Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 8 kwietnia 2026

Cała Polska na żółto. IMGW wydał ostrzeżenia dla 16 województw

  • Dzisiaj, 8 kwietnia (12:32)

    Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia przed przymrozkami dla 16 województw oraz przed opadami śniegu dla woj. małopolskiego i podkarpackiego. Miejscami może być ślisko.

    • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

    Alerty przed przymrozkami obejmują wszystkie województwa, w tym częściowo: 

    • woj. lubelskie (północno-zachodnie krańce)
    • podkarpackie
    • małopolskie (południowe krańce) 
    • zachodnio-pomorskie
    • pomorskie (z wyjątkiem północnych krańców).

    Obowiązują one od godz. 22.00 w środę 8 kwietnia do godz. 8.00 w czwartek 9 kwietnia. Prognozowane są przymrozki od około minus 1 st. C do maksymalnie minus 5 st. C przy gruncie.

    Ostrzeżenia przed opadami śniegu wydane dla południowych krańców woj. małopolskiego i podkarpackiego obowiązują od godz. 18.00 w środę do godz. 14.00 w czwartek.

    "Prognozowane są opady śniegu, na obszarach położonych powyżej 600 m n.p.m powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 5 do 10 cm. Miejscami może być ślisko" - ostrzega Instytut.

    Ostrzeżenie meteorologiczne I stopnia przewiduje warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, mogących powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Otrzymane przedwczoraj

Minus 20 stopni. W najnowszej prognozie siarczysty mróz i śnieg

Minus 20 stopni. W najnowszej prognozie siarczysty mróz i śnieg

Wczoraj, 8 lutego (13:39)

Zima nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Przed nami kilka naprawdę mroźnych dni - ostrzegają synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Do poniedziałkowego poranka w wielu regionach Polski spodziewane są opady śniegu, a temperatura może spaść nawet do minus 20 stopni Celsjusza.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Jak informuje Agnieszka Prasek z IMGW, w niedzielę do końca dnia śnieg popada w znacznej części kraju. Na południowym zachodzie możliwy jest też deszcz ze śniegiem. 

Najzimniej będzie na północnym wschodzie - tam termometry pokażą nawet -5 stopni Celsjusza. W centrum kraju temperatura spadnie do około -2 stopni, a najcieplej będzie na południowym zachodzie - do 1 stopnia Celsjusza. Uwaga kierowcy i piesi - na południu mogą występować oblodzenia dróg i chodników. Wiatr będzie słaby, miejscami umiarkowany, z północnego wschodu.

Noc z niedzieli na poniedziałek przyniesie kolejne opady śniegu na zachodzie i południu kraju. Największe mrozy czekają mieszkańców północnego wschodu - tam temperatura może spaść nawet do -20 stopni Celsjusza. W centrum kraju nocą będzie około -10 stopni, a na południu i zachodzie od -2 stopni do -3 stopni. Nadal możliwe są miejscowe oblodzenia. Wiatr pozostanie słaby i będzie wiał z kierunków wschodnich.

Poniedziałek oznacza poprawę pogody - w wielu miejscach spodziewane jest niewielkie zachmurzenie. Mroźno będzie zwłaszcza w centrum, na wschodzie i północnym wschodzie - tam minimalnie około minus 10 stopni. Najcieplej na południowym zachodzie, gdzie temperatura wzrośnie do 1-2°C. Wiatr z południowego wschodu, słaby i umiarkowany.

Z kolei w nocy z poniedziałku na wtorek na południu kraju mogą pojawić się opady marznące, a temperatura lokalnie spadnie do około -6 stopni. Największe mrozy utrzymają się w centrum i na północnym wschodzie - tam aż do -20 stopni Celsjusza. Najcieplej pozostanie na zachodzie, gdzie słupki rtęci mogą pokazać nawet 2 stopnie.

