Widok czytania

"Dramatyczna porażka polityki USA". Ekspert o konflikcie na Bliskim Wschodzie

Dzisiaj, 8 kwietnia (07:00)

"Bardzo możliwe, że to początek końca tej wojny. Było widać, że Trump chce się na wszelkie możliwe sposoby wycofać" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Jerzy Marek Nowakowski - były ambasador Polski na Łotwie i w Armenii, pytany o dwutygodniowe zawieszenie broni w wojnie USA z Iranem. "Iran zachowuje kontrolę nad cieśniną (Ormuz - przyp. red.), co jest dramatyczną porażką polityki amerykańskiej" - dodał ekspert.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Wygląda na to, że za dość mało skuteczną i niesłychanie kosztowną operację w ostatecznym rozrachunku zapłacimy my, Europejczycy i Azjaci - mówił w Radiu RMF24 Jerzy Marek Nowakowski, pytany o konflikt na Bliskim Wschodzie. 

Reżim irański ochronił swoją pozycję. Iran uzyskuje międzynarodowe potwierdzenie tego, że może zarządzać cieśniną Ormuz - podkreślał były ambasador RP.  Dodał, że pobieranie opłat od statków może stać się trwałym elementem nowego ładu w regionie. Jeżeli zaczną przez dwa tygodnie, nie przestaną później - zaznaczył.

Piotr Salak dopytywał swojego gościa, czy możliwy jest scenariusz wznowienia amerykańskich bombardowań po dwutygodniowej przerwie. Jest możliwy, ale nie jest bardzo prawdopodobny. Widzieliśmy od dłuższego czasu, że Trump szuka pretekstu, żeby się z tej awantury wycofać - odparł Nowakowski. 

Były ambasador RP ocenił, że wojna na Bliskim Wschodzie tylko pogłębiła wcześniej widoczną tendencję separowania się Stanów Zjednoczonych od NATO.

Amerykanie na pewno mają osłabioną pozycję w Europie. Z punktu widzenia Europejczyków widzimy, że Stany Zjednoczone w dowolnym momencie mogą powiedzieć: "Pakujemy plecak i jedziemy do domu, a wy się martwcie" - stwierdził obrazowo Nowakowski. 

Piotr Salak przywołał też w rozmowie głośne słowa Donalda Trumpa, który groził Iranowi "zniszczeniem całej cywilizacji". Czy świat zapamięta tę wypowiedź, pokazującą lekceważenie amerykańskiego przywódcy dla prawa międzynarodowego?

Szacunek do prawa międzynarodowego nie jest największą zaletą Donalda Trumpa - zauważył ironicznie gość Radia RMF24.

Amerykanie nie wiedzieli już, w co mają strzelać w tym Iranie. Zniszczyli to, co mieli na checkliście do zniszczenia. Okazało się, że Iran dalej działa i sprawnie się broni. Wobec tego pojawił się pomysł, żeby dopuścić do pewnego regresu cywilizacyjnego, czyli zniszczyć rafinerie, zniszczyć elektrownie, doprowadzić do klęski humanitarnej o niewyobrażalnych rozmiarach - analizował Nowakowski. 

To, że w ogóle taki pomysł leżał na stole, niestety dobrze nie świadczy o amerykańskiej soft power. Od czasu II wojny światowej nasza narracja była taka, że cywilizowany świat Zachodu broni wartości i zasad. Po czym wychodzi prezydent Stanów Zjednoczonych i mówi, że żadnych wartości i zasad nie ma - podsumował. 

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

Wiceminister energii: Cena paliwa we wtorek powinna być o ok. 1,2 zł niższa

Wiceminister energii: Cena paliwa we wtorek powinna być o ok. 1,2 zł niższa

Poniedziałek, 30 marca (07:00)

W poniedziałek około południa pojawi się maksymalna cena paliw – poinformował w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 wiceminister energii Wojciech Wrochna. Ekspert tłumaczył, że we wtorek na stacjach powinna już obowiązywać cena maksymalna, do której wszyscy sprzedawcy muszą się dostosować. Hurtownicy będą zobowiązani codziennie podać ceny hurtowe, a specjalny algorytm będzie obliczał cenę maksymalną. Miesiąc ulg paliwowych to dla państwa koszt ponad 1,5 mld zł.

