Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 13 czerwca 2026

To jedna z najpiękniejszych pereł Małopolski. Jej legenda mrozi krew w żyłach

Wznosi się dumnie na monumentalnej wapiennej skale pod Olkuszem w woj. małopolskim, będąc jednym z najpiękniejszych punktów na legendarnym Szlaku Orlich Gniazd. Zamek Rabsztyn od wieków zachwyca swoją architekturą i burzliwą historią, jednak jego mury skrywają coś więcej niż tylko wspomnienia o dawnych bitwach. Według lokalnych podań, głęboko pod ruinami spoczywa zaklęty świat, który budzi się do życia tylko raz w roku. Odkryj fascynujące dzieje "Kruczej Skały" i poznaj sekret, który od pokoleń elektryzuje poszukiwaczy tajemnic.

  • Ruiny zamku Rabsztyn w Małopolsce to prawdziwa perełka Szlaku Orlich Gniazd z fascynującą historią sięgającą XIII wieku.
  • Zamek, nazwa pochodzi od niemieckiego "Rabenstein", czyli "Krucza Skała", łączy średniowieczne mury z renesansowym pałacem rodu Bonerów.
  • Legenda mówi o ukrytym pod ruinami magicznym zamku z zaklętymi dziećmi i rycerzami, którzy budzą się tylko w Niedzielę Palmową.
  • Szlak Orlich Gniazd to 164 km pełne zamków, wspaniałych krajobrazów Jury Krakowsko-Częstochowskiej oraz dzikiej przyrody idealnej na piesze i rowerowe wyprawy.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Wysoko na wapiennej skale w pobliżu Olkusza w woj. małopolskim wznoszą się ruiny zamku Rabsztyn, będącego jednym z najbardziej fascynujących obiektów na Szlaku Orlich Gniazd. Historia tej warowni, sięgająca średniowiecza, przeplata się z legendami i współczesnymi atrakcjami turystycznymi, przyciągając co roku rzesze odwiedzających.

Nazwa zamku Rabsztyn wywodzi się z niemieckiego "Rabenstein", co oznacza "Kruczą Skałę". To właśnie na tej wapiennej formacji już w drugiej połowie XIII wieku powstał pierwszy, górny zamek. Na początku była to niewielka, kamienna warownia z obronną wieżą, lecz z biegiem lat zamek rozbudowywano - w XIV wieku dobudowano zamek średni u podnóża skały, a następnie zamek dolny.

W XVI wieku zamek przeszedł w ręce rodu Bonerów, którzy nadali mu renesansowy charakter. To właśnie wtedy Rabsztyn stał się areną ważnych wydarzeń historycznych - w 1587 roku pod wodzą pułkownika Hawryły Hołubka, wraz z olkuskimi górnikami, obrońcy zamku pokonali oddziały zmierzające na pomoc arcyksięciu Maksymilianowi Habsburgowi, oblegającemu Kraków. Na przełomie XVI i XVII wieku w miejscu zamku dolnego wzniesiono renesansowy pałac, którego fragmenty przetrwały do dziś.

Niestety, zamek nie uniknął losu wielu polskich warowni - w 1657 roku został podpalony przez wycofujących się Szwedów, a w XIX wieku jego ruiny dodatkowo zniszczyli poszukiwacze skarbów.

Z zamkiem Rabsztyn wiąże się niezwykła legenda. Według opowieści, głęboko pod ruinami znajduje się drugi, piękny zamek, w którym w jednej z komnat stoją dwie dziecięce postacie zamienione w kamień - chłopiec z diamentowym pierścieniem i dziewczynka z perłowym naszyjnikiem. W sąsiednich komnatach śpią zaklęci rycerze. Raz do roku, w Niedzielę Palmową, kiedy z pobliskiego kościoła rozlega się bicie dzwonów, magiczny zamek budzi się do życia - pierścień na palcu chłopca obraca się, a w zamkowych salach rozbrzmiewają rozmowy, muzyka i gwar biesiadujących rycerzy.

Zamek Rabsztyn jest jednym z najważniejszych punktów na Szlaku Orlich Gniazd - jednym z najstarszych i najpiękniejszych szlaków turystycznych w Polsce. Trasa liczy blisko 164 kilometry i prowadzi przez malownicze zakątki Jury Krakowsko-Częstochowskiej, łącząc Kraków z Częstochową. Szlak wiedzie przez liczne zamki i warownie, wzniesione na wapiennych skałach w XIV wieku z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego, by chronić Małopolskę i szlaki handlowe przed zagrożeniem ze strony Śląska.

