USA po 50 latach ujawniają JUMPSEAT. Szpieg, który podsłuchiwał ZSRR
USA po 50 latach ujawniają JUMPSEAT. Szpieg, który podsłuchiwał ZSRR

Po ponad pięćdziesięciu latach milczenia Stany Zjednoczone oficjalnie ujawniły istnienie programu JUMPSEAT - jednego z najbardziej sekretnych przedsięwzięć wywiadowczych ery zimnej wojny. Narodowe Biuro Rozpoznawcze (NRO) zdeklasyfikowało jego podstawowe informacje, przyznając, że satelity te były pierwszą generacją amerykańskich kosmicznych systemów SIGINT (Signals Intelligence) działających na wysokich orbitach eliptycznych, a ich zadaniem było… podsłuchiwanie świata.

Po pół wieku milczenia USA ujawniły JUMPSEAT - kosmiczny podsłuch ZSRRNRO123RF/PICSEL
Gdy w 1945 roku ucichły ostatnie strzały II wojny światowej, świat wszedł w nową epokę, w której o dominacji miała decydować przewaga technologiczna. Stany Zjednoczone i Związek Radziecki, dotychczas sojusznicy, szybko stali się rywalami w tym wyścigu, zarówno na Ziemi, jak i poza nią, bo kosmos - dotąd niedostępny - zaczął jawić się jako kolejne strategiczne pole bitwy.
W obu krajach gwałtownie przyspieszył rozwój technologii kosmicznych, które miały być wykorzystywane zarówno w celach pokojowych, jak i do osiągnięcia określonych celów militarnych. Każdy sukces w eksploracji kosmosu miał zatem podwójne znaczenie, był jednocześnie triumfem nauki i demonstracją zdolności szpiegowania, zastraszania czy prowadzenia działań bojowych.
Sputnik 1 zmienił wszystko
Kiedy więc 4 października 1957 roku Związek Radziecki wystrzelił Sputnika 1, w Stanach Zjednoczonych zapanowała panika. Bo chociaż chodziło o prostą konstrukcję, niewielkiego satelitę o masie 83 kilogramów i rozmiarze większej piłki plażowej, sama wizja była dla amerykańskiej opinii publicznej nie do zaakceptowania. Jak to radziecki satelita ma krążyć nad USA, pozwalając przeciwnikowi nie tylko obserwować z orbity, ale także atakować z przestrzeni kosmicznej?
Co więcej, wydarzenia było też symboliczne - człowiek po raz pierwszy w historii umieścił na orbicie sztuczny obiekt. W odpowiedzi prezydent Dwight D. Eisenhower w ciągu kilku miesięcy uruchomił szeroko zakrojony program modernizacji edukacji i nauki, a kongres przyjął National Defense Education Act, czyli federalną inicjatywę wartą ponad miliard dolarów, która miała kształcić nowe pokolenie inżynierów, fizyków i matematyków zdolnych dorównać radzieckiej technologii.

Memorandum odtajniające JUMPSEATNROdomena publiczna
Amerykanie odpowiadają
W efekcie zaledwie cztery miesiące po Sputniku Amerykanie odnieśli podobny sukces - 31 stycznia 1958 roku na orbitę trafił ich pierwszy satelita Explorer 1. Wraz z tym startem zaczął się też nowy wymiar zimnej wojny, wyścig o panowanie nad orbitą, w którym każdy sukces technologiczny był jednocześnie demonstracją siły. W odpowiedzi na te gwałtowne napięcia Narodowe Biuro Rozpoznawcze (NRO), we współpracy z Siłami Powietrznymi USA (USAF), rozpoczęło więc prace nad systemem zdolnym do przechwytywania emisji radiowych, radarowych i telemetrycznych z ogromnych odległości.
W takich właśnie okolicznościach w latach 60. narodził się satelita JUMPSEAT, o którego istnieniu dowiedzieliśmy się dopiero teraz. Po ponad pięćdziesięciu latach milczenia Dyrektor Narodowego Biura Rozpoznawczego (NRO) oficjalnie ujawnił program pierwszej amerykańskiej generacji satelitów rozpoznania sygnałowego (SIGINT) operujących na orbitach silnie eliptycznych (HEO).

