Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 13 czerwca 2026 Brak kategorii

Problemy z Ghost Recon i Far Cry 7. Gry Ubisoftu w opałach

12 czerwca 2026, 21:37

Problemy z Ghost Recon i Far Cry 7. Gry Ubisoftu w opałach

Artur Dąbrowski

Prace nad dwiema dużymi grami Ubisoftu nie idą zgodnie z planem. Według najnowszych przecieków nowe odsłony serii Ghost Recon oraz Far Cry mają poważne problemy wewnętrzne. Twórcy narzekają na nierealistyczne terminy, a w zespołach wprowadzono nagłe zmiany zarządcze.


Far Cry. Mężczyzna w średnim wieku pokazuje paszport w przyciemnionym wnętrzu pociągu.

Far Crymateriały prasowe


Zmiany na szczycie i opóźnienia


Tom Henderson z serwisu Insider Gaming dotarł do nieoficjalnych informacji na temat kolejnej części cyklu Ghost Recon. Projekt o nazwie kodowej OVR według tych doniesień nie osiągnął wewnętrznych celów wyznaczonych dla wersji alfa. Z tego powodu Ubisoft szybko zmienił kierownictwo zespołu. Stanowisko starszego producenta objął Bruno Galet. A do tego w codzienne prace nad nowym Ghost Recon zaangażowali się inni dyrektorzy Ubisoftu, w tym wiceprezes do spraw produkcji Jean-Baptiste Duval oraz wiceprezes globalnego biura kreatywnego Julien Sansalone.

Źródła podają, że twórcy pracujący nad Ghost Recon obawiają się skutków tych zmian. Wewnętrzna notatka ujawnia bezpośrednie przyczyny niezrealizowania założeń alfy. "Nierealistyczne terminy oraz słabe planowanie i zarządzanie" - wynika z raportu cytowanego przez dziennikarza. Maile krążące wokół projektu potwierdzają trudną sytuację w studiu. Pomimo tych kłopotów Ubisoft traktuje markę Ghost Recon priorytetowo.

Chaos wokół Far Cry 7


Problemy dotyczą również Far Cry 7. Tom Henderson na platformie X-ie odniósł się do opublikowanego przez siebie artykułu i stwierdził, że prace nad nową grą idą równie trudno. Z wcześniejszych doniesień wynikało, że Ubisoft testuje w Far Cry 7 generatywną sztuczną inteligencję, ale do dziś nie otrzymaliśmy oficjalnej zapowiedzi w tej sprawie.

To wpływa na harmonogramy premier. Pierwotnie nowy Ghost Recon miał ukazać się jeszcze w bieżącym roku finansowym, ale premiera przesunęła się na kolejny okres rozliczeniowy. Jeśli chodzi o Far Cry 7, sytuacja pozostaje niewiadomą. Zmiany w Ubisofcie zachodzą na tyle szybko, że ustalenie konkretnej daty wydania jest na razie niemożliwe.

Problemy z kolejnymi projektami


Ostatnie miesiące przyniosły nam też kilka pozytywnych informacji od Ubisoftu. Zapowiedź Rayman Legends Retold oraz nadchodzący Assassin's Creed Black Flag: Resynced dają nadzieję, że w Ubisofcie jeszcze nie wszystko stracone. Przypomnijmy jednak, że francuski wydawca anulował wcześniej remake Prince of Persia: Sands of Time, na który czekaliśmy od lat. Najnowsze doniesienia o Ghost Recon i Far Cry 7 też potwierdzają, że firma wciąż mierzy się z trudnościami.

Czy wiesz, że...


Pierwsza odsłona serii Far Cry z 2004 roku nie została stworzona przez Ubisoft, lecz przez niemieckie studio Crytek. Dopiero po sukcesie gry wydawca przejął pełne prawa do marki i we własnym zakresie wyprodukował kolejne części.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Xbox idzie na całość. Nowy pomysł giganta rozwścieczy czy zachwyci?

12 czerwca 2026, 19:13

Xbox idzie na całość. Nowy pomysł giganta rozwścieczy czy zachwyci?

Grzegorz Gajkoś

Xbox nakreślił całkowicie nową długofalową strategię rozwoju, by przywrócić blask marce, która jednak od pewnego czasu zmaga się z szeregiem nawarstwiających się problemów. Jednym z pomysłów wysoko postawionego pracownika Microsoftu jest wprowadzenie systemu reklam jako formy oferowania tańszych alternatyw dla graczy. To ma pomóc utrzymać rentowność na odpowiednim poziomie.


Dwie dłonie trzymają kontroler Xbox przed zamazanym ekranem z elementami interfejsu gry.

XboxAFP


W Microsoft Gaming trwa właśnie największa rewolucja tożsamościowa w wieloletniej historii marki. Wszystko dzieje się pod wodzą nowej szefowej Ashy Sharmy oraz dyrektora ds. strategii Matthew Balla. Sharma do tej pory specjalizowała się w sztucznej inteligencji - aktualnie wytacza nowy kierunek rozwoju Xboxa po przejęciu fotela po Philu Spencerze.

Pierwsze owoce powiewu zmian już obserwujemy - abonament Xbox Game Pass potaniał, coraz więcej słychać o hybrydowej konsoli Project Helix, a dodatkowo sami przedstawiciele mówią o położeniu większego nacisku na rozwój franczyz należących do korporacji z Redmond, które przez lata definiowały sprzęt gamingowy Microsoftu

Matthew Ball na łamach The Game Business nie gryzł się w język i jasno przyznał, że rosnące koszty produkcji gier oraz drożejący sprzęt gamingowy wynikający z ekspansji sztucznej inteligencji, rodzi szereg turbulencji. Dodał, że odpowiednio zaprojektowany system reklamowy w Xboxie mógłby mieć rację bytu. Odniósł się w tym przypadku do usług VOD takich jak Netflix czy Disney+.

W jego koncepcji reklamy stanowiłyby alternatywę dla graczy, których nie stać na opłacanie droższych planów subskrypcyjnych Xbox Game Passa. Potencjalne reklamy lokowane byłyby w formie komunikatów zachęcających do sprawdzenia innych gier z portfolio Microsoftu. Miały by także informować m.in. o trwających zniżkach i wyprzedażach.

Strategia budzi sporo kontrowersji, bowiem samo słowo 'reklama' generuje wśród odbiorców dawkę niepokoju. Chyba nikt nie lubi być zasypywanym niechcianym spamem i reklamami, które za wszelką cenę chcemy wyłączyć w momencie gdy widzimy je na ekranie. Ball doprecyzował, że koncepcja nie opierałaby się na przerywaniu rozgrywki i wciskaniu tam reklam czy też promowaniu zewnętrznych produktów.

To po prostu pewnego rodzaju system, który miałby zadowolić jakąś część społeczności graczy przez niską cenę usługi, a przy okazji stanowić mocną odpowiedź na wszędobylskie wzrosty cenowe, które obserwujemy w coraz większej liczbie gałęzi.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

2K nie stworzy z FIFĄ piłkarskiej gry AAA? Na jaw wyszły nowe wieści

12 czerwca 2026, 19:04

W skrócie

  • Od dłuższego czasu gracze zauważają brak silnej konkurencji dla EA Sports FC na rynku gier piłkarskich.

  • FIFA prowadziła zaawansowane rozmowy ze studiem 2K na temat stworzenia nowego tytułu piłkarskiego.

  • Rozmowy pomiędzy FIFA i 2K zakończyły się z powodu rozbieżności w kwestiach strategii biznesowej i monetyzacji.

Wiele pogłosek o rozmowach FIFA z 2K


W ostatnich miesiącach bardzo głośno było o rzekomych pracach studia 2K nad piłkarską grą. Miałaby być ona tworzona przy współpracy z FIFA, co jeszcze bardziej podsycało apetyty graczy. Obecny prezydent międzynarodowej organizacji piłki nożnej wielokrotnie wypowiadał się na temat potrzeby stworzenia nowej gry wideo po tym, jak wygasło partnerstwo z EA Sports. 2K Studio znane m.in. ze sportowych serii NBA 2K czy WWE 2K miałoby stworzyć zatem realną konkurencję wobec EA Sports FC, co mogłoby rozwinąć ten sektor gamingowy i ucieszyć przede wszystkim konsumentów, którzy regularnie w sieci poruszają problem małej różnorodności.

Od czasu, gdy FIFA ogłosiła wspólny projekt z Netflixem i studiem Delphi Interactive, wielu zaczęło się zastanawiać, czy współpraca z 2K na pewno dojdzie do skutku. Wspomniana gra została przygotowana specjalnie na piłkarskie Mistrzostwa Świata. Można ją pobrać za pomocą usługi Netflix Games, a drużynami sterujemy poprzez użycie smartfona. Co więcej, twórcy deklarują, że w przyszłości tytuł ma trafić również na konsole, co sugeruje rozwój tej produkcji. Jednak okazuje się, że porozumienie FIFY z 2K było naprawdę blisko. Wszystko ujawnił serwis Sports Gamers Online.

