Widok normalny

Otrzymane przedwczoraj Nauka - Nauka - RMF24

Miasto Meksyk zapada się w rekordowym tempie. Dane NASA ujawniają skalę katastrofy

5 maja 2026, 09:52

​Miasto Meksyk, jedna z największych metropolii świata, każdego roku obniża się nawet o 25 centymetrów. Nowe dane satelitarne NASA potwierdzają, że proces ten jest nie tylko widoczny z kosmosu, ale także coraz bardziej niebezpieczny dla infrastruktury i życia ponad 22 milionów mieszkańców.

  • Meksyk zapada się w tempie do 25 cm rocznie.
  • Zjawisko zagraża infrastrukturze: metru, sieciom wodno-kanalizacyjnym, budynkom i ulicom.
  • Nowoczesne satelity NASA pozwalają monitorować proces niemal w czasie rzeczywistym.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Miasto Meksyk, największa metropolia Ameryki Północnej, znalazło się w centrum kryzysu, który dosłownie rozgrywa się pod stopami mieszkańców. Według najnowszych zdjęć satelitarnych NASA miasto zapada się w tempie, które już teraz jest widoczne z kosmosu. W ciągu roku poziom gruntu obniża się nawet o 25 centymetrów, co czyni Meksyk jednym z najszybciej zapadających się miast na świecie.

Obecne problemy Meksyku mają swoje korzenie w historii. Miasto zostało zbudowane na dnie starożytnego jeziora, a wiele jego ulic to dawne kanały wodne. Przez wieki rozwój urbanistyczny i rosnąca liczba mieszkańców wymusiły intensywne korzystanie z zasobów wodnych. Pompy nieustannie wydobywają wodę z podziemnych warstw wodonośnych, by zaspokoić potrzeby ponad 22 milionów ludzi zamieszkujących obszar o powierzchni 7800 kilometrów kwadratowych.

Proces osiadania gruntu w Meksyku nie jest nowością. Już pod koniec XIX wieku miasto obniżało się o około 5 centymetrów rocznie. W połowie XX wieku tempo to wzrosło do 18 centymetrów, a obecnie osiąga rekordowe wartości. Skutki są katastrofalne - uszkodzenia dotykają kluczowej infrastruktury, w tym metra, systemów kanalizacyjnych, wodociągów, a także budynków mieszkalnych i dróg.

Niektóre zabytkowe budowle, jak Katedra Metropolitalna, wyraźnie się przechylają. Szczególnie dotknięta jest dzielnica Iztapalapa, gdzie domy położone na granicy skały i dawnej równiny jeziornej są już w dużej mierze zniszczone.

Przełom w monitorowaniu tego zjawiska nastąpił dzięki wykorzystaniu satelity NASA NISAR. Od października 2025 do stycznia 2026 roku naukowcy mogli obserwować zmiany w poziomie gruntu co 12 dni, uzyskując precyzyjne dane niemal w czasie rzeczywistym.

Analizy wykazały, że centralne części miasta, w tym lotnisko i słynny pomnik Anioła Niepodległości, zapadają się w tempie 2 centymetrów miesięcznie.

Oprócz oczywistych zagrożeń dla infrastruktury, największym problemem staje się narastający kryzys wodny. Warstwa wodonośna pod miastem jest już niemal wyczerpana, co grozi poważnymi niedoborami wody w najbliższych latach. Eksperci ostrzegają, że jeśli obecne tempo się utrzyma, miliony mieszkańców mogą być zmuszone do opuszczenia swoich domów.

Naukowcy podkreślają, że kluczem do ograniczenia szkód jest zrozumienie pełnej skali problemu. Dzięki nowym technologiom możliwe będzie monitorowanie osiadania poszczególnych budynków i szybkie reagowanie na zagrożenia. Jednak, jak podkreślają eksperci, bez radykalnych zmian w gospodarowaniu zasobami wodnymi i urbanistyce, przyszłość miasta stoi pod znakiem zapytania.

Kiedy ponownie staniemy na Księżycu? Ekspert podsumowuje misję Artemis II

11 kwietnia 2026, 13:05

Sobota, 11 kwietnia (13:05)

"Misja Artemis II była ekstremalnie ważna. To taka pre-faza, przygotowanie przed powrotem człowieka na Księżyc" - mówił w Radiu RMF24 Łukasz Wilczyński, ekspert sektora kosmicznego oraz prezes Europejskiej Fundacji Kosmicznej.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną rmf24.pl.

