Widok normalny

Otrzymane przedwczoraj Najnowsze wiadomości - TVN24

Pogoda na dziś - czwartek, 12.03. Wyciągnijcie parasole

12 marca 2026, 02:00
shutterstock_2405034483_1

Prognoza pogody na czwartek

Źródło: tvnmeteo.pl

Pogoda na dziś, czyli na czwartek, 12.03. Aura będzie pochmurna i deszczowa prawie w całym kraju. Na termometrach zobaczymy kilkanaście stopni Celsjusza.

Czwartek będzie pochmurny. Od zachodu w głąb kraju wędrować mają przelotne opady deszczu do 2-4 l/mkw. Do wieczora padać nie będzie tylko na krańcach południowo-wschodnich. Jeśli chodzi o temperaturę, to będzie maksymalnie od 12 st. C na Nizinach Szczecińskiej i Wrocławskiej, przez 13-15 st. C w centrum kraju, do 17 st. C na Podkarpaciu. Słaby i umiarkowany wiatr powieje z południowego zachodu i zachodu.

Klatka kluczowa-285079

Prognoza pogody na czwartek

Źródło: tvnmeteo.pl

Warunki biometeo

Najniższa wilgotność powietrza spodziewana jest na północnym zachodzie i zachodzie kraju. Nie przekroczy tam 60 procent. Najwyższa zapanuje w pasie od Małopolski po Suwalszczyznę. Tam osiągnie ponad 80 procent. W większości kraju warunki biometeo okażą się niekorzystne. Przechodzić w neutralne będą jedynie w pasie od Dolnego Śląska po Pomorze.

Klatka kluczowa-285126

Warunki biometeo

Źródło: tvnmeteo.pl

Pogoda na dziś - Warszawa

Czwartek przyniesie mieszkańcom stolicy umiarkowane i duże zachmurzenie. Po południu popada przelotny deszcz. Temperatura osiągnie maksymalnie 15 st. C. Powieje słabo i umiarkowanie z południowego zachodu. Ciśnienie będzie się wahać, w południe wyniesie 1007 hPa.

Pogoda na dziś - Gdańsk, Gdynia, Sopot

W czwartek w Trójmieście wystąpi umiarkowane i duże zachmurzenie, któremu towarzyszyć będą przelotne opady deszczu. Termometry pokażą maksymalnie 13 st. C. Powieje umiarkowany wiatr z zachodu. Ciśnienie będzie się mocno wahać, w południe wyniesie 1018 hPa.

Pogoda na dziś - Poznań

W czwartek mieszkańcy Poznania mogą spodziewać się umiarkowanego i dużego zachmurzenia oraz przelotnego deszczu. Po południu opady zanikną. Słupki rtęci wskażą maksymalnie 13 st. C. Powieje umiarkowanie z zachodu. Ciśnienie będzie rosnąć, w południe osiągnie 1010 hPa.

Pogoda na dziś - Wrocław

Czwartek przyniesie we Wrocławiu umiarkowane i duże zachmurzenie oraz przelotny deszcz. Po południu opady będą zanikać. Temperatura maksymalna wyniesie 12 st. C. Powieje umiarkowany wiatr z zachodu. Ciśnienie rośnie, w południe osiągnie 1007 hPa.

Pogoda na dziś - Kraków

W czwartek w Krakowie prognozowane jest umiarkowane i duże zachmurzenie, a po południu - przelotny deszcz. Na termometrach pokaże się maksymalnie 15 st. C. Powieje słabo i umiarkowanie z południowego zachodu. Ciśnienie będzie się wahać, w południe wyniesie 995 hPa.

Autorka/Autor: Arleta Unton-Pyziołek

Źródło: tvnmeteo.pl

Źródło zdjęcia głównego: FotoDax/Shutterstock

Atak na szkołę w Iranie. Nowe informacje ze śledztwa

11 marca 2026, 22:31
Ciała ofiar ataku na szkołę w Minabie - fotografia trzymana na proteście w Belgradzie, który odbył się 10 marca 2026 roku

Nowe nagranie z ataku na szkołę w Minab pokazuje amerykański pocisk manewrujący Tomahawk

Źródło: 2026 Cable News Network All Rights Reserved

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że to siły Stanów Zjednoczonych zbombardowały szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie. Miało to być skutkiem nieaktualnych danych wywiadu wojskowego, gdyż budynek ten był w przeszłości częścią bazy wojskowej.

Jak przekazał dziennik "The New York Times", powołując się na urzędników wtajemniczonych w sprawę, ustalenia Pentagonu mają charakter wstępny, a wiele pytań dotyczących ataku wciąż pozostaje nierozstrzygniętych.

Według gazety szkoła podstawowa dla dziewcząt, która znajduje się obok bazy marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, została wpisana na listę celów przez oficerów Dowództwa Centralnego (CENTCOM) w oparciu o nieaktualne dane agencji wywiadowczej Pentagonu, DIA.

Groby przygotowane dla ofiar izraelskiego-amerykańskiego nalotu na szkołę w Minabie. Zdjęcie udostępnione przez irański departament prasy zagranicznej

Groby przygotowane dla ofiar izraelskiego-amerykańskiego nalotu na szkołę w Minabie. Zdjęcie udostępnione przez irański departament prasy zagranicznej

Źródło: PAP/EPA/HANDOUT

Nieaktualne dane wywiadowcze

"NYT" już wcześniej podawał, że szkoła wchodziła kiedyś w obręb bazy, ale została z niej wydzielona nie później niż w 2016 roku.

