Widok czytania

​Czy system ochrony zdrowia jest w stanie zapaści? Zapytamy wiceprezesa NFZ

​Czy system ochrony zdrowia jest w stanie zapaści? Zapytamy wiceprezesa NFZ

Ile pieniędzy brakuje w tej chwili Narodowemu Funduszowi Zdrowia? Dlaczego dziura w budżecie jest coraz większa, skoro nakłady na zdrowie są rekordowe? Co jest przyczyną kłopotów systemu ochrony zdrowia? Gościem w Popołudniowej rozmowie w RMF FM będzie Jakub Szulc, wiceprezes NFZ.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Czy jedynym wyjściem z sytuacji są cięcia kosztów i limitów? Ile NFZ zaoszczędzi na tych działaniach? Jak długo pacjenci będą czekać na kolonoskopię, rezonans magnetyczny czy tomografię komputerową? Czy kolejki do lekarzy się wydłużą?

Wiceprezesa NFZ zapytamy także, do jakich zmian w systemie powinno dojść i czy jest wola polityczna, żeby zmienić sposób finansowania polskiej służby zdrowia? Czy rozwiązaniem jest podniesienie składki zdrowotnej, a może wprowadzenie podatku zdrowotnego? Jakie jest jego zdanie na temat zmian zaproponowanych w systemie ochrony zdrowia przez PSL i Federację Przedsiębiorców Polskich?

Porozmawiamy także o podwyżkach w systemie zdrowia. Czy ta sprawa nie powinna być uregulowana? Czy tempo wzrostu wynagrodzeń nie powinno zostać spowolnione? M.in. te tematy poruszymy w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.

Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy o godz. 18:02 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych! 

Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube: https://www.youtube.com/@RMF24Video.

  •  

"To nie jest propozycja, to bajkopisarstwo". Konrad Gołota o programie "SAFE 0 proc."

"To nie jest propozycja, to bajkopisarstwo". Konrad Gołota o programie "SAFE 0 proc."

Wczoraj, 11 marca (18:02)

Aktualizacja: Wczoraj, 11 marca (19:19)

"Wszystko, co dzisiaj kupimy, musimy później serwisować i utrzymywać. Na to będą potrzebne duże pieniądze. W propozycji, którą złożyliśmy, a którą przyjął parlament, jest to, że SAFE nie będzie spłacany z budżetu MON. Polski przemysł zbrojeniowy jest w stanie wchłonąć tak duże pieniądze" - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota, odnosząc się do unijnego programu SAFE. Pytany natomiast o prezydencki projekt "SAFE 0 proc.", stwierdził, że "nie jest to propozycja, a bajkopisarstwo". "To jest hucpa polityczna. Z SAFE 0 złotych będzie dokładnie tyle, ile mówię: 0 złotych" - dodał.

Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota był pytany o kwestię związane z unijnym programem wsparcia finansowego na modernizację armii państw członkowskich UE.

Zapewnił, że polski przemysł zbrojeniowy jest w stanie wchłonąć środki, które popłyną do Polski z programu SAFE. Wszystko, co dzisiaj kupimy, to musimy później serwisować i utrzymywać. Na to będą potrzebne duże pieniądze. W propozycji, którą złożyliśmy, a którą przyjął parlament, jest to, że SAFE nie będzie spłacany z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej - stwierdził Gołota.

Dopytywany o to, dlaczego umowy na finansowanie z SAFE nie są podpisywane, powiedział wprost: Czekamy na stabilne źródło finansowania

Zamawiającym jest ministerstwo obrony. Czekamy na stabilne źródło finansowania na podstawie którego, bez konieczności aneksowania, Agencja Uzbrojenia będzie mogła negocjować i podpisywać - stwierdził.

Krytycznie natomiast wiceszef MAP wypowiedział się na temat prezydenckiego programu "SAFE 0 proc.", który we wtorek w formie ustawy trafił do Sejmu RP.

To jest wieloaspektowa hucpa polityczna. Z SAFE 0 złotych będzie dokładnie tyle, ile powiedziałem, 0 złotych - ocenił. Pytany zaś o słowa szefa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, który w środę tłumaczył, w jaki sposób prezydencki program "SAFE 0 proc." miałby zostać sfinansowany, Konrad Gołota stwierdził, że "to nie jest propozycja, a bajkopisarstwo"

To powerpoint - podsumował.

Stwierdził także, że nie wie, skąd szef NBP weźmie pieniądze na ten cel. Od momentu, gdy zmienił się rząd, Narodowy Bank Polski nie wykazuje żadnego zysku - ocenił.

Fundusz SAFE - jak tłumaczył - jest po to, żeby szybko dozbroić armię. Szybko, bo cztery lata dla przemysłu zbrojeniowego to jest bardzo krótki horyzont zamówień, wymagający bardzo intensywnej pracy - podkreślił.  