2K Games i FIFA zerwali rozmowy na finiszu


Wspomniany serwis poinformował, że FIFA bardzo poważnie i w zaawansowanym stopniu podjęła się rozmów z 2K Games. Okazuje się, że było to na etapie kształtowania poszczególnych podpunktów umowy, która miała zostać zawarta między piłkarską organizacją a przedsiębiorstwem tworzącym gry wideo. Ustalane były szczegóły dotyczące zakresu licencji czy implementowanych trybów rozgrywki. Fani szczególnie dużo spodziewali się po trybie kariery, który jest ozdobą NBA 2K i znany jest pod nazwą MyCareer.

Jednak na finiszu tych rozmów doszło do rozbieżności oczekiwań między stronami. Według informacji podanych przez portal, największe różnice dotyczyło kwestii rozwiązania strategii biznesowej. FIFA chciała reklamować nowy projekt już przy okazji piłkarskich Mistrzostw Świata, gdy 2K nie planowało takiego pośpiechu z działaniami marketingowymi, kwestiami różniącymi FIFĘ od 2K były także plany dotyczące monetyzacji. Zatem w najbliższym czasie nie dojdzie do wspólnego projektu FIFY oraz 2K Games. Jednak niewykluczone, że FIFA nawiąże szerszą współpracę z Delphi Interactive i wspólnie stworzą duży projekt na PC oraz konsole na bazie World Cup 2026 - Launch Edition.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Kosztuje tylko 20 zł i bije rekordy na Steamie. Ta gra to sensacja

12 czerwca 2026, 16:44

Kosztuje tylko 20 zł i bije rekordy na Steamie. Ta gra to sensacja

Grzegorz Gajkoś

Diabeł tkwi w szczegółach. Tak po krótce można opisać grę Meccha Chameleon, która właśnie stała się prawdziwą sensacją Steama. Debiutowała dwa dni temu i już zdążyła zbudować wokół siebie całkiem solidną społeczność. To nietypowa produkcja multiplayer z ekscytującym gameplayem opartym o mechaniki zabawy w chowanego.


SteamAFP


Siła gier niezależnych jest aż nadto widoczna na platformie Steam. W samym ubiegłym roku platforma Valve ugościła kilka perełek, które na dłużej zadomowiły się w gronie najpopularniejszych tytułów w serwisie. Dość wspomnieć o horrorze R.E.P.O., czy kooperacyjnej wspinaczce PEAK.

Teraz na Steamie pojawił się kolejny hit, który ledwo co zaliczył premierę, a już robi zdążył zrobić niemały szum. To enigmatycznie brzmiąca produkcja Meccha Chameleon stworzona przez solowego dewelopera cytrynion_1224. Jest sporo elementów łączących to dzieło ze wspomnianymi wyżej hitami z ubiegłego roku.

Meccha Chameleon kosztuje niewiele, a dokładniej 20,39 zł, zaprojektowane zostało przez niezależnego producenta i robi furorę w największym serwisie z grami PC. Zaledwie w 48 godzin rzeczony tytuł dotarł do pół miliona graczy. Takim samym wynikiem może pochwalić się inna świeża gra Gothic 1 Remake, wokół której marketing rozbudowany był na nieporównywalnie większym poziomie.

Na czym polega fenomen Meccha Chameleon?


To imprezowa wieloosobowa gra z asymetrycznym podejściem do gameplayu. Formuła skupia się na popularnej z dzieciństwa zabawie w chowanego. W meczach biorą udział dwie rywalizujące ze sobą ekipy podzielone na uciekinierów i łowców. Ci pierwsi to humanoidalne istoty chcące przetrwać za wszelką cenę do końca rundy.

Łowcy posiadają śmiercionośną broń i jak się zapewne domyślacie robią wszystko, by znaleźć ukrytych przeciwników i wyeliminować ich wszystkich z mapy. Grupa uciekinierów dzierży w swoich rękach ciekawą rzecz - umiejętności artystyczne. W praktyce postacie mogą malować własne ciało dzięki mieszance barw i pędzli. Dzięki temu dosłownie wtapiają się w otoczenie niczym kameleon. To znacząco utrudnia oprawcom działanie.

Meccha Chameleon posiada niskie wymagania sprzętowe, a więc bez problemu uruchomicie tę grę nawet na mniej wydajnych sprzętach.


Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Znany informator potwierdza. Remaster Fallout: New Vegas ma powstać

12 czerwca 2026, 15:52

W skrócie

  • W sieci od kilku miesięcy pojawiają się informacje o planowanym remasterze gry Fallout: New Vegas, a znany informator potwierdził, że prace nad projektem faktycznie ruszyły, ale na premierę trzeba będzie poczekać.

  • Według doniesień, remaster Fallout: New Vegas powstaje, jednak jego debiut nastąpi dopiero po premierze odświeżonego Fallouta 3, która oczekiwana jest najwcześniej w 2027 roku.

  • Pojawiają się wątpliwości co do jakości technicznej remasterów, ponieważ wcześniejsze odświeżenie Obliviona miało poważne problemy z wydajnością i błędami, co może wpłynąć także na nowe wersje Fallouta 3 i Fallout: New Vegas.

Informator potwierdza doniesienia


W 2023 roku w trakcie sporu prawnego między Microsoftem a Federalną Komisją Handlu o przejęcie Activision Blizzard doszło do sporego wycieku. Z wewnętrznych dokumentów dowiedzieliśmy się, że Bethesda planuje wydać odświeżone wersje Obliviona oraz Fallouta 3. Na początku bieżącego roku pojawiły się nieoficjalne informacje, z których wynikało, że zielone światło na produkcję otrzymał również remaster Fallout: New Vegas.

Część graczy podchodziła do tych rewelacji z dystansem. Chris Avellone, starszy projektant oryginału, otwarcie wątpił w możliwość realizacji takiego projektu. Tłumaczył to tym, że Feargus Urquhart, szef studia Obsidian Entertainment, nie chciał sprzedać kodu źródłowego Bethesdzie. To stanowiło ogromną przeszkodę dla prac nad nowym wydaniem.

Teraz do sprawy odniósł się NateTheHate, insider ze sprawdzonymi przeciekami na koncie. Zapytany na platformie X o status projektu oraz o to, czy pojawiły się nowe wieści o powrocie na pustynię Mojave, odpowiedział krótko: "Wcześniejsze doniesienia są uzasadnione".

Długie oczekiwanie na powrót do Mojave


Nawet jeśli prace faktycznie trwają, fani serii Fallout muszą uzbroić się w cierpliwość. Dziennikarz Jez Corden z serwisu Windows Central, który jako pierwszy wspomniał o odświeżeniu Fallout: New Vegas w styczniu bieżącego roku, zaznaczał już wcześniej, że premiera nie nastąpi w najbliższym czasie. Według jego źródeł remaster Fallouta 3 zadebiutuje w pierwszej kolejności, a oba projekty nie ukażą się jednocześnie.

Według starego harmonogramu Bethesdy, odświeżony Oblivion miał pierwotnie ukazać się w roku finansowym 2022, a ostatecznie trafił do sprzedaży w kwietniu 2025 roku. To aż trzyletnie przesunięcie. Jeśli zastosujemy ten sam wzór dla Fallouta 3, planowanego pierwotnie na rok finansowy 2024, jego premiera wypadnie najwcześniej w 2027 roku. Dopiero po tym terminie możemy spodziewać się debiutu nowej wersji Fallout: New Vegas.

Problemy techniczne


Kwestią otwartą pozostaje ostateczna jakość nadchodzących remasterów. Wydany ponad rok temu Oblivion Remastered wciąż działa źle i zawiera poważne błędy. Eksperci z grupy Digital Foundry uznali ten projekt za jedną z najgorzej zoptymalizowanych gier, jakie kiedykolwiek mieli okazję testować w swoim programie.

Kłopoty wynikają z nietypowego podejścia technologicznego. Twórcy połączyli nowoczesny silnik Unreal Engine 5 ze starym kodem Gamebryo z 2006 roku. I to nie wyszło. A teraz budzi także obawy o wydajność odświeżonych wersji Fallouta 3 oraz Fallout: New Vegas, zwłaszcza jeśli deweloperzy zdecydują się na wykorzystanie tego samego schematu.

Czy wiesz, że...


Oryginalny Fallout: New Vegas zadebiutował 19 października 2010 roku na pecetach oraz ówczesnych konsolach. Głównym twórcą gry RPG było studio Obsidian Entertainment, a wydawcą Bethesda.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Gothic 1 Remake to bestseller. Siła nostalgii dotarła do Górniczej Doliny

12 czerwca 2026, 15:50

Gothic 1 Remake to bestseller. Siła nostalgii dotarła do Górniczej Doliny

Grzegorz Gajkoś

Gothic 1 Remake zadebiutował tydzień temu i przez ten krótki okres zdążył zawrócić w głowach bardzo szerokiej społeczności graczy. Produkcja ma swoje mankamenty, ale odświeżony klasyk nostalgicznego RPG-a już teraz jest olbrzymim sukcesem. Poznaliśmy oficjalne wyniki sprzedażowe.