Wojciech Wrochna mówił w Radiu RMF24, że publikacja stawek będzie procesem powtarzalnym, opartym na aktualnych danych rynkowych.

We wtorek rano powinna już obowiązywać cena maksymalna, do której będą się musieli dostosować wszyscy sprzedający. Jeżeli będzie wyższa cena, to będzie to działanie niezgodne z prawem, dlatego że ustawa jasno przewiduje, że zakazuje się oferowania sprzedaży paliw po cenach przewyższających ceny maksymalne - tłumaczył.

Resort zakłada, że ceny hurtowe będą weryfikowane każdego dnia, co przełoży się na codzienną aktualizację obwieszczeń.

Za przestrzeganie przepisów odpowiadać będzie Krajowa Administracja Skarbowa. System opiera się na automatycznym raportowaniu danych z punktów sprzedaży.

Krajowa Administracja Skarbowa będzie badać tego typu przypadki i w sytuacji, kiedy będzie to wymagane, będzie nakładać kary. Wszystkie stacje benzynowe wyposażone są w kasy fiskalne, więc to raportowanie sprzedaży też jest na bieżąco. Każda sytuacja będzie badana indywidualnie - mówił gość Piotra Salaka.

Między uchwaleniem ustawy a jej wejściem w życie i rozpoczęciem stosowania systemu jest kilkadziesiąt godzin opóźnienia, ponieważ trzeba było dostosować kasy fiskalne na stacjach.

Wprowadzenie ulg podatkowych oraz sztywnego limitu cenowego generuje koszty po stronie państwa. Wojciech Wrochna określił skalę tych wydatków w relacji miesięcznej.

Szacunek jest taki, że miesiąc obowiązywania takich ulg w zakresie podatków to jest ponad półtora miliarda złotych. To są środki, które rząd musiał wygospodarować w ramach tegorocznego budżetu. Im dłużej taka sytuacja potrwa, tym więcej będzie nas to kosztować - powiedział wiceminister.

W kontekście dodatkowych wpływów do budżetu, gość Radia RMF24 wspomniał o planach dotyczących opodatkowania podmiotów sektora energetycznego.

Minister finansów i premier zapowiedzieli, że rząd rozważa wprowadzenie podatku od zysków nadzwyczajnych. Tutaj tego typu kryzysy powodują nawet niezakładane przez te spółki wzrosty zysków wynikające ze spreadu (różnicy - red.) pomiędzy ceną hurtową a ceną detaliczną. Prace rozpoczną się w tym tygodniu - poinformował Wojciech Wrochna.

>>> Słuchaj Radia RMF24 <<<

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

​Czy grozi nam wzrost cen? Na to pytanie odpowie członkini Rady Polityki Pieniężnej

​Czy grozi nam wzrost cen? Na to pytanie odpowie członkini Rady Polityki Pieniężnej

Wczoraj, 11 marca (19:00)

Gościem Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24 będzie Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej. Zapytamy ją m.in. o to, jak propozycja Adama Glapińskiego dot. programu "SAFE 0 proc." wpłynie na polską gospodarkę.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Czy propozycja sprzedaży złota przez Narodowy Bank Polski w czasie międzynarodowego konfliktu to dobry pomysł?

Rada Polityki Pieniężnej w marcu zdecydowała o obniżeniu stopy referencyjnej z 4 proc. do 3,75 proc. Czy ta decyzja może być początkiem dalszego luzowania polityki pieniężnej w Polsce? A może w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie stopy procentowe zostaną utrzymane? Czy grozi nam wzrost inflacji?

Kancelaria prezydenta w korespondencji z money.pl potwierdza, że do KPRP wpłynął wniosek prezesa NBP o powołanie Marty Kightley na drugą kadencję członka zarządu i na stanowisko wiceprezesa banku centralnego. Czy zastępczyni Adama Glapińskiego powinna kontynuować pracę w NBP? Jak do tej pory układa się współpraca z Martą Kightley?

Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 do internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, do aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!

