaj zagrać Paladynem?

Od kilku dni słyszeliśmy spekulacje na temat Paladyna w Diablo 4. Kiedy niespodziewanie, Blizzard przesunął premierę 11 sezonu Diablo 4 na dzień debiutu nowej aktualizacji w Path of Exile 2, stało się jasne, że mają coś dużego do pokazania. Na tyle dużego, żeby móc konkurować o uwagę fanów action RPG z najlepszym reprezentantem tego gatunku na rynku. Spekulacje stały się rzeczywistością w nocy 12 grudnia, podczas The Game Awards 2025.

W drugiej połowie długo wyczekiwanej gali scenę przejął Mephisto, który najpierw naśmiewał się donośnym głosem z obecnych na sali ludzi, a później zniknął sprzed naszych oczu na rzecz epickiego zwiastuna Lord of Hatred. Nowa ekspansja Diablo 4 ma zadebiutować już 26 października, ale nie oznacza to, że do tego czasu nie mamy nic do roboty. Po zapowiedzi dowiedzieliśmy się bowiem, że już teraz, w ramach rozpoczętego o 5:00 sezonu 11, można grać Paladynem.

Jest jednak jeden haczyk - aby odblokować nową klasę postaci, trzeba kupić w przedsprzedaży dodatek Lord of Hatred. Blizzard zdradził już sporo szczegółów na temat kwietniowej ekspansji - mamy otrzymać m.in. nowe drzewko umiejętności, wyższy maksymalny poziom i nowy region oraz kampanię - jednak do preorderu ma zachęcać nie ilość planowanej zawartości, tylko możliwość natychmiastowego odblokowania nowej klasy.


Promocyjna grafika gry Diablo IV Lord of Hatred z postacią paladyna w centralnej części. Otoczona przez wizualizacje przedmiotów i bonusów oferowanych w edycji Ultimate, takich jak stroje, wierzchowce, skórki oraz odblokowania w grze. U góry dodatki dl...

Diablo 4: Lord of Hatredmateriały prasowe


Ile kosztuje więc odblokowanie Paladyna? To zależy. Najtaniej możemy przetestować nową klasę za 174 zł. Wystarczy wejść na preferowaną platformę, znaleźć w sklepie Lord of Hatred w przedsprzedaży i kupić podstawową wersję nadchodzącego dodatku. Po opłaceniu zamówienia i pobraniu ostatniej aktualizacji do Diablo 4, będziecie mogli zalogować się do gry i stworzyć Paladyna w 11 sezonie gry.

Preorder Lord of Hatred dostępny jest jednak również w dwóch, lepszych wersjach. Edycja Deluxe kosztuje 259 zł, a edycja Ultimate 389 złotych. Podobnie jak w przypadku poprzednich tego typu rozwiązań Blizzarda, dodatkowymi atrakcjami droższych wersji gry są głównie przedmioty kosmetyczne. Wersja Deluxe zapewni wam zestaw skinów do Paladyna, dodatkowego peta, mounta, jak i Premium Battle Pass. W wersji Ultimate z kolei, oprócz wszystkich benefitów edycji Standard i Deluxe, znajduje się również 6 zestawów skinów dla różnych klas postaci, portal, kolejny mount, ozdoba na plecy oraz 3 000 Platyny.

Więcej szczegółów na temat poszczególnych edycji gry oraz zawartości Lord of Hatred znajdziecie na oficjalnej stronie Diablo 4.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Gracze Warzone zachwyceni. "To musi zostać w grze!"

Co nowego w Call of Duty: Warzone? Otóż pierwszy, oficjalny sezon. Jak co roku, niedługo po premierze nowego COD-a przyszedł czas na pełną integrację. Do popularnego battle royale Activision trafiły wszystkie bronie z Black Opsa 7, co naturalnie doprowadziło do niemałej rewolucji w mecie. Od kilku dni doświadczeni gracze Warzone zajmują się testami przeróżnych klas postaci, aby sprawdzić, która z nich jest najlepsza.

Jest jednak nowość, która nie została przeniesiona z Black Opsa 7 do Warzone - wall jump. Jedna z większych zmian w tym roku to możliwość odbicia się od ściany, aby wykonać dodatkowy skok. W profesjonalnych rozgrywkach BO7 widzieliśmy już tę mechanikę wykorzystywaną na dziesiątki różnych sposobów, doprowadzając do wyjątkowo emocjonujących sytuacji. Movement może nie być aż tak rozwinięty jak w poprzedniej odsłonie COD-a, ale wall jump robi swoje.

Deweloperzy nie zdecydowali się wprowadzić tej mechaniki do battle royale, a zamiast tego uczynili ją częścią trybu Buy Back, który dostępny jest tylko przez ograniczony czas. Można również używać tam grapple'a, który w połączeniu z "podwójnym" skokiem sprawia mnóstwo frajdy. W efekcie niektórzy gracze już teraz domagają się w rezultacie, aby wall jump został w Warzone na stałe.

"To zdecydowanie najlepsza zabawa, jaką miałem w Warzone od dłuższego czasu. Skakanie po ścianach i grappling hook powinny być domyślnie dostępne" - powiedział jeden z graczy na X, a inny dodał: "To najlepsza wersja Warzone od czasu premiery Verdansk w zeszłym roku".

"Różnica w umiejętnościach, jaką tworzy skakanie po ścianach, jest piękna i MUSI pozostać w Warzone" - zgodził się inny.

Jakie są kontrargumenty? Podniesiona wyżej poprzeczka dla graczy bardziej casualowych. Weteranom Warzone wall jump pozwoli dominować nad słabszymi rywalami i zapewni dodatkowe narzędzie, aby nie dać się nawet dotknąć niektórym przeciwnikom. Nie wszystkim przypadnie to do gustu. Z drugiej jednak strony, jak słusznie zauważa inny użytkownik X, jaka bardziej zaawansowana mechanika w strzelankach nie podnosi poprzeczki?


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Old School Rally ze świetnym debiutem. Gracze wysoko oceniają produkcję

Twórcy gier wideo w ostatnich latach bardzo często grają na nutach nostalgii. Stąd też jesteśmy świadkami wysypu różnych remake'ów czy remasterów dawnych produkcji. Inną drogą poszło niezależne studio Frozen Lake Games. Grecki deweloper stworzył grę wyścigową stylizowaną na podobne tytuły sprzed trzech dekad. Old School Rally jest prawdziwym hitem.

  •  

Książę Persji rozczarował fanów. Nie będzie go na The Game Awards

Fani liczyli, że na The Game Awards 2025 zobaczą wreszcie remake Prince of Persia: The Sands of Time i poznają datę premiery. Niestety, Ubisoft oficjalnie uciął te spekulacje. Deweloper potwierdził, że gra ominie grudniową galę, co jest sporym zaskoczeniem, zwłaszcza w kontekście plotek o jej rychłym debiucie. Co to oznacza dla przyszłości projektu, który i tak miał już pod górkę?

  •