Synoptycy apelują o ostrożność na drogach i chodnikach - ślisko będzie szczególnie w południowej części kraju.

Śliskie chodniki i drogi. IMGW ostrzega przed oblodzeniem

Śliskie chodniki i drogi. IMGW ostrzega przed oblodzeniem

Wczoraj, 8 lutego (09:17)

Aktualizacja: Wczoraj, 8 lutego (11:58)

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej utrzymuje w mocy ostrzeżenia pierwszego stopnia przed oblodzeniem, które obowiązują w południowej części kraju. Alerty dotyczą dziewięciu województw.

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl. 

Ostrzeżenia obejmują województwa: podkarpackie, świętokrzyskie, małopolskie, śląskie, opolskie, dolnośląskie, a także południowe części województw lubuskiego, wielkopolskiego i łódzkiego. Synoptycy prognozują, że w tych regionach, po opadach deszczu, deszczu ze śniegiem oraz mokrego śniegu, dojdzie do zamarzania mokrej nawierzchni dróg i chodników. W efekcie na wielu trasach i ciągach pieszych może pojawić się niebezpieczna, niewidoczna gołym okiem warstwa lodu.

Według prognoz, na przeważającym obszarze objętym ostrzeżeniami, alerty będą obowiązywać do niedzielnego wieczora. W tym czasie mieszkańcy powinni zachować szczególną ostrożność zarówno podczas poruszania się pieszo, jak i prowadzenia pojazdów.

IMGW wydał też ostrzeżenia przed mrozem. Alerty I stopnia obejmują województwa: warmińsko-mazurskie i podlaskie, a także północny zachód woj. mazowieckiego oraz zachód woj. pomorskiego.

W nocy prognozowane są tam spadki temperatur do minus 15, minus 18 st. C, a lokalnie nawet do minus 19 st. C. Temperatura maksymalna w ciągu dnia wyniesie od minus 9 st. C do minus 6 st. C. Alert obowiązywać będzie od godz. 20 w niedzielę do wtorkowego poranka.

Ostrzeżenie pierwszego stopnia wydawane przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej oznacza, że przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych. W tym przypadku chodzi o oblodzenie i mróz, które mogą prowadzić do poważnych utrudnień komunikacyjnych, a także stanowić realne zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Śliska nawierzchnia zwiększa ryzyko wypadków drogowych oraz upadków pieszych, które mogą skutkować poważnymi urazami.

Noc z niedzieli na poniedziałek upłynie pod znakiem dużego zachmurzenia, choć na północy i północnym wschodzie kraju pojawią się przejaśnienia. Najniższe temperatury prognozowane są właśnie na północnym wschodzie - tam słupki rtęci mogą spaść nawet do minus 15 stopni Celsjusza. W centrum kraju termometry pokażą około minus 8 stopni, a na Przedgórzu Sudeckim temperatura wyniesie około minus 1 stopnia.

Synoptyk Michał Kowalczuk zapowiada, że początek tygodnia przyniesie krótkotrwałe ochłodzenie, które najbardziej odczuwalne będzie na północnym wschodzie i wschodzie Polski.

Od środy sytuacja zacznie się zmieniać - z zachodu napłynie cieplejsze powietrze, a opady śniegu stopniowo będą przechodzić w deszcz. W czwartek i piątek na południowym zachodzie kraju temperatura może wzrosnąć nawet do 10 stopni Celsjusza. Mimo to, nocami - zwłaszcza na północnym wschodzie - wciąż należy spodziewać się spadków temperatury poniżej zera.

Według wstępnych prognoz średnioterminowych, w kolejny weekend ponownie pojawią się opady deszczu ze śniegiem oraz spadki temperatury. W ciągu dnia termometry wskażą około 2-3 stopni Celsjusza, a nocami miejscami temperatura spadnie poniżej zera.