Słuchaj Radia RMF24>>>

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

​Czy grozi nam wzrost cen? Na to pytanie odpowie członkini Rady Polityki Pieniężnej

​Czy grozi nam wzrost cen? Na to pytanie odpowie członkini Rady Polityki Pieniężnej

Wczoraj, 11 marca (19:00)

Gościem Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24 będzie Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej. Zapytamy ją m.in. o to, jak propozycja Adama Glapińskiego dot. programu "SAFE 0 proc." wpłynie na polską gospodarkę.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Czy propozycja sprzedaży złota przez Narodowy Bank Polski w czasie międzynarodowego konfliktu to dobry pomysł?

Rada Polityki Pieniężnej w marcu zdecydowała o obniżeniu stopy referencyjnej z 4 proc. do 3,75 proc. Czy ta decyzja może być początkiem dalszego luzowania polityki pieniężnej w Polsce? A może w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie stopy procentowe zostaną utrzymane? Czy grozi nam wzrost inflacji?

Kancelaria prezydenta w korespondencji z money.pl potwierdza, że do KPRP wpłynął wniosek prezesa NBP o powołanie Marty Kightley na drugą kadencję członka zarządu i na stanowisko wiceprezesa banku centralnego. Czy zastępczyni Adama Glapińskiego powinna kontynuować pracę w NBP? Jak do tej pory układa się współpraca z Martą Kightley?

Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 do internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, do aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!

Słuchaj Radia RMF24>>>

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

"Dane wskazują niewielki wzrost". Wiceminister o bezrobociu w Polsce

Wczoraj, 27 lutego (07:02)

Aktualizacja: Wczoraj, 27 lutego (08:22)

"W świetle danych Eurostatu Polska znajduje się w gronie państw z najniższym wskaźnikiem bezrobocia. Młode osoby zarejestrowane w urzędach pracy są tą grupą bezrobotnych, którzy najszybciej znajdują pracę. Powinniśmy patrzeć na dane dla całego kraju i całego rynku" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 prof. Sebastian Gajewski, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej, odnosząc się do sytuacji na rynku pracy. Polityk Nowej Lewicy podkreślił, że "co roku notowany jest niewielki wzrost bezrobocia rejestrowanego". Powołał się na dane Głównego Urzędu Statystycznego.

Gość Rozmowy o 7:00 w Radiu RMF24, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej odniósł się do aktualnej sytuacji na rynku pracy. Notowany jest obecnie wzrost bezrobocia w Polsce. 

W świetle danych Eurostatu Polska znajduje się w gronie państw z najniższym wskaźnikiem bezrobocia. Młode osoby zarejestrowane w urzędach pracy są tą grupą bezrobotnych, którzy najszybciej znajdują pracę. Powinniśmy patrzeć na dane dla całego kraju i całego rynku - stwierdził. Dodał, że wzrost bezrobocia wśród młodych rok do roku wyniósł ok. 1,5 punktu procentowego. To pokazuje, że oczywiście stoją przed nami pewne wyzwania, ale wciąż sytuacja w gospodarce jest bardzo dobra - stwierdził. Zwrócił także uwagę na duże zróżnicowanie terytorialne: od powiatów z bezrobociem przekraczającym 20 proc. po takie, gdzie wskaźnik spada poniżej 1 proc.

Gość Radia RMF24 przyznał także, że bezrobocie wśród młodych jest tradycyjnie wyższe niż w całej populacji, m.in. z powodu wchodzenia na rynek pracy po zakończeniu edukacji i niedopasowania kwalifikacji do potrzeb pracodawców.

W rozmowie poruszono również temat rosnącej liczby zgłoszeń zamiaru przeprowadzenia zwolnień grupowych - najwyższej od 2009 r. Gajewski zaznaczył, że same zgłoszenia nie oznaczają faktycznej skali redukcji etatów. Zgłoszenie zamiaru, jak pokazuje doświadczenie i wszelkie dane, nie przekłada się na rzeczywistość co do liczby zwolnionych osób - tłumaczył.

Jak pracodawca chce zwolnić 500 pracowników, to na końcu zwalnia około 250. I tak jest zawsze - przekonywał wiceminister. Dodał, że w styczniu zwolnienia grupowe objęły nieco ponad tysiąc osób - o jedną trzecią mniej niż rok wcześniej.