Według źródeł dziennika, w "kodach celu", dostarczonych przez Agencję Wywiadu Obronnego (Defense Intelligence Agency), oznaczono budynek szkoły jako cel wojskowy i przekazano takie dane Dowództwu Centralnemu. Śledczy nie rozumieją jeszcze w pełni, w jaki sposób nieaktualne informacje zostały przesłane do CENTCOM ani czy Agencja Wywiadu Obronnego zaktualizowała te dane.

Wcześniej "The Washington Post" donosił, że w układaniu listy celów wojsko wspomagało się systemem Maven, napędzanym przez popularny model AI Claude firmy Anthropic. Według "NYT" śledczy uważają, że błąd był prawdopodobnie wynikiem ludzkiej pomyłki.

Szkoła w Minabie przed i po ataku

Szkoła w Minabie przed i po ataku

Źródło: Vantor/Reuters

Zmieniające się tłumaczenia Trumpa

Komentując sprawę, rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt odparła tylko, że śledztwo wciąż jest w toku.

Prezydent Trump początkowo zrzucał winę za atak na Iran i jego niecelne rakiety. Potem, po ujawnieniu nagrania, na którym widać, że w budynek trafiła rakieta Tomahawk, Trump fałszywie twierdził, że Iran też posiada te pociski. Dociskany, dodał jednak, że nie ma na ten temat wystarczającej wiedzy i zaakceptuje wyniki dochodzenia. W środę prezydent USA utrzymywał, że "nic nie wie" o doniesieniach "NYT" na temat ataku na szkołę w Minabie.

W wyniku uderzenia miało zginąć 175 osób, z czego większość to dzieci. "NYT" ocenił, że jest to z pewnością jeden z najtragiczniejszych w skutkach błędów wojska w ostatnich dekadach.

"Przez trzydzieści parę lat Netanyahu nie mógł znaleźć frajera, a teraz znalazł"

Opracował Filip Czerwiński /akw

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Andrej Cukcic/PAP/EPA

11-latek wypadł z okna. Lądował LPR

11 marca 2026, 21:02
Wędrzyn

11-latek wypadł z okna w Wędrzynie

Źródło: Google Earth

W miejscowości Wędrzyn 11-letni chłopiec wypadł z okna na trzecim piętrze. W wyniku odniesionych obrażeń został przetransportowany do szpitala w Zielonej Górze. Pierwszą informacją o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Policjanci otrzymali zgłoszenie w środę około godziny 15. 11-letni chłopiec wypadł z okna na trzecim piętrze w bloku w miejscowości Wędrzyn w powiecie sulęcińskim - przekazał aspirant Michał Niziałek z komendy policji w Sulęcinie. 

Chłopiec przeżył upadek. - Był przytomny, ale w wyniku obrażeń został przetransportowany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Szpitala w Zielonej Górze - dodał Niziałek.

Policjant nie odpowiedział, czy 11-latek w chwili zdarzenia był w mieszkaniu sam. Trwa ustalenie okoliczności zdarzenia. 

Opracowała Aleksandra Sapeta, lk /akw

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Google Maps

Udostępnij:

Link skopiowany do schowka.

"Ryby końca świata" wypłynęły na plażę

11 marca 2026, 21:01
Wstęgor królewski z Cabo San Lucas

Czterometrowy wstęgor królewski

Źródło: Catalina Island Conservancy

Dwie "ryby końca świata" zostały znalezione na meksykańskiej plaży. Wstęgory królewskie, bo o nich mowa, rzadko kiedy widywane są parami. Wedle dawnych podań ich pojawienie może zwiastować kataklizmy.

Dwa osobniki wstęgora królewskiego zostały wyrzucone na plażę w Cabo San Lucas na meksykańskim Półwyspie Kalifornijskim. Zarejestrowano je na nagraniu opublikowanym w poniedziałek, ale do zdarzenia doszło pod koniec lutego. Wideo pokazuje dwie osoby próbujące pomóc jednemu ze wstęgorów. Wtedy kilka metrów dalej przy brzegu pojawiła się druga ryba.

Jak poinformowała meksykańska prasa, zaskoczyło to świadków, bo niezwykle rzadko zdarza się zobaczyć na powierzchni więcej niż jednego przedstawiciela tego gatunku. Turystom udało się wepchnąć zwierzęta z powrotem do morza.

Królowie głębin

Wstęgor królewski (Regalecus glesne), dawniej nazywany śledziowym królem, to jedna z najdłuższych ryb świata i najdłuższy gatunek ryby kostnoszkieletowej. Dorosłe osobniki zazwyczaj osiągają kilka metrów, ale największy udokumentowany okaz miał ich jedenaście. Ryby mogą ważyć ponad 270 kilogramów.

Srebrzyste ciało wstęgora jest bocznie spłaszczone. Gatunek preferuje głębiny, co sprawia, że obserwacje żywych osobników są niezwykle rzadkie. Wstęgory żywią się planktonem, drobnymi skorupiakami i głowonogami. Podczas żerowania pływają niemal pionowo.