Jeżeli mamy perspektywę zamówień za 180 miliardów złotych na cztery lata, to wówczas dużo łatwiej można rozplanować inwestycje - dodał.

Na pytanie prowadzącego Piotra Salaka o to, czy ewentualne weto prezydenta ustawy o SAFE spowoduje, że polskie zakłady zbrojeniowe poniosą straty, odpowiedział: Polska obronność, tak jak została zaprojektowana, straci.

Nie będziemy mogli wesprzeć projektów infrastrukturalnych, działań policji i Tarczy Wschód, a bezpieczeństwo to jest cały kompleksowy system. Ewentualne weto prezydenta wobec ustawy ws. programu SAFE mogłoby osłabić system bezpieczeństwa państwa, ale paradoksalnie zwiększyć zamówienia dla zakładów zbrojeniowych - wyjaśnił.

Odmówił za to odpowiedzi na pytanie, ile środków finansowych z programu SAFE może trafić do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Na to pytanie nie mogę odpowiedzieć, dlatego, że lista jeszcze nie jest jawna i dlatego, że będą podpisywane kontrakty. Chętnie na to pytanie odpowiem na początku czerwca - stwierdził.

Potwierdził natomiast, że z programu SAFE trafi w sumie do polskiego przemysłu obronnego państwowego i prywatnego 140 miliardów złotych.

  •  

"Ukraina ma być częścią zachodniej obrony". Ważne słowa wiceministra

"Ukraina ma być częścią zachodniej obrony". Ważne słowa wiceministra

Wczoraj, 15 grudnia (18:02)

Aktualizacja: Wczoraj, 15 grudnia (20:31)

Premier Donald Tusk w Berlinie przedstawi polskie stanowisko wobec Ukrainy członkom tzw. koalicji chętnych. "Chcemy, by Ukraina była częścią Zachodu. Chcemy, by Zachód udzielił Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Chcemy, by Ukraina była częścią zachodniego, europejskiego systemu bezpieczeństwa" - mówił w Popołudniowej rozmowie w RMF FM wiceszef MON Paweł Zalewski. Dlaczego to istotne?

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

W poniedziałek w Berlinie odbywają się rozmowy członków tzw. koalicji chętnych. To nieoficjalny format, skupiający kraje Europy, które chcą zapewnić Ukrainie środki i warunki do obrony przed Rosją oraz zagwarantować przestrzeganie pokoju po zakończeniu działań wojskowych. Wśród zaproszonych na spotkanie znalazł się premier Donald Tusk, który będzie uzgadniał wspólne stanowisko m.in. z Emmanuelem Macronem, Keirem Starmerem czy Giorgią Meloni. Wiceszef MON Paweł Zalewski mówił, jakie postulaty chce zaproponować strona polska w stolicy Niemiec.

Chcemy, by Ukraina była częścią Zachodu. Chcemy, by Zachód udzielił Ukrainie gwarancji bezpieczeństwa. Chcemy, by Ukraina była częścią zachodniego, europejskiego systemu bezpieczeństwa - mówił wiceminister. Co to ma oznaczać w praktyce?

Rosja musi wiedzieć, że jeśli zaatakuje państwa bałtyckie, na pomoc przyjdzie Ukraina - wyjaśnił Zalewski, podkreślając, że nasz uwikłany w wojnę obronną sąsiad dysponuje najlepszą armią w Europie i jedną z najpotężniejszych na świecie.

Zalewski zaznaczył, że dla Polski i całego kontynentu najważniejsze jest, by w chwili zagrożenia Ukraina znalazła się po zachodniej stronie, a nie po rosyjskiej.

Polska pełni istotną rolę w ramach pomocy Ukrainie, ale Paweł Zalewski po raz kolejny podkreślił, że Warszawa nie wyśle tam swoich wojsk. Mamy swoje dylematy bezpieczeństwa, graniczymy z Rosją i Białorusią - argumentował.

Zalewski przekazał też, że możliwe są przyszłe, powojenne rozwiązania, w których siły zachodnie będą bronić Ukrainy przed ewentualną rosyjską agresją. Zaznaczył jednak, że taka opcja wejdzie w życie, jeśli zostanie poparta gwarancjami USA i będzie stanowić część większych ustaleń, mających wzmocnić bezpieczeństwo całej Europy. W ramach tego systemu Ukraina ma być istotnym elementem.

Program SAFE to europejska inicjatywa polegająca na udzieleniu preferencyjnych pożyczek na rozwój przemysłu zbrojeniowego. Budżet programu wynosi około 150 mld euro, a jego głównym beneficjentem ma być Polska, która stara się aż o ponad 43 mld euro z puli.