Spadek liczby ofert trafiających do urzędów pracy - zdaniem wiceministra - wynika głównie ze zmiany przepisów dotyczących zatrudniania cudzoziemców. Wcześniej pracodawca musiał najpierw zgłosić ofertę do urzędu pracy, nawet jeśli planował zatrudnić konkretną osobę z zagranicy. Obecnie ten obowiązek został zniesiony, co - jak wskazał - zmniejszyło statystyczną liczbę ofert w systemie publicznym.

Polityk Nowej Lewicy na antenie radia kilkukrotnie zapewniał, że rząd dostrzega wyzwania związane ze zmianami na rynku pracy. To nie jest tak, że nie ma problemu, bo problemem z punktu widzenia ministerstwa jest każda osoba, która pozostaje bez pracy - podkreślił.

Wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski komentował w radiu także kwestię doniesień mówiących o cięciach środków w Funduszy Pracy. Sytuacja jest indywidualna i uzależniona od danego powiatu - powiedział. 

Prowadzący rozmowę Piotr Salak przywołał przykład województwa warmińsko-mazurskiego, gdzie - według samorządowców - środki dla urzędów pracy zostały drastycznie ograniczone. Wiceminister przyznał, że sytuacja jest zróżnicowana i zależy od lokalnego poziomu bezrobocia.

Przyznał także, że budżet Funduszu Pracy został zmniejszony decyzją Ministerstwa Finansów. Część środków na te aktywne formy wsparcia jest niższa niż w latach poprzednich - przyznał gość Radia RMF24.

Wiceminister Gajewski zapewnił jednak, że wydatki "roszczeniowe", takie jak zasiłki dla bezrobotnych czy świadczenia przedemerytalne, są w pełni zabezpieczone. Przekonywał, że Fundusz Pracy jest mechanizmem elastycznym i daje możliwość korekt w ciągu roku budżetowego. Mamy w Funduszu Pracy rezerwę. W trakcie roku okazuje się też, że na pewnych zadaniach zostaje więcej pieniędzy i można je przeznaczyć na inne cele - powiedział.

Resort - jak mówił - już w styczniu skierował wniosek do ministra finansów o zmianę planu finansowego Funduszu Pracy. Do zwiększenia środków potrzebna jest zgoda ministra finansów oraz sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Udawało nam się takie rzeczy robić w zeszłym roku. Jestem dobrej myśli - podkreślił Sebastian Gajewski. 

W Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 poruszono także wątek dotyczący zmian w Państwowej Inspekcji Pracy, a więc jednego z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy. Projekt przewiduje m.in. możliwość przekształcania przez inspektorów pracy umów cywilnoprawnych w umowy o pracę.

Na sugestię prowadzącego, że zapowiadany "superexpress" legislacyjny zamienił się w "ciuchcię parową" wiceminister Sebastian Gajewski odpowiedział, że "to nawet nie jest pendolino, tylko to jest Shinkansen". W ten sposób nawiązał do przebiegu prac w Sejmie. Podkreślił, że 70 proc. Polaków uważa, iż umowy cywilnoprawne są nadużywane, a 60 proc. popiera rozszerzenie uprawnień inspektorów pracy.

Zapytany o możliwe weto prezydenta Karol Nawrocki, odpowiedział: Jeżeli pan prezydent zawetuje tę ustawę, to zawetuje jedenaście miliardów złotych powiązanych z tym kamieniem milowym. Dodał, że opóźniony mógłby zostać także cały wniosek o płatność z KPO, opiewający - według niego - na ponad 60 mld zł. 

W rozmowie pojawił się także wątek sprzeciwu części środowisk związkowych wobec projektu zmian w PIP. Prowadzący wskazywał m.in. na krytyczne stanowiska NSZZ Solidarność oraz Forum Związków Zawodowych.

Gajewski odpowiedział, że podczas prac w komisji słyszał przede wszystkim głosy poparcia - zwłaszcza ze strony Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych. W sprzeciwie NSZZ Solidarność widzę element gry politycznej - stwierdził. 