"Ryba końca świata"

Niektóre kultury wierzyły, że ryby te wynurzają się tuż przed wielkimi wstrząsami sejsmicznymi. Stąd też ich przydomek - "ryby końca świata". Legenda o tym, że wstęgory zwiastują koniec świata, zyskała na popularności po trzęsieniu ziemi z 11 marca 2011 roku. Wstrząs o magnitudzie 9 spowodował m.in. awarie w elektrowni jądrowej Fukushima. Wskutek kataklizmu życie straciło prawie 20 tysięcy osób. Analiza porównująca obserwacje tych ryb w Japonii i rejestry trzęsień ziemi nie wykazała jednak statystycznie istotnego związku między pojawieniem się wstęgora a występowaniem dużych aktywności sejsmicznych.

Ich inna potoczna nazwa, "śledziowi królowie", wywodzi się natomiast z dawnych podań rybaków. Wstęgory czasami obserwowane były w towarzystwie ławic śledzi, dlatego wierzono, że przewodzą one mniejszym rybom.

Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka

Źródło: PAP, La Razon Mexico, Florida Museum, British Sea Fishing

Źródło zdjęcia głównego: monicaandco_/IG

Pełnomocniczka rządu: w sprawie SAFE nastąpił zwrot

11 marca 2026, 21:00
Pełnomocniczka rządu: w sprawie SAFE nastąpił zwrot Jeszcze w grudniu ubiegłego roku słyszałam w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego: "super, że pozyskaliście te pieniądze" - powiedziała w "Kropce nad i" w TVN24 Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pełnomocniczka rządu do spraw SAFE. Jej zdaniem Karol Nawrocki teraz kieruje się naciskami Jarosława Kaczyńskiego i badaniami opinii publicznej w tej sprawie.

"Atmosfera dosyć napięta". Minister finansów o spotkaniu z prezydentem

11 marca 2026, 20:07
Wiemy po wczorajszym spotkaniu, ale chyba jeszcze bardziej dobitnie po dzisiejszej konferencji prezesa Adama Glapińskiego, że nie ma żadnego "SAFE zero" - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Relacjonował, że atmosfera na spotkaniu z prezydentem w tej sprawie była "dosyć napięta".

Rosja wspiera Iran poradami, jak atakować dronami. "To robi się coraz bardziej niepokojące"

11 marca 2026, 19:43
Shahed-129

Irańskie drony odrzutowe Hadid-110 (Dalahu)

Źródło: x/Tasnim News Agency CC BY 4.0

Wiedzą, którą Rosjanie zdobyli na wojnie z Ukrainie, Kreml dzieli się z Teheranem. Telewizja CNN przekazała, że Iran otrzymuje od Rosji informacje, jak najlepiej przeprowadzać ataki dronami.

Według źródła CNN - oficera zachodniej służby wywiadowczej - Moskwa dzieli się z Teheranem strategią wykorzystania bezzałogowców, wypracowaną podczas wojny na Ukrainie.

Używanie przez Rosjan w wojnie przeciwko Ukrainie drony Shahed zostały zaprojektowane w Iranie i są masowo produkowane w Rosji. Także Iran korzysta z tego rodzaju dronów - w trwającej obecnie wojnie na Bliskim Wschodzie. Bezzałogowce okazały się skuteczne w pokonywaniu obrony powietrznej krajów regionu.

Aktualnie czytasz: Rosja wspiera Iran poradami, jak atakować dronami. "To robi się coraz bardziej niepokojące"

Rosyjskie wsparcie staje się coraz bardziej konkretne

Media informowały wcześniej o rosyjskim wsparciu wywiadowczym dla Iranu podczas obecnej wojny, umożliwiającym przeprowadzanie ataków na siły USA na Bliskim Wschodzie. Konkretne wsparcie taktyczne może wskazywać na nowy poziom potencjalnie śmiercionośnej pomocy dla Teheranu - podkreśliła CNN.

- To, co było w większej mierze ogólnym wsparciem, teraz robi się coraz bardziej niepokojące. Obejmuje strategie celowania za pomocą dronów, które Rosja zastosowała na Ukrainie - powiedział przedstawiciel zachodniego wywiadu.

Rozmówca odmówił sprecyzowania, o jaką dokładnie pomoc chodzi. CNN zaznaczyła jednak, że Rosja wykorzystuje Shahedy przeciwko Ukrainie falami. Wiele dronów leci w grupie, regularnie zmieniając kurs, by zmylić obronę powietrzną. W ciągu jednej nocy Ukraina może się mierzyć nawet z tysiącem Shahedów.

Iran pokazał nową broń. "Dla Polski to najważniejszy kierunek"

Ukraina pomaga sąsiadom Iranu

W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski napisał w serwisie X, że Rosja zaczęła wspierać irański reżim w zakresie dronów. Ukraina z kolei wysłała na Bliski Wschód ekspertów od przechwytywania bezzałogowców.

Koszt jednego Shaheda to około 30 tysięcy dolarów (około 110 tysięcy złotych). Kijów opracował niewielkie drony przechwytujące, które kosztują około 5 tysięcy dolarów (około 18 tysięcy złotych) za sztukę i mogą być produkowane w szybkim tempie.

We wtorek specjalny wysłannik USA ds. misji pokojowych Steve Witkoff oświadczył, że podczas poniedziałkowej rozmowy telefonicznej Donalda Trumpa i Władimira Putina Rosjanie zaprzeczyli, by przekazywali informacje wywiadowcze Iranowi. Witkoff stwierdził, że "można wierzyć Rosjanom na słowo".