Statek Orion z czwórką astronautów w piątek o godz. 2.07 czasu polskiego bezpieczne wodował na Pacyfiku u wybrzeży Kalifornii. W ten sposób po 10 dniach zakończyła się misja Artemis II - pierwsza od 1972 r. załogowa misja w okolice Księżyca.

Łukasz Wilczyński, ekspert sektora kosmicznego oraz prezes Europejskiej Fundacji Kosmicznej, zauważył, że podczas misji nie wszystko poszło perfekcyjnie. Ta misja była testem. Więc jeżeli coś testujemy, to nawet czekamy, żeby coś poszło nie tak. Lepiej, żeby to wyszło podczas misji testowej niż właściwej - mówił.

Jak podkreślał rozmówca RMF24, korzyści dla ludzkości płynące z takiej misji to przede wszystkim metale ziem rzadkich, czyli grupa 17 pierwiastków chemicznych - kluczowych dla nowoczesnych technologii. Dla Łukasza Wilczyńskiego wyzwaniem jest jeszcze coś innego. Izotop Helu-3. Już o nim pisał Harrison Schmitt, czyli ostatni człowiek na Księżycu, geolog, jedyny w programie Apollo. Niektórzy twierdzą, że gram tego izotopu mógłby zasilać średniej wielkości miasto - zaznaczył.

Możemy powiedzieć, że rozpoczął się nowy wyścig kosmiczny Stanów Zjednoczonych oraz Chin. Ekspert podkreśla jednak, że jest to zdecydowanie zdrowa rywalizacja z punktu technologicznego, przynosząca tańsze rozwiązania, nowe technologie i nowe pomysły naukowe. 

Natomiast oprócz tego jest to także pewna rywalizacja geopolitycznaCzy podobnie jak w przypadku obecnych działań na Ziemi, również dojdzie do jakiejś militaryzacji tej przestrzeni? - zastanawia się ekspert.

Wilczyński podkreślił, że powrót człowieka na Księżyc to już nie jest science fiction. Moim zdaniem w tej dekadzie możemy się tego spodziewać. Kto to będzie? To mogą być zarówno Amerykanie, czy partnerzy w misjach Artemis, ale mogą też być Chińczycy. Jeśli rozpatrujemy to z punktu widzenia ludzkości, to powinniśmy kibicować jednej i drugiej stronie - podkreślał.

Niestety przez napiętą sytuację oraz utrzymujący się brak paliwa na świecie mogą być opóźnione pewne decyzje oraz projekty. Tak też było w przypadku pandemii, która zakłóciła oraz opóźniła pewne projekty kosmiczne - podsumował rozmówca Radia RMF24.

Oprac. Wiktoria Krzyśko 

Radio RMF24

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24 Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.

Historyczna misja Artemis II zakończona. "Czekałem prawie całe życie"

11 kwietnia 2026, 05:55

Sobota, 11 kwietnia (05:55)

Artemis II, pierwsza od 1972 r. załogowa misja w okolice Księżyca, zakończona po 10 dniach. Statek Orion z czwórką astronautów wykonał bezpieczne wodowanie na Pacyfiku u wybrzeży Kalifornii.

  • Statek Orion z misji Artemis II wodował bezpiecznie na Pacyfiku, u wybrzeży Kalifornii, 11 kwietnia 2026 o godzinie 2:07 czasu polskiego.
  • Na pokładzie było czterech astronautów: dowódca Reid Wiseman, Victor Glover (pilot), Christina Koch (specjalistka misji) i Jeremy Hansen (CSA, Kanada).  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Orion wylądował na powierzchni oceanu nieopodal San Diego w Kalifornii. 

Statek ochrzczony imieniem Integrity ("Uczciwość") wodował o 2.07 czasu polskiego, po locie trwającym 9 dni, 1 godzinę, 31 minut i 35 sekund. Procedura wodowania przebiegła zgodnie z planem, bez żadnych komplikacji.

Od stron Juliusza Verne'a po współczesną misję na Księżyc - nowy rozdział eksploracji naszego niebiańskiego sąsiada dobiegł końca - oznajmił prowadzący transmisję NASA, oceniając, że było to "perfekcyjne" lądowanie.

Po wylądowaniu dowódca misji Reid Wiseman oznajmił, że wszyscy członkowie załogi: Victor Glover (pilot), Christina Koch (specjalistka misji) i astronauta CSA (Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej) Jeremy Hansen są w dobrej kondycji.

Już po wodowaniu jednak przez kilkanaście minut zespół NASA w Houston miał problemy z ustanowieniem dobrej łączności z załogą, co opóźniło opuszczenie kapsuły przez załogę. Ostatecznie astronauci zostali zabrani z kapsuły przez śmigłowce na okręt transportowy John P. Murtha.

Nie mogę uwierzyć w to, co właśnie zobaczyłem. Czekałem prawie całe życie, żeby to zobaczyć - powiedział administrator NASA Jared Isaacman. Nie mógłbym być bardziej dumny z całej załogi, lat, wysiłku, zarwanych nocy, całej ciężkiej pracy z całego kraju, która przyczyniła się do tego niesamowitego momentu - dodał.

Ocenił, że załoga Artemis II była "ambasadorami ludzkości do gwiazd, którzy właśnie ukończyli idealną misję". Zwrócił też uwagę na międzynarodowy wymiar programu Artemis, w tym udział modułu serwisowego Europejskiej Agencji Kosmicznej oraz plany stworzenia księżycowego modułu mieszkalnego z włoską agencją.

Gratulacje astronautom złożył też prezydent Donald Trump.

"Cała podróż była spektakularna, lądowanie idealne, a jako prezydent Stanów Zjednoczonych jestem niesamowicie dumny! Nie mogę się doczekać, aż wkrótce spotkamy się w Białym Domu. Zrobimy to jeszcze raz, a potem, następny przystanek: Mars!" - napisał Trump we wpisie na platformie Truth Social.

Misja ustanowiła kilka historycznych rekordów. Był to najdalszy dotąd lot człowieka w kosmos - ponad 406 tys. km od Ziemi.

Koch jest pierwszą kobietą, Glover pierwszym Afroamerykaninem, a Hansen pierwszym Kanadyjczykiem, który odbył lot na orbitę Księżyca. Podczas misji, astronauci udali się na orbitę Księżyca i okrążyli go. W ten sposób na własne oczy ujrzeli ciemną stronę Księżyca. Łączny dystans pokonany przez Orion wynosił 1,12 mln km.

Misja Artemis II była pierwszą załogową wyprawą w okolice Księżyca od czasów programu Apollo. Stanowi ona próbę generalną przed planowanym na 2028 rok lądowaniem człowieka na powierzchni Srebrnego Globu w ramach misji Artemis IV. Był to pierwszy załogowy lot olbrzymiej rakiety NASA, SLS, oraz statku Orion.

Pierwotnie planowano, że ludzie ponownie staną na Księżycu podczas Artemis III, jednak w ostatnim czasie NASA zdecydowała, że następna misja programu - w przyszłym roku - będzie polegała na testowaniu zintegrowanych systemów i zdolności operacyjnych na orbicie okołoziemskiej.

Ostatni raz załogowe loty docierały na Księżyc w 1972 roku, czyli ponad pół wieku temu - w misji Apollo 17. Od tamtej pory żaden człowiek nie tylko nie lądował na powierzchni Srebrnego Globu, ale nawet nie poleciał na orbitę wokół niego. Wszelkie późniejsze misje księżycowe były bezzałogowe.

W listopadzie 2022 r. przeprowadzono misję Artemis I, której celem było wejście statku kosmicznego Orion na orbitę wokół Księżyca i powrót na Ziemię. Statek leciał bez astronautów.

Będą najdalej od Ziemi w historii. Kluczowy dzień misji Artemis II

6 kwietnia 2026, 09:47
  • Poniedziałek, 6 kwietnia (09:47)

    Kończy się piąty dzień lotu księżycowej misji Artemis II. Astronauci w tej chwili śpią. NASA opublikowała dokładny rozkład kolejnego, kluczowego dnia, misji. W poniedziałek wieczorem pojazd Orion przeleci za Księżycem.

    • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

    Po ponad pięćdziesięciu latach ludzie wracają w rejon Księżyca i po drodze mogą zobaczyć Ziemię w całości. NASA opublikowała już pierwsze zdjęcia Ziemi, wykonane przez załogę misji Artemis II.  

    Astronauci kontynuują testy aparatury do podtrzymania życia, urządzeń nawigacyjnych, łączności i aparatury naukowej. Mają za sobą kluczowy manewr wejścia na trajektorię w stronę Srebrnego Globu. 

    Powoli kończy się piąty dzień misji Artemis II na Księżycu. Astronauci w tej chwili śpią, tymczasem NASA opublikowała dokładny rozkład kolejnego - kluczowego dnia - misji. 

    W poniedziałek wieczorem pojazd Orion przeleci za Księżycem. Orion jest już w tej fazie lotu, kiedy dominujący wpływ na trajektorię ma grawitacja Księżyca. 

    O godzinie 19:56 Orion pobije rekord najdalszej odległości człowieka od Ziemi, ustanowiony przez misję Apollo 13 w 1970 roku. Z kolei o godz. 20:45 rozpocznie fazę przelotu wokół Księżyca - cztery godziny później przewidywane jest przerwanie łączności, gdy załoga znajdzie się za Srebrnym Globem. 2 minuty po pierwszej nastąpi największe zbliżenie do powierzchni Księżyca, a kilka minut później, największe oddalenie od Ziemi. 

    W nocy, o godz. 1:25 przewidywane jest wznowienie łączności, gdy załoga wyłoni się zza Księżyca. Na tym jednak nie koniec emocji, bo o 2:35 Orion wejdzie na niemal godzinę w strefę zaćmienia Słońca.

    Zachęcamy do śledzenia transmisji z tego wydarzenia, także na naszej stronie rmf24.pl. 

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Artemis II wystartowała! 53 lata czekania zakończone

2 kwietnia 2026, 06:02

Artemis II wystartowała! 53 lata czekania zakończone

Czwartek, 2 kwietnia (06:02)

Z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie wystartowała misja Artemis II – pierwsza od 53 lat załogowa wyprawa NASA w okolicę Księżyca. Start, zaplanowany na godzinę 18:24 czasu lokalnego (00:24 czasu środkowoeuropejskiego), odbył się z około 10-minutowym opóźnieniem.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Około osiem minut po starcie rakieta SLS (Space Launch System) wyniosła statek Orion z czteroosobową załogą w przestrzeń kosmiczną. Po wyłączeniu silników pierwszego stopnia nastąpiła separacja kolejnych segmentów rakiety.

Dziesięciodniowa misja przewiduje, że szóstego dnia lotu Artemis II zbliży się do Księżyca na najmniejszą odległość podczas tej wyprawy.

W skład załogi wchodzą astronauci NASA: Reid Wiseman (dowódca), Victor Glover (pilot), Christina Koch (specjalistka misji) oraz Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (specjalista misji). Koch jest pierwszą kobietą, Glover pierwszym Afroamerykaninem, a Hansen pierwszym Kanadyjczykiem, którzy uczestniczą w misji księżycowej.

To pierwszy taki lot od czasu misji Apollo 17 w 1972 roku. Wszystkie późniejsze misje księżycowe były bezzałogowe.

Jak tłumaczy w obszernym tekście nasz redakcyjny kolega Grzegorz Jasiński, tym razem astronauci nie znajdą się na orbicie naszego satelity. Przelecą natomiast kilka tysięcy kilometrów za Księżycem i wrócą w stronę Ziemi.

Po ponad pół wieku ludzkość wraca na Księżyc

Trajektoria lotu, zwana trajektorią wolnego powrotu, ma kilka zalet. Po pierwsze i najważniejsze - jest najbardziej bezpieczna. Orion poleci w stronę, gdzie Księżyca jeszcze nie ma. Nasz naturalny satelita okrąża Ziemię i w ciągu tych czterech dni podróży astronautów dopiero przesunie się w miejsce, gdzie oni zamierzają go spotkać. Tam siła grawitacji Księżyca zakrzywi trajektorię ruchu Oriona tak, że zacznie on wracać w stronę Ziemi.

I tu jest ten kluczowy element bezpieczeństwa. Gdyby systemy pojazdu zawiodły, do powrotu nie trzeba odpalać silników, załoga nie odleci w przestrzeń kosmiczną, wróci w stronę Ziemi. Wystarczy, że rakieta zostanie wystrzelona w odpowiednim kierunku, z odpowiednią prędkością i w odpowiedniej chwili.

Artemis II to drugi lot w ramach programu Artemis i pierwszy z udziałem załogi. Jest to także drugi start rakiety SLS oraz trzeci lot statku Orion. Kolejna misja, Artemis III, planowana w przyszłym roku będzie miała na celu przetestowanie systemów dokowania i lądowników księżycowych jeszcze na orbicie Ziemi. Misje Artemis IV i V planowane są na 2028 roku i mają podjąć próbę pierwszego od czasów Apollo 17 lądowania ludzi na powierzchni Księżyca. 

AI zastąpi pracowników fizycznych? Startupy pozyskują miliardy na nowe projekty

2 lutego 2026, 17:07

Poniedziałek, 2 lutego (17:07)

Startupy z branży AI pozyskują miliardy dolarów na rozwój „mózgów” dla robotów, które mają pracować w miejscach takich jak platformy wiertnicze, budowy czy warsztaty samochodowe - podaje Axios. Eksperci ostrzegają: automatyzacja może wkrótce zagrozić nie tylko pracownikom biurowym, ale także tym wykonującym zawody fizyczne.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Nowa fala inwestycji w sztuczną inteligencję koncentruje się na tworzeniu oprogramowania, które pozwoli robotom rozumieć fizykę i realne warunki pracy. Dzięki temu maszyny będą mogły adaptować się do zmieniającego się otoczenia i wykonywać różnorodne zadania - od hydrauliki, przez spawanie, po gotowanie posiłków. Kształt robota schodzi na dalszy plan - liczy się funkcjonalność i elastyczność.

Firmy technologiczne i startupy gromadzą ogromne ilości danych z rzeczywistego świata, by trenować swoje modele AI. Inni, jak AMI Labs założone przez byłego głównego naukowca AI w Meta, Yanna LeCuna, stawiają na tzw. "world models" - systemy uczone w symulowanym środowisku fizycznym, co pozwala obniżyć koszty i przyspieszyć rozwój technologii.

W ostatnich tygodniach kanadyjski startup Waabi pozyskał nawet miliard dolarów na rozwój autonomicznych taksówek i ciężarówek - to rekordowa kwota w historii kanadyjskich startupów. 

Skild AI z Pittsburgha zebrał 1,4 miliarda dolarów przy wycenie firmy na 14 miliardów, a FieldAI zdobył 400 milionów dolarów na roboty do pracy w trudnych i niebezpiecznych warunkach, m.in. w energetyce i logistyce.

Nie wiadomo jeszcze, ile miejsc pracy w sektorze fizycznym może zniknąć w wyniku rozwoju AI, ani w jakim tempie nastąpi ta zmiana. Eksperci podkreślają, że nawet jeśli roboty będą wydajniejsze od ludzi, koszty wdrożenia i wymiany sprzętu mogą na razie spowalniać rewolucję rynku pracy.

Zwolennicy AI przekonują, że nowe technologie zawsze tworzą nowe miejsca pracy, niezależnie od branży. Krytycy ostrzegają jednak, że skala zmian wywołanych przez sztuczną inteligencję może być bezprecedensowa i nieporównywalna z wcześniejszymi rewolucjami technologicznymi.

Musk chce wystrzelić milion satelitów. SpaceX złożył już wniosek

1 lutego 2026, 09:29

Niedziela, 1 lutego (09:29)

SpaceX Elona Muska planuje wystrzelić na orbitę okołoziemską milion satelitów – informuje BBC. Celem projektu jest wsparcie rozwoju sztucznej inteligencji. Musk uznawany jest za najbogatszego człowieka na świecie.

  • SpaceX Elona Muska planuje wystrzelenie miliona satelitów na orbitę okołoziemską, by wspierać rozwój sztucznej inteligencji - podała BBC.
  • Wniosek do amerykańskiej FCC zakłada stworzenie "orbitalnych centrów danych" jako tańszej i skuteczniejszej alternatywy dla tradycyjnych serwerowni.
  • Obecnie sieć Starlink liczy blisko 10 tysięcy satelitów; plan Muska znacznie zwiększyłby tę liczbę.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

We wniosku do amerykańskiej Federalnej Komisji Komunikacyjnej (FCC) napisano, że "orbitalne centra danych" to najtańszy i najskuteczniejszy sposób zaspokojenia rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową sztucznej inteligencji.

W tradycyjnej postaci centra danych to duże hale z komputerami o ogromnej mocy, które przetwarzają i przechowują dane. Według firmy SpaceX potrzeby w zakresie przetwarzania danych przekraczają już "zdolności ziemskie" z powodu coraz powszechniejszego wykorzystywania sztucznej inteligencji.

Jeśli wniosek SpaceX zostanie zatwierdzony, ogromnie zwiększy to liczbę jego satelitów na orbicie. Istniejąca sieć satelitów Starlinka wynosi blisko 10 tys. Musk odrzuca oskarżenia o to, że taka ich liczba tworzy zatory w przestrzeni kosmicznej.

"Te satelity będą od siebie tak oddalone, że trudno byłoby dostrzec jeden z drugiego. Ogrom przestrzeni przekracza wszelkie wyobrażenia" - napisał Musk na X.

Nowe satelity, podobnie jak te Starlinka, zostałyby umieszczone na niskiej orbicie okołoziemskiej na wysokości 500-2000 km.

Według SpaceX "orbitalne centra danych" stanowiłyby bardziej ekologiczną alternatywę dla tych tradycyjnych, które wymagają ogromnej ilości energii i wody do schładzania.

Jeden z ekspertów powiedział BBC, że wystrzeliwanie sprzętu komputerowego na orbitę to kosztowne przedsięwzięcie, ich ochrona, schładzanie i zasilanie mogą wymagać skomplikowanej infrastruktury, a jednocześnie może jej zagrażać rosnąca ilość kosmicznych śmieci.

Inny ekspert ostrzegł, że coraz większa liczba sprzętu na niskiej orbicie zwiększa ryzyko zderzenia, co może doprowadzić do uszkodzenia maszyny i strącenia jej fragmentów na Ziemię.

Astronomowie uskarżali się natomiast w 2024 r., że fale radiowe sieci Starlinka "oślepiają" ich teleskopy i utrudniają prowadzenie badań.

Niezwykłe odkrycie we Włoszech. "Czekaliśmy od ponad dwóch tysięcy lat"

21 stycznia 2026, 08:57

Środa, 21 stycznia (08:57)

Włoskie władze poinformowały o odkryciu pozostałości Bazyliki Witruwiusza w mieście Fano, w regionie Marche. Budowla została zaprojektowana przez słynnego rzymskiego architekta z I wieku p.n.e. Odkrycie uznawane jest za wydarzenie o dużym znaczeniu historycznym.

  • W mieście Fano we włoskim regionie Marche odnaleziono pozostałości Bazyliki Witruwiusza, słynnego rzymskiego architekta z I wieku p.n.e.
  • Witruwiusz, czyli Marcus Vitruvius Pollio, był autorem traktatu o architekturze, inżynierem i konstruktorem machin wojennych.
  • Jest uznawany za jednego z ojców zachodniej teorii architektury oraz twórcę koncepcji człowieka witruwiańskiego, spopularyzowanej później przez Leonarda da Vinci.
  • Minister Giuli porównał znaczenie znaleziska do odkrycia grobowca Tutanchamona.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Witruwiusz, czyli Marcus Vitruvius Pollio, był autorem traktatu o architekturze, inżynierem. Uważany jest za jednego z ojców zachodniej teorii architektury. Był również konstruktorem machin wojennych i twórcą tzw. człowieka witruwiańskiego, czyli obrazu proporcji ludzkiego ciała, wpisanego w okrąg i kwadrat. Własną wersję tego rysunku upowszechnił później Leonardo da Vinci.

Podczas prac wykopaliskowych w Fano w prowincji Pesaro i Urbino znaleziono kolumny o dużych rozmiarach. To pozostałości Bazyliki Witruwiusza - ogłosił burmistrz miasta Luca Serfilippi podczas zdalnego połączenia z włoskim ministrem kultury Alessandro Giulim.

Od ponad 2 tysięcy lat czekaliśmy na to odkrycie i znaleźliśmy Bazylikę Witruwiusza. Jestem dumny z wykonanej pracy - powiedział burmistrz.

Minister Giuli stwierdził zaś, że jest to odkrycie "na miarę grobowca Tutanchamona".

To niezwykłe odkrycie naprawdę stanowi coś nadzwyczajnego w historii archeologii, architektury i struktury miasta Fano - zaznaczył.

Bazylika została ukończona w 19 roku p.n.e.

Agencja Ansa podkreśliła, że według naukowców świątynia jest jedynym budynkiem, nad którym pracował rzymski architekt. Jak zaznaczają, twierdzenie to opierają na tym, że Witruwiusz sam wyraźnie wspomniał o tej budowli.

Z czasem bazylika zniknęła, a jej dokładna lokalizacja stała się wielką tajemnicą.

❌