Podkreślił, że część związkowców, nawet tych współpracujących z posłami opozycji, wskazywała konkretne przypadki nadużyć umów cywilnoprawnych i argumentowała za wzmocnieniem kompetencji inspekcji.

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

Prof. Belka: Czas na przyjęcie euro. Ponosimy ogromne koszty utrzymania złotego

Środa, 4 lutego (07:00)

Aktualizacja: Środa, 4 lutego (08:31)

"Polska powinna jak najszybciej zadeklarować chęć przyjęcia euro" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 ekonomista prof. Marek Belka.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Rozmowa Piotra Salaka rozpoczęła się od pytania o aferę Jeffreya Epsteina, o której w ostatnich dniach jest głośno. Premier Donald Tusk powołał bowiem zespół analityczny do zbadania polskich wątków.

Marek Belka pytany o zasadność komisji, powiedział: Powołanie komisji ds. afery Epsteina jest konieczne ze względu na to, że dosyć liczne są tutaj wątki polskie. Może to jest związane z tym, że Epstein ma polskie korzenie i miał kontakty z Polską - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24.

Jego zdaniem cała afera nie jest zainicjowana przez Rosję, jednak pokazuje skalę demoralizacji elit. Dla połowy amerykańskiego elektoratu to jest woda na młyn. Częścią (całej sprawy) był sam Donald Trump, który przewija się tam często - powiedział.

Dalej Piotr Salak rozmawiał z ekonomistą o wprowadzeniu euro w Polsce.

Marek Belka argumentował, że własna waluta wcale nie daje realnej niezależności, a generuje ogromne koszty. Koszty utrzymania złotówki rosną i są bezsensownie wysokie - powiedział. Jego zdaniem przy euro Polska korzystałaby z niższych stóp procentowych. Koszty obsługi długu publicznego byłyby zdecydowanie niższe - dodał.

Komentując politykę gromadzenia złota przez NBP, Belka przyznał, że w obecnych warunkach jest ona racjonalna, choć problem leży głębiej - w samej skali rezerw walutowych.

My dzisiaj mamy prawie bilion złotych rezerw walutowych. Po jasną cholerę, za przeproszeniem? - ocenił. Jego zdaniem to koszt utrzymywania własnej waluty i sztucznie niskiego kursu złotego. To jest olbrzymi koszt utrzymania własnej waluty - powiedział.

Prof. Belka przyznał wprost, że martwi go stan finansów publicznych. Jednocześnie bronił projektu budżetu przygotowanego przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego

Ten budżet jest niedobry, ale jest najlepszy z możliwych w obecnej sytuacji politycznej - powiedział. Zdaniem byłego premiera pole manewru ministra finansów jest bardzo ograniczone - zarówno po stronie podatków, jak i wydatków.

Trudno w dzisiejszej polityce dobierać się do polityki społecznej, do ograniczania różnych przywilejów - wskazał.

Belka zwrócił uwagę, że realne podwyżki podatków już się dokonują, choć w sposób pośredni. Podatki dochodowe rosną z roku na rok poprzez niewaloryzowanie progów podatkowych - przekonywał.

Były premier zgodził się z też tezą, że pozycja ministra finansów nie jest dziś tak silna jak kiedyś. Dzisiaj minister finansów bardziej realizuje założenia polityczne rządu - dodał. Jego zdaniem degradacja tej funkcji zaczęła się w czasie drugich rządów PiS.

Prof. Belka powiedział również, że możliwa jest kolejna umiarkowana obniżka stóp procentowych. Inflacja ustabilizowała się na bardzo niskim poziomie. Jest jeszcze pewna przestrzeń do obniżki - przekonywał.

Według gościa RMF24 dziś nikt nie ma odwagi mówić wprost o konieczności oszczędzania. Nakładliśmy ludziom do głowy, że nie ma czegoś takiego jak brak pieniędzy. I to jest największa szkoda, jaką wyrządził PiS przez te osiem lat - przekonywał. 

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

"Okrutny człowiek". Grzegorz Płaczek ostro o marszałku Sejmu

"Okrutny człowiek". Grzegorz Płaczek ostro o marszałku Sejmu

1 godz. 21 minut temu

Aktualizacja: 9 minut temu

"Włodzimierz Czarzasty jest bezwzględnym politykiem. W sposób cyniczny wykorzystuje władzę, odsuwając przedstawicieli kół od konwentu seniorów" – powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek. Dodał, że marszałek Sejmu jest "okrutnym człowiekiem".