Na trasie Szlaku Orlich Gniazd znajduje się wiele niezwykłych obiektów, z których każdy ma swoją unikalną historię i legendy. Wśród nich warto wymienić:

  • Zamek Korzkiew - XV-wieczna warownia położona na wzgórzu nad rzeką Korzkiewką, z wysoką wieżą i pięknym widokiem na okolicę;
  • Ruiny Zamku w Ojcowie - rycerska twierdza nad Doliną Prądnika, której nazwa według legendy upamiętnia Władysława Łokietka, ojca Kazimierza Wielkiego;
  • Zamek w Pieskowej Skale - doskonale zachowana renesansowa perełka, z arkadowym dziedzińcem i włoskim ogrodem na tarasie nad urwiskiem;
  • Ruiny Zamku Rabsztyn - zamek o bogatej historii, którego renesansowy pałac i malownicze ruiny są dziś jedną z największych atrakcji regionu.

Na szlaku znajduje się kilkanaście zamków i ruin zamkowych, w tym:

  • Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu: Największe i najbardziej spektakularne ruiny na całej trasie;
  • Zamek w Bobolicach: Całkowicie zrekonstruowana, prywatna królewska twierdza;
  • Zamki w Olsztynie, Mirowie i Smoleniu: Malownicze, surowe ruiny wtopione w jurajskie skały.

Szlak Orlich Gniazd to także Ojcowski Park Narodowy - najmniejszy polski park narodowy, przez który przebiega początkowy odcinek szlaku (w tym Dolina Prądnika i ruiny zamku w Ojcowie).

Szlak Orlich Gniazd to nie tylko zamki - to także niezwykłe krajobrazy, dzika przyroda i liczne szlaki piesze oraz rowerowe. Wysokie wzgórza, niedostępne skały i rozległe lasy tworzą niepowtarzalną atmosferę, która przyciąga zarówno miłośników historii, jak i aktywnego wypoczynku na łonie natury.

Race i flagi Cracovii na Wawelu. Policja wylegitymowała 125 osób

  • Policja interweniowała przed południem na Wawelu w związku z odpaleniem rac i wywieszeniem wielkoformatowych flag na murach Zamku Królewskiego. Za akcję odpowiadają kibice Cracovii, którzy w ten sposób rozpoczęli świętowanie 120-lecia klubu. Wylegitymowano 125 osób, a trzy zostały ukarane mandatami za zakłócanie porządku publicznego.

    • Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

    Nagrania i zdjęcia pokazujące to, co działo się w sobotę rano na Wawelu, są szeroko udostępniane w internecie. Oficer prasowy krakowskiej komendy miejskiej kom. Piotr Szpiech poinformował, że do incydentu doszło około godz. 9.

    W rejonie Zamku Królewskiego na Wawelu pojawiła się liczna grupa kibiców Cracovii, która wywiesiła wielkoformatowe flagi w barwach klubowych na wawelskich murach od strony Wisły, a na bulwarach wiślanych odpaliła dwukolorowe race.

    O zdarzeniu policję poinformowała straż zamku na Wawelu. Według rzecznika na miejsce skierowano policjantów, którzy wylegitymowali 125 kibiców. Trzy osoby zostały ukarane mandatem karnym w wysokości 500 zł za zakłócanie porządku publicznego. W stosunku do pozostałych osób będzie prowadzone postępowanie pod kątem zakłócenia porządku oraz naruszenia innych przepisów porządkowych w miejscu publicznym.

    Policjant zapowiedział, że funkcjonariusze w ramach postępowania będą analizować materiał dowodowy, również pod kątem naruszenia innych przepisów. 

    Mundurowi zabezpieczają monitoring i ustalają świadków zdarzenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Otrzymane przedwczoraj

Smoki opanowały Wisłę w Krakowie. Dziś parada na ulicach centrum

  • ​15 wielkogabarytowych smoków, widowisko opowiadające o zaginionym smoczym jaju i pokaz dronów - tak wyglądała 25. Wielka Parada Smoków, która odbyła się w sobotę późnym wieczorem nad Wisłą w Krakowie. Wydarzenie zgromadziło na bulwarach tłumy widzów. Z kolei w niedzielę korowód z figurami smoków przejdzie ulicami centrum Krakowa.