Zamiecie i ekstremalne mrozy w Nowym Jorku. Obowiązuje "stan alarmowy"

Wczoraj, 8 lutego (07:59)

Krajowa Służba Meteorologiczna (NWS) wydała dla Nowego Jorku ostrzeżenie przed ekstremalnym mrozem. Porywisty wiatr sprawił, że temperatura odczuwalna to nawet minus 30 stopni Celsjusza. Władze uruchamiają nadzwyczajne środki pomocy dla mieszkańców.

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Sytuację pogarszają gwałtowne zamiecie śnieżne, które w sobotnie popołudnie sparaliżowały ruch w pasie od Bostonu po New Jersey, odcinając dostawy prądu do tysięcy odbiorców w regionie. Meteorolodzy wskazywali, że widoczność na autostradach międzystanowych spadnie niemal do zera z powodu efektu jeziora i porywów wiatru.

Śnieg po potężnej burzy, która nawiedziła miasto dwa tygodnie temu, wciąż zalega na ulicach całego regionu metropolitalnego. Miejskie ciężarówki, pługi oraz specjalistyczne urządzenia do topienia śniegu pracują obecnie na pełnych obrotach, a mieszkańcy masowo szukają schronienia w przygotowanych punktach ogrzewania

Dziennik "New York Times", powołując się na meteorologa Briana Ramseya, podał, że pokrywa śnieżna utrzymuje się głównie na wschód od Manhattanu, a w niektórych częściach Long Island odnotowano dodatkowe opady. Bieżący weekend ma być o około 14 stopni Celsjusza zimniejszy niż zazwyczaj na początku lutego, co grozi pobiciem wieloletnich rekordów zimna zarejestrowanych 7 i 8 lutego. Zgodnie z prognozami temperatury powrócą do nieco łagodniejszych dopiero w środę.

Burmistrz Zohran Mamdani podkreślił znaczenie pozostawania w pomieszczeniach i przypomniał, że w Nowym Jorku nadal obowiązuje "stan alarmowy". W związku z zagrożeniem życia, polecił departamentowi policji nieformalne zawieszenie polityki usuwania osób bezdomnych ze stacji metra oraz zaprzestanie zmuszania ich do demontażu namiotów czy osłon z plandek.

Rzeczniczka ratusza Dory Pekec wyjaśniła, że choć od tej zasady istnieją wyjątki, ogólnym założeniem administracji jest niedopuszczenie do sytuacji, w której ktokolwiek musiałby przebywać na mrozie.

Miasto udostępniło dodatkowe miejsca w schroniskach hotelowych oraz 62 punkty ogrzewania, zlokalizowane m.in. w szkołach publicznych oraz centrach City University of New York. W teren wysłano również mobilne ogrzewalnie.

Tym, co odróżnia ten weekend od styczniowej burzy zimowej, jest zwiększona liczba pracowników terenowych, w tym dodatkowych pielęgniarek, które ocenią, kto wymaga przymusowej pomocy. To operacja, w którą zaangażowane są wszystkie dostępne siły - podsumował burmistrz.

Od 24 stycznia, kiedy rozpoczęła się fala mrozów, z powodu wychłodzenia zmarło już 17 mieszkańców Nowego Jorku. Wśród ofiar znajduje się wiele osób bezdomnych, które nie miały możliwości schronienia się przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Część zgonów powiązano również z przedawkowaniami, co skłoniło władze do całodobowego otwarcia centrów zapobiegania uzależnieniom.

Zima daje o sobie znać. Uwaga na gołoledź i oblodzenie

  • Uwaga na śliskie drogi i chodniki. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed oblodzeniem, a także marznącymi opadami powodującymi gołoledź. Sprawdź, gdzie obowiązują alerty.

    Ostrzeżeniami przed opadami marznącymi objęte są województwa: mazowieckie, lubelskie i część woj. łódzkiego.

    Na tych terenach prognozowane są słabe opady marznącego deszczu lub mżawki powodujące gołoledź. Alerty utrzymają się do niedzielnego poranka.