Poseł Konfederacji w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 był pytany m.in. o gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Jego zdaniem wszystko, co da pokój Ukrainie powinno być brane pod uwagę. Na razie mamy wstępne deklaracje. Jeszcze żadne decyzje nie zostały ostatecznie podjęte i również nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące szczegółów realizacji tego, co wczoraj ustalono w Berlinie - mówił Płaczek.

Zdaniem polityka polscy żołnierze nie powinni być wysyłani na Ukrainę.

Polscy żołnierze w ostatnich latach wiele razy wskazywali i potwierdzali, że mogą pomagać Ukrainie, będąc na terytorium Polski. Taki scenariusz (po wojnie - red.) też powinien być brany pod uwagę - stwierdził polityk.

Grzegorz Płaczek przyznał na antenie Radia RMF24, że nie wierzy prezydentowi Wołodymyrowi Zeleńskiemu i Polska powinna bardziej dbać o zabezpieczenie swoich interesów. Jeżeli nie zadbamy teraz, chociażby o możliwość odbudowy Ukrainie po wojnie, to możemy skończyć w takiej sytuacji, że poprzegrywamy wszystkie znaczące przetargi czy starania się o poważne kontrakty na Ukrainie, bo nie będziemy gospodarczo do tego gotowi - mówił.

Zdaniem polityka Konfederacji Polska powinna bardziej zabiegać o zabezpieczenie swoich interesów w zamian za okazaną pomoc. Mówimy tutaj o stu miliardach złotych z punktu widzenia budżetu państwa. Jest to pomoc odczuwalna i jest czymś naturalnym, że państwo może oczekiwać nie tyle wdzięczności finansowej, ile gwarancji jakiejś realizacji swoich oczekiwań - tłumaczył Płaczek.

W tym kontekście skomentował również przekazanie Ukrainie MIG-ów 29. To jest rodzaj transakcji, którą jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować - powiedział Płaczek.

W rozmowie pojawił się również wątek oceny działań aktualnego marszałka Sejmu. Poseł Konfederacji nie szczędził gorzkich słów pod adresem polityka Lewicy. Włodzimierz Czarzasty jest bezwzględnym politykiem. W sposób cyniczny wykorzystuje władzę, odsuwając przedstawicieli kół od konwentu seniorów - stwierdził. 

Podkreślił, że Czarzasty jest "okrutnym człowiekiem".

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

Co dalej z podatkiem katastralnym i przekształcaniem umów? Krzysztof Paszyk w Radiu RMF24

Co dalej z podatkiem katastralnym i przekształcaniem umów? Krzysztof Paszyk w Radiu RMF24

Wczoraj, 10 grudnia (19:00)

Polskie Stronnictwo Ludowe nie zgadza się na rozwiązania zaproponowane przez minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk. PSL uważa, że przygotowany projekt zmian w ustawie o PIP, przyznający inspektorom pracy uprawnienie do przekształcania umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę, łamie konstytucję i szkodzi gospodarce. Co zatem PSL proponuje w zamian? Czy partia rozważa w jakimkolwiek wariancie wprowadzenie podatku katastralnego? O to zapytamy Krzysztofa Paszyka, przewodniczącego klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zapytamy też o niesprzyjające sondaże i rosnącą w siłę partię Brauna. Co się stanie z koalicją po wyborach? Po co kolejne skierowanie ustawy o kryptowalutach do prezydenta bez wprowadzenia żadnych zmian? Czy nie tracimy w ten sposób czasu? Czy dyskusja o rynku kryptowalut to dyskusja rzeczywiście merytoryczna, a może kolejna odsłona przepychanek na linii rząd - prezydent?

Czy potrzebna jest reforma KRUS? Rolnicy płacą za niską składkę zdrowotną? Czy system opieki zdrowotnej jest niewydolny? W jaki sposób go odciążyć? Czy proponowany przez Lewicę podatek zdrowotny to racjonalna oferta dla Polaków?

Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 7:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, aplikację RMF ON i naszych mediów społecznościowych!

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •  

"Pan prezydent Nawrocki poszedł zdecydowanie za daleko"

Dzisiaj, 9 grudnia (07:00)

Aktualizacja: Dzisiaj, 9 grudnia (08:31)

"Wizyta (do Kijowa) powinna odbyć się na początku kadencji prezydenta Nawrockiego. Obecnie to jest rodzaj siłowania dyplomatycznego - tego, kto postawi na swoim" - ocenił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Michał Kobosko, eurodeputowany Polski 2050, zapytany o zaproszenie prezydenta Karola Nawrockiego przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Jego zdaniem pan prezydent w swojej antyukraińskiej polityce "poszedł zdecydowanie za daleko".

Uważam, że powinny się już odbyć wizyty w obie strony. Zełenski podróżuje bardzo intensywnie w sprawach w interesie Ukrainy. Trochę ta sytuacja jest dla mnie patowa - mówił europoseł w Radiu RMF24.

I dodawał: Problem jest dla mnie jednak większy i wpisuje się w antyukraińską retorykę obozu pana prezydenta, która była już widoczna w kampanii prezydenckiej. Później ograniczane były prawa Ukraińców w Polsce i wprowadzanie nastroju, zgodnie z którym Ukraińcy są dla nas jakimś zagrożeniem. Pan prezydent Nawrocki poszedł zdecydowanie za daleko. Ukraina cały czas walczy z okupantem i walczy również o naszą wolność - dodał gość Piotra Salaka.

Według Michała Koboski sytuacja osłabia pozycję Polski na arenie międzynarodowej, co widać m.in. przy rozmowach pokojowych, w których Polska - wbrew logice - nie uczestniczy.

To jest niewytłumaczalne, że Polski nie ma przy tych rozmowach pokojowych. Wdrożenie tego pokoju w Europie będzie się odbywało również z udziałem Polski. Polska będzie współodpowiadała za wdrożenie tego pokoju - zauważył europoseł Polski 2050.

Dopytywany o to, kto nie chce Polski przy stole negocjacyjnym, Kobosko odparł, że "na pewno nie chce nas Rosja". 

Jestem przekonany, że nie jest tak, że nie chce nas Ukraina - dodał, choć przyznał, że relacje Polski z Ukrainą "są różne i symbolizowane tym, co się dzieje między ośrodkami prezydenckimi".

Polityk 2050 mówił, że często, np. w Parlamencie Europejskim, słychać komentarze, że "Warszawa powinna najpierw uporządkować własną politykę zagraniczną".

Jeden z powodów, które słyszę, jest taki, że Polska najpierw powinna... sama dogadać się co do tego, jaką ma politykę zagraniczną - powiedział gość Piotra Salaka. Podkreślił, że brak jedności między rządem a prezydentem osłabia argumenty Polski wobec sojuszników.

Jednocześnie Kobosko zaznaczył, że koalicyjny rząd Donalda Tuska "sprzeciwia się wysyłaniu wojsk na Ukrainę, nawet jako sił rozjemczych. Nie rozmawiamy i nie planujemy wysyłania polskich żołnierzy. Polscy żołnierze nie będą obecni na tej linii rozdziału - przekonywał Kobosko.

W Rozmowie o 7:00 padło także pytanie dotyczące wyborów na lidera Polski 2050. Kobosko potwierdził, że jest kandydatem na szefa partii, ale tylko pod warunkiem, że nie wystartuje Szymon Hołownia. Jeżeli Szymon Hołownia zdecyduje się kandydować, ja nie będę kandydować przeciwko niemu - powiedział gość Piotra Salaka.

Podkreślił, że partia musi się zmienić. Ta partia musi funkcjonować inaczej... Wiele osób pyta, jaką rolę ma pełnić Polska 2050 - wskazał.

Kobosko zarysował też możliwy scenariusz dotyczący funkcji wicepremiera, sugerując, że wybór przewodniczącego partii może mieć wpływ na nominację. Jeżeli Hołownia wygra, logiczne byłoby, że to on znajdzie się w rządzie jako wicepremier - stwierdził europoseł.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

  •