Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 7 lutego 2026 Najnowsze wiadomości - TVN24

Bałtyk pod lodem. Estończycy otworzyli drogę przez morze

7 lutego 2026, 12:55
Władze Estonii otworzyły lodową drogę na Bałtyku

Władze Estonii otworzyły lodową drogę na Bałtyku

Źródło: Reuters

Lód skuł Morze Bałtyckie. Powierzchnia pokrywy lodowej jest niemal największa w historii pomiarów. Władze Estonii otworzyły pierwszą oficjalną drogę lodową tej zimy i ostrzegały przed wjeżdżaniem na lód w nieoznakowanych miejscach.
Mapa jakości powietrza. Gdzie oddychamy smogiem

Tegoroczna zima jest mroźna nie tylko w Polsce, ale w wielu krajach Europy Środkowej i Północnej. Mimo wyższych od kilku dni temperatur w wielu miejscach wciąż leży dużo śniegu, a na zbiornikach wodnych utworzyła się pokrywa lodowa.

Znaczną część Bałtyku pokrył lód

Nie inaczej jest na Bałtyku. Jak powiedział na antenie TVN24 prezenter i synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski, pokrywa lodowa na "naszym" morzu należy do największych w historii pomiarów.

- Jest to rekordowe zlodzenie Bałtyku, teraz, na przełomie stycznia i lutego, właściwie w historii pomiarów. Prawie jest rekord, nie ma jeszcze, ale niewiele brakuje - przyznał.

Wasilewski powołał się na fiński instytut meteorologiczny (FMI), który podał, że zlodzenie obejmuje na Bałtyku 144 tysiące kilometrów kwadratowych. Całkowita powierzchnia Morza Bałtyckiego (z cieśniną Kattegat) wynosi około 415 tys. km kw., więc lód pokrywa około jedną trzecią morza. Według FMI najgrubsza warstwa lodu utworzyła się na Botniku Północnym, północnym basenie Zatoki Botnickiej, gdzie ma ona od 30 do nawet 70 centymetrów.

Klatka kluczowa-213760

Bałtyk skuł lód. Opowiada Tomasz Wasilewski

Lodowa droga w Estonii

W związku z dużym zlodzeniem Bałtyku władze Estonii otworzyły w sobotę pierwszą drogę lodową, łączącą wyspy Hiuma i Sarema. Ma długość 17 kilometrów i jest oznaczona znakami drogowymi i gałązkami jałowca. Stanowi niezbędne połączenie między wyspami w czasie, gdy kursy promów są zawieszone z powodu złej pogody.

- To część naszej zimy. Może być świetną zabawą, można nią (drogą - red.) odwiedzić inną wyspę, ale czasami skorzystanie z niej to konieczność, bo nie ma innej opcji - powiedział Hergo Tasuja, burmistrz gminy Hiuma.

Władze Estonii otworzyły lodową drogę na Bałtyku

Władze Estonii otworzyły lodową drogę na Bałtyku

Źródło: Reuters

Jak podały lokalne media, lodowa trasa jest na bieżąco monitorowana pod względem bezpieczeństwa, a poruszanie się po niej wymaga przestrzegania szeregu zasad. Jednocześnie policja ostrzegła przed korzystaniem z nieoficjalnych dróg.

- To niebezpieczne, bo nikt nie jest w stanie określić, jak gruba jest warstwa lodu na drodze. Nikt jej nie mierzy - wyjaśnił funkcjonariusz policji Maiko Sirts.

Przed zagrożeniem związanym z poruszaniem się po zamarzniętej wodzie ostrzegały w ostatnich dniach także władze polskich miast - między innymi Gdańska, gdzie zamarzła rzeka Motława.

Tłumy na zamarzniętej Motławie. To nie tylko niebezpieczne, ale i nielegalne

Opracował Krzysztof Posytek

Źródło: TVN24, FMI, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: Reuters

Awaria ciepłownicza w Sosnowcu. Słup pary i wody na nagraniu

7 lutego 2026, 12:41
Untitled-2

sosnowiec2.mp4

Przy placu zabaw w Sosnowcu pękła rura ciepłownicza. Kilkanaście bloków nie ma ogrzewania, Tauron pracuje nad usunięciem awarii.

Do uszkodzenia rury doszło w rejonie ulicy Radomskiej i Koszalińskiej. Miejsce awarii widać z daleka, unosi się nad nim kilkumetrowy słup wody i pary.

Rzecznik UM w Sosnowcu przekazał, że do wieczora awaria ma zostać usunięta. Nad przywróceniem ogrzewania pracuje spółka Tauron Ciepło.

- Potwierdzam, doszło do awarii w Sosnowcu, dzisiejsza przerwa w dostawie ciepła dotyczy 15 budynków przy ul. Koszalińskiej. Nasze służby pracują, prowadzą intensywne prace naprawcze – przekazała Małgorzata Kuś, rzeczniczka Tauron Ciepło.

Obecnie w Sosnowcu jest chłodno, ale temperatura jest dodatnia.

Autorka/Autor: Anna Winiarska /tok

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: sosnowiecnasygnale.pl

Udostępnij:

Link skopiowany do schowka.

Samolot miał lecieć do Dominikany. Zawrócił z powodu usterki

7 lutego 2026, 12:29
Awaryjne lądowanie samolotu (zdjęcie ilustracyjne)

Lotnisko Chopina (wideo ilustracyjne)

Źródło: Tomasz Zieliński / tvnarszawa.pl

Samolot linii LOT lecący do Dominikany, musiał zawrócić do Warszawy. Powodem była usterka techniczna.

Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Na Kontakt24 otrzymaliśmy informację o zwróconym samolocie linii LOT z Warszawy do Punta Cana w Dominikanie. To Boeing 787-9 Dreamliner.

Krzysztof Moczulski, rzecznik prasowy Polskich Linii Lotniczych LOT, potwierdził zdarzenie. - Lot o numerze LO 6285 wystartował z lotniska w Warszawie, po czym musiał na nie zawrócić z powodu usterki technicznej - przekazał redakcji Kontaktu24. 