    Z kolei ostrzeżenia I stopnia przed oblodzeniem są ważne od wieczora w sobotę lub północy w niedzielę. Dotyczą głównie południowego obszaru Polski.

    Alerty obejmują obszar województw: dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego, a także części woj. łódzkiego, wielkopolskiego i lubuskiego.

    Ostrzeżenia pozostaną w mocy do poranka w niedzielę, a niektóre nawet do popołudnia. Na obszarze ich występowania IMGW prognozuje zamarzanie mokrej nawierzchni dróg i chodników po opadach deszczu i deszczu ze śniegiem oraz mokrego śniegu, powodujące ich oblodzenie.

    Ostrzeżenie I stopnia przewiduje warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych mogących powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Śnieżyce i siarczyste mrozy po świętach? Sprawdź, co szykuje nam wir polarny

Dzisiaj, 9 grudnia (12:49)

Czy tegoroczna zima przyniesie sceny rodem z 1979 roku, kiedy Europa Środkowa zmagały się z rekordowymi mrozami i śnieżycami? Najnowsze prognozy meteorologów pokazują, że jesteśmy na rozdrożu – możliwe są zarówno łagodne święta, jak i nagłe, arktyczne ochłodzenie tuż po nich.

  • Wir polarny tej zimy będzie słabszy, co może sprowadzić silne mrozy i śnieżyce do Europy po świętach.
  • Boże Narodzenie zapowiada się raczej łagodnie, z lokalnymi chłodnymi anomaliami, ale po świętach temperatura może gwałtownie spaść.
  • Sprawdź, jak wir polarny i zjawiska klimatyczne mogą wpłynąć na Twoją zimową pogodę - pełen artykuł już czeka!

Eksperci z całej Europy bacznie przyglądają się tej zimy tzw. wirowi polarnemu - gigantycznemu, zimnemu prądowi powietrza krążącemu wokół bieguna północnego. W tym roku, jak podkreślają meteorolodzy, wir ten będzie słabszy niż zwykle. Brzmi niepozornie? Nic bardziej mylnego!

Słaby wir polarny to sygnał, że zimne, arktyczne powietrze może łatwiej przedostawać się do Europy, powodując gwałtowne spadki temperatur i intensywne opady śniegu.

Ostatni raz, gdy taki układ pogodowy doprowadził do legendarnej już zimy stulecia, był przełom lat 1978/79. Czy historia może się powtórzyć?

Miłośnicy białych świąt mogą poczuć lekki zawód. Najnowsze modele pogodowe, w tym 42-dniowy trend z wetter.de, wskazują, że Boże Narodzenie raczej upłynie pod znakiem łagodnej pogody, choć lokalnie możliwe są chłodne anomalie. Europejskie Centrum Pogody również przewiduje ochłodzenie, ale dopiero po świętach.

Zupełnie inny obraz rysuje się w prognozach amerykańskiej Narodowej Administracji Oceanicznej i Atmosferycznej (NOAA). Według ich danych, grudzień może być cieplejszy niż zwykle, choć - jak zaznaczają synoptycy - średnia temperatur zależy od kilku najbliższych tygodni. Oznacza to, że sytuacja pozostaje bardzo dynamiczna i nie można wykluczyć nagłego zwrotu akcji.

Co czeka nas po świętach? Styczeń, według większości modeli, zapowiada się zmiennie i raczej łagodnie, z przewagą szarej, pochmurnej aury. Jednak niektóre prognozy, jak te prezentowane przez Europejski System Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS), sugerują, że początek roku może być suchszy i chłodniejszy niż zwykle.

To dobry moment, by przypomnieć o wyżach atmosferycznych, które potrafią być bardzo zdradliwe. Z jednej strony zapewniają słoneczne dni, z drugiej - powodują szybkie wychładzanie się powietrza nocą, co skutkuje przymrozkami. A jeśli do gry włączy się wir polarny, sytuacja może się gwałtownie zmienić.