Według Zalewskiego środki te pozwolą na wsparcie polskiego programu modernizacji armii. To kwestia czołgów, pojazdów opancerzonych, systemów dronowych. Chodzi o to, by część ciężaru finansowania modernizacji przenieść na SAFE - tłumaczył. Wiceminister powiedział, że około 89 proc. pieniędzy ma zostać w polskim przemyśle zbrojeniowym.

Komentując niedawne słowa szefa BBN Sławomira Cenckiewicza, który w RMF FM stwierdził, że należy przywrócić obowiązkową służbę wojskową, Zalewski powiedział: Monitorujemy sytuację. Przez najbliższe 2-3 lata nie będzie to konieczne.

Otoczenie prezydenta oskarża rząd o to, że głowa państwa nie została poinformowana o planach transferu wycofywanych z użytkowania samolotów MiG-29 na Ukrainę. W zamian Polska miałaby otrzymać cenne technologie dronowe i rakietowe.

Mówimy o kilku lub kilkunastu MiG-ach. Ukraińcy już dzielą się z nami technologiami. Obie strony uzgodniły, że za MiG-i Ukraińcy mają nam przekazać technologie dronowe. My wiemy, czego chcemy i przekazaliśmy to Ukrainie. Kijów jeszcze nie określił, czy te MiG-i chce - poinformował wiceszef MON.

Według Zalewskiego przedstawiciele prezydenta byli informowani o rozmowach dotyczących wymiany. Sam zachodzę w głowę, co się stało - komentował zamieszanie komunikacyjne gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM, dodając: Jeśli prezydent nie wiedział o MiG-ach, to dlatego, że jego przedstawiciel mu tego nie powiedział.

Zalewski nie podziela opinii prezydenta Karola Nawrockiego, który twierdzi, że Ukraina przestała partnersko traktować Polskę i uważa pomoc Warszawy za oczywistą.

Myślę, że te słowa nie są prawdziwe. W naszym interesie jest, by Ukraina tej wojny nie przegrała. Uważam, że nie popełniliśmy błędu, pomagając Ukrainie. Decyzja o przekazaniu broni była słuszna - mówił wiceminister.

  •  

Szef BBN: Europa nie jest w stanie sama obronić się przed Rosją

Szef BBN: Europa nie jest w stanie sama obronić się przed Rosją

Wczoraj, 10 grudnia (18:02)

Aktualizacja: Wczoraj, 10 grudnia (19:22)

"Nic mnie w niej nie zaskoczyło. Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA jest w jakimś sensie przepisaniem koncepcji politycznych trumpizmu na kwestie międzynarodowe i bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, które są oparte na dobrze pojętym egoizmie narodowym" – stwierdził w Popołudniowej rozmowie w RMF FM szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Podkreślił, że zgadza się z oceną Europy, zawartą w dokumencie opublikowanym przez Biały Dom. "Europa nie jest w stanie sama obronić się przed Rosją" - stwierdził.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz w Popołudniowej rozmowie w RMF FM odniósł się do kwestii dokumentu nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA, który niedawno opublikował Biały Dom.

Dokument wzbudził wiele kontrowersji, szczególnie w krajach Europy Zachodniej. Niemieckie media określiły go nawet mianem "transatlantyckiego rozwodu z Europą" Donalda Trumpa. Zupełnie inaczej zapowiedź nowej strategii Stanów Zjednoczonych odebrano na Kremlu, gdzie nie ukrywano pozytywnych reakcji.

Pytany na antenie RMF FM o opinię na temat tego dokumentu, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego RP Sławomir Cenckiewicz stwierdził, że "nic go w nim nie zaskoczyło". Nowa Strategia Bezpieczeństwa USA jest w jakimś sensie przepisaniem koncepcji politycznych trumpizmu na kwestie międzynarodowe i bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych, które są oparte na dobrze pojętym egoizmie narodowym - ocenił.

Dopytywany przez prowadzącego Marka Tejchmana o to, czy Europie, która w tej strategii jest wyraźnie krytykowana, nie grozi bycie rosyjsko-amerykańskim kondominium, Sławomir Cenckiewicz zaprzeczył. Myślę, że nam to nie grozi - stwierdził.

Dodał także, że zgadza się z oceną, jaka została zawarta w nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego USA na temat Starego Kontynentu. Unia Europejska jest przeregulowana - powiedział.

Autorzy narodowej strategii amerykańskiej zwracają uwagę na kwestię przeregulowania wszystkiego (przez Unię Europejską - przyp. RMF FM). Cała myśl nowej Strategii Bezpieczeństw USA polega na tym, żeby ta Europa, która chce wszystko regulować, uregulowała wreszcie kwestię swoich samodzielnych zdolności obronnych - wskazał Cenckiewicz.

Gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM odniósł się również do aktualnej sytuacji wojny w Ukrainie. Wyraził obawę, że Polska także może w przyszłości doświadczyć tego, z czym zmaga się obecnie Ukraina ze strony Moskwy.

Dopytywany o to, czy będzie w Polsce wojna, stwierdził, że "obawia się takiego scenariusza". Jeśli ten termin, o którym mówił Donald Tusk, czyli początek roku 2027 (jest realny - przyp. RMF FM), to wojna będzie za kilkanaście miesięcy. Ale nie jest moją rolą straszyć, powołuje się na wypowiedź pana premiera - wskazał.

Szef BBN nawiązał w tym kontekście do słów premiera Donalda Tuska z 25 lipca po jego spotkaniu z amerykańskim generałem Alexusem Grynkewichem, dowódcą wojsk NATO w Europie. Tusk powiedział wówczas, że gen. Grynkewich potwierdził ekspertyzy amerykańskie, iż Rosja będzie gotowa do konfrontacji z Europą już w 2027 roku.

Cenckiewicz na antenie radia stwierdził także, że "Europa nie ma praktycznie żadnych zdolności" by skutecznie obronić się przed potencjalnym atakiem Rosji. 

I to jest różnica mojego stanowiska w stosunku do tych, którzy trochę emocjonalnie już dziś, w 2025 roku, mówią: Ameryka jest passe, Ameryka już się odwróciła, Ameryka jest skończona - powiedział w Popołudniowej rozmowie w RMF FM szef BBN Sławomir Cenckiewicz.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego komentował także kwestie zawarcia rozejmu w konflikcie rosyjsko-ukraińskim, w kontekście planu pokojowego, jakie administracja Donalda Trumpa - po konsultacji z Rosjanami - zaproponowała Ukrainie. 

Uważam, że na dziś Rosjanie nie chcą pokoju. Na podstawie dostępnych informacji wydaje się, że Rosjanie są w ofensywie. Na Amerykanach robi to wrażenie - podsumował gość Popołudniowej rozmowy w RMF FM, szef BBN Sławomir Cenckiewicz - ocenił. 

Na pytanie prowadzącego o to, czy należy odwiesić pobór do polskiej armii, odpowiedział twierdząco. 

To jest częścią w mojej głowie jakby szerszego planu. Musimy zacząć mówić o zagrożeniach wprost, również przez przygotowanie społeczeństwa do zagrożeń (...). Musimy odwiesić zasadniczą służbę wojskową, musimy więcej czasu poświęcać na szkolenie społeczeństwa, na budowę alternatywnych miejsc dla ochrony ludności cywilnej. Myślę, że prezydent chętnie takie ustawy, które by te wszystkie kwestie jakoś popychały do przodu, podpisze - dodał.

  •  

​Czy spory w PiS rozbijają partię? Radosław Fogiel w RMF FM

Czy kłótnie wewnątrz partii bardziej przykuwają uwagę wyborców niż program Prawa i Sprawiedliwości? Kto na sporach zyskuje, a kto traci? Co dalej z tzw. ustawą łańcuchową? Czy głosowanie nad odrzuceniem weta w tej sprawie ma sens? O to m.in. Piotr Salak zapyta swojego gościa Radosława Fogla z Prawa i Sprawiedliwości w Popołudniowej rozmowie w RMF FM.

Naszego gościa zapytamy też o to, co dalej z rynkiem kryptowalut w Polsce, o spory w NBP i o to, czy jego zdaniem prezydent pojedzie do Kijowa na zaproszenie Wołodymyra Zełenskiego.

Na rozmowę Piotra Salaka zapraszamy tuż po godz. 18:00 do RMF FM, internetowego Radia RMF24, na stronę RMF24.pl, aplikacji RMF ON i naszych mediów społecznościowych!

Jeśli nie chcesz, aby umknęła Ci jakakolwiek Rozmowa w RMF, subskrybuj nasz kanał na YouTube https://www.youtube.com/@RMF24Video

  •  

"Rosja się cieszy". Jacek Karnowski o nowej Strategii Bezpieczeństwa USA

"Rosja się cieszy". Jacek Karnowski o nowej Strategii Bezpieczeństwa USA"To bardzo niebezpieczny dokument. Cieszy się z niego chyba tylko Rosja, my się z niego nie cieszymy. Z drugiej strony prezydent Donald Trump o Polsce wyrażał się jak najlepiej" - tak w Popołudniowej rozmowie w RMF FM poseł Koalicji Obywatelskiej Jacek Karnowski ocenił nową Strategię Bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych. Podkreślił, że jeżeli Europa będzie miała silną armię, to "USA będzie się z nami bardziej liczyć".


  •