Telefon będzie śledzić twój organizm. Zegarek do kosza?
Każdy z nas ma w swoim smartfonie przedni aparat do zdjęć oraz wideorozmów. Google chce jednak wzbogacić ten moduł o zupełnie nową funkcję: monitorowanie stanu zdrowia użytkownika. Smartfon zrobi to za nas całkowicie automatycznie. Wystarczy korzystać z telefonu tak jak dotychczas.
Smartfony zmierzą tętno użytkownika za pomocą przedniej kamery
W telefonach znajdziemy mnóstwo zaawansowanych czujników. Większość z nich nie jest jednak dostosowana do mierzenia stanu zdrowia użytkownika. Producenci w przeszłości eksperymentowali z różnymi ciekawymi pomysłami - Samsung w Galaxy S9 był w stanie mierzyć ciśnienie krwi. Wciąż brakuje jednak powszechnej możliwości mierzenia tętna w telefonach.
Skoro większość zegarków potrafi to zrobić, to dlaczego ktoś miałby chcieć mierzyć sobie tętno za pomocą smartfona? Sęk w tym, że nie każdy posiadacz smartfona ma na nadgarstku inteligentny zegarek lub opaskę. Smartfon stanowi istotną część życia większości z nas – mnóstwo osób w ogóle nie rozstaje się ze swoim telefonem.
Google o tym wie i opracował system, który ma na celu wykorzystanie smartfona jako narzędzia do monitorowania stanu zdrowia użytkownika. Rozwiązanie nosi nazwę „pasywnego monitorowania tętna” i bazuje na przedniej kamerze do selfie, analizując zmiany na skórze zachodzące podczas przepływu krwi przez organizm. Dla zwykłego człowieka zmiany te nie są widoczne gołym okiem, ale system korzysta z zaawansowanych algorytmów.
Te analizują 8-sekundowe klipy wideo, przepuszczając je przez sieć neuronową. Na podstawie wytrenowanego modelu rozwiązanie ma przewidzieć obecne tętno użytkownika. Informacje są zbierane z całego dnia – m.in. wtedy, gdy użytkownik odblokowuje swój telefon za pomocą rozpoznawania twarzy. Rozwiązanie może jednak analizować informacje również podczas zwykłego, codziennego użytkowania, aby stale szacować tętno.
Podejście Google’a nie wymaga od użytkownika wykonywania żadnych dodatkowych kroków. Nie trzeba samodzielnie inicjować pomiaru. Wszystko dzieje się automatycznie, a algorytmy precyzyjnie wykrywają i szacują tętno spoczynkowe.
Czytaj też:
To wciąż system, który nie wyszedł poza laboratoria
Do opracowania systemu wykorzystano ponad 350 tys. nagrań wideo pochodzących od ok. 700 osób. Rozwiązanie dotychczas działało w laboratoryjnych, mocno kontrolowanych warunkach. Mimo to jego efektywność zaskoczyła samych twórców. Użytkownicy, którzy brali udział w testach, korzystali jednocześnie z opaski Fitbit mierzącej tętno w klasyczny sposób, co pozwoliło potwierdzić dokładność algorytmu.
Wdrożenie tej technologii do seryjnie produkowanych smartfonów to jednak perspektywa wielu lat. Trudno powiedzieć, czy Google w ogóle zdecyduje się na wprowadzenie jej na stałe do naszych telefonów.
Obserwuj nas w Google Discover
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.




