W prognozach na najbliższe miesiące nie można pominąć wpływu globalnych zjawisk klimatycznych, takich jak La Niña i El Niño. Jak podaje Centrum Prognoz Klimatycznych NOAA, obecnie obserwujemy warunki La Niña, które mają utrzymać się co najmniej do lutego 2026 roku. W praktyce oznacza to większe szanse na chłodniejszą i bardziej wilgotną pogodę w Europie.

La Niña to naturalny cykl klimatyczny, w którym temperatury powierzchni wody w środkowej i wschodniej części Oceanu Spokojnego są niższe niż przeciętnie. W przeciwieństwie do El Niño, który odpowiada za ciepłe i suche zimy, La Niña przynosi ochłodzenie i częstsze opady - również w Alpach, co może cieszyć narciarzy.

Ciepłe kurtki wkrótce się przydadzą. Po fali ciepła pogoda zaskoczy

Dzisiaj, 9 grudnia (09:07)

Do Polski dotarła fala wyjątkowo wysokich temperatur, której kulminacja spodziewana jest na środę. W wielu regionach termometry pokażą wartości typowo wiosenne. Meteorolodzy ostrzegają jednak, że to krótkotrwałe ocieplenie. Już pod koniec tygodnia czeka nas wyraźne ochłodzenie.

  • Polityka, ekonomia, sport, pogoda, najnowsze informacje z Polski i świata - to wszystko znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco. 

W poniedziałek pogoda zaskoczyła nawet synoptyków. W Słubicach i Legnicy odnotowano aż 14 st. C, co jak na tę porę roku jest anomalią. Równie ciepło było we wtorkowy poranek - po godzinie 6 na zachodzie kraju słupki rtęci wskazywały ponad 10 st. C. Takie wartości zwykle pojawiają się we wrześniu albo dopiero w marcu.

W środę spodziewane jest apogeum nietypowej pogody. W całym kraju temperatura przekroczy 10 st. C, a na południu możliwe jest nawet 15 st. C. Odchylenie od normy sięgnie lokalnie ponad 10 stopni.

Choć jest ciepło, nie wszędzie mamy sprzyjającą aurę. W północnych i środkowych regionach kraju spodziewane są na ogół słabe okresowe opady deszczu. Południe kraju pozostanie bardziej słoneczne.

Od czwartku sytuacja zacznie się stopniowo zmieniać. Nadal będzie ciepło - około 10 st. C - jednak na wybrzeżu pojawi się silniejszy wiatr, osiągający w porywach nawet 60 km/h. Deszcz również się utrzyma, szczególnie na północy.

Podobny scenariusz prognozowany jest na piątek i weekend. Od Pomorza po Podlasie oraz częściowo w centrum regularnie będzie padać, a suma opadów w tych rejonach może sięgnąć 10-20 mm. Dużo spokojniej zapowiada się na południu - Śląsk, Małopolska i Podkarpacie mogą liczyć na dłuższe chwile bez deszczu.

Wraz z końcem tygodnia zacznie robić się chłodniej, szczególnie na wschodzie. Choć w sąsiednich krajach pojawi się całodobowy mróz, w Polsce aż tak niskich wartości nie odnotujemy. Mimo to wschodnie regiony zobaczą jedynie 1-3 st. C w najcieplejszym momencie dnia, a miejscami może wystąpić deszcz ze śniegiem. W centrum i na zachodzie temperatura utrzyma się na poziomie 4-7 st. C.

Typowo jesienny scenariusz prawdopodobnie przeciągnie się na kolejny tydzień. Mimo ochłodzenia temperatura w ciągu dnia pozostanie dodatnia. Często będą towarzyszyć nam chmury i opady deszczu - głównie na północy - przejaśnień będzie niewiele. Lokalnie mogą pojawiać się także mgły.

❌