Witkoff wcześniej powiedział, że stanowczo ostrzegał Rosjan przed pomocą Iranowi w atakach na amerykańskich żołnierzy. Prezydent Trump twierdził, że wbrew doniesieniom mediów nic nie wskazuje, by Iran otrzymywał taką pomoc, lecz nawet jeśli tak było, to nie widać tego skutków, bo Iran jest "dziesiątkowany". Trump utrzymywał też, że Rosjanie mogliby powiedzieć, iż USA robią to samo w Ukrainie.

"Przez trzydzieści parę lat Netanyahu nie mógł znaleźć frajera, a teraz znalazł"

Opracował Filip Czerwiński/ft

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Middle East Images/Abaca/PAP

Naukowcy odkryli koci sekret. Tak spadają na cztery łapy

11 marca 2026, 19:36
Kot skaczący, spada na cztery łapy

Kot-chuligan odkręcił kran w ratuszu i spowodował straty liczone w tysiącach euro

Koty spadają na cztery łapy dzięki swoim kręgosłupom. Jak wynika z badań japońskich naukowców, to one pozwalają zwierzętom obracać się w powietrzu bez utraty kontroli.

Jak mówi przysłowie, "koty zawsze spadają na cztery łapy". Chociaż w praktyce nie zawsze im to wychodzi, zwierzęta te cechują się niezwykłą umiejętnością obracania się w powietrzu. Chroni je to przed poważnymi obrażeniami w razie upadku.

Umiejętność ta od setek lat zadziwiała naukowców, ale jej dokładny mechanizm pozostawał tajemnicą. Podczas spadania kręgosłup zwierzęcia skręca się, co może wydawać się sprzeczne z prawami fizyki. Obiekt znajdujący się w powietrzu nie powinien bowiem móc obracać się bez zewnętrznego oddziaływania innego obiektu. Na łamach czasopisma "The Anatomical Record" ukazało się badanie, którego wyniki rzucają nieco światła na kocią tajemnicę.

Sekret tkwi w kościach

Badacze z Uniwersytetu Yamaguchi rozpoczęli swoją analizę od badań kociego układu ruchu. Na kościach pobranych od pięciu martwych osobników sprawdzili, jak różne odcinki kręgosłupa reagują na nacisk i skręcanie.

Za pomocą kamer szybkoklatkowych (czyli rejestrujących bardzo dużo ujęć na sekundę) zespół nagrał również proces spadania zdrowych kotów na miękkie poduszki. Zwierzęta miały czujniki przyczepione do przednich i tylnych łap, co pozwoliło dokładnie monitorować ruch ich ciała.

Kot spada na cztery łapy

Kot spada na cztery łapy

Źródło: Shutterstock

Naukowcom udało się zaobserwować, że kocie kręgosłupy nie są jednakowo giętkie na całej ich długości. Odcinek piersiowy skręca się z łatwością. Kręgi przy bardzo małym wysiłku mogą obracać się o prawie 50 stopni. Kręgosłup lędźwiowy jest natomiast znacznie sztywniejszy i pełni funkcję stabilizatora oraz przeciwwagi, umożliwiając wykonanie obrotu.

Obrót kontrolowany

Jak wyjaśnili badacze, podczas wyrównywania pozycji w powietrzu kot najpierw obraca głowę i przednie łapy w kierunku ziemi, ponieważ kręgosłup piersiowy jest elastyczny, a przednia część ciała jest lżejsza. Sztywny kręgosłup lędźwiowy działa wtedy jak kotwica, umożliwiając kotu zachowanie kontroli. Potem następuje obrót tylnej części ciała.

Odkrycia te mogą mieć większe znaczenie niż tylko wyjaśnienie ciekawej umiejętności kotów. Naukowcy wyjaśnili, że wyniki te mogą udoskonalić modele ruchu zwierząt, pomóc weterynarzom w leczeniu urazów kręgosłupa, a nawet doprowadzić do powstania zwinniejszych robotów.

Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka

Źródło: ScienceX Network, Ars Technica

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Kto skorzysta, kto może stracić. Co warto wiedzieć o SAFE

11 marca 2026, 19:33
Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak produkowany przez Polską Grupę Zbrojeniową

Kołowy Transporter Opancerzony Rosomak produkowany przez Polską Grupę Zbrojeniową

Źródło: Albert Zawada/PAP

Rząd przekonuje, że środki z SAFE są kluczowe dla modernizacji armii oraz bezpieczeństwa państwa. Opozycja krytykuje zasady programu, a prezydent i szef banku centralnego przedstawiają własną propozycję w sprawie finansowania zbrojeń. Kto ma skorzystać na unijnym SAFE, kto może stracić na ewentualnym wecie i czy możliwe jest "zero procent" w przypadku złotego planu NBP? Wyjaśniamy.Artykuł dostępny w subskrypcji

Czym jest program SAFE?

Program SAFE (ang. Security Action for Europe) ma na celu wsparcie państw Unii Europejskiej w zwiększaniu ich zdolności obronnych. Tło to rosyjska agresja na Ukrainę - kraj, który graniczy z państwami UE. Pozyskująca i przekazująca rządom środki Komisja Europejska przewidziała na SAFE 150 mld euro (ponad 630 mld zł) w formie niskooprocentowanych pożyczek. To właśnie niskie oprocentowanie (około 3 procent w skali roku) i długi okres kredytowania są uważane za największe zalety SAFE.

Uderzył w radiowóz, potrącił policjanta

11 marca 2026, 19:26
Mężczyzna został zatrzymany

Do zdarzenia doszło w Sulęcinie

Źródło: Google Earth

Zignorował polecenie zatrzymania się, doprowadził do zderzenia z radiowozem i potrącił policjanta. 28-latek został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.