- Dla podróżnych podstawiony zostanie inny samolot, który ma wystartować do Punta Cana o godzinie 13:20 czasu polskiego - dodał. 

Autorka/Autor: est, Magdalena Gruszczyńska /tok

Źródło: Kontakt24

Źródło zdjęcia głównego: Adrian Pingstone / Wikimedia

Woda lała się po ścianach kościoła kilka godzin. Trwa szacowanie strat

7 lutego 2026, 12:25
Zalany kościół w Mysłowicach

Do zdarzenia doszło w Mysłowicach

Źródło: Google Earth

Woda lała się po ścianach kościoła przy ulicy Starokościelnej w Mysłowicach przez kilka, a być może nawet kilkanaście godzin. Gdy w sobotę rano odkryto skutki awarii, wnętrze świątyni było już poważnie zniszczone. Trwa szacowanie strat oraz ustalanie przyczyn usterki.

Awaria instalacji hydrantowej w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa przy ul. Starokościelnej w Mysłowicach. Z pękniętej rury woda przez kilka, a być może kilkanaście godzin spływała po ścianach, zalewając wnętrze świątyni.

Zalany kościół w Mysłowicach

Zalany kościół w Mysłowicach

Źródło: TVN24

Skutki awarii odkryto w sobotę rano. Jak przekazano, woda na posadzce sięgała łydek. Rzecznik mysłowickiej Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Wojciech Chojnowski poinformował, że w obiekcie o powierzchni około 2200 metrów kwadratowych poziom wody wynosił miejscami około 10 centymetrów.

Zalany kościół w Mysłowicach

Zalany kościół w Mysłowicach

Źródło: TVN24

Strażacy wypompowali wodę z wnętrza kościoła, jednak część zdążyła wsiąknąć w mury budynku. Trwa szacowanie strat oraz ustalanie dokładnych przyczyn awarii.

Opracowała Natalia Grzybowska /tok

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Ukraina prosi Polskę o pomoc, minister reaguje

7 lutego 2026, 12:18
Zniszczenia na terenie Elektrociepłowni Darnycia

Sikorski: dopóki Ukraina dzielnie się broni, Rosja nie ma zdolności ofensywnych

Źródło: TVN24

Minister energetyki Ukrainy Denys Szmyhal poinformował w sobotę, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski o wsparcie po nocnych atakach na kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Minister energii Polski Miłosz Motyka potwierdził, że apel został przyjęty, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne.

"Rosyjscy zbrodniarze przeprowadzili kolejny zmasowany atak na obiekty energetyczne Ukrainy. Uderzono w podstacje oraz napowietrzne linie (o napięciu) 750 kV i 330 kV – kluczowe elementy ukraińskiej sieci energetycznej. Wróg zaatakował także obiekty produkcyjne: elektrownie cieplne w miejscowościach Bursztyn i Dobrotwór" – napisał Szmyhal w komunikatorze Telegram.

Obie elektrownie znajdują się na zachodzie Ukrainy. Dobrotwór leży około 60 km od granicy z Polską.

Wicepremier powiadomił, że operator systemu przesyłowego Ukrenerho zwrócił się do Polski z prośbą o pomoc w sytuacji awaryjnej.

Reakcja polskiego ministra

Minister energii Miłosz Motyka przekazał w sobotę za pośrednictwem platformy X, że Polska odebrała apel Ukrainy o wsparcie operatorskie dotyczące energii. "Eksport do Ukrainy odbywa się przy zachowaniu bezpieczeństwa polskiego systemu energetycznego. Polskie Sieci Elektroenergetyczne na bieżąco monitorują sytuację i są w kontakcie z sąsiednim operatorem" - zadeklarował.

W sobotę rano Ukrenerho wprowadziło awaryjne wyłączenia w większości regionów Ukrainy z powodu kolejnego ataku rosyjskiego.

Szmyhal przekazał, że bloki energetyczne jednej z elektrowni jądrowych zostały wyłączone przez personel tego zakładu. Obecnie na terytorium całej Ukrainy obowiązuje od czterech do pięciu tur harmonogramów awaryjnych wyłączeń prądu, a w regionach wschodnich i północnych wprowadzono specjalne harmonogramy awaryjnych wyłączeń.

"Atak trwa. Energetycy są gotowi przystąpić do naprawy, gdy tylko pozwoli na to sytuacja bezpieczeństwa" - wyjaśnił wicepremier.

Według Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), w wyniku nocnego ataku rosyjskiego bezzałogowego statku powietrznego w mieście Jagodzin w obwodzie kijowskim wybuchł pożar na terenie magazynu. Ukraińskie media podają, że jest to magazyn firmy Roshen, należącej do byłego prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki.

Spółka energetyczna DTEK poinformowała, że w wyniku nowych ataków rosyjskich znacznie ucierpiało wyposażenie elektrowni cieplnych tej firmy w różnych regionach Ukrainy.

To już dziesiąty zmasowany atak na elektrownie cieplne DTEK od października 2025 r. Od początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę, czyli od 24 lutego 2022 r., elektrownie cieplne tego przedsiębiorstwa zostały zaatakowane przez Rosję ponad 220 razy - podkreśliła spółka.

Autorka/Autor: Opracował Tomasz Leżoń

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Vladyslav Musiienko

Samochód zderzył się z szynobusem, potem w auto wjechał pociąg

7 lutego 2026, 12:10
Groźne zdarzenie na przejeździe kolejowym w Daniszynie

Do zdarzenia doszło w powiecie ostrowieckim

Dwie osoby zostały ranne po zdarzeniu na przejeździe kolejowym w miejscowości Daniszyn w Wielkopolsce. Samochód osobowy uderzył w szynobus, a następnie - po opuszczeniu pojazdu przez kierującą i 14-letnie dziecko - w auto wjechał pociąg relacji Wrocław-Białystok.

