"Polski" An-28 w nowej roli. Ukraińcy przerobili samolot pasażerski w łowcę dronów
"Polski" An-28 w nowej roli. Ukraińcy przerobili samolot pasażerski w łowcę dronów

Ukraina wykorzystuje transportowe samoloty An-28 w nowej roli, jako platformy do przechwytywania rosyjskich dronów-kamikadze typu Shahed. Według materiału francuskiego kanału TF1, załogi tych maszyn, składające się z ochotników cywilnych, zestrzeliły już około 150 wrogich bezzałogowców.

Cywile kontra drony. Ukraina skutecznie wykorzystuje An-28 do obrony przestrzeni powietrznejscreen z nagrania TF1 videoTwitter
Jeszcze rok temu był to zwykły samolot transportowy, dziś - uzbrojony w sześciolufowy karabin maszynowy M134 Minigun - An-28 stał się jednym z najbardziej niezwykłych elementów ukraińskiej obrony powietrznej. Co więcej, jego załoga to nie wojskowi, lecz cywile, którzy dobrowolnie zgłosili się, by nocami polować na rosyjskie drony-kamikadze typu Shahed.
TF1 zarejestrowało jedną z takich nocnych misji, podczas której zestrzelono pięć dronów. Operacje prowadzone są wyłącznie nad terenami niezamieszkałymi, głównie nad polami i lasami, aby zminimalizować ryzyko dla ludności cywilnej.
Shahedy spadają z nieba
Pomysł wykorzystania cywilnych maszyn w roli "łowców dronów" pojawił się oficjalnie dopiero latem 2025 roku. W czerwcu władze zezwoliły prywatnym samolotom na wsparcie działań obronnych, a wkrótce potem An-28 przeszedł stosowną adaptację - zamontowano w nim uchwyty pod M134 Minigun, wzmocniono strukturę skrzydeł i przygotowano miejsce dla strzelca.
Jak przyznaje Defense Express, jest to przykład wykorzystania "wszystkich dostępnych zasobów" w walce z rosyjskim terroryzmem. I choć rozwiązanie ma swoje ograniczenia, bo uzbrojenie obsługuje strzelec pokładowy, który otwiera ogień po wizualnym wykryciu celu, a cały proces naprowadzania odbywa się przy wsparciu naziemnych kontrolerów, bez udziału zaawansowanych systemów obserwacyjnych, skuteczność załogi An-28 zaskoczyła nawet wojskowych.
Polska myśl techniczna
An-28 to samolot zaprojektowany przez biuro Antonowa z myślą o krótkodystansowym transporcie pasażerów i ładunków, który powstawał w Polsce w zakładach WSK Mielec (obecnie PZL Mielec). Solidna konstrukcja pozwoliła jednak na łatwą adaptację do zadań specjalnych, stąd choćby opracowana przez polskiego producenta i Sierra Nevada Corporation nowoczesna wersja MC-145B SOMA (Special Operations Multi-Role Aircraft) wykorzystywana m.in. przez siły specjalne USA.
Ta wielozadaniowa maszyna krótkiego startu i lądowania może operować na nieprzygotowanych lądowiskach, przenosić uzbrojenie podwieszane oraz zrzucać pociski z ładowni. Ukraińska adaptacja An-28 nie jest więc przypadkowa, to improwizacja oparta na solidnych podstawach konstrukcyjnych.
Co dalej? Ukraińskie doświadczenia z An-28 już teraz są analizowane w kontekście dalszego rozwoju lotnictwa lekkiego dla zadań OPL. Toczą się rozmowy na temat pozyskania kolejnych lekkich samolotów bojowych do roli "łowców dronów" i chociaż nie wypalił pomysł pozyskania czeskich L-159, producent oferuje Ukrainie nową maszynę L-39NG Skyfox.
"Wydarzenia": "Dron" Słowem Roku 2025Polsat News




