Pod koniec lutego dzielnicowi z Sulęcina zauważyli podczas patrolu samochód osobowy, którym kierował dobrze im znany mężczyzna. Wiedzieli, że ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Postanowili go zatrzymać.

- Dzielnicowi dali kierującemu wyraźne sygnały świetlne i dźwiękowe do zatrzymania się. 28-latek jednak całkowicie zlekceważył polecenia funkcjonariuszy i podjął próbę ucieczki - wyjaśnia aspirant Mateusz Maksimczyk z Komendy Powiatowej Policji w Sulęcinie.

Zahaczył autem policjanta

Mężczyzna uderzył w radiowóz. - Gdy jeden z policjantów podbiegł do pojazdu, aby uniemożliwić kierującemu dalszą ucieczkę, ten ruszył gwałtownie, zahaczając funkcjonariusza, po czym odjechał - przekazuje Maksimczyk.

Miejsce, w którym może przebywać 28-latek, wskazali sulęcińscy kryminalni. - W trakcie działań funkcjonariusze po raz kolejny zauważyli mężczyznę kierującego samochodem. Na ich widok ponownie podjął desperacką próbę ucieczki, stwarzając realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu - informuje aspirant Maksimczyk.

Pościg nie trwał długo, 28-latek szybko uszkodził samochód.

Mężczyzna został zatrzymany

Mężczyzna został zatrzymany

Źródło: Lubuska policja

- Usłyszał zarzuty dotyczące między innymi wielokrotnego łamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, niezatrzymania się do kontroli drogowej, używania tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu, a także licznych kradzieży paliwa. Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy został przekazany do prokuratury - kończy aspirant Maksimczyk.

Autorka/Autor: Filip Czekała

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Lubuska policja

Zaczęło się na stacji paliw, skończy w sądzie

11 marca 2026, 19:13
53-latek próbował się tłumaczyć, ale to nie dało. Stanie przed sądem

Nie zapłacił za paliwo, odpowie za jazdę bez uprawnień

Źródło: Policja Żuromin

Zatankował paliwo na stacji, ale przy kasie zapłacił jedynie za olej silnikowy. To był początek jego kłopotów. Później próbował tłumaczyć, że nie jechał autem. To nic nie dało. Stanie przed sądem, bo - jak się okazało - nie posiada prawa jazdy.

Na jedną ze stacji paliw w Żurominie przyjechał mężczyzna, który zatankował auto, a następnie przy kasie poprosił o olej silnikowy, za który zapłacił. O paliwie jednak kasjerowi nie wspomniał. Odjechał ze stacji, a sprawą zajęli się policjanci.

"Policjant do spraw wykroczeń ustalił właściciela samochodu. Wezwany na przesłuchanie w sprawie złożonego zawiadomienia o kradzieży paliwa mieszkaniec powiatu żuromińskiego poinformował, że jego zdaniem sprawa jest już nie aktualna, gdyż za paliwo miał już zapłacić" - przekazuje w komunikacie st. asp. Tomasz Łopiński z policji w Żurominie. "Gdy funkcjonariusz poinformował go, że należy wyjaśnić jeszcze wątek kierowania pojazdem przez osobę nieposiadającą prawa jazdy, zaskoczony i zdenerwowany 53-latek zaprzeczył, aby kiedykolwiek kierował samochodem. Stwierdził, że na stację nie przyjechał. Według niego samochód już tam stał, a on tylko go zatankował i nie pamięta, żeby również odjeżdżał, wskazując na… nadgorliwość policjanta" - dodaje.

53-latek próbował się tłumaczyć, ale to nic nie dało. Stanie przed sądem

53-latek próbował się tłumaczyć, ale to nic nie dało. Stanie przed sądem

Źródło: Policja Żuromin

Czeka go wizyta w sądzie

53-latek stracił uprawnienia kilka lat temu za jazdę w stanie nietrzeźwości. W 2024 roku został już raz zatrzymany, gdy prowadził auto.

Teraz stanie przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym bez wymaganych uprawnień w warunkach recydywy.

Grozi mu kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywna do 30 tysięcy złotych oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na okres od sześciu miesięcy do trzech lat.

Autorka/Autor: pop

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: Policja Żuromin

Trump: wyeliminowaliśmy 60 irańskich okrętów minowych

11 marca 2026, 19:04
Cieśnina Ormuz ma wyjątkowe strategiczne znaczenie (NASA)

USA zniszczyły irańskie okręty

Źródło: Reuters

Niemal wszystkie irańskie stawiacze min zostały zniszczone - przekazał prezydent USA Donald Trump. Jego zdaniem transport ropy przez cieśninę Ormuz powinien zostać wznowiony.

Amerykański prezydent został zapytany, czy nadal uważa, że tankowce powinny przepływać przez Ormuz mimo zagrożeń z Iranu.

- Myślę, że powinny. Myślę, że powinny z niej korzystać. Zobaczcie, właśnie wyeliminowaliśmy niemal wszystkie ich okręty minowe w ciągu jednej nocy. Doszliśmy do 60 [zatopionych okrętów - red.] - powiedział Trump. - Nie zdawałem sobie sprawy, że mają taką dużą marynarkę. Powiedziałbym, że jest duża i nieefektywna. Ale każdy z ich okrętów, niemal cała ich marynarka, poszła na dno - dodał.