W sobotę, około godziny 9, strażacy dostali zgłoszenie o zdarzeniu na przejeździe kolejowym w miejscowości Daniszyn (woj. wielkopolskie). Jak przekazały służby, samochód osobowy marki Toyota uderzył w szynobus. 43-letnia kobieta wraz z 14-letnim dzieckiem opuściła pojazd, w który następnie uderzył pociąg relacji Wrocław-Białystok.

Kierująca samochodem oraz jej dziecko trafili do szpitala

Kierująca samochodem oraz jej dziecko trafili do szpitala

Źródło: ostrow.tv

W wyniku zdarzenia dwie osoby zostały ranne. Do szpitala zabrano kierującą samochodem wraz z jej dzieckiem.

Jak poinformowała podkom. Patrycja Neczke z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowie Wielkopolskim, kierującą zbadano na zawartość alkoholu - kobieta była trzeźwa.

Zderzenie z szynobusem i pociągiem

Zderzenie z szynobusem i pociągiem

Źródło: ostrow.tv

Policjanci dokładnie wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

PKP w opublikowanym komunikacie uczulają, że w związku ze zdarzeniem pociągi mogą mieć opóźnienia.

Opracowała Natalia Grzybowska /tok

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: ostrow.tv

"Idą jako ochotnicy, wracają w cynkowych trumnach". Rdzenne narody giną na wojnie Putina

7 lutego 2026, 11:52
Rdzenne, niewielkie narody w 147-milionowej Rosji czasem liczą zaledwie po kilkadziesiąt lub kilkaset osób. Są symbolem strat na wojnie w Ukrainie. Czukczy, Telengici, Itelmeni idą na front z powodu biedy, braku perspektyw i kremlowskiej propagandy. Jak podkreśla Dmitrij Biriezkow, redaktor naczelny portalu Rosja Rdzennych Narodów, giną młodzi mężczyźni, ojcowie, a to oznacza ogromne straty. "Moskwa świadomie to wykorzystuje, przekształcając wojnę w narzędzie etnicznego tłumienia" - stwierdza na swojej stronie rosyjski ruch obywatelski Wolny Idel-Ural. Artykuł dostępny w subskrypcji

Ułagan i Kosz-Agacz to najbardziej odległe wioski w Republice Ałtaju. Są położone blisko granicy z Mongolią. Stąd do Moskwy jest ponad trzy i pół tysiąca kilometrów.

Większość mieszkańców Ułaganu i Kosz-Agacz to Telengici, rdzenny, niewielki naród, wyznający szamanizm. Telengici wierzą, że ziemia ich przodków jest święta i strzeżona przez duchy, których nie wolno niepokoić.

Kiedy w lutym 2022 roku Rosja zaatakowała Ukrainę, z wioski Kosz-Agacz do wojska powołano 26 mężczyzn, w tym 24 Telengitów.

- Od tamtego czasu nasz region pogrążył się w żałobie. Co miesiąc mamy pogrzeby. Telengici idą na wojnę jako ochotnicy. Miesiąc lub dwa - i wracają do domu w cynkowych trumnach. Wielu z nich było ojcami, mieli po troje, czworo dzieci - mówiła dziennikarzom rosyjskiej sekcji Radio Swoboda jedna z mieszkanek Kosz-Agacz.

Kompromis

W Rosji mieszka 47 rdzennych, niewielkich narodów Północy, Syberii, Dalekiego Wschodu i Kaukazu. Liczebność każdego z nich nie przekracza 50 tysięcy. Niektóre społeczności liczą zaledwie kilkadziesiąt lub kilkaset osób. Według spisu ludności z 2021 roku Kereków, mieszkających na wschodzie Syberii, pozostało tylko dwudziestu trzech. Alutorów, zamieszkujących Kamczatkę - 96.

Dmitrij Bieriezkow, Itelmen z Kamczatki, jest obrońcą praw człowieka i redaktorem naczelnym portalu Rosja Rdzennych Narodów, zakazanego przez władze w Moskwie. Kontaktuję się z nim za pośrednictwem mediów społecznościowych. Wyjaśnia, że do rdzennych, nielicznych narodów władze rosyjskie zaliczają społeczności, liczące mniej niż 50 tysięcy osób, zamieszkujące ziemie przodków, zachowujące tradycyjny tryb życia i rzemiosło.

Z jezdni zjechali na tory, auto utknęło. Zareagował świadek

7 lutego 2026, 11:44
Auto na torach w miejscowości Błonie

Plaga pijanych kierowców. Nie odstrasza ich nawet groźba konfiskaty samochodu

Źródło: Grzegorz Jarecki/Fakty po Południu TVN24

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na przejeździe kolejowym w miejscowości Błonie. Samochód utknął na torach. Ruch kolejowy został wstrzymany dzięki reakcji świadka. Autem podróżowały dwie osoby - kobieta i mężczyzna. Nie wiadomo, kto kierował. Oboje byli pijani.

O godzinie 00.50 straż pożarna została zadysponowana do zdarzenia na przejeździe kolejowym w miejscowości Błonie, na ulicy Księcia Józefa Poniatowskiego. "Samochód osobowy zjechał z jezdni i znalazł się na torach" - poinformowało w komunikacie w mediach społecznościowych OSP Błonie.

"Jeszcze przed naszym dojazdem Powiatowe Stanowisko Kierowania Komendanta Komenda Powiatowa PSP w Powiecie Warszawskim Zachodnim poinformowało nas, że ruch pociągów został wstrzymany. Było to możliwe dzięki szybkiej reakcji osoby zgłaszającej, która przekazała kluczową informację na numer alarmowy 112" - opisało interwencję OSP Błonie.

Strażacy ochotnicy podkreślili, że to doskonały przykład na to, jak jedna szybka i właściwa decyzja może zapobiec tragedii. "Całe szczęście, że w tym przypadku wszystko zadziałało na czas" - dodali. Przypomnieli, że w przypadku zagrożenia na przejazdach kolejowych każda sekunda ma znaczenie, a natychmiastowe powiadomienie służb może uratować życie.

Działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia oraz wyciągnięciu pojazdu z torów i przemieszczeniu go na jezdnię.

Auto na torach w miejscowości Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Źródło: OSP Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Źródło: OSP Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Auto na torach w miejscowości Błonie

Źródło: OSP Błonie

Promile, narkotyki i zakaz prowadzenia

Na miejscu pracowali także policjanci. Zgłoszenie o zdarzeniu otrzymali w sobotę o godzinie 00.45. Funkcjonariuszy zawiadomił świadek zdarzenia, przekazując, że na przejeździe utknął samochód osobowy.

Policjanci po dotarciu na miejsce zastali fiata, który był unieruchomiony. - Funkcjonariusze poinformowali dyspozytora PKP o konieczności wstrzymania ruchu pociągów na tym odcinku. Dodatkowo wyłamali szlaban, by mieć pewność, że alert dla pociągów został uruchomiony - przekazał Bartłomiej Śniadała z Komendy Stołecznej Policji.

Obok pojazdu stały dwie osoby: kobieta i mężczyzna. - Żadne z nich nie przyznawało się do kierowania. Zostali przebadani na zawartość alkoholu, mężczyzna miał 2 promile alkoholu w organizmie, kobieta ponad 0,5 promila. Policjanci znaleźli też przy nich narkotyki. Dodatkowo mężczyzna posiadał dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów - opisał Śniadała.

36-letnia kobieta i 34-letni mężczyzna zostali zatrzymani. Policjanci wyjaśniają, która osoba kierowała samochodem. Od zatrzymanych pobrano też krew do badań na zawartość zabronionych substancji.

Dwa pociągi uderzyły w auto

Na tym samym przejeździe kolejowym, do bardzo niebezpiecznej sytuacji, doszło pod koniec stycznia. Wówczas dwa pociągi uderzyły w samochód osobowy, który zepsuł się na przejeździe. Kierowca chciał go zepchnąć z torów, niestety nie zdążył i w auto uderzył pociąg Intercity relacji Szczecin Główny-Rzeszów Główny. Samochód wpadł na drugi tor, gdzie uderzył w niego drugi skład Intercity Warszawa-Berlin. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Zderzenie na przejeździe w miejscowości Błonie

Źródło: Klemens Leczkowski/tvnwarszawa.pl

Wybuchł pożar, który objął samochód i lokomotywę jednego z pociągów. Z obu składów ewakuowano łącznie 590 osób. Pociąg wraz z wrakiem samochodu stanął około 200 metrów od przejazdu kolejowego.

Autorka/Autor: Magdalena Gruszczyńska /tok

Źródło: tvnwarszawa.pl

Źródło zdjęcia głównego: OSP Błonie

Gwałtowne ulewy w Grecji. Nie żyje jedna osoba

7 lutego 2026, 11:40
Ulewy w Grecji doprowadziły do częściowego zawalenia się mostu w Trifilii

Przez Grecję przeszła silna burza, która doprowadziła do poważnych zniszczeń

Przez Grecję przetoczył się potężny układ burzowy. W wyniku ulew i silnego wiatru w wielu rejonach kraju doszło do powodzi i uszkodzeń infrastruktury. Zginęła co najmniej jedna osoba.
Mapa jakości powietrza. Gdzie oddychamy smogiem

W czwartek pogoda w Grecji znacznie się pogorszyła. Od zachodu przez kraj przeszedł układ burzowy, który przyniósł silny wiatr i intensywne opady deszczu. Z danych Obserwatorium Narodowego w Atenach wynika, że w zachodniej Grecji w czwartkowy wieczór spadło miejscami ponad 100 litrów wody na metr kwadratowy.

Osuwisko w Olimpii

Burza najbardziej dotknęła region Morza Jońskiego. Władze informowały o powodziach, powalonych drzewach oraz przerwach w dostawie prądu i wody w kilku regionach.

W czwartek w mieście Pirgos w zachodniej części Półwyspu Peloponeskiego doszło do zalania domów i ulic. Strażacy wypompowywali wodę i ratowali mieszkańców z zalanych posesji. Z powodu uszkodzeń władze miasta zdecydowały o zamknięciu wszystkich szkół, żłobków i świetlic.

Nieopodal Olimpii, znanej ze starożytnych igrzysk, doszło do osuwiska i częściowego zawalenia się mostu. W rezultacie uszkodzony został główny wodociąg, co odcięło dopływ wody do Pirgos i okolicznych miejscowości. Władze przekazały, że na miejscu pracują ekipy remontowe, ale naprawa może potrwać.

Ulewy w Grecji doprowadziły do częściowego zawalenia się mostu w Trifilii

Ulewy w Grecji doprowadziły do częściowego zawalenia się mostu w Trifilii

Źródło: ENEX

Woda porwała mężczyznę

Groźna pogoda zaznaczyła się nie tylko na Peloponezie. W stolicy Grecji, Atenach, ulewy wywołały poważne problemy na drogach, a na północy kraju, w Polikastro, woda zalała kilka tysięcy hektarów upraw. Na Korfu, w wiosce Afionas, rozwinęła się trąba powietrzna, która uszkodziła dachy kilku budynków.

W wyniku ataku żywiołu śmierć poniosła co najmniej jedna osoba. Na północnym wschodzie kraju świadkowie donieśli o mężczyźnie, który został porwany przez wodę w czwartek rano, gdy próbował przekroczyć rzekę. Od tego czasu strażacy prowadzili poszukiwania. Ostatecznie znaleźli ciało mężczyzny w mieście Komotini.

Nikoleta Ziakopoulou, meteorolog państwowej stacji ERT przekazała, że pogoda w Grecji poprawi się w sobotę. Jednocześnie ostrzegła, że od niedzieli aura znów stanie się niestabilna.

