Kolejny incydent z udziałem drona w Mołdawii. Tuż po północy przestrzeń powietrzna tego kraju została naruszona przez bezzałogowiec. Doszło do wybuchu. Szczątki maszyny znaleziono w pobliżu wsi na wschodzie kraju.
- Kolejny incydent z udziałem drona w Mołdawii - w nocy bezzałogowiec naruszył przestrzeń powietrzną kraju.
- Szczątki drona znaleziono w pobliżu wsi Lopatna, niedaleko granicy z Ukrainą; widoczne były ślady eksplozji.
- Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.
Tuż po północy systemy nadzoru w Mołdawii wykryły drona przekraczającego granicę kraju - podało ministerstwo obrony tego kraju.
Potem fragmenty drona znaleziono na polu w pobliżu wsi Lopatna, niedaleko granicy z Ukrainą. Widoczne na nim były ślady eksplozji.
Trwa badania szczątków drona. Ma ono ustalić, skąd pochodziła maszyna oraz jak doszło do wybuchu.
Mołdawskie władze podkreślają, że incydent miał miejsce w nocy, kiedy to Rosja przeprowadzała kolejny atak na sąsiednią Ukrainę. Jak podały ukraińskie Siły Powietrzne, w nocy Rosja zaatakowała Ukrainę przy użyciu 155 bojowych dronów. Celem był m.in. Charków i Odessa.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii wydało stanowczy komunikat, w którym zaznaczyło, że wydarzenie to "podkreśla ryzyka i konsekwencje, jakie wojna agresji Federacji Rosyjskiej przeciwko Ukrainie niesie dla bezpieczeństwa regionu i państw sąsiednich".
To nie pierwszy tego typu przypadek w ostatnich miesiącach. Mołdawia już wielokrotnie informowała o rosyjskich dronach naruszających jej przestrzeń powietrzną lub o szczątkach maszyn spadających w pobliżu granicy z Ukrainą.
Prezydent Mołdawii Maia Sandu podkreśliła w niedzielę, że wojna w Ukrainie wyraźnie pokazuje, jak bardzo jej kraj potrzebuje nowoczesnych dronów przechwytujących oraz nowych przepisów, które umożliwią ich produkcję.






