Mężczyzna w skórzanej zbroi z naramiennikami stoi w skalistym wąwozie, scena z gry Gothic 1 Remake.

Gothic 1 Remakemateriały źródłowe


Tak jak można było przypuszczać zastrzyk potężnej nostalgii zrobił swoje. Kolonia po latach znowu uradowała graczy, choć wiele wskazuje na to, że wszelkie statystyki i cyferki całkowicie przebiły najśmielsze oczekiwania producentów z Alkimia Interactive i wydawców z THQ Nordic.

W zaledwie tydzień od premiery Gothic 1 Remake sprzedał się w nakładzie 500 tys. egzemplarzy na platformie PC (Steam, GOG) oraz na konsolach PlayStation i Xbox. W momencie premiery do Górniczej Doliny powróciło w szczycie aż 78 tys. graczy, plasując odświeżony tytuł w czubie najchętniej ogrywanych pozycji na Steamie.

Alkimia Interactive i THQ Nordic są zachwycone tym początkowym sukcesem i składają serdeczne podziękowania wszystkim graczom – a zwłaszcza wszystkim oddanym fanom, którzy wspierali serię Gothic przez ostatnie 25 lat. Ten kamień milowy nie byłby możliwy bez tak oddanej społeczności

Gothic 1 Remake to prawdziwy list miłosny dla fanów jednej z najbardziej legendarnych gier RPG wszech czasów, której fenomen dotarł w szczególności do Kraju nad Wisłą. Oryginalny tytuł debiutował w 2001 roku, a więc można pokusić się o tezę, że definiował dalszy byt tego gatunku.

Remake pozostał wierny duchowi klasycznego Gothica. Gra została przeprojektowana, przebudowana od podstaw ze skrzętnym zachowaniem wszystkich archetypów oryginalnego dzieła. Mroczny, surowy, ale wciągający świat czeka na wszystkich śmiałków. Nie bójcie się - wszystkie fundamenty, jak i smaczki zostały zachowane, ale całość podrasowano, usprawniono i odświeżono pod nowoczesny sprzęt i systemy.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Wystąpi w niej Nergal i francuska gwiazda. Ważna decyzja w sprawie polskiej gry

12 czerwca 2026, 15:06

Wystąpi w niej Nergal i francuska gwiazda. Ważna decyzja w sprawie polskiej gry

Grzegorz Gajkoś

Studio One More Level oficjalnie już ogłosiło, że ich najnowszy hit Valor Mortis zadebiutuje nieco później niż pierwotnie planowano. Polski soulslike osadzony w alternatywnej XIX-wiecznej Europie ucieka przed natłokiem dużych gamingowych premier we wrześniu bieżącego roku.


Valor Mortis. Trzech uzbrojonych mężczyzn na błotnistej drodze pod pełnią księżyca, jeden trzyma pochodnię.

Valor Mortismateriały źródłowe


Xbox Games Showcase obfitował w sporo atrakcji kierowanych do fanów elektronicznej rozrywki. Polski zespół One More Level uraczył wszystkich mięsistym zwiastunem z rozgrywki, przekazując jednocześnie kluczowe wieści w sprawie premiery, która wstępnie zaplanowana została na 24 września.

Sęk w tym, że akurat ten miesiąc będzie niezwykle intensywny i gorący w świecie gier wideo. To okres, w którym na rynek trafi inna polska perełka The Blood of Dawnwalker od byłych twórców Wiedźmina 3, a ponadto na sklepowe półki trafią: Marvel's Wolverine, Silent Hill: Townfall czy też Control Resonant.

Twórcy Valor Mortis uczciwie podeszli do sprawy i transparentnie poinformowali fanów czekających na debiut polskiej gry. Producenci Ghostrunnera przekazali, że ich mroczny hit zaliczy mały poślizg i zadebiutuje 13 października czyli de facto kilka tygodni później względem pierwotnej daty.

Wrzesień stał się absolutnie przeładowany niesamowicie zapowiadającymi się grami. Wiedzieliśmy, że istnieje taka możliwość, ale kiedy bierze się udział w pokazie Partner Showcase – tak jak my – daty są blokowane z wielotygodniowym wyprzedzeniem. Chcemy dać Valor Mortis (oraz Waszym portfelom) nieco oddechu

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Deweloperzy Valor Mortis udostępnili demonstracyjną wersję swojej gry na Steamie, a więc każdy może zanurzyć się w zalążku tego dzieła i sprawdzić z czym tak naprawdę 'to się je'. Dla producentów to nie tylko ucieczka spod topora zbliżających się dużych premier gier, ale także dodatkowy czas na wsłuchanie się w opinie społeczności i doszlifowaniu swojego flagowego dzieła do maksimum.

W Valor Mortis zagości plejada gwiazd na czele z Vincentem Casselem, który wcieli się w Napoleona Bonapartego. Ponadto w polskiej grze znalazło się miejsce dla Nergala, lidera black metalowej grupy Behemoth. Darski wcieli się w jednego z głównych antagonistów gry.


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

The Mound: Omen of Cthulhu - zwiastun pokazuje rozgrywkę. Demo wkrótce

12 czerwca 2026, 14:54

The Mound: Omen of Cthulhu - zwiastun pokazuje rozgrywkę. Demo wkrótce

NACON oraz studio ACE Team informują, że The Mound: Omen of Cthulhu pojawi się podczas czerwcowej edycji Steam Next Fest 2026. W dniach 15-22 czerwca gracze PC będą mogli po raz pierwszy wkroczyć do przeklętej dżungli i sprawdzić demo nowej kooperacyjnej gry inspirowanej twórczością H.P. Lovecrafta. Z tej okazji twórcy opublikowali również nowy zwiastun prezentujący rozgrywkę oraz niepokojącą atmosferę produkcji.


Czworo uzbrojonych odkrywców wychodzi z ciemnej jaskini pokrytej korzeniami do jasnego lasu.

The Mound: Omen of Cthulhumateriały prasowe



W skrócie

  • Demo The Mound: Omen of Cthulhu będzie dostępne podczas czerwcowej edycji Steam Next Fest w 2026 roku, gdzie gracze na PC będą mogli wypróbować grę inspirowaną twórczością H.P. Lovecrafta.

  • Gra pozwala na kooperację online do czterech osób, w której gracze eksplorują dżunglę, szukają skarbów, walczą z potworami i zmagają się z postępującym szaleństwem.

  • The Mound: Omen of Cthulhu ukaże się 15 lipca 2026 roku na PlayStation 5, Xbox Series X|S i PC z obsługą rozgrywki międzyplatformowej.

W The Mound: Omen of Cthulhu gracze wcielają się w grupę odkrywców poszukujących legendarnych skarbów ukrytych w sercu niebezpiecznej dżungli. Demo pozwoli sprawdzić pierwsze godziny rozgrywki i obsługuje kooperację online dla maksymalnie czterech osób. Na uczestników wyprawy czeka kilka rodzajów misji - od klasycznych poszukiwań kosztowności po walkę z przerażającymi stworzeniami zamieszkującymi nieznany ląd.

Każda ekspedycja rozpoczyna się na pokładzie galeonu, gdzie gracze wybierają kontrakty, przygotowują wyposażenie i dzielą między sobą dostępny sprzęt. Po dotarciu na kontynent ruszają w głąb dżungli w poszukiwaniu skarbów oraz zasobów, które należy bezpiecznie dostarczyć kapitanowi statku. W trakcie podróży odkryją starożytne fortyfikacje oraz ślady wcześniejszych wypraw, które mogą posłużyć jako nowe punkty startowe podczas kolejnych ekspedycji.

Największym zagrożeniem nie są jednak potwory, lecz sama dżungla. Wraz z postępami wyprawy bohaterowie stopniowo tracą kontakt z rzeczywistością. Narastające szaleństwo prowadzi do halucynacji dźwiękowych i wizualnych, które utrudniają współpracę i mogą doprowadzić do przypadkowego sabotowania działań drużyny. Nawet śmierć nie oznacza końca zagrożenia - polegli towarzysze mogą powrócić w spaczonej formie i zwrócić się przeciwko swoim dawnym sojusznikom.

Inspirowane kosmicznym horrorem H.P. Lovecrafta The Mound: Omen of Cthulhu zaprasza drużyny liczące od dwóch do czterech graczy do eksploracji tajemniczego kontynentu w poszukiwaniu legendarnego miasta skrywającego niewyobrażalne bogactwa.

The Mound: Omen of Cthulhu zadebiutuje 15 lipca 2026 roku na PlayStation 5, Xboksach Series X|S oraz PC, oferując pełne wsparcie dla rozgrywki cross-platformowej.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Świeże spojrzenie na Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Co nowego wiemy?

12 czerwca 2026, 14:50

W skrócie

  • Podczas Summer Game Fest 2026 pokazano, jak Tomb Raider: Legacy of Atlantis łączy elementy z oryginalnej gry i remake'u Tomb Raider Anniversary.