W Wenecji padł niepokojący rekord. Może być jeszcze gorzej

Autorka/Autor: Krzysztof Posytek

Źródło: Reuters, ERT, eKathimerini

Źródło zdjęcia głównego: ENEX

Zwiastun "Lalki", zaginiona kaseta Ozzy'ego Osbourne'a, superprodukcja o królu popu

7 lutego 2026, 11:12
Zwiastun Ukazał się pierwszy zwiastun wyczekiwanej ekranizacji powieści Bolesława Prusa "Lalka", odnaleziono kasetę z fragmentami piosenek nagranymi przez Ozzy'ego Osbourne'a, na ekrany kin wszedł nagrodzony dramat "Wpatrując się w słońce", a także pojawiła się pełna zapowiedź biograficznej superprodukcji o Michaelu Jacksonie. O najgorętszych wydarzeniach ze świata kultury i show-biznesu opowiedziała Ewelina Witenberg w programie "Kadr na kino".

Rekordowy eksport "zielonego złota". Niektórzy wzywają do bojkotu

7 lutego 2026, 11:09
shutterstock_2499269901

Bad Bunny gwiazdą Super Bowl LX Halftime Show

Źródło: CNN

Rekordowa ilość awokado trafi z Meksyku do USA przed niedzielnym Super Bowl – szacuje organizacja branżowa Avocados From Mexico. Dzięki guacamole, tradycyjnie jedzonemu przez kibiców, zyskają też meksykańskie kartele zarabiające na uprawie owocu, nazywanego "zielonym złotem" lub "krwawym awokado".

Przed tegorocznym finałem ligi futbolu amerykańskiego NFL Meksyk wyeksportuje do USA 136 tys. ton awokado – wynika z przedstawianych w mediach prognoz Avocados From Mexico, organizacji promującej odmianę hass w USA.

Z uprawy awokado w Meksyku czerpią zyski kartele. Wymuszają one haracze od legalnych producentów. Grupy przestępcze przejmują również uprawy, przesiedlając ludzi i karczując lasy, w tym obszary chronione.

Działalność przestępcza związana z uprawą tych owoców jest szczególnie dotkliwa w położonym na południowym zachodzie stanie Michoacan. Z tego regionu pochodzić będzie 88 proc. tegorocznego eksportu przed Super Bowl. Działalność gospodarczą związaną z awokado wykorzystują i kontrolują tam różne organizacje przestępcze, takie jak Cartel Jalisco Nueva Generacion, Familia Michoacana i Los Viagras.

Ofiarami przemocy związanej z tym procederem są nie tylko producenci, ale też liderzy lokalnych społeczności oraz aktywiści ekologiczni. Wiązana jest z nim również śmierć Homera Gomeza Gonzaleza, broniącego przed wycinką lasy będące rezerwatem motyli monarchów. Aktywista zginął w 2020 r.

W reakcji na te doniesienia w USA pojawiają się głosy nawołujące do bojkotu awokado.

Owoc bywa nazywany "zielonym złotem" albo "krwawym awokado".

Dla wielu kibiców kremowe guacamole z awokado to obowiązkowa przekąska towarzysząca oglądaniu Super Bowl. Według badania platformy Quantilope 44 proc. fanów futbolu amerykańskiego spożywa je „zawsze lub prawie zawsze” podczas oglądania finałowego meczu, a dla jednej trzeciej jest to ulubiona przekąska przy kibicowaniu.

To sukces okolicznościowych reklam Avocados From Mexico wyświetlanych podczas Super Bowl od 2015 r. Promocja łączyła „guacamole bowl” (ang. „miskę guacamole”) z nazwą imprezy. Celem kampanii jest zwiększenie sprzedaży meksykańskiego awokado w szczególnie dogodnym dla producentów okresie.

Latem dostawy z Meksyku muszą konkurować z owocami z Kalifornii, Chile, Kolumbii i Peru. Dzięki unikalnemu mikroklimatowi, który pozwala na uprawę przez cały rok, zimą meksykańskie awokado ma 90 proc. udziału w amerykańskim rynku.

Pozycja awokado podczas Super Bowl jest na tyle silna, że rekordowemu eksportowi nie przeszkadza brak reklamy Avocados From Mexico podczas samego finału. Marketingowcy w ostatnich latach zrezygnowali ze spotów docierających do 128 mln widzów na rzecz wspomaganej przez AI okolicznościowej kampanii online. Promują się też podczas meczów bardziej przystępnej cenowo ligi futbolu akademickiego.

Finałowy mecz o mistrzostwo w futbolu amerykańskim zawodowej ligi NFL odbędzie się w tym roku w Santa Clara w Kalifornii. Niespodziewanie dla bukmacherów zmierzą się w nim drużyny New England Patriots i Seattle Seahawks. Podczas show w przerwie meczu wystąpi portorykański artysta Bad Bunny, wyróżniony w ubiegłą niedzielę trzema nagrodami Grammy, w tym za najlepszy album roku.

Autorka/Autor: /ToL

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Zderzenie karetki z samochodem. Jedna osoba w szpitalu

7 lutego 2026, 11:07
Zderzenie karetki i osobówki

Zderzenie karetki i samochodu osobowego w Krakowie

Źródło: TVN24

W Krakowie karetka pogotowia ratunkowego zderzyła się na skrzyżowaniu z samochodem osobowym. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Samochody zderzyły się w sobotę rano na skrzyżowaniu ulic Nowohuckiej i Saskiej. Jak nieoficjalnie ustalili dziennikarze TVN24, jedna osoba trafiła do szpitala. Według tych ustaleń w karetce nie było pacjenta.

Kierowca samochodu osobowego najprawdopodobniej pracuje dla firmy świadczącej przewozy na aplikację.

Na miejscu działania prowadzili ratownicy, policja i straż pożarna. W okolicy skrzyżowania panują utrudnienia.