Trump w poniedziałek wezwał w wywiadzie dla Fox News, by mimo irańskich ataków na tankowce, statki "pokazały trochę odwagi" i przepływały przez cieśninę, bo "nie ma czego się bać".

Ataki na statki w cieśninie Ormuz

Brytyjska agencja ds. bezpieczeństwa handlu morskiego UKMTO powiadomiła w środę, że w cieśninie Ormuz płonie frachtowiec, trafiony niezidentyfikowanym pociskiem. Według UKMTO załodze udało się opuścić statek. Po rozpoczęciu przez USA i Izrael ataków na Iran, kraj ten zapowiedział blokadę Ormuzu.

Odnosząc się do doniesień o rozpoczęciu stawiania min w cieśninie przez Iran, Trump we wtorek ostrzegł Teheran przed tym krokiem, grożąc jeszcze mocniejszymi atakami. W środę ponownie zagroził, że może "choćby tego popołudnia" zniszczyć pewne obiekty, bez których "nigdy nie uda się odbudować tego kraju". We wcześniejszych wypowiedziach sugerował, że chodzi o infrastrukturę energetyczną.

Prezydent USA przekonywał, że wojsko odnosi sukcesy i relacjonował swoją rozmowę z przywódcami państw G7, twierdząc, że jego rozmówcy podzielali jego podziw dla dokonań amerykańskiej armii. Twierdził jednak, że siły USA jeszcze nie dokończyły swojego dzieła w Iranie. Pytany, czy może zakończyć wojnę, pozostawiając nowego przywódcę Iranu, Modżtabę Chemeneiego u władzy, odmówił odpowiedzi.

Trzy statki zaatakowane w środę w Cieśninie Ormuz

Trzy statki zaatakowane w środę w Cieśninie Ormuz

Ceny ropy wzrosły

W związku z konfliktem i blokadą przez Iran cieśniny Ormuz, kluczowej dla eksportu ropy z Zatoki Perskiej, ceny surowca wystrzeliły w poniedziałek do poziomu blisko 120 dolarów za baryłkę, choć następnie spadły do około 90 dolarów.

Rzecznik kwatery głównej irańskiej armii Ebrahim Zolfakari oświadczył w środę, że świat powinien przygotować się na ropę naftową w cenie 200 dolarów za baryłkę. Jak zaznaczył, Iran nie pozwoli, aby nawet jeden litr ropy trafił do Stanów Zjednoczonych, Izraela i ich partnerów. Wcześniej zapowiedział również ataki na instytucje finansowe i bankowe w regionie, powiązane z USA oraz Izraelem.

Kraje członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) jednogłośnie uzgodniły tego samego dnia skierowanie na rynek 400 milionów baryłek ropy naftowej w celu obniżenia cen surowca, które gwałtownie wzrosły w wyniku wojny Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem.

"Dalsze utrzymywanie tego stanu może doprowadzić do recesji w skali światowej"

Opracował Filip Czerwiński/ft

Trump znowu grozi. "Możemy zakończyć cały handel"

11 marca 2026, 18:59
Logo TVN24

Redakcja poleca:

Trump znowu grozi. "Możemy zakończyć cały handel"

Donald Trump

Trump o Hiszpanii

Źródło: TVN24

Donald Trump ponownie zagroził Hiszpanii zerwaniem wymiany handlowej. Prezydent USA oświadczył, wbrew wcześniejszym wypowiedziom swojej rzeczniczki, że Hiszpania "nie współpracuje" z USA w wojnie przeciwko Iranowi.

- Myślę, że oni w ogóle nie współpracują, Hiszpania (...). Nie wiem, co Hiszpania robi, była bardzo zła w stosunku do NATO - powiedział Donald Trump, odpowiadając na pytanie hiszpańskiego korespondenta podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do Kentucky. - Możemy zakończyć cały handel z Hiszpanią. Cały handel - dodał.

Prezydent USA powrócił w ten sposób do groźby, którą wysunął po raz pierwszy w poprzedni wtorek w trakcie spotkania z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem.

Ogłosił wówczas, że zerwie handel z Hiszpanią między innymi za to, że nie pozwoliła ona na wykorzystanie hiszpańskich baz do operacji przeciwko Iranowi.

Dzień później rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt powiedziała jednak, że rząd w Madrycie zgodził się na współpracę z amerykańskim wojskiem, czemu hiszpańskie władze natychmiast zaprzeczyły.

"Czysty chaos" po decyzji Trumpa. Potężne kwoty

Madrycki dziennik "ABC" ocenił jednak później, że rząd Pedro Sancheza pośrednio wspiera Stany Zjednoczone w interwencji na Bliskich Wschodzie, biorąc udział w różnych operacjach w ramach Unii Europejskiej i NATO. Gazeta przypomniała między innymi wysłanie fregaty Cristobal Colon dla wsparcia Cypru czy korzystanie przez USA z bazy NATO we włoskim Neapolu, gdzie znajdują się również hiszpańscy żołnierze.

opracowała Anna Kwaśny

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/YURI GRIPAS / POOL

Jesteś zalogowany na zbyt dużej ilości urządzeń

Limit zalogowanych sesji to 5. Usuń lub wyloguj się z innych urządzeń z karty Twoich urządzeń, aby kontynuować.