  • Rozgrywka koncentruje się na eksploracji, rozwiązywaniu zagadek środowiskowych oraz akrobatycznych umiejętnościach Lary Croft.

  • W zaprezentowanym fragmencie znajdują się pojedynki z dinozaurami i dynamiczna sekwencja ucieczki przed tyranozaurem.

Pokaz przedpremierowy zabiera nas do Zaginionej Doliny w Peru, gdzie gracz otrzymuje zadanie rozwiązania nowej wersji kultowej zagadki. Potrzebne są dwa koła zębate do ponownego połączenia mechanizmu zatrzymującego przepływ wody z wodospadu. Dzięki temu Lara odkryje drzwi, które prowadzą głębiej w dżunglę. Mechanizm znajduje się w małym stawie, a pierwsze koło zębate jest łatwy do zauważenia. Natomiast znalezienie drugiego może stanowić większe wyzwanie.

Pierwsza cześć podróży przez Zaginioną Dolinę odbywa się bez walki. Zamiast tego skupia się na znalezieniu drogi przez lokację pełną pobocznych ścieżek prowadzących do ukrytych przedmiotów kolekcjonerskich. Gra nie pomaga bezpośrednio w znalezieniu brakującego mechanizmu. Zamiast tego należy wykorzystać wskazówki środowiskowe. Jest to zamierzone działanie, które pokazuje kim jest Lara Croft - archeologiem oraz odkrywcą.

Gdybyśmy pozwolili graczom wejść w buty Lary Croft, wręczyli mapę oraz przekazali wskazówki z nawigacji, to każdy zastanawiałby, jakie jest w tym wyzwanie? Gdzie jest więź z postacią oraz pokazanie, gdzie mentalnie się znajduje?

Raul Siqueira, Game Director w Crystal Dynamics przyznał, że zespół nie chciał, aby Legacy of Atlantis było postrzegane jako trudna gra. Zamiast tego ma ona dać graczom narzędzie do tego, aby mogli cieszyć się rozgrywką, dzięki możliwości zwiększenia częstotliwości pojawiania się wskazówek, a także dostosowania trudności zagadek i walki.

Eksploracja jest nagrodą samą w sobie. Do odkrycia czekają podwodne jaskinie lub dźwignie w ścianach prowadzących do ukrytych ruin. Wiele przedmiotów znalezionych w trakcie demo to rzadkie materiały, które mogą służyć do tworzenia przedmiotów. Nie było to częścią pokazu, ale będzie to ważna część przygody Lary.

Tak jak w przeszłości, Lara jest odkrywcą z akrobatycznymi zdolnościami. Zwisa z krawędzi, skacze w ich kierunku, używa liny z hakiem, aby pokonać przepaście. Czasem nawet musi huśtać się pomiędzy poziomymi drążkami i przeskoczyć na drugi w idealnym momencie.


Tomb Raider: Legacy of Atlantis

Tomb Raider: Legacy of Atlantismateriały prasowe


Ostatecznie, Lara znajduje brakujące koło zębate, które utknęło w starożytnym urządzeniu. Po zauważeniu ścieżki, po której Lara może się wspiąć i przeskoczeniu na koło, trzeba strącić elementy tak, aby mechanizm zaczął prawidłowo działać. Dzięki temu wodospad się zamknie, a Lara może przejść dalej.

Chwilę później, Lara znajduje się ponownie w dżungli i zostaje zaatakowana przez welociraptory. Daje to okazję do użycia kultowych pistoletów Lary Croft. Można używać ich oddzielnie jak i razem.

Welociraptory są szybkimi i groźnymi drapieżnikami. Rzucają się na Larę ze swoimi pazurami, co pokazuje, że kluczem do walki w Legacy of Atlantis jest ciągłe bycie w ruchu. Lara może wykonywać uniki, przewroty, salta, dzięki temu skutecznie unika ataków bestii.

Pomiędzy eksploracją, w trakcie której Lara buja się na linach, skacze oraz wykonuje uniki w walce, Legacy of Atlantis zawiera pierwiastek oldschoolowych gier. Lara porusza się z lekkością, która przypomina sterowanie ze starszych odsłon serii Tomb Raider. Jest to połączenie nowoczesnego procesu tworzenia gier oraz klimatu starszych produkcji.

Na walkę spojrzeliśmy przez pryzmat tego co robiliśmy w erze Survivor, czyli trzech poprzednich częściach. Miało to sens dla Lary w tamtym etapie jej życia, lecz nie ma go u szczytu jej kariery, co ma miejsce w Legacy of Atlantis. Byliśmy świadomi tego, że musi poruszać się tak samo w trakcie walki, jak i podczas poruszania się czy rozwiązywania zagadek. Potrzebuje mieć charakterystyczne dla niej elementy, zwłaszcza akrobacje. Tego oczekuje się od jej umiejętności i musi to być obecne.

Poprzez ataki Lary, zdobywa ona skupienie, które może zostać wykorzystane na wykonanie akrobacji. W ich trakcie czas zwalnia, co daje to czas graczowi na strzelanie z pistoletów. Twórcy wykorzystali skupienie w celu zapewnienia graczom przewagi nad przeciwnikami. Wszystko to, aby nie było wrażenia, że charakterystyczne, akrobatyczne ruchy Lary narażają ją na ataki.

Po dalszym przebrnięciu przez dżunglę i pokonaniu grup dinozaurów następuje nagły zwrot akcji. Ogromny tyranozaur przebija się przez drzewa, co uruchamia sekwencję pościgu, w którym Lara oraz mniejsze dinozaury uciekają przed tyranozaurem. Mimo tego, że to w pełni zaplanowana scena, gracz musi wykonać precyzyjny skok, gdy Lara zjeżdża po błotnistym zboczu, aby wspiąć się na ścianę i uniknąć stanie się przekąską. Ten trzymający w napięciu moment kończy demo pokazane na Summer Game Fest 2026.

Pokazany fragment gry pokazuje połączenie starych gier z serii Tomb Raider z nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi. Przekonaj się o tym sam, gdy Tomb Raider: Legacy of Atlantis będzie dostępne 12 lutego 2027.


Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

"FIFA World Cup: Launch Edition" trafia tylko do Netflixa. Co to za gra?

12 czerwca 2026, 14:42

W skrócie

  • Nowa gra FIFA World Cup: Launch Edition jest dostępna wyłącznie w serwisie Netflix, pozwalając fanom piłki nożnej jeszcze mocniej zaangażować się w meczowe emocje.

  • Gra umożliwia wybór jednej z 48 drużyn, rozgrywkę na 16 stadionach oraz sterowanie każdym z 1248 zawodników biorących udział w Mistrzostwach Świata.

  • Subskrybenci Netflixa mogą także oglądać podcast The Rest is Football oraz liczne dokumenty i seriale piłkarskie dostępne podczas mundialu.

Nowy kierunek gier piłkarskich


FIFA World Cup: Launch Edition wyznacza nowy kierunek dla gier piłkarskich, kładąc nacisk na emocje i radość, jakie niesie sport. Jest szybka, płynna i pozwala grać nawet z trójką znajomych - nie wymaga też doświadczenia w grach wideo ani wiedzy futbolowej. W grze kontrolerem staje się telefon, a telewizor - stadionem.

Gracze mają możliwość wyboru każdej z 48 drużyn biorących udział w turnieju, odwiedzenia każdego z 16 prawdziwych stadionów oraz kontrolowania każdego z 1248 powołanych na mistrzostwa zawodników.

Aby rozegrać mecz, uruchom grę w Netflixie na telewizorze, zeskanuj kod QR telefonem, a już po chwili będziesz mógł strzelać, podawać oraz poczuć meczowe emocje i pragnienie rywalizacji.

Najnowsze komentarze z mundialu


Podczas mundialu subskrybenci Netflixa mają też okazję posłuchać i obejrzeć jeden z najważniejszych podcastów futbolowych na świecie - The Rest is Football prowadzony przez Gary'ego Linekera, Alana Shearera i Micah Richardsa. Specjalne odcinki audycji na żywo, śledzonej co miesiąc przez 7 milionów słuchaczy na całym świecie, będą emitowane wyłącznie w Netflixie codziennie przez cały okres trwania mistrzostw.


Mecz piłkarski rozgrywany na wirtualnym boisku, pokazany na dużym ekranie z widoczną akcją pod bramką i piłkarzami w ruchu; wokół ekranu cztery smartfony z interfejsami sterowania, logo FIFA World Cup Launch Edition i Netflix Games u góry.

FIFA World Cup: Launch Editionmateriały prasowe


Piłkarskie emocje na każdym ekranie


Przy okazji trwających Mistrzostw Świata prawdziwi fani futbolu mogą również sięgnąć po tytuły oryginalne Netflixa przybliżające ikony sportu: od najnowszego filmu dokumentalnego o Łukaszu Podolskim Poldi, który miał premierę w zeszłym tygodniu, po seriale dokumentalne Beckham czy Ronaldinho: Jedyny w swoim rodzaju.