Zderzenie karetki i samochodu osobowego w Krakowie

Zderzenie karetki i samochodu osobowego w Krakowie

Źródło: Ratownik 112 - Małopolski Portal Informacyjny / Facebook

Opracowała Anna Winiarska/tok

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: Ratownik 112 - Małopolski Portal Informacyjny / Facebook

Nawrocki z synem i w czapce ze swoim nazwiskiem. Reporter zapytał go o pół roku prezydentury

7 lutego 2026, 11:03
Nawrocki z synem i w czapce ze swoim nazwiskiem. Reporter zapytał go o pół roku prezydentury Paweł Łukasik spotkał w wiosce olimpijskiej prezydenta Karola Nawrockiego i zapytał go o pół roku prezydentury. - Czekają nas kolejne półrocza i lata, które będą bardzo dobre dla Polski - odpowiedział Nawrocki. Jak przeanalizował Konkret24, ani jeden z 21 zapowiadanych przez prezydenta postulatów nie został zrealizowany.

Gwałtowny wzrost zachorowań na grypę. "Jesteśmy w szczytowej fazie"

7 lutego 2026, 10:55
Lekarz szpitala oskarżony o błąd w sztuce (zdjęcie ilustracyjne)

Główny Inspektor Sanitarny o fali zachorowań na grypę

Źródło: TVN24

Grypa w natarciu. Jest jej nowy wariant i zakażeń przybywa. Liczba zachorowań wzrosła z kilkudziesięciu do prawie 400 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców w skali kraju - przekazał w programie "Wstajesz i weekend" doktor Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny.

- Jesteśmy w szczytowej fazie fali grypowej - powiedział w sobotę w programie "Wstajesz i weekend" na antenie TVN24 Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Jak zaznaczył, dane za piąty tydzień roku są najwyższe w ciągu ostatnich trzech lat, ale już z porównania całych okresów grypowych - od września do lutego - wynika, że "ten sezon przebiega mimo że intensywnie, to nie ciężej, niż w ubiegłym roku".

Jak dodał, dane z piątego tygodnia tego roku to 400 przypadków na 100 tysięcy mieszkańców, co oznacza ponad 150 tysięcy nowych zachorowań zgłoszonych w ciągu tygodnia. "Pochodną tego są, niestety, częstsze hospitalizacje i przypadki śmiertelne" - zaznaczył.

Dr Grzesiowski wyjaśnił, że statystycznie najwięcej zachorowań notuje się wśród dzieci do 15. roku życia. Podkreślił jednak, że ponieważ dzieci stanowią mniejszość społeczeństwa, w liczbach bezwzględnych większość chorych to osoby dorosłe. - Dzieci rzadko trafiają do szpitali, a już w ogóle nie zdarzają się praktycznie przypadki śmiertelne - powiedział. Najbardziej zagrożoną grupą są natomiast osoby po 50. roku życia, wśród których odnotowuje się najwięcej powikłań i zgonów.

Nowy wariant "K"

Główny Inspektor Sanitarny przypomniał, że w tym sezonie pojawił się nowy wariant grypy AH3N2, nazwany wariantem "K". Jak mówił, nie znalazł się on w tegorocznej szczepionce, ponieważ pojawił się już po ustaleniu jej składu, który przygotowuje się z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. - Siłę szczepionki wobec tego wariantu ocenia się mniej więcej na 50-70 procent, ale (…) trzy składniki szczepionki z czterech są dobrane dobrze - zaznaczył. Dodał, że osoba zaszczepiona, nawet jeśli zachoruje, zwykle przechodzi infekcję łagodniej. Wyjaśnił też, że szczepionka buduje odporność, dzięki której wirus krócej namnaża się w organizmie i powoduje mniej powikłań.

Zachorowalność na grypę do 1 lutego 2026 r.

Zachorowalność na grypę do 1 lutego 2026 r.

Źródło: TVN24

Nie można mówić o cięższej fali

Jak podał dr Grzesiowski, według danych od początku sezonu grypowego - czyli od 1 września ubiegłego roku - do 1 lutego odnotowano ponad 1061 zgonów. W analogicznym okresie rok wcześniej było ich ponad 1500. W tym sezonie zanotowano także mniej hospitalizacji - do 1 lutego około 21 tysięcy, czyli o około 9 tysięcy mniej niż w tym samym czasie rok wcześniej. Jak zaznaczył, mimo dużej aktywności grypy na razie nie można mówić o fali cięższej niż w poprzednich latach. Gość "Wstajesz i weekend" zachęcał do wykonywania testów w przypadku objawów infekcji. Jak mówił, można je kupić w aptece lub wykonać u lekarza. W przypadku potwierdzenia grypy wskazane jest zastosowanie leków przeciwwirusowych zawierających oseltamiwir, które hamują namnażanie wirusa – szczególnie jeśli zostaną przyjęte w pierwszych 2-3 dniach choroby. Zwrócił też uwagę na objawy wymagające pilnej konsultacji lekarskiej lub zgłoszenia się na SOR, takie jak zawroty głowy, ból w klatce piersiowej czy problemy z oddychaniem. "Nie możemy bagatelizować objawów, które mogą być pierwszym sygnałem np. zapalenia płuc" - podkreślił.

Opracowała Natalia Grzybowska /tok

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Potężne wzrosty na Wall Street

7 lutego 2026, 10:49
giełda, NYSE, market, analityk, makler, notowania

Donald Trump przemawia w Davos: nasza gospodarka kwitnie

Źródło: TVN24

Giełda na Wall Street przeżyła w piątek prawdziwe trzęsienie. Dow Jones po raz pierwszy w historii przekroczył 50000 punktów, zyskując 1200 punktów. Za odreagowaniem spadków stały przede wszystkim spółki technologiczne, które odrabiały straty po kilku dniach intensywnej sprzedaży.

Główne indeksy nowojorskiej giełdy zakończyły sesję wyraźnymi wzrostami. Dow Jones Industrial na zamknięciu zyskał 2,47 proc. i osiągnął poziom 50115,67 pkt., S&P 500 wzrósł o 1,97 proc. do 6932,30 pkt., a Nasdaq Composite zwyżkował o 2,18 proc., kończąc dzień na 23031,21 pkt.