    Publiczność mogła zobaczyć w sobotni wieczór 15 wielkogabarytowych smoków animowanych na barkach pływających między Mostem Dębnickim a Salwatorem. Po raz pierwszy parada odbywała się wzdłuż Bulwaru Tynieckiego, a nie, jak dotąd, przy zakolu Wisły.

    Widowisko była fabularyzowane i opowiadało o smoczej parze, której jajo zostało skradzione. Widzowie mogli zobaczyć walkę smoków i herosów na flyboardach. Na pływających scenach zaśpiewali m.in. Agnieszka Kuk i Jacek Wójcicki, wystąpili tancerze Baletu Cracovia Danza i baletu Opery Krakowskiej. Paradzie towarzyszył pokaz dronów oraz oprawa laserowa.

    Reżyserami widowiska byli dyrektor Teatru Groteska Karol Suszczyński i aktor Lech Walicki. W sumie w organizację wydarzenia było zaangażowanych ponad 250 osób, w tym 150 artystów.

    Z kolei na niedzielę zaplanowano Paradę Smoków - korowód z udziałem wielkoformatowych smoczych figur przygotowywane przez uczestników z całej Polski. Pochód wyruszy z Plant przy Hotelu Royal o godz. 12:00 i przejdzie ulicami centrum na Rynek Główny.

    W wydarzeniu wezmą udział artyści, muzycy i grupy taneczne. Konstrukcje prezentowane podczas korowodu będą rywalizować o miano Najpiękniejszego Smoka Parady.

    Wielka Parada Smoków, której pomysłodawcą i organizatorem jest Teatr Groteska, odbyła się po raz pierwszy w 2000 roku. Plenerowa impreza wpisała się w kalendarz kulturalny miasta, gromadząc co roku kilkadziesiąt tysięcy widzów.

    Krakowski Teatr Groteska został założony w 1945 roku.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

​Porsche pod pociągiem. Za kierownicą siedział 69-latek

  • Wczoraj, 6 czerwca (22:25)

    Do niebezpiecznego wypadku doszło w sobotę około godziny 18.30 na przejeździe kolejowym w Bulowicach w gminie Kęty (woj. małopolskie). 69-letni kierowca Porsche wjechał na przejazd wprost przed nadjeżdżający pociąg.

    • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

    W sobotę około godziny 18.30 na przejeździe kolejowym, znajdującym się na ulicy Stara Droga w Bulowicach, doszło do zderzenia pociągu pasażerskiego z samochodem osobowym.

    Jak wstępnie ustalili policjanci, 69-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego, kierując samochodem marki Porsche, wjechał na przejazd wprost przed nadjeżdżający pociąg relacji Bielsko Biała - Kraków, w wyniku czego doszło do zderzenia.

    Kierowcy Porsche udzielono pomocy medycznej. Mężczyzna był przytomny, został przewieziony do szpitala na badania.

    Pasażerowie ani załoga pociągu nie doznali obrażeń.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

​Nie żyje 3-latek, który wpadł do przydomowego stawu

  • Wczoraj, 6 czerwca (21:52)

    Tragiczne informacje ws. 3-letniego chłopca, który tydzień temu wpadł do przydomowego stawu w powiecie bocheńskim w Małopolsce. Dziecko zmarło w szpitalu, nie odzyskując przytomności.

    Do wypadku doszło w sobotę, 30 maja, w jednej z miejscowości powiatu bocheńskiego.

    Chłopiec przebywał na przyjęciu urodzinowym, w którym uczestniczyło kilkanaścioro dzieci wraz z rodzicami.

    3-latek wpadł do stawu znajdującego się na posesji.

    Informacja o wypadku dotarła do policjantów przed godz. 20 w sobotę. Na miejsce wysłano m.in. śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

    Dziecko zostało wyciągnięte ze stawu. Przywrócono mu czynności życiowe. Zostało przetransportowane do szpitala - przekazała wówczas RMF FM podkomisarz Iwona Szelichiewicz z krakowskiej policji. 

    Śmigłowiec LPR przetransportował dziecko do szpitala w Krakowie. Niestety, życia chłopca nie udało się uratować.

    Otrzymaliśmy ze szpitala informację o śmierci chłopca - powiedział "Gazecie Krakowskiej" prok. Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.