Z kolei osoby śledzące reprezentacje, kluby i rozgrywki ligowe mogą sięgnąć po seriale pokazujące od kulis życie zespołów. W serwisie są dostępne m.in. hiszpański serial dokumentalny LALIGA: Nie tylko na boisku, francuski Autobus: Strajk piłkarzy reprezentacji Francji oraz włoski Pierwszy zespół: Juventus.

Natomiast Untold UK to dokumentalna antologia Netflixa, odkrywająca nieznane kulisy futbolowych legend z Wielkiej Brytanii - od nieprawdopodobnej drogi, jaką Jamie Vardy przebył z ósmej ligi do tytułu mistrza Premier League, po magiczny triumf Liverpoolu w finale Ligi Mistrzów 2005 w Stambule.

Dostępne tylko w Netflixie filmy, seriale i gry to sposób na jak najpełniejsze celebrowanie światowego święta piłki nożnej - w przerwach między kolejnymi meczami.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Xbox w wielkim kryzysie. Gigant zaliczył fatalny rok?

12 czerwca 2026, 14:20

Szefostwo Xboxa w liście do pracowników uczciwie przyznało, że problemy w ekosystemie gamingowym nawarstwiają się. Dział zaliczył spadek marży w odniesieniu do minionego roku, a dodatkowo silnie postępuje kryzys i drożyzna na rynku komponentów sprzętowych. "Musimy zwiększyć wartość, jaką oferujemy graczom, jednocześnie skracając czas potrzebny na to" - mówi jasno i wyraźnie Sharma.

Jez Corden z Windows Central nakreślił i uwypuklił problemy, z którymi mierzy się w istocie rzeczy Microsoft Gaming. Jednym z kluczowych aspektów kryzysu ma być polityka wydawnicza Xbox Game Studios. O ile marki takie jak Age of Empires, Flight Simulator oraz przede wszystkim Forza Horizon czy Oblivion Remastered odniosły spory sukces rynkowo, o tyle niektóre pozycje istotnie naważyły o wygenerowaniu sporych strat.

Gry takie jak Avowed, Keeper, Kiln, South of Midnight, Hellblade 2, Forza Motorsport (nie Horizon) i The Outer Worlds 2 nie spełniły oczekiwań ustalonych przez arkusze kalkulacyjne Microsoftu, jak mi powiedziano — ani pod względem sprzedaży na platformach zewnętrznych, ani pod względem danych o zaangażowaniu i retencji w Xbox Game Pass

Dodatkowo Xbox przeznaczył ogromne środki na rozwój gier Perfect Dark czy Everwild i 'Blackbird'. Finalnie wszystko spełzło na panewce, a projekty przepadły w nicości. Nie bez znaczenia ma być także anulowanie projektów od producentów gier third-party. Tutaj wyróżnić można shooter Johna Romero czy świeży tytuł od Avalanche. Finansowych oczekiwań nie spełniły też takie pozycje jak: Minecraft Legends, Ninja Gaiden 4, Minecraft Earth, Bleeding Edge, Battletoads, Towerborne i Ara: History Untold.

Źródło podaje, że Xbox w przyszłości ma skupić się na wykorzystywaniu własnego silnika do gry zamiast korzystania z rozwiązań zewnętrznych firm. Wszystko w celu minimalizacji kosztów. Przyszłościowa polityka giganta z Redmond skoncentruje się również na 'pewniakach' z talii Xboxa, czyli seriach Overwatch, Diablo, Warcraft, a niebawem także do tego grona dołączy StarCraft.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Cronos: The New Dawn zdobywa prestiżową nagrodę. Pierwsza taka od dekad

12 czerwca 2026, 13:58

Cronos: The New Dawn zdobywa prestiżową nagrodę. Pierwsza taka od dekad

Grzegorz Gajkoś

Cronos: The New Dawn otrzymało wielkie wyróżnienie. Produkcja znalazła się w gronie laureatów prestiżowego konkursu "Teraz Polska". To pierwsza tego typu nagroda dla gry wideo w ponad trzydziestoletniej historii istnienia konkursu. "To wyróżnienie traktujemy jako dowód, że polska kreatywność może być rozpoznawalna na całym świecie" - przyznał w emocjach Piotr Babieno, prezes Bloober Team.


Postać w ciężkim pancerzu celuje w przeciwnika w ciemnym, zniszczonym wagonie kolejowym o czerwonym oświetleniu.

Cronos: The New Dawnmateriały prasowe


Cronos: The New Dawn święci triumfy i udowadnia, dlaczego jest najbardziej ambitnym gamingowym projektem wypuszczonym spod skrzydeł Bloober Team. Twórcy serii Layers of Fear i świetnie przyjętego remake'u Silent Hilla 2, zaskoczyli świat swoim nowym flagowym tytułem, którego debiut przypadł na wrzesień minionego roku.

Survival horror zdobył serca fanów, oferując kapitalną oprawę graficzną i dużą głębię samego gameplayu. Cronos dzierży aktualnie na platformie Steam 87% pozytywnych recenzji. Z kolei w serwisie OpenCritic hit od krakowskiego studia doceniony został przez krytyków średnią notą 78/100.

Niedawno Bloober Team miał okazję do świętowania, kiedy ogłoszono, że Cronos: The New Dawn zdobył aż trzy statuetki w ramach plebiscytu Digital Dragons Awards 2026. Teraz polska gra jest jednym z laureatów 36. edycji konkursu "Teraz Polska". Po raz pierwszy w historii statuetka trafiła w ręce gry wideo.

Udział w konkursie był dla nas naturalnym krokiem, ponieważ od początku działalności wierzyliśmy, że polskie gry mogą konkurować z największymi światowymi produkcjami dzięki własnej tożsamości i autentyczności. To wyróżnienie traktujemy jako dowód, że polska kreatywność może być rozpoznawalna na całym świecie

Jednocześnie pojawiło się zapewnienie, że krakowskie studio, nie zamierza spoczywać na laurach: "Chcemy dalej rozwijać się jako lider horroru, jednocześnie pokazując światu Polskę jako miejsce unikalne, fascynujące i kryjące wiele magicznych historii, które wciąż powinny być opowiedziane".

Cronos: The New Dawn to niezwykle jakościowa produkcja. W ramach konkursu polska gra przeszła wieloetapową weryfikacją - ocenę przeprowadziło kolegium ekspertów, a następnie specjalna kapituła, która finalnie doceniła rodzimy hit.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Nadeszła aktualizacja Japanese Drift Master. Na to fani czekali od dawna

12 czerwca 2026, 12:37

W skrócie

  • Do gry Japanese Drift Master został wprowadzony długo wyczekiwany tryb wieloosobowy, zwiększający atrakcyjność produkcji dla graczy.

  • Aktualizacja udostępnia rozgrywkę online dla maksymalnie ośmiu osób, czat głosowy, szybkie komendy tekstowe oraz opcję wyłączenia kolizji pojazdów.

  • Tryb sieciowy jest obecnie dostępny wyłącznie na PC, ale trwają prace nad wersjami na konsole i funkcją cross-play.

Polskie Japanese Drift Master nie otrzymało multiplayera na premierę


Obiecująca polska produkcja wyścigowa Japanese Drift Master pojawiła się w maju ubiegłego roku i zebrała dosyć przychylne oceny ze strony graczy. Wprawdzie producenci z Gaming Factory nie mieli łatwego początku i musieli załatać kilka poważnych błędów, lecz ostatecznie tytuł został przyjęty optymistycznie. Jednak tego, czego najbardziej brakowało graczom, to rozgrywka z prawdziwymi graczami przez internet. Większość gier wyścigowych umożliwia rywalizację między użytkownikami, co pozytywnie wpływa na długą "żywotność" danego tytułu.

Dobrze stworzona kampania dla jednego gracza zawsze jest wartością dodaną, lecz to rywalizacja z żywym przeciwnikiem często jest najbardziej pożądanym rodzajem rozgrywki. Tego jednak nie było w Japanese Drift Master, na co gracze często zwracali uwagę. Od dłuższego czasu Gaming Factory pracowało nad sieciowym trybem, a w maju nawet uruchomiono publiczne testy rozgrywki internetowej. Teraz do graczy trafia aktualizacja, która wprowadza ten model na stałe.

Tryb multiplayer wjeżdża do polskiej gry wyścigowej


Wraz z czwartkową aktualizacją, do gry trafił tak bardzo oczekiwany tryb multiplayer. Producenci dali graczom możliwość tworzenie lobby dla maksymalnie ośmiu graczy i zapewnia pełną swobodę rozgrywki w otwartym świecie typu sandbox. Dzięki wbudowanemu czatowi głosowemu oraz możliwości oznaczania lokalizacji na mapie gracze mogą organizować spotkania samochodowe, wspólne przejazdy, drift czy rywalizację na trasach touge. Dodatkowo w trybie dostępny będzie chat z komendami tekstowymi tzw. quick chat.