Szkice amerykańskiego satelity JUMPSEAT ujawnione przez NRONROdomena publiczna
JUMPSEAT o "dziko" eliptycznej orbicie
Satelity JUMPSEAT powstawały w ramach projektu o kryptonimie "Project EARPOP" i w przeciwieństwie do wcześniejszych systemów GRAB i POPPY, działających na niskich orbitach, miały operować na orbitach typu Mołnia. Niezwykle eliptycznych, o czasie obiegu ok. 12 godzin, co pozwalało im przez wiele godzin "wisieć" nad północną półkulą, skąd mogły monitorować emisje z terytorium ZSRR, Arktyki i rejonów strategicznych dla obrony nuklearnej.
Pierwszą jednostkę wyniesiono z Vandenberg Air Force Base w Kalifornii w 1971 roku, a do 1987 roku na orbitę trafiło łącznie osiem satelitów, oznaczonych numerami misji 7701-7708. Ich orbity sięgały od 1000 km w perygeum (punkt na eliptycznej orbicie satelity, gdzie znajduje się on najbliżej ciała, wokół którego krąży) do niemal 40 000 km w apogeum (punkt na eliptycznej orbicie satelity, gdzie znajduje się on najdalej od ciała, wokół którego krąży) - to parametry, które dziś wciąż budzą respekt wśród inżynierów orbitalnych.

Tajny amerykańskie satelita JUMPSEATNROdomena publiczna
Zimnowojenne ucho USA
Z takiego dystansu JUMPSEAT mógł prowadzić nasłuch sygnałów elektronicznych, łączności i transmisji danych z powierzchni Ziemi. Dane były następnie przesyłane do centrów NRO, gdzie analizowano je i przekazywano dalej do NSA, Departamentu Obrony i innych instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo narodowe. Ten sekretny program był więc w istocie pierwszym kosmicznym uchem Ameryki, które w latach największego napięcia między mocarstwami zapewniało przewagę informacyjną.
Znaczenia programu JUMPSEAT nie sposób przecenić. Dzięki jego orbicie Stany Zjednoczone uzyskały nowy punkt obserwacyjny - kosmiczne ucho, które mogło wychwytywać najcichsze sygnały z terytoriów przeciwnika
JUMPSEAT stał się fundamentem dla wszystkich późniejszych amerykańskich satelitów SIGINT działających na orbitach HEO. Choć jego dokładne możliwości wciąż pozostają częściowo tajne, wiadomo, że był on zdolny do przechwytywania zarówno transmisji radarowych, jak i komunikacji wojskowej. W kolejnych dekadach satelity te służyły w trybie przekaźnikowym, aż ostatecznie zostały wycofane z eksploatacji w 2006 roku.
Pionier nowej epoki wywiadu kosmicznego
W memorandum deklasyfikacyjnym dyrektor NRO, Christopher Scolese, podkreślił, że ujawnienie programu nie stanowi zagrożenia dla obecnych systemów i jest "aktem przejrzystości wobec społeczeństwa". Wraz z decyzją upubliczniono również modele i ilustracje wczesnych satelitów JUMPSEAT.
I choć JUMPSEAT przeszedł już do historii, jest świadectwem narodzin epoki satelitów szpiegowskich, a jego duch wciąż unosi się nad orbitą. To właśnie on zapoczątkował amerykańską tradycję wykorzystywania orbit eliptycznych do celów wywiadowczych - rozwiązania, które jest dziś standardem w satelitach rozpoznania elektronicznego.
JUMPSEAT to nie tylko kawałek historii technologicznej - to kamień milowy, który pokazał, że dominacja w przestrzeni kosmicznej zaczyna się od zdolności słuchania
Meduzy śpią podobnie jak ludzie, mimo że nie mają mózgu i oczu© 2026 Associated Press