    Po wypadku prokuratura w Bochni wszczęła śledztwo ws. narażenia 3-latka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Jak zauważa "Gazeta Krakowska", możliwe, że po zgonie trzylatka kwalifikacja postępowania zostanie zmieniona na nieumyślne spowodowanie śmierci.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Wielkie widowisko w Krakowie. Latające smoki i pokaz dronów już dziś

Wczoraj, 6 czerwca (11:00)

​Latające smoki, pokaz dronów, efekty świetlne i muzyka - wszystko to czeka Krakowian podczas wielkiego widowiska. Jubileuszowa, 25. Wielka Parada Smoków, zaplanowana jest na ten weekend - tym razem przy Bulwarze Tynieckim w Krakowie. W wydarzeniu weźmie udział 150 artystów, w tym tancerze, wokaliści i aktorzy.

Tegoroczne obchody rozpoczął w sobotni poranek Smoczy Piknik Rodzinny na Bulwarze Czerwieńskim. Przez dwa dni, w godz. 10-19 uczestnicy mogą wziąć udział m.in. w grach, konkursach, warsztatach czy animacjach.

Z kolei w sobotni wieczór, o godz. 22.00, odbędzie się Wielkie Plenerowe Widowisko na Wiśle - przy Bulwarze Tynieckim. Podziwiać będzie można gigantyczne latające smoki, pokaz dronów czy efekty świetlne.

Organizatorzy przewidzieli też oprawę muzyczną. Na pływających scenach wystąpią m.in. śpiewaczka operowa Agnieszka Kuk i aktor Jacek Wójcicki. Po raz pierwszy na Wiśle pojawi się też zacumowana scena.

Idąc tropem zeszłorocznego widowiska, które było po raz pierwszy fabularyzowane, w tym roku także to widowisko będzie miało formę opowieści - zapowiedział Karol Suszczyński, dyrektor Teatru Groteska - organizatora imprezy.

W wydarzeniu na Wiśle weźmie udział 150 artystów, w tym tancerze, wokaliści, animatorzy smoków i aktorzy. W organizację parady jest zaangażowanych w sumie ponad 250 osób.

W tym roku po raz pierwszy plenerowa impreza przygotowana przez Teatr Groteska odbędzie się nie na zakolu Wisły, a za mostem Dębnickim.

Publiczność będzie mogła oglądać widowisko z Bulwaru Tynieckiego, czyli od strony ul. Szwedzkiej, Skwerowej i Tynieckiej. Zmiana miejsca ma zapewnić lepszą widoczność pokazu. Pod Wawelem widok ograniczały m.in. barki.

Z kolei na niedzielę zaplanowano Paradę Smoków - pieszy korowód z udziałem wielkoformatowych smoczych figur przygotowywane przez uczestników z całej Polski. Pochód wyruszy z Plant przy Hotelu Royal o godz. 12:00 i przejdzie ulicami centrum na Rynek Główny.

Również w niedzielę w wydarzeniu wezmą udział artyści, muzycy i grupy taneczne. Konstrukcje prezentowane podczas korowodu będą rywalizować o miano Najpiękniejszego Smoka Parady.

Wielka Parada Smoków, której pomysłodawcą i organizatorem jest Teatr Groteska, odbyła się po raz pierwszy w 2000 roku. Plenerowa impreza wpisała się w kalendarz kulturalny miasta, gromadząc co roku kilkadziesiąt tysięcy widzów.

Z uwagi na to, że mamy 25-lecie Wielkiej Parady Smoków, chcieliśmy stworzyć coś innego, coś nowego, coś ogromnego, coś, co zapadnie wszystkim głęboko w pamięć na wiele, wiele lat - powiedział podczas konferencji prasowej zapowiadającej wydarzenie dyrektor Teatru Groteska Karol Suszczyński.

Krakowski Teatr Groteska został założony w 1945 roku.

​Zabierz bliską osobę na Festiwal Black or White - mamy zaproszenia!

  • Wczoraj, 6 czerwca (09:15)

    Śmiech, muzyka i pasja - wszystko to już 20 czerwca na jednej scenie w krakowskim klubie Studio podczas jubileuszowej edycji festiwalu Black or White. To wydarzenie, gdzie powaga przeplata się z kabaretowym luzem, a muzyczne emocje gwarantują Grzegorz Turnau i Sara James. Chcesz być jego częścią? Mamy zaproszenia.

    • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

    Już 20 czerwca w krakowskim klubie Studio odbędzie się jubileuszowa, 10. edycja Festiwalu Black or White - wydarzenia, które łączy muzykę, kabaret i ważną misję edukacyjną. Festiwal od lat buduje świadomość na temat nowotworów neuroendokrynnych (NET), które często są trudne do zdiagnozowania nawet dla lekarzy. To okazja, by dowiedzieć się więcej o zdrowiu, a jednocześnie świetnie się bawić.

    Na scenie pojawią się m.in. Artur Andrus, Kabaret Hrabi, Grzegorz Turnau, Sara James, Edyta Krzemień, Olga Szomańska i wielu innych artystów. Koncert poprowadzi Ewa Drzyzga, a mottem wydarzenia są słowa Pitagorasa: "Muzyka budzi w sercu pragnienie dobrych czynów".

    • Grzegorz Turnau, 
    • Artur Andrus, 
    • Kabaret hrabi z Wojtkiem Kamińskim, 
    • Edyta Krzemień, 
    • Olga Szomańska, 
    • Sara James, 
    • Prisca Agbo, 
    • Andrzej Lampert 
    • Marcin Jajkiewicz, 
    • Colour voices 
    • oraz orkiestra festiwalowa OF BOW pod dyrekcją Karola Pyki

    Organizatorzy zachęcają do przyjścia w "zeberkowych" strojach lub z elementami nawiązującymi do motywu przewodniego festiwalu.

    Cały dochód ze sprzedaży zasili Fundację na Rzecz Endokrynologii i Endokrynologii Onkologicznej "Pro Endocrinologia", wspierając diagnostykę i leczenie pacjentów onkologicznych. BILETY MOŻNA KUPIĆ TUTAJ

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Kard. Ryś na Skałce: Św. Stanisław patronem "trudnej jedności Polaków"

Nie potrafimy ze sobą rozmawiać, z trudem przychodzi nam się spotkać, bardzo trudno tworzyć głębokie relacje - mówił metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś podczas uroczystości ku czci św. Stanisława na Skałce w Krakowie. Jego zdaniem św. Stanisław jest patronem "trudnej jedności Polaków".

  • W niedzielę w Krakowie, jak co roku, odbyła się procesja poświęcona św. Stanisławowi z udziałem tysięcy wiernych i przedstawicieli kościoła oraz władz.
  • W procesji niesiono relikwie św. Stanisława oraz św. Wojciecha.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl

W niedzielę obchodzona jest uroczystość św. Stanisława, biskupa i męczennika, głównego patrona Polski. W tym dniu od wieków w Krakowie przechodzi procesja ku czci świętego z Wawelu na Skałkę. W procesji niesione są relikwie czaszki i ręki św. Stanisława. Na wydarzenie co roku z Gniezna do Krakowa sprowadzane są też relikwie św. Wojciecha.

Tegoroczne święto, tak jak w latach poprzednich, zgromadziło tłumy wiernych. Wśród uczestników wydarzenia byli m.in. prymas Polski abp Wojciech Polak, metropolita łódzki kard. Konrad Krajewski, arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej kard. Stanisław Dziwisz, a także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, reprezentanci uczelni, krakowskich cechów rzemieślniczych, bractwa kurkowego.

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś w kazaniu przy Ołtarzu Trzech Tysiącleci na Skałce mówił m.in. o wspólnocie, dialogu, miłości, ładzie moralnym.

Według hierarchy, prawda służy dialogowi, komunikacji i komunii świętej, czyli - zdaniem hierarchy - głębokiej wspólnocie.

To jest dzisiaj niesłychanie ważne. My dzisiaj nie potrafimy ze sobą rozmawiać, z trudem przychodzi nam się spotkać, jeszcze trudniej słuchać się wzajemnie i bardzo, bardzo trudno tworzyć głębokie relacje - powiedział kardynał i ocenił, że św. Stanisław jest również patronem "trudnej jedności Polaków".

Metropolita przypomniał słowo "agape", oznaczające "miłość zstępującą", która - jak wskazał - stanowi łaskę i jest rozlana w sercach ludzi przez Ducha Świętego. Cechy tej miłości opisuje św. Paweł w swoim hymnie.

Wszyscy pragniemy takiej miