Widok czytania

Nocna prohibicja w całej Warszawie. Radni chcą zakazu sprzedaży alkoholu

Wczoraj, 11 marca (22:47)

​Ostatnie pięć dzielnic pozytywnie zaopiniowało projekt uchwały o nocnej prohibicji w całym mieście, co oznacza, że wszystkie dzielnice chcą wprowadzenia takiego zakazu. Dzielnicowi radni pozytywnie zaopiniowali też zmniejszenie limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu. W czwartek obiema sprawami zajmie się rada Warszawy.

  • Wszystkie 18 dzielnic Warszawy pozytywnie zaopiniowały projekt uchwały o wprowadzeniu nocnej prohibicji w całym mieście.
  • Projekt przewiduje zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach i na stacjach benzynowych w godzinach 22:00-6:00; nie obejmie to strefy wolnocłowej Lotniska Chopina.
  • Przeciwnicy zakazu podkreślają ograniczenie wolności i ryzyko rozwoju nielegalnej sprzedaży alkoholu. 
  • Prezydent Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, potem poparł pilotaż w dwóch dzielnicach, a obecnie rekomenduje wprowadzenie zakazu w całym mieście.
  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze Świata zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Podczas sesji rady Warszawy w lutym radni niemal jednogłośnie przyjęli projekt uchwały w sprawie wystąpienia do dzielnic o opinię w kwestii wprowadzenia nocnej prohibicji w całym mieście.

Do 13 dzielnic, które poparły projekt, w środę dołączyło pięć kolejnych: Śródmieście, Wesoła, Wilanów, Wawer i Żoliborz. Radni Śródmieścia byli jednomyślni - 21 głosów za, tak samo jak radni Wesołej - za 16 radnych, radni Wilanowa - 21 głosów za. 19 radnych Wawra było za, dwie osoby wstrzymały się od głosu. Radni Żoliborza poparli projekt - 16 głosowało za, jedna osoba była przeciw, jedna wstrzymała się od głosu.

Dzielnicowi radni wyrazili też pozytywną opinię na temat zmniejszenia limitu zezwoleń na sprzedaż alkoholu. Projekt uchwały zakłada zmniejszenie limitu zezwoleń w detalu (sklepy) o 310 i zwiększa limit w gastronomii o 20, co w sumie powoduje zmniejszenie łącznego limitu zezwoleń o 290.

Radni pięciu dzielnic dołączyli do kolegów z innych rad dzielnicowych i również wyrazili pozytywną opinię. 12 śródmiejskich radnych było za, 8 przeciw, 1 osoba wstrzymała się od głosu. Radni Wilanowa byli jednomyślni w tej kwestii - 21 głosów za, tak jak radni Wesołej - 16 głosów za. 18 radnych było za, jedna osoba przeciw i jeden radny wstrzymał się od głosu. Głosy podzieliły się również na Żoliborzu - 10 radnych było za, dwóch przeciw, pięciu wstrzymało się od głosu.

W sierpniu dzielnice wyrażały opinię na temat wprowadzenia pilotażu nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ. Spośród 18 dzielnic tylko cztery były za: Praga-Północ, Bielany, Ochota i Śródmieście. 

W pozostałych, głosami w większości radnych Koalicji Obywatelskiej, projekt był opiniowany negatywnie. Radni opozycyjni zarzucali radnym KO, że głosują tak, jak chce szef warszawskich struktur partyjnych. Gdy był przeciw, większość klubowych radnych głosowała przeciw, gdy zmienił zdanie, oni też zmienili zdanie. 

Dzielnicowi radni KO wyjaśniali, że zmienili zdanie, gdyż dane, które spłynęły z pilotażu, pokazują, że wprowadzenie zakazu zwiększyło bezpieczeństwo Warszawiaków i poprawił się komfort życia mieszkańców. Również dyrektorzy SOR-ów odnotowali mniej zgłoszeń na oddziały ratunkowe. Wyjaśniali, że przekonały ich głosy mieszkańców, którzy chcą nocnej prohibicji. Argumentowali, że wprowadzenie nocnej prohibicji na terenie całego miasta ułatwi też pracę stołecznym policjantom, którzy odczuwają braki kadrowe.

Radni wielu dzielnic poruszali temat tzw. małpek, czyli butelek wódki o małej pojemności 100-200 ml, które kupują osoby jadące rano do pracy, czyli w większości w godzinach, kiedy nocna prohibicja już nie obowiązuje. Podkreślali konieczność większej edukacji w tym zakresie. 

Przeciwnicy wprowadzenia zakazu argumentowali, że jest to uderzenie w wolność mieszkańców, zwracali też uwagę na możliwość rozwoju sprzedaży alkoholu niewiadomego pochodzenia. Wprowadzanie nocnej prohibicji w Warszawie przeszło długą drogę, którą zapoczątkował projekt uchwały zaproponowany przez stowarzyszenie Miasto Jest Nasze.

Prezydent miasta Rafał Trzaskowski początkowo był przeciwny zakazowi, jednak zmienił zdanie i zaproponował swój projekt, w którym chciał wprowadzić zakaz na terenie całego miasta, a następnie wycofał się z tego pomysłu i zaproponował wprowadzenie pilotażowo nocnej prohibicji na terenie dwóch dzielnic: Śródmieścia i Pragi-Północ, który miał zacząć obowiązywać od 1 listopada 2025 roku. 

Zgodnie z projektem obecnej uchwały nocny zakaz sprzedaży alkoholu obowiązywałby na terenie całego miasta w godzinach 22-6 i dotyczyłby sklepów i stacji benzynowych. Zakaz nie będzie dotyczył sklepów w strefie wolnocłowej Lotniska Chopina.

Od 1 czerwca nocna prohibicja zacznie obowiązywać także w Płocku. Rok 2025 był rekordowy pod tym względem. Wówczas kilkanaście miast i gmin na Mazowszu wprowadziło bądź podjęło stosowne uchwały wprowadzające nocny zakaz sprzedaży alkoholu. Rok wcześniej nocną prohibicję wprowadziły Ząbki.

  •  

Wrze w stołecznej policji. Funkcjonariusz trafił do aresztu

Wczoraj, 11 marca (20:53)

Funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymali policjanta z komendy na warszawskim Śródmieściu, który jest podejrzewany o popełnienie przestępstwa - dowiedział się reporter RMF FM Michał Krasoń. Policja nie informuje jednak, o jakie konkretnie przestępstwo chodzi.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

Wrze w stołecznej policji. Jak dowiedział się reporter RMF FM Michał Krasoń, funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych Policji zatrzymali policjanta z komendy na warszawskim Śródmieściu. 

Do zatrzymania policjanta doszło w związku z podejrzeniem popełnienia przez niego przestępstwa. Policja nie informuje jednak, o jakie konkretnie przestępstwo chodzi. 

Wiadomo natomiast, że sąd zdecydował już tymczasowym aresztowaniu środmiejskiego policjanta na okres trzech miesięcy.

Z naszych informacji wynika także, że komendant zawiesił policjanta w obowiązkach służbowych.

  •  

Wpadł w mieszkaniu na Mokotowie. To on miał ostrzelać budynek liceum

Wpadł w mieszkaniu na Mokotowie. To on miał ostrzelać budynek liceum

Wczoraj, 11 marca (18:06)

Aktualizacja: Wczoraj, 11 marca (18:27)

Śródmiejscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który dziś rano miał ostrzelać z broni pneumatycznej budynek Liceum Ogólnokształcącego Społecznego Nr 17 przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie - informuje reporter RMF FM Krzysztof Zasada. 43-latek wpadł w mieszkaniu na Mokotowie.

Około godziny 10:00 w Warszawie doszło do groźnego zdarzenia - ktoś ostrzelał budynek Liceum Ogólnokształcącego Społecznego Nr 17 przy ulicy Marszałkowskiej.

Policjanci od razu sugerowali, że strzały oddano z broni pneumatycznej typu wiatrówka.

Reporter RMF FM Krzysztof Zasada informował, że na szybach oraz elewacji budynku mundurowi natrafili na ślady, które świadczyły o tym, że ktoś mógł oddać w stronę wejścia kilka strzałów. Nie było przestrzelin, natomiast koło budynku natrafiono na kilka metalowych kulek.

Co najważniejsze, nikomu nic się nie stało. Dyrekcja szkoły nie podjęła decyzji o przerwaniu lekcji.

Policja od razu rozpoczęła poszukiwania sprawcy bądź sprawców. Wieczorem Krzysztof Zasada poinformował, że śródmiejscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który miał ostrzelać budynek liceum.

To 43-latek, który wpadł w mieszkaniu na Mokotowie. Znaleziono u niego wiatrówkę oraz amunicję.

Trwa wyjaśnianie motywów jego działania.

  •  

Jest praca, nie ma chętnych. Tam znajdziesz zatrudnienie

​Mazowsze cierpi na niedobór pracowników. Aktualnie na rynku pracy brakuje przede wszystkim nauczycieli, kierowców ciężarówek oraz pielęgniarek i lekarzy - informuje reporter RMF MAXX Kamil Puternicki.

  • Mazowsze zmaga się z poważnym niedoborem pracowników - informuje Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie, powołując się na doroczny "Barometr zawodów".
  • Jakich pracowników brakuje najbardziej?
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Niepokojące dane przedstawił Wojewódzki Urząd Pracy w Warszawie na podstawie dorocznego "Barometru zawodów", który uwzględnia zawody nadwyżkowe, czyli te, gdzie konkurencja na rynku jest duża i trudno o zatrudnienie, zawody w równowadze oraz zawody deficytowe, czyli te, z brakiem pracowników z określonym wykształceniem.

W skali całego województwa edukacja notuje naprawdę duże braki - mówi RMF MAXX Katarzyna Nowakowska, rzeczniczka prasowa Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie. Te niedobory dotyczą nauczycieli przedmiotów ogólnych i przedmiotów ścisłych, ale także nauczycieli przedmiotów zawodowych. 

W praktyce wygląda to tak, że nie ma kto uczyć i zaczynają uczyć emeryci, bo po prostu nie ma chętnych, którzy przejęliby po nich tę naukę, a szkolnictwo zawodowe jest potrzebne i się rozwija. Natomiast trudno będzie kształcić brakujących na rynku fachowców, nie mając nauczycieli, bo po prostu nie będzie miał kto ich kształcić - ocenia rozmówczyni RMF MAXX.

Kolejną grupą zawodową, która dziś bez problemu znajdzie zatrudnienie, to kierowcy ciężarówek. W całym kraju są ogromne braki i Mazowsze pod tym kątem nie odbiega - wyjaśnia Katarzyna Nowakowska i dodaje: Mazowsze jest regionem, gdzie jest dużo powierzchni magazynowych. I ciągle ich przybywa. I właśnie z racji tego kierowców samochodów ciężarowych brakuje. Nie ma za to braków, jeśli chodzi o samych magazynierów.

Tegoroczny barometr zawodów wskazuje również na poważne braki w branży medycznej, w placówkach państwowych. Trudne warunki pracy, praca zmianowa, odpływ kadr do sektora prywatnego, gdzie po prostu są lepsze zarobki, to główne przyczyny takiej sytuacji - wylicza Katarzyna Nowakowska. Co ciekawe, chociaż lekarze czy pielęgniarki wybierają stolicę, to i sama Warszawa z ogromnym rynkiem pracy ma deficyty. I nie ma tu problemu, by wspomniane grupy znalazły zatrudnienie - wylicza rzeczniczka Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.

W "Barometrze zawodów 2026" da się zauważyć także poważne braki pracowników służb mundurowych. To jednak nie problem tylko i wyłącznie Mazowsza, a całego kraju. Oni się reklamują, ogłaszają w różnych środkach masowej komunikacji, prowadzą akcje informacyjne i rekrutacje, ale w branży dotyczącej ochrony i bezpieczeństwa niedobry są widoczne - podkreśla Katarzyna Nowakowska w rozmowie z RMF MAXX.

  •  

Awantura domowa, a na balkonie kilogramy narkotyków. Szokujące odkrycie policji

  • Policjanci z warszawskiej Woli zostali wezwani do interwencji w związku z awanturą domową. Na miejscu dokonali zaskakującego odkrycia – na balkonie mieszkania znaleźli niemal 3 kilogramy narkotyków. 30-letni mężczyzna został zatrzymany i trafił do aresztu.

    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

    Do zdarzenia doszło w jednym z lokali na warszawskiej Woli. Policjanci zostali wezwani do awantury domowej. 

    Jak informuje nadkom. Marta Sulowska z wolskiej policji, na miejscu drzwi otworzył 30-letni mężczyzna

    Od razu wyjaśnił, że między nim a jego dziewczyną doszło do sprzeczki, co też potwierdziła obecna na miejscu kobieta, nikt nie potrzebował pomocy medycznej – przekazała Sulowska.

    Podczas interwencji funkcjonariusze wyczuli charakterystyczny zapach, który mógł świadczyć o obecności narkotyków. Ich podejrzenia szybko się potwierdziły. 

    Na balkonie mieszkania leżały dwie torby i karton wypełnione suszem roślinnym. Łączna waga znalezionych substancji wyniosła niemal 3 kilogramy.

    30-latek został natychmiast zatrzymany. Jak się okazało, mężczyzna był już wcześniej notowany za przestępstwa związane z narkotykami. 

    W prokuraturze usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu.

    Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. 

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

  •  

Misiek z Nadarzyna i czterech innych zatrzymanych. W tle nieruchomość za 12 mln zł

  • Mirosław D. znany pod pseudonimem Misiek z Nadarzyna jest wśród pięciu mężczyzn, którzy próbowali siłą wymusić na warszawskim deweloperze przepisanie na nich nieruchomości wartej 12 milionów złotych - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Rozbojowi zapobiegli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, zatrzymując wszystkich podejrzanych.

    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

    Zatrzymano pięciu mężczyzn w wieku od 33 do 70 lat. To obywatele Polski, Rosji, Mołdawii i Ukrainy. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani mieli podjąć próbę wymuszenia rozbójniczego na przedsiębiorcy prowadzącym działalność w sektorze deweloperskim. Wartość nieruchomości, będących przedmiotem "zainteresowania" przestępców wynosiła 12 milionów złotych.

    W trakcie policyjnej akcji znaleziono u podejrzanych siedem jednostek broni, która została przekazana do dalszych badań.

    Funkcjonariusze prowadzący sprawę będą teraz wyjaśniać okoliczności, w jakich zatrzymani weszli w posiadanie zabezpieczonej broni, a także sprawdzać, czy mężczyźni nie są powiązani z innymi sprawami.

    Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie prokurator nadzorujący postępowanie przedstawił im zarzuty usiłowania dokonania wymuszenia rozbójniczego. Mirosław D. znany pod pseudonimem Misiek z Nadarzyna jest wśród pięciu zatrzymanych mężczyzn - wynika z ustaleń naszego dziennikarza.

    Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec wszystkich zatrzymanych, środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

    Spektakularna akcja CBŚP. Policjanci obezwładnili mężczyznę na środku ulicy

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

  •  

Mazowieckie: Dron wojskowy spadł w pobliżu domu

  • Wczoraj, 15 grudnia (22:53)

    Aktualizacja: Wczoraj, 15 grudnia (23:31)

    W Lekowie na Mazowszu wojskowy dron spadł na prywatną posesję - dowiedział się reporter RMF FM Jakub Rybski. Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

    W Lekowie na Mazowszu wojskowy dron spadł na prywatną posesję. Jak dowiedział się nasz reporter, to był najprawdopodobniej mały dron rozpoznawczy, który spadł podczas ćwiczeń polskich żołnierzy w regionie. 

    Z ustaleń naszego dziennikarza wynika, że bezzałogowiec nie uszkodził żadnego budynku i nikomu nic się nie stało.

    Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

  •  

Informatyk z Warszawy miał 40 tys. plików z dziecięcą pornografią

  • Informatyk z Warszawy miał 40 tys. plików z dziecięcą pornografią

    Wczoraj, 10 grudnia (16:51)

    Do 5 lat więzienia grozi 49-letniemu zatrzymanemu informatykowi z Warszawy, o czym poinformowały w środę służby. Mężczyzna posiadał na swoich urządzeniach treści przedstawiające seksualne wykorzystywanie nieletnich. Było to nie mniej niż 40 tys. plików z dziecięcą pornografią. 49-latek jest szesnastą osobą, którą stołeczni kryminalni wytropili i zatrzymali w ostatnich miesiącach za podobne przestępstwa.

    • Warszawscy kryminalni zatrzymali 49-latka, który pobierał z sieci dziecięcą pornografię. 
    • Biegły odkrył ponad 40 tys. plików z materiałami dotyczącymi seksualnego wykorzystywania dzieci, jednak dokładna liczba będzie znana po dokładnej analizie.
    • Mężczyzna, z wykształcenia informatyk, stosował specjalistyczne programy, by ukryć nielegalne dane.
    • 49-latkowi grozi do 5 lat więzienia. Szczegóły akcji znajdziesz poniżej.
    • Wstrząsające jest to, że to już szesnasta zatrzymana w ostatnich miesiącach osoba, która miała związek z dziecięcą pornografią.
    • Bądź na bieżąco. Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

    Śledzący sieć kryminalni z Warszawy namierzyli 49-latka, który pobierał z sieci pliki z dziecięcą pornografią. Mężczyzna został szybko zatrzymany w swoim mieszkaniu w stolicy. Służby zabezpieczyły komputer i macierze dyskowe, których użytkował.

    Biegły z zakresu badań informatycznych, który uczestniczył w przeszukaniu mieszkania, odkrył wstępnie w urządzeniach należących do mężczyzny ponad 40 tys. plików przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci. Dokładna liczba plików będzie znana po przeprowadzeniu dokładnej analizy zabezpieczonych urządzeń. 

    Okazało się, że 49-latek jest z zawodu informatykiem. Starał się jak najlepiej ukryć nielegalne dane, a do pobierania plików wykorzystywał specjalistyczne programy.  

    Mężczyzna usłyszał zarzuty z art. 202 Kodeksu karnego. Grozi mu do 5 lat więzienia. Postępowanie nadzorowane jest przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Śródmieście.

    Mł. asp. Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji poinformował, że 49-latek jest szesnastą osobą, którą służby zatrzymały w ostatnich miesiącach za podobne przestępstwa. Niektórzy z namierzonych przestępców odbywają już karę pozbawienia wolności, a część z podejrzanych przebywa  w tymczasowych aresztach.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

  •  

Co zmieni się w Hali Gwardii? Podpisano umowę na remont budynku i okolicy

Dzisiaj, 9 grudnia (08:32)

Warszawska Hala Gwardii i jej okolica zostaną zmodernizowane. W poniedziałek umowę w tej sprawie podpisał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Inwestycja zostanie zrealizowana w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Prace budowlane mają ruszyć w 2027 roku, a odnowiona hala powinna być gotowa na początku 2028 roku.

  • Warszawa podpisała umowę na modernizację Hali Gwardii i jej otoczenia, a zakończenie prac planowane jest na początek 2028 roku.
  • Historyczny charakter hali oraz funkcja targowa mają zostać zachowane, a kupcy otrzymali propozycje dalszej działalności.
  • Tzw. plac Wielopole zmieni się w zielony skwer z podziemnym parkingiem, a całość inwestycji ma zakończyć się w 2029 roku.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl

Całkowicie zmieniamy centrum Warszawy i to jest element tego planu. To miejsce historyczne, pamiętające czasy carskie i tragedię Powstania Warszawskiego, jak również historyczne czasy zwycięstwa polskich pięściarzy nad Sowietami w 1953 roku - powiedział Trzaskowski.

Modernizacja obejmie nie tylko samą halę, ale także tzw. plac Wielopole  (kiedyś plac targowy przy Żelaznej Bramie, a dziś część Osiedla Za Żelazną Bramą), gdzie powstanie podziemny parking, a obecny teren zamieni się w zielony skwer miejski.

Prezydent Trzaskowski zapewnił, że zachowany zostanie historyczny charakter budynku, w tym m.in. szkółka boksu i sala pamiętająca czasy Feliksa Stamma. W planach jest także utworzenie izby pamięci tego wybitnego trenera.

Władze miasta prowadzą rozmowy z kupcami, którzy obecnie działają w hali. Wszyscy kupcy, którzy zadeklarowali chęć pozostania w tym miejscu, otrzymali od nas ofertę, gdyż bardzo nam zależy, żeby większość z nich została. Część z nich ofertę już przyjęła, kilka osób szuka innego miejsca, kilka osób się jeszcze zastanawia. Nam zależy na tym, żeby wszyscy, którzy chcą, mogli w tym miejscu zostać - powiedział prezydent stolicy.

Podkreślił, że najważniejsze jest teraz, żeby zadbać, by w momencie prowadzenia remontu bazar mógł dalej działać.

Szczegóły inwestycji

  • Modernizacja hali i układu komunikacyjnego: Partner prywatny ma 14 miesięcy od momentu zawarcia umowy na przygotowanie projektu i uzyskanie niezbędnych zezwoleń. Prace remontowe mają zakończyć się w drugiej połowie lutego 2028 roku.
  • Plac Wielopole: Projektowanie i uzyskanie zgód potrwa do 31 miesięcy, a budowa parkingu i zagospodarowanie placu - kolejne 25 miesięcy. Całość ma być gotowa w drugiej połowie lipca 2029 roku.
  • Nowe funkcje placu: Po zakończeniu prac obecny parking zamieni się w zielony skwer z placem zabaw, strefą odpoczynku, strefą bokserską oraz sadzawką nawiązującą do historycznej Osi Saskiej. Parking zostanie przeniesiony pod powierzchnię placu.

Modernizacja hali będzie prowadzona zgodnie z wytycznymi konserwatorskimi. Zachowane i zakonserwowane zostaną m.in. ślady po działaniach wojennych, a nowa antresola nie zakłóci widoku na zabytkowe mury.

  •  

Miejsce na nosze i różne systemy bezpieczeństwa. Warszawa kupuje 120 autobusów

  • Dzisiaj, 9 grudnia (08:01)

    Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie podpisał umowę na zakup 120 nowoczesnych autobusów przegubowych o długości 18 metrów. Dostawy pojazdów rozpoczną się w drugiej połowie 2026 roku i potrwają do 2027 roku. Nowe autobusy będą mogły być wykorzystywane nie tylko do codziennego przewozu pasażerów, ale także – w razie potrzeby, np. podczas klęsk żywiołowych – do ewakuacji osób na noszach. Każdy pojazd zostanie wyposażony w miejsca do montażu czterech noszy, które dostarczy producent.

    • Warszawa zamówiła 120 nowoczesnych autobusów przegubowych z możliwością przewozu osób na noszach w sytuacjach kryzysowych.
    • Nowe pojazdy będą wyposażone m.in. w klimatyzację, udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami oraz panele fotowoltaiczne.
    • Autobusy dostarczy firma Solaris Bus & Coach, a ich wartość to 324 mln zł.
    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl

    Nowe autobusy będą niskopodłogowe, z klimatyzacją, systemem informacji pasażerskiej, miejscami dla wózków inwalidzkich oraz blokadami alkoholowymi dla kierowców. Zadbano także o udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami, m.in. przyciski z alfabetem Braille’a oraz systemy informujące kierowcę o potrzebie rozłożenia rampy lub pochylenia pojazdu.

    Pojazdy napędzane będą silnikami Diesla spełniającymi normę Euro 6, a na dachach zamontowane zostaną panele fotowoltaiczne, które mają ograniczyć zużycie energii.

    Cieszę się, że flota autobusów warszawskiej komunikacji miejskiej powiększy się o 120 przegubowców - podkreśliła dyrektor ZTM Katarzyna Strzegowska. 

    Jak dodała, z autobusów w aglomeracji warszawskiej korzysta rocznie niemal pół miliona osób.

    Przetarg na dostawę pojazdów wygrała firma Solaris Bus & Coach, która dostarczy autobusy za łączną kwotę 324 mln zł. Nowe pojazdy trafią do Miejskich Zakładów Autobusowych.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

  •