Średnie spółki na prowadzeniu

Najmocniej zachowywały się spółki o średniej kapitalizacji - indeks Russell 2000 poszedł w górę o 3,81 proc., do 2.675,97 pkt. Jednocześnie wyraźnie spadł poziom rynkowej zmienności - indeks VIX obniżył się o 18,47 proc., do 17,75 pkt. W ujęciu tygodniowym obraz rynku był bardziej zróżnicowany: S&P 500 stracił 0,1 proc., Dow Jones zyskał 2,5 proc., natomiast Nasdaq zniżkował o niemal 2 proc.

Bob Savage, szef strategii makroekonomicznych w BNY, uważa, że rynki akcji są dobrze przygotowane na resztę 2026 r., twierdząc, że mogą poradzić sobie z "bardziej złożonym systemem inwestycyjnym, który charakteryzuje się dywersyfikacją, dyscypliną wyceny i realiami geopolitycznymi". Savage zauważył, że chociaż sztuczna inteligencja nadal będzie "siłą napędową wzrostu strukturalnego" w tym roku, inwestorzy przesuwają swoją uwagę "od powszechnego entuzjazmu w stronę zróżnicowanych modeli biznesowych, efektywności kapitału i obronnych strumieni przychodów" – kontynuował.

Faza gorączki AI

Nvidia i Broadcom były liderami piątkowych wzrostów. Pierwsza z tych spółek wzrosła o 8 proc., a druga o 7 proc. po dużych spadkach na początku tygodnia. Inne akcje, takie jak Oracle i Palantir Technologies również odbiły, ponieważ inwestorzy ponownie zdecydowali się na zakup niektórych akcji po niższych cenach. Akcje Oracle i Palantir wzrosły o 4 proc. Akcje Amazon spadły o 6 proc. po tym, jak gigant e-commerce opublikował wyniki finansowe, które nieznacznie były niższe od oczekiwań analityków, a także poinformował inwestorów, że w tym roku mogą spodziewać się nakładów inwestycyjnych rzędu 200 mld dolarów. Niektóre kluczowe akcje spółek z branży oprogramowania, takie jak ServiceNow, który był epicentrum wyprzedaży rynku technologicznego z powodu obaw o rewolucję w dziedzinie sztucznej inteligencji w oprogramowaniu — pozostał jednak w piątek słaby. - Mamy teraz fazę gorączki złota w dziedzinie sztucznej inteligencji – powiedział Gabriel Shahin, założyciel Falcon Wealth Planning. - Mamy inwestycje Google, Nvidii, Meta i Amazona. Pieniądze zostaną zainwestowane. Po prostu karuzela [ruchu pieniędzy] czasami przeraża ludzi – dodał. Akcje spółek oprogramowania znalazły się w tym tygodniu pod znaczną presją z powodu rosnących obaw, że sztuczna inteligencja może stanowić zagrożenie dla tradycyjnych modeli oprogramowania. Jednak niektóre podmioty w branży nadal mają szansę przetrwać, twierdzi Bob Savage, szef strategii makroekonomicznych w BNY. - Firmy zajmujące się oprogramowaniem, które dostosują się do rozwiązań dostosowanych do potrzeb klientów i zintegrują sztuczną inteligencję jako czynnik umożliwiający, a nie zastępujący ją, powinny odzyskać zaufanie inwestorów, szczególnie poza Stanami Zjednoczonymi, gdzie wyceny pozostają bardziej atrakcyjne – powiedział. Shahin uważa, że rynek znajduje się w trakcie "wielkiej rekalibracji", w ramach której inwestorzy będą wycofywać się z akcji wzrostowych i inwestować w akcje wartościowe. W nadchodzących miesiącach stawia na spółki o dużej kapitalizacji i wartościowe.

Nastroje konsumentów i oczekiwania inflacyjne

Bitcoin odrobił w piątek część strat, zyskując 10 proc. i ponownie przekraczając 70000 dolarów po krótkotrwałym spadku poniżej 61000 dolarów w ciągu nocy, osiągając najniższy poziom od października 2024 r. – ponad 52 proc. poniżej rekordowego poziomu 126000 dolarów osiągniętego na początku października 2025 r. Indeks sentymentu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, w lutym wyniósł 57,3 pkt. wobec 56,4 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Rynek oczekiwał 55 pkt. Oczekiwana przez badanych w lutym inflacja w horyzoncie roku wyniosła 3,5 proc. wobec 4 proc. poprzednio, a w długim terminie wyniosła 3,4 proc. wobec 3,3 proc. poprzednio. Rynek oczekiwał odpowiednio: 4,0 proc. i 3,3 proc. Na rynku ropy kontrakty na WTI na marzec zwyżkują o 0,30 proc. do 63,48 dolarów za baryłkę, a marcowe futures na Brent rosną o 0,53 proc. do 67,91 dolarów za baryłkę.

Autorka/Autor: jjs/ToL

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: JOHN ANGELILLO/Newscom/PAP/EPA

Nagły zwrot w polityce handlowej. Trump podpisał rozporządzenie

7 lutego 2026, 10:42
Donald Trump

Trump: jestem najmniej rasistowskim prezydentem, jakiego mieliście od dawna

Źródło: Reuters

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump podpisał rozporządzenie znoszące dodatkowe, 25-procentowe cła na produkty z Indii, wprowadzone w ubiegłym roku w związku z importem rosyjskiej ropy. Decyzja jest następstwem nowej umowy handlowej oraz deklaracji władz w Nowym Delhi o rezygnacji z zakupów surowca z Rosji.

"Indie zobowiązały się do zaprzestania bezpośredniego lub pośredniego importu ropy naftowej pochodzącej z Federacji Rosyjskiej, oświadczyły, że będą kupować amerykańskie produkty energetyczne od Stanów Zjednoczonych i niedawno zobowiązały się do zawarcia ze Stanami Zjednoczonymi umowy ramowej w sprawie rozszerzenia współpracy obronnej w ciągu najbliższych 10 lat" - napisał Trump w zawartym w dekrecie uzasadnieniu decyzji.