Więcej informacji o możliwościach rozwiązania problemu znajdziesz na stronie:pomoc.tvn24.pl

Hakerski atak na szpital i żądanie okupu. Szef MON: placówkę wesprą żołnierze

11 marca 2026, 14:38
Śledztwo Prokuratury Okręgowej w Szczecinie

Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Szczecinie

Źródło: Google Maps

Hakerzy zaatakowali systemy informatyczne szpitala wojewódzkiego w Szczecinie i zażądali okupu. Pracownicy szpitala musieli wrócić do papierowej dokumentacji. Śledztwo w sprawie ataku wszczęła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. Do sprawy odniósł się wicepremier i szef resortu obrony.

Prokurator wyjaśnia, jak doszło do zhakowania systemów informatycznych szpitala w Szczecinie i kto jest za to odpowiedzialny. Wiadomo, że przestępcy za przywrócenie dostępu do zaszyfrowanych danych szpitala zażądali okupu w wysokości kilku milionów dolarów. Prokurator nie ujawnia jednak bliższych informacji.

- Przedmiotem śledztwa jest czyn zabroniony, polegający na zmianie danych informatycznych poprzez ich zaszyfrowanie złośliwym oprogramowaniem - informuje prokurator Julia Szozda z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Wieczorem wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz napisał w serwisie X, że "żołnierze wesprą szpital w przywróceniu i zabezpieczeniu systemów teleinformatycznych".

Przestępcy przeprowadzili cyberatak typu "ransomware". Ominęli zabezpieczenia i zaszyfrowali część danych pacjentów szpitala wojewódzkiego w Szczecinie. Od momentu ataku, czyli od 8 marca, Samodzielny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie pracuje w trybie awaryjnym.

Szpital po cyberataku. Praca na papierze

- Lekarze w większości przypadków pracują na papierze, bo do większości danych w historii leczenia nie ma dostępu. Te dane są zaszyfrowane i są niedostępne dla naszego personelu - tłumaczy Tomasz Owsik-Kozłowski, rzecznik prasowy Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie. Owsik-Kozłowski dodaje, że choć praca jest utrudniona, placówka działa i nikt nie jest pozostawiony bez opieki. Równocześnie zwraca się z apelem do pacjentów, żeby wybierali inne placówki, jeżeli mogą to zrobić, bo dzięki temu unikną długiego czasu oczekiwania na wizytę.

Opracował Rafał Molenda

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Bielecki

Pierwszy taki atak od początku wojny. Izrael szybko odpowiedział

11 marca 2026, 05:32
Pierwszy taki atak od początku wojny. Izrael szybko odpowiedział W środę wieczorem Hezbollah przeprowadził skoordynowany z Iranem atak na Izrael. W kierunku północy kraju wystrzelono 100 rakiet i był to największy taki nalot od początku obecnej wojny - poinformował portal Times of Israel. W odpowiedzi Izrael przeprowadził naloty na Liban. Najnowsze informacje o wojnie na Bliskim Wschodzie w TVN24 oraz na tvn24.pl.

Nowa linia tramwajowa połączy dwa osiedla z centrum miasta

28 lutego 2026, 14:37
W Łodzi powstanie nowa linia tramwajowa

Łódź

Źródło: Google Maps

Na początku marca rozpoczną się w Łodzi prace związane z przebudową ulicy Broniewskiego. Najważniejszą częścią inwestycji za blisko 170 milionów złotych będzie nowa linia tramwajowa, która ma zapewnić mieszkańcom dwóch osiedli - Chojny i Dąbrowa - bezpośredni dojazd do centrum miasta.

To - jak zapowiedział magistrat - największa tramwajowa inwestycja w tym roku. Nowa linia tramwajowa powstanie wzdłuż ulicy Broniewskiego, na odcinku od skrzyżowania z ulicą Rzgowską do alei Śmigłego-Rydza, gdzie połączy się z istniejącym już torowiskiem. W przyszłości tramwaj będzie kursował wzdłuż obecnej linii autobusowej 70, która jest jedną z najbardziej zatłoczonych w mieście. - Powstanie nowej linii tramwajowej zapewni około 30 tysiącom Łodzian, którzy mieszkają na trasie krótsze i wygodne połączenie między osiedlami Chojny i Dąbrowa oraz bezpośredni dojazd do centrum, bez stania w korkach. Na linii będą jeździć nowe niskopodłogowe tramwaje. Ponadto pojawią się wspólne przystanki autobusowo-tramwajowe, co ułatwi przesiadki - wyjaśnił Tomasz Andrzejewski z Łódzkich Inwestycji. Torowisko w ulicy Broniewskiego będzie miało przeważnie postać pasa autobusowo-tramwajowego ze wspólnymi przystankami. W ramach inwestycji, którą w ciągu dwóch lat ma zrealizować firma Strabag, powstaną też nowe chodniki oraz droga rowerowa, która połączy istniejące odcinki na Rzgowskiej i Śmigłego-Rydza. Natomiast dla kierowców pozostaną dwa pasy ruchu, zamiast obecnie trzech.