Gospodarze sesji mogą również aktywować tryb Ghost, który wyłącza kolizje pomiędzy pojazdami, ułatwiając naukę jazdy i wspólną zabawę. Ponadto według zapowiedzi, producenci mają pracować już nad kolejnymi trybami rozgrywki, które mają zostać udostępnione graczom PC jeszcze latem tego roku. Równolegle trwają prace nad wersją multiplayera na konsole oraz wdrożeniem funkcji cross-play. Więcej o uruchomieniu trybu sieciowego powiedział mówi Mateusz Adamkiewicz, prezes zarządu Gaming Factory.

Uruchomienie trybu multiplayer to jeden z najważniejszych kroków w dalszym rozwoju JDM: Japanese Drift Master. Widzimy w nim nie tylko narzędzie zwiększające zaangażowanie obecnych graczy, ale również istotny potencjał do dotarcia do nowych odbiorców. Globalna wishlista zbliżająca się do miliona zapisów pokazuje, że zainteresowanie tytułem pozostaje bardzo wysokie, a multiplayer może stać się dodatkowym impulsem wspierającym dalszą sprzedaż gry. Jednocześnie funkcje sieciowe pozwalają budować jeszcze silniejszą społeczność wokół marki JDM: Japanese Drift Master poprzez wspólną rozgrywkę, wydarzenia i nowe formy rywalizacji. Równolegle prowadzimy już prace nad wdrożeniem trybu multiplayer na konsole PlayStation i Xbox, aby jeszcze w tym roku udostępnić tę funkcjonalność wszystkim graczom niezależnie od platformy

Niestety rozgrywka wieloosobowa jest dostępna wyłącznie dla posiadaczy PC. Gaming Factory deklaruje, że tryb sieciowy trafi na Xboxa Series X|S oraz PlayStation 5 w trzecim kwartale obecnego roku.


Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Gracze odkryli ukrytą scenę w Destiny 2. Już nigdy jej nie zobaczymy

12 czerwca 2026, 10:22

Aż do The Final Shape z 2024 roku wydarzenia w Destiny prowadziły do wniosków, że Świadek jest tym głównym złym całej serii. Ale kilka ostatnich rozszerzeń i sezonów kazało nam wierzyć, że jest coś jeszcze większego i o wiele gorszego - Przesiewacz. Świadek wyglądał na istotę niemożliwą do pokonania, ale graczom udało się to w ramach The Final Shape, co zamknęło sagę Light and Darkness, dając początek sadze Fates. Ale wraz z ostatnią aktualizacją Bungie oficjalnie zakręciło kurek z nową zawartością.

Aktualizacja zawiera kilka usprawnień i dodatków rozgrywki, ale przede wszystkim sprawiła, że do gry wróciła rekordowa liczba graczy, jakiej nie widziano od około dwóch lat. Przy okazji ujawnili oni kilka sekretów i egzotycznych misji, a przede wszystkim nowe, ukryte dialogi Lodi, które niektórych mogą teraz przyprawić o ogromny smutek.

Lodi, uprowadzony wcześniej przez Dziewiątkę by służyć im za głos, został przejęty przez Nieznany Głos - Przesiewacza. Jest on bytem złożonym z czystej Ciemności i przeciwieństwem Wędrowca, złożonego ze Światła. Wspomniana wyżej scena przypomina nową wersję sceny po napisach z podstawowej Kampanii Destiny 2, która prezentowała flotę statków Świadka budzącą się w kosmosie i zmierzającą w stronę Ziemi - była to wtedy zapowiedź olbrzymiego starcia. Tylko, że tym razem żadnej konfrontacji na kosmiczną skalę już nie będzie. Oto co Przesiewacz chciał powiedzieć ustami Lodiego:


Ach, mamy krew na rękach, nieprawdaż? Przez tę małą… sprzeczkę? Nawet oni to wiedzą: że nasze spotkanie jest nieuniknione. Wieczna Dziewiątka - wielkie mi co. Pomiędzy tobą a mną, kto nią nie jest? [wzdycha] Wiesz, że pionki, które chcą, abyś powalił, są już ustawione? Kończąc… na mnie. Ostateczne starcie u kresu czasu, między czempionami Ciemności i Światła. Właśnie dlatego o ciebie zabiegali, wpajali ci własne znaczenie - potrzebują twojej przemocy, ponieważ ja istnieję. Ale nie mogą cię tak po prostu zawiesić i odejść, o nie. Przyciągnij te osiem ego z powrotem. Rób to, co potrafisz najlepiej: narzuć swoją wolę. Po to w końcu jest broń! Zakończ to na własnych warunkach. Tego właśnie chciałeś, prawda? W głębi serca? Nie martw się. Kiedy to się skończy, nie porzucę cię. Odetchnij. Skosztuj napitków. Niech ten wigor z powrotem przeniknie twoje kości. Stań się głodny.


Cytat pochodzi z tego fragmentu:

Dla fanów Destiny 2 to mogło być "to". Punkt, do którego zmierzała cała gra. Teoretycznie oczywiście nadal pomysł może zostać zrealizowany, o ile kiedyś powstanie Destiny 3 - ale wszyscy wiemy, że to nic pewnego. Póki co jedyne co jest pewne to to, że nastąpił koniec.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Nowy Crash Bandicoot w produkcji. Sprawdzony informator zdradza plany

12 czerwca 2026, 08:45

Zaufane źródło przecieku


W serwisie X użytkownik o pseudonimie @noarmsandnolegs opublikował wpis, w którym przekazał informacje o powrocie słynnego jamraja. "Nowa gra Crash Bandicoot również jest w planach, ale na ten moment nie zostanie pokazana... Cierpliwości, miłośnicy Wumpa!" - napisał autor przecieku.

Wiarygodność tego konta mocno wzrosła po niedawnym pokazie Xbox Showcase. Informator zdradził dokładne szczegóły dotyczące gry Spyro: A Realm Beyond tuż przed jej oficjalną prezentacją. Przed czerwcowym wydarzeniem precyzyjnie opisał między innymi obecność plażowej bazy, powrót znanego złoczyńcy oraz lekkie elementy RPG w nowej odsłonie przygód fioletowego smoka.

Skoro pierwsza część przecieku okazała się prawdziwa, fani platformówek mają powody do optymizmu w kwestii Crasha. Obie marki od lat często idą ze sobą w parze. W 2004 roku doczekały się nawet wspólnej gry na przenośnej konsoli Game Boy Advance.

Kto stworzy nową odsłonę?


Na razie nie wiadomo, które studio odpowiada za ten projekt. Naturalnym kandydatem wydaje się zespół Toys for Bob. To właśnie ci deweloperzy przywrócili serię Crash Bandicoot do formy po długiej przerwie. Zespół opracował świetnie przyjętą grę Crash Bandicoot 4: Najwyższy czas w 2020 roku.

Czwarta część cyklu zebrała doskonałe recenzje i do kwietnia 2024 roku sprzedała się w 5 milionach egzemplarzy. Następnie ekipa Toys for Bob stworzyła sieciowy spin-off pod tytułem Crash Team Rumble.

Obecnie Toys for Bob tworzy wspomniane Spyro: A Realm Beyond. Prace nad dwiema dużymi grami platformowymi jednocześnie byłyby dla studia sporym wyzwaniem. Dlatego nowy Crash Bandicoot może znajdować się dopiero we wczesnej fazie rozwoju albo powstawać przy dużym wsparciu zewnętrznych zespołów.

Microsoft rozdaje karty


Marka Crash Bandicoot należy do Activision, a tym samym do Microsoftu. Korporacja przejęła wydawcę, co bezpośrednio wpływa na sposób dystrybucji kolejnych gier z serii. Nowy Crash Bandicoot z dużym prawdopodobieństwem trafi do usługi Xbox Game Pass już w dniu premiery. Posiadacze Xboksów oraz pecetowcy z abonamentem mogą więc liczyć na dostęp do gry w ramach subskrypcji.

Ostatnia pełnoprawna gra z serii ukazała się sześć lat temu. Wydawca miał zatem czas na przygotowanie koncepcji kontynuacji i rozpoczęcie wstępnych prac. Ewentualna zapowiedź zależy teraz od decyzji Microsoftu.

Czy wiesz, że...


Pierwsza gra z serii Crash Bandicoot zadebiutowała w 1996 roku jako dzieło studia Naughty Dog. Przez kolejne dekady marka wielokrotnie zmieniała deweloperów. Trafiała między innymi pod skrzydła zespołów Traveller's Tales oraz Vicarious Visions.