Redukcja taryf na towary z Indii

Podpisany dokument wycofuje dodatkowe 25 proc. cła na towary z Indii, które Trump nałożył w sierpniu ub.r. Według Bloomberga, od tego czasu Indie znacząco ograniczyły import surowca z Rosji. W sobotę prezydent twierdził natomiast, że zgodziły się sprowadzać ropę z Wenezueli, by zastąpić dostawy z Iranu. Redukcja taryfy to również efekt zawartych przez oba kraje ram porozumienia handlowego, które prezydent USA ogłosił jeszcze w poniedziałek. Według nowych warunków, cła na towary z Indii zmaleją z 50 do 18 proc., zaś Indie mają znieść własne cła w szeregu kategorii do zera. Władze zobowiązały się też do zakupu 500 mld dol. produktów z USA, w tym ropy naftowej i gazu. Indie były dotąd jedyną spośród największych gospodarek świata, które nie wynegocjowały z administracją Trumpa porozumienia handlowego. Do ogłoszenia dochodzi po tym, gdy w ubiegłym tygodniu zakończyły się wieloletnie negocjacje na temat umowy handlowej Indii z UE.

Autorka/Autor: jjs/ToL

Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL

Udostępnij:

Link skopiowany do schowka.

"Mówią mi: nikt nie kocha zwierząt tak jak hodowcy zwierząt futerkowych". Skala cierpienia poraża

7 lutego 2026, 10:27
Zabijane w okrutny sposób, całe życie spędzają w klatkach. O tym, jak traktuje się i zabija zwierzęta na fermach futrzarskich w Polsce, pokazała w reportażu "Futrzany biznes. Cena luksusu" Olga Mildyn z TVN24. - Lisy zabija się prądem. W pysk i w odbyt wkłada się elektrody. Nie zawsze udaje się takiemu szarpiącemu się zwierzęciu zainstalować ten system - relacjonowała dziennikarka na antenie TVN24.

Mróz wraca. Spodziewamy się nawet -20 stopni

7 lutego 2026, 10:26
Sytuacja baryczna w Europie

Nadciąga kolejne ochłodzenie

Źródło: TVN24

Nadciąga kolejna fala zimna. Prezenter i synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski wyjaśnił, że jest ona związana ze skandynawskim wyżem, który zacznie wpływać na pogodę w Polsce. Czy jednak zimno pozostanie u nas na dłużej?

Pogodę w północnej Europie kształtuje "jajowaty" wyż zlokalizowany nad centrum Szwecji, który w sobotę rano obniżył tam temperaturę do -31 stopni Celsjusza. Jak opowiadał w programie "Wstajesz i weekend" prezenter i synoptyk tvnmeteo.pl Tomasz Wasilewski, większość Polski na razie oddzielona jest od tych zimnych mas powietrza frontem atmosferycznym. W naszym kraju zapanowała przez to nieco cieplejsza aura.

- Do południowej Polski dopłynęło ciepłe powietrze, które przyszło z południa Europy. Wczoraj w Tarnowie było 11 stopni - przekazał. - Dzisiaj taka temperatura już się nie zdarzy. Oczekujemy, że na południu kraju będzie około 4-5 stopni powyżej zera.

Sytuacja baryczna w Europie

Sytuacja baryczna w Europie

Źródło: tvnmeteo.pl

-15, miejscami -20 stopni

Chłód nie powiedział jednak ostatniego słowa. Jak tłumaczył Wasilewski, zimno z północy Europy zacznie się "rozpychać", spływając także do Polski. Chociaż dzisiejszy poranek charakteryzuje się dość łagodną aurą, we wtorek rano mróz zawita do Polski, znacznie obniżając temperaturę.

- Spodziewamy się wtedy -15, a na wschodzie może nawet -20 stopni - powiedział.

Prezenter dodał, że chociaż wyż przyniesie do nas chłodne powietrze, nie będzie towarzyszył mu silny wiatr, obniżający temperaturę odczuwalną.

Zimno zawita do nas już w przyszłym tygodniu

Zimno zawita do nas już w przyszłym tygodniu

Źródło: tropicaltidbits.com/tvnmeteo.pl

Różne scenariusze przyszłości

Czy mróz pozostanie z nami na długo? Według najnowszych prognoz zaledwie kilka dni, a już w połowie tygodnia spodziewane jest kolejne ocieplenie. W połowie miesiąca czekać nas może jednak kolejna zmiana, co widać w modelach meteorologicznych.

- Mają bardzo różne scenariusze, od plus pięciu do minus piętnastu stopni - wyjaśnił Wasilewski. - Spodziewamy się, że dojdzie do kolejnego załamania się, rozerwania wiru polarnego, czyli tej czapy chłodu, która jest na północy. Prawdopodobnie (...) jak większość modeli to teraz kreśli i przewiduje, po połowie miesiąca znowu będzie fala mroźnego powietrza - podsumował.

Nadciąga mróz - a co potem?

Nadciąga mróz - a co potem?

Źródło: tvnmeteo.pl

Rosjanie pokazują mrożące prognozy. A co na to inne ośrodki?

Autorka/Autor: Agnieszka Stradecka

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvnmeteo.pl

Luksusowe hotele w rekordowo niskich cenach. Zaplanuj wyjazd, bo w grudniu najtaniej

Chcą odstrzału łosi, przegłosowali uchwałę. Minister - za, naukowcy i ekolodzy - przeciw

7 lutego 2026, 10:17
Chcą odstrzału łosi, przegłosowali uchwałę. Minister - za, naukowcy i ekolodzy - przeciw Radni powiatu mrągowskiego przegłosowali uchwałę dotyczącą zniesienia moratorium na odstrzał łosi. Argumentują to wysoką liczbą wypadków drogowych oraz stratami w rolnictwie. Uchwała jest apelem do resortu klimatu i środowiska o zezwolenie na odstrzał zwierzyny. Za takim rozwiązaniem optował nie tak dawno obecny minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski. Naukowcy i ekolodzy są jednak zgodni i mówią "nie" dla zabijania łosi.
❌