W Łodzi powstanie nowa linia tramwajowa

W Łodzi powstanie nowa linia tramwajowa

Źródło: Urząd Miasta Łodzi

Będą utrudnienia w ruchu

W związku z planowanymi pracami, od niedzieli 1 marca będą obowiązywać zmiany w organizacji ruchu na ulicy Broniewskiego od Śmigłego-Rydza do Rzgowskiej. Przebudowa realizowana będzie "pod ruchem". - Najpierw zajęta będzie północna jezdnia Broniewskiego, czyli w stronę Rzgowskiej. Tu drogowcy wykonają podziemne instalacje, nową jezdnię i torowisko. W tym czasie ruch w obu kierunkach będzie odbywać się drugą nitką. Przejazd na nią zlokalizowany będzie za przejściem dla pieszych przy Podgórnej, a powrót przed ulicą Rzgowską, gdzie będą dostępne już wszystkie pasy ruchu - wyjaśnił Andrzejewski. Zamknięta będzie też większa część ronda Insurekcji Kościuszkowskiej od strony centrum miasta. Z ruchu wyłączony będzie przejazd w stronę ulicy Dąbrowskiego. Zmieni się za to możliwość przejazdu ulicą Rzgowską przy Kościele pw. Przemienienia Pańskiego (znanym w Łodzi jako biały kościół). Jadąc od osiedla Chojny, będzie można pojechać tu również prosto do placu Niepodległości. Po to, by ułatwić przejazd w stronę Chojen, wykonana została zawrotka przy rondzie Broniewskiego. Dzięki niej, jadąc ze Śmigłego-Rydza, można będzie przejechać w ulicę Niższą, aby dojechać do Śląskiej i dalej na Chojny - dodał Andrzejewski.

Autorka/Autor: pk/gp

Źródło: PAP, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Urząd Miasta Łodzi

Pogoda. Antycyklony utworzą blokadę. Co to dla nas oznacza

28 lutego 2026, 13:57
Będzie pogodnie, wiosna

Prognozowana temperatura w kolejnych dniach

Źródło: Ventusky.com

Pogoda w Polsce. Pierwsze dni marca upłyną pod znakiem dość pogodnej aury bez opadów. Za sprawą wyżów nastanie stabilizacja w pogodzie, a na termometrach zobaczymy w wielu miejscach ponad 10 stopni.
Mapa jakości powietrza. Gdzie oddychamy smogiem

Najbliższej doby Polska znajdzie się pod wpływem płytkiej zatoki niżu Dorena znad południowej Skandynawii, ze strefą mało aktywnego, chłodnego frontu atmosferycznego. Dotrze ona w niedzielę nad ranem do zachodnich regionów naszego kraju, a w ciągu dnia wędrować będzie z zachodu na wchód. Strefie frontowej towarzyszyć będzie przede wszystkim wzrost zachmurzenia, natomiast opady możliwe są jedynie na północy kraju, przy czym okażą się one bardzo słabe i śladowe.

Za frontem do Polski dotrze nieco chłodniejsza masa powietrza polarnego, morskiego znad Atlantyku, ale nie obejmie ona jeszcze całego kraju, gdyż do południowo-wschodnich regionów wciąż napływać będzie bardzo ciepłe powietrze z południa Europy.

Kolejne dni przyniosą zdecydowaną stabilizację w pogodzie. Wszystko za sprawą układów wysokiego ciśnienia, które stanowić będą blokadę dla cyrkulacji zachodniej i przemieszczania się frontów atmosferycznych w głąb Europy. Czeka nas przewaga pogodnej aury, przejściowo z większym zachmurzeniem na wschodzie i północy kraju. Opady na ogół nie są prognozowane - jedynie słabe i śladowe spodziewane są w niedziele na północy kraju oraz w nocy z niedzieli na poniedziałek na południu.

Pogoda na niedzielę

Niedziela przyniesie umiarkowane, przejściowo duże zachmurzenie. Lokalnie na północy kraju możliwy jest słaby, symboliczny opad deszczu poniżej jednego litra na metr kwadratowy. Termometry wskażą maksymalnie od 6-7 st. C na Suwalszczyźnie, przez 10-11 st. C w centrum, do 13-14 st. C na Podkarpaciu. Powieje umiarkowany, w porywach dość silny, południowo-zachodni wiatr. Na Pomorzu rozpędzać się może w porywach do 60 kilometrów na godzinę.

Klatka kluczowa-259078

Prognozowana temperatura w kolejnych dniach

Źródło: Ventusky.com

Pogoda na poniedziałek i wtorek

Poniedziałek przyniesie na przeważającym obszarze kraju pogodną aurę. Jedynie na północy i południowym wschodzie spodziewane jest przejściowo duże zachmurzenie. Temperatura maksymalna wyniesie od 5-6 st. C na Suwalszczyźnie, przez 10-11 st. C w centrum, do 13-14 st. C na Dolnym Śląsku. Wiatr, słaby i umiarkowany, będzie wiał z południowego zachodu.

We wtorek wystąpi zmienne zachmurzenie - od małego na zachodzie do dużego na wschodzie. Tego dnia nie powinna padać. Na termometrach zobaczymy maksymalnie od 6-7 st. C na Suwalszczyźnie do 14-15 st. C na Dolnym Śląsku. Powieje słaby, zmienny wiatr.

Pogoda na środę i czwartek

W środę dopisze pogodna aura. Temperatura w najcieplejszym momencie dnia wyniesie od 6-7 st. C na Suwalszczyźnie do 13-14 st. C na Dolnym Śląsku. Wiatr okaże się słaby i umiarkowany, południowo-zachodni.

Na czwartek prognozuje się zmienne zachmurzenie - od małego na zachodzie do dużego na wschodzie. Termometry wskażą maksymalnie od 7-8 st. C na północnym wschodzie do 10-12 st. C na pozostałym obszarze kraju. Wiatr będzie słaby i zmienny.

Klatka kluczowa-259110

Prognozowane opady

Autorka/Autor: Damian Zdonek

Źródło: tvnmeteo.pl

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

❌