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Aktor wcielający się w Geralta był zaskoczony dodatkiem do Wiedźmina 3

12 czerwca 2026, 07:11

W niedawnym wywiadzie dla serwisu Polygon Cockle powiedział, że miał przeczucie, że coś nowego może się pojawić na horyzoncie:

"W powietrzu wisiało, że CDPR może coś szykować, ale nie miałem pojęcia co. Jedyne czego mogłem się spodziewać to to, że będzie to kolejna gra podobna do Thronebreakera"

Oczywiście o tym, że "coś wisiało w powietrzu" wiedziało wiele osób, bo o potencjalnym dodatku mówiło się już od jakiegoś czasu, szczególnie gdy taka informację na swoim kanale na Twitch ujawnił Borys Nieśpielak, wywołując tym samym lawinę spekulacji. Wróćmy jednak do wywiadu z Dougiem:

"Byłem absolutnie oczarowany kiedy ogłosili kolejne rozszerzenie do Wiedźmina 3, które ma służyć jako pomost pomiędzy wydarzeniami z trójki i wcześniejszymi DLC, a czwartą częścią" - tutaj jego słowa współgrają z tym co powiedział CEO studia, Michał Nowakowski, który zdradził, że Pieśni Przeszłości są w pewnym sensie prologiem wydarzeń z Wiedźmina 4.

Jeśli jednak macie nadzieję, że Cockle będzie dobrym źródłem tajemnic dodatku, takich jak szczegóły fabularne, miejsce akcji, itp. - muszę Was rozczarować:

"Wiem tyle co Wy w oparciu o prasówki, które CDPR publikuje. Nie wiem nic ponad to. Ale jestem podekscytowany, że będę mógł to wszystko odkrywać."

Zapytany czy nagrywał już coś do dodatku, podał wymijającą odpowiedź: "Nie, ale i tak bym Wam nie powiedział gdyby było inaczej." Typowe życie aktora związanego z firmą umowami, tajemnicami, embargami i NDA-kami. Aktor nie nagrał też jeszcze niczego do remake'u Wiedźmina 1. Właściwie to nawet sam jeszcze nie wie czy weźmie udział w pracach nad grą:

"Nie wiem. Mam taką nadzieję. Gdyby coś się takiego działo, to i tak wiem tyle co i Wy. Ale mam nadzieję, że zostanę poproszony o ponowne nagranie ścieżek Geralta do tej gry."

Remake nie ma jeszcze oficjalnej daty premiery, ale raczej nie pojawi się wcześniej niż za kilka lat. CD Projekt RED jakiś czas temu pisał, że nie pojawi się on przed premierą Wiedźmina 4, a ta najwcześniej nastąpi w 2027 roku. Ale jeśli Cockle dostanie taką ofertę to na pewno z przyjemnością ją przyjmie:

Kocham Geralta i chciałbym się w niego wcielać tak długo jak będę w stanie i jak długo będą mnie chcieli. Obym jeszcze długo go grał.

Dying Light: The Beast - Restored Land - trailermateriały prasowe


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Game Arena 2026 przenosi się do Krakowa. Moc atrakcji przez weekend

11 czerwca 2026, 19:24

Game Arena 2026 przenosi się do Krakowa. Moc atrakcji przez weekend

Grzegorz Gajkoś

W weekend Kraków stanie się stolicą elektronicznej rozrywki. W piątek i sobotę (12-13 czerwca). Galeria Bronowice zamieni się w prawdziwy raj dla graczy za sprawą wydarzenia Game Arena. Ochotnicy powalczą o cenne nagrody w grach Fortnite i i EA Sports FC 26… ale to dopiero początek atrakcji.


Widok na Wawel z czerwonymi dachami i katedrą, panorama Krakowa podczas Game Arena 2026.

Kraków zamieni się w epicentrum gamingowych atrakcji. Rusza wyjątkowe wydarzenie123RF/PICSEL


Na fanów wirtualnej rozrywki czeka całkowicie bezpłatna strefa "Free to Play" z najnowocześniejszymi komputerami, konsolami, rozgrywką w stylu retro, a nawet sim racingiem przeznaczonym dla tych, którzy chcą poczuć nieco więcej prędkości i adrenaliny. Każdy chętny będzie mógł obcować z gamingową technologią bez jakichkolwiek opłat.


Dwoje postaci z gry Fortnite w dynamicznych pozach na tle zielonej grafiki promującej turniej Game Arena, po lewej stronie zachęta do zapisania się na wydarzenie, po prawej loga miast i centrum handlowego.

źródło: Game Arenamateriały źródłowe


Prominentnym punktem tych dwóch dni będzie turniej z cyklu Game Arena 2026. To cykl rywalizacyjnych esportowych zawodów organizowanych w centrach handlowych na terenie dużych miast w Polsce. W maju uczestnicy mieli szansę rywalizować w Gdańsku, Rumi i Wrocławiu. Na przełomie maja i czerwca zawody przeniosły się do Poznania, a teraz turniej ugoszczony zostanie w stolicy małopolski.

Turniej Game Arena rozpocznie się 13 czerwca o godz. 12:00. Śmiałkowie powalczą w Fortnite w trybie 1 vs 1 oraz w piłkarskim EA Sports FC 26. Łączna pula nagród wynosi 2800 zł, z czego dla zwycięzcy we flagowej produkcji Epic Games przewidziano 1000 zł, natomiast najlepszy gracz w FC 26 wzbogaci się o 500 zł. Zapisy trwają, są darmowe, ale liczba miejsc została ograniczona. Osoby pełnoletnie muszą wypełnić odpowiedni formularz na stronie głównej imprezy. Z kolei niepełnoletni dodatkowo muszą przygotować pisemną zgodę rodzica bądź opiekuna prawnego na udział w turnieju.

Wydarzenie "Game Arena" w Galerii Bronowice odbędzie się w dniach:


  • 12 czerwca (piątek) w godz. 13:00-19:00

  • 13 czerwca (sobota) w godz. 11:00-19:00.

  • Turnieje rozpoczynają się o godz. 12:00.

Dodatkowo organizatorzy zadbali o jeszcze jedną atrakcję. W sobotę 13 czerwca w Galerii Bronowice pojawi się YouTuber Mateusz Rudnicki, czyli popularny 'Matek'. Dla zgromadzonych fanów będzie to niezbywalna okazja na pamiątkowe zdjęcie, krótką pogawędkę i interakcję ze wschodzącą gwiazdą sieci.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Twórcy Gears of War: E-Day zaprzeczają istnieniu wersji na PS5

11 czerwca 2026, 18:23

Jasne stanowisko deweloperów


Podczas niedawnego Summer Game Fest dziennikarze serwisu Eurogamer zapytali twórców Gears of War: E-Day o platformy docelowe. Matt Searcy, dyrektor studia The Coalition, oraz dyrektorka do spraw marki, Nicole Fawcette, odnieśli się do krążących po sieci plotek. Z nieoficjalnych informacji wynikało, że gra początkowo powstawała z myślą o konsolach Sony, a decyzja o ekskluzywności zapadła stosunkowo niedawno.

Twórcy postawili sprawę jasno. "Nigdy o tym nie rozmawialiśmy" - przekazał Searcy zapytany o ewentualny port na PlayStation 5. Fawcette dodała, że w planach wydawniczych nie zaszły żadne modyfikacje, ucinając spekulacje o nagłej zmianie strategii.

Twórcy zaznaczyli przy okazji, że z dumą przygotowują grę na wyłączność dla Xboksa. W obecnej sytuacji, gdy większość gier z portfolio Microsoftu powoli trafia na konkurencyjne konsole, powrót do korzeni serii traktują jako szczególne wyróżnienie. Oprócz Gears of War: E-Day podobny status ma obecnie tylko zapowiedziane wcześniej Clockwork Revolution.

Dowody świadczą o czymś innym


Wypowiedzi przedstawicieli The Coalition brzmią jednak zagadkowo w zestawieniu z ostatnimi wydarzeniami. Według doniesień, które wyciekły do sieci na niecałą dobę przed oficjalną prezentacją, nowa gra miała ostatecznie pominąć PlayStation 5. Zanim to jednak nastąpiło, niektóre duże sklepy zdążyły umieścić w swoich katalogach pudełka z logo konsoli Sony. Wydawało się więc, że wydawca planuje multiplatformowość.

Krótko po zakończeniu czerwcowego pokazu Xbox Showcase sprawa skomplikowała się jeszcze bardziej. Microsoft opublikował w swoich kanałach społecznościowych zwiastun z fragmentami rozgrywki, na którym wyraźnie widniało logo PlayStation. Błędny materiał bardzo szybko usunięto, ale internauci natychmiast zapisali kopie wideo i nagłośnili sytuację na forach.

Zastanawiające w tym kontekście są również słowa Matta Booty'ego, wiceprezesa do spraw zawartości i studiów w dziale Xbox. Przyznał on niedawno, że o planach wydania gry wyłącznie na Xboksie dowiedział się zaledwie miesiąc przed prezentacją. Tak więc dyskusje na temat ewentualnego portu na inne konsole musiały toczyć się w Microsofcie przez dłuższy czas.

Zbieg okoliczności czy celowa zagrywka?


Niezgodność między oficjalną wersją deweloperów a pozostawionymi w sieci śladami da się logicznie wytłumaczyć. Wywiady podczas Summer Game Fest przeprowadzano w momencie, gdy zwiastun z błędnym logo nie trafił jeszcze do sieci. Szefostwo studia mogło po prostu trzymać się ustalonej z góry linii komunikacyjnej, nie wiedząc o wpadce marketingowej wydawcy.

Wielu graczy konsolowych uważa obecnie, że grywalna wersja na PlayStation 5 faktycznie istnieje i leży na dyskach w The Coalition. Ale oficjalnie wiadomo na razie tylko tyle, że grę dostaną w swoje ręce wyłącznie posiadacze Xboksów oraz pecetowcy. Data premiery gry pozostaje jednak nieznana.

Czy wiesz, że...


Gears of War to jedna z najważniejszych marek w historii konsol Microsoftu, która zadebiutowała na rynku w 2006 roku i zdefiniowała gatunek strzelanek z systemem osłon. Za pierwsze trzy części cyklu odpowiadało legendarne studio Epic Games, znane dzisiaj głównie z sukcesu Fortnite'a oraz technologii Unreal Engine.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Napięcia na linii Xbox-PlayStation. Microsoft wycofał zwiastun Halo

11 czerwca 2026, 17:02

Niefortunna zmiana planów


Według agencji Bloomberg podczas ostatniego pokazu Sony miał pojawić się obszerny materiał z nowej odsłony flagowej serii Microsoftu. Zespół pod kierownictwem nowej dyrektor generalnej Xboksa, Ashy Sharmy, zdecydował jednak o nagłym wycofaniu wideo z programu. Decyzja zapadła tak późno, że wywołała spore zamieszanie za kulisami i zmusiła organizatorów do szybkiej zmiany harmonogramu. Dziennikarz Jason Schreier podaje, że taki ruch potencjalnie mocno zaszkodził relacjom z PlayStation.

Podobne informacje przekazał Christopher Dring z serwisu The Game Business. Z jego źródeł również wynika, że usunięcie zwiastuna Halo z rozpiski State of Play w ostatniej chwili po prostu zirytowało przedstawicieli PlayStation.

Sytuacja jest o tyle nietypowa, że Halo: Campaign Evolved ostatecznie i tak trafi na konsole PlayStation 5 w późniejszym terminie. Gra zadebiutuje pod koniec lipca, więc zamieszanie z materiałem promocyjnym tuż przed premierą budzi zdziwienie.

Powrót do gier na wyłączność


Zamieszanie wokół pokazu Sony to bezpośredni efekt głębokich zmian w Microsofcie. Nowa szefowa działu gier próbuje zresetować wizerunek marki i wraca do tradycyjnego modelu tytułów na wyłączność. W obszernej wewnętrznej wiadomości do pracowników kierownictwo zapowiedziało, że gracze znów mogą spodziewać się dużych gier dostępnych tylko na Xboksach (a raczej Xboksach i PC). Dokument ten nakreślił główny cel firmy na najbliższe sto dni.

"Ponownie wprowadziliśmy tytuły na wyłączność za sprawą Gears of War: E-Day w 2026 roku oraz Clockwork Revolution w 2027 roku" - czytamy w oświadczeniu Ashy Sharmy i Matta Booty'ego.

Zwrot w strategii nastąpił bardzo gwałtownie, co zaskoczyło nawet samych pracowników zajmujących się marketingiem. W oficjalnym podcaście Xboksa przypadkowo zostawiono logo PS5 przy zwiastunie nowego Gears of War. Z kolei dziennikarze Bloomberga donoszą, że duże sieci handlowe przygotowywały się już do uruchomienia zamówień przedpremierowych na wieloplatformową wersję tej produkcji.

Równocześnie zarząd zdaje sobie sprawę z niedawnych potknięć wizerunkowych i próbuje uspokoić nastroje w zespole. "Popełniliśmy błędy i nadal będziemy je popełniać, ale liczy się to, że słuchamy, uczymy się i korygujemy kurs tam, gdzie to konieczne" - dodali szefowie w komunikacie skierowanym do podwładnych.

Trudna prawda o kondycji firmy


Zawirowania z grami to zaledwie niewielka część znacznie szerszego planu ratunkowego, który opracowało kierownictwo. Xbox obniżył niedawno cenę flagowego abonamentu Game Pass, całkowicie zrezygnował z mylącej kampanii reklamowej i usunął asystenta sztucznej inteligencji z oprogramowania konsol.

Pomimo tych zdecydowanych kroków sytuacja wewnętrzna pozostaje napięta. Agencja Bloomberg informuje o planowanych masowych zwolnieniach w oddziale gier, które mają pomóc w restrukturyzacji całego pionu rozrywkowego.

Asha Sharma nie ukrywa przed zespołem, że firma mierzy się z bardzo poważnym kryzysem związanym z dostawami komponentów sprzętowych. Dyrektor generalna wprost przyznała, że biznes nie jest obecnie w zdrowym stanie, a dotychczasowa infrastruktura platformy po prostu nie nadaje się do nadchodzących wyzwań rynkowych. Firma zamierza całkowicie przebudować swoje fundamenty, aby odzyskać zaufanie graczy konsolowych.

"Nie odniesiemy sukcesu, ukrywając trudne prawdy" - podsumowała szefowa Xboksa, odnosząc się bezpośrednio do doniesień o redukcji etatów i zamykaniu studiów deweloperskich.

Czy wiesz, że...


Gra Halo: Campaign Evolved da możliwość rozgrywki międzyplatformowej od dnia premiery zaplanowanej. Gracze będą mogli bawić się we wspólnym trybie wieloosobowym niezależnie od wybranego sprzętu.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


Obudowa komputera ocaliła życie gracza. Ta historia wydarzyła się naprawdę

11 czerwca 2026, 15:30

Przebudzenie w strefie rażenia


Użytkowniczka Reddita w obszernym wpisie podzieliła się historią rodem z pogranicza horroru, psychodeli i mrożącego krew w żyłach thrillera. Jak twierdzi, została wybudzona w środku nocy z powodu olbrzymiego huku i pękającego szkła, które odprysnęło jej w twarz. Nim zdążyła ustalić, co tak naprawdę mogło się wydarzyć, u progu jej drzwi zjawiła się… sąsiadka.

Winny... czworonożny pupil?


Roztrzęsiona właścicielka nieruchomości znajdującej się obok domu bohaterki tej historii, przyznała, trzęsąc się ze strachu, że mogła kogoś zranić. Kiedy już udało jej się złapać oddech, dodała, że "jej pies przypadkowo wystrzelił z broni palnej". Ciężko było jej powstrzymać emocje, ale finalnie do akcji wkroczyli policjanci.

PC jako tarcza balistyczna


Funkcjonariusze ustalili, że nabój z broni przebił ścianę budynku i rozbił szklaną obudowę komputera graczki, na skutego czego zmienił trajektorię lotu. Szczęście w nieszczęściu, że bohaterka tej budzącej grozę opowieści zraniona została jedynie łupinką szkła. Eksperci ds. balistyki nie mają wątpliwości, że gdyby PC stał w innym miejscu, kula bez problemów mogłaby trafić w śpiącą kobietę.


Wnętrze komputera z widoczną płytą główną, zamontowanymi kośćmi RAM, przewodami zasilającymi, radiatorami oraz uszkodzeniem w okolicach slotu RAM i śladami kurzu lub pyłu na podzespołach.

źródło: Redditmateriały źródłowe


Wszystko zakończyło się happy endem uwzględniając wszystkie zagrożenia jakimi obarczony był ten dziwaczny incydent. Na Reddicie bohaterka zajścia udostępniła kilka fotografii całkowicie rozbitego szkła obudowy Genesis. Do szkód naturalnie doszło też w środku komputera - pamięć RAM praktycznie została połamana na pół.

Prawne konsekwencje nocnego wystrzału


"Zajęło mi 3 dni, żeby wyczyścić całe hartowane szkło w mojej sypialni. Mam nadzieję, że jej ubezpieczenie pokryje koszt nowego sprzętu, a ona uprzejmie zgodziła się go wymienić, nawet jeśli ubezpieczenie nie obejmie tego" - relacjonuje bohaterka zajścia.

Autorka wpisu nie do końca jest przekonana co do wiarygodności historii przypadkowego wystrzału ze strony czworonoga. Daje jednak pełną wiarę, że wszystko zadziało się w ferworze niechcianego incydentu - sąsiadka wielokrotnie przepraszała i zobowiązywała się do finansowego zadośćuczynienia.


źródło: Reddit

źródło: Redditmateriały źródłowe


Dodatkowo postawiono jej zarzut zaniedbania obowiązków, doszło też do konfiskaty broni i nakazu wymiany wszystkiego, co ucierpiało na skutek wystrzału broni. Ta historia stała się potężnym viralem Internetu i robi niesłychany szum już nie tylko na Reddicie, ale także w innych mediach społecznościowych.

Internauci, podobnie jak sama bohaterka zdarzeń, nie do końca podziela teorię o incydentalnym wystrzale przez… czworonożnego pupila, choć niektórzy powołują się na materiały źródłowe, kiedy to faktycznie psy w Stanach Zjednoczonych w nieoczekiwany sposób postrzeliły swoich właścicieli. Historia zna takie przypadki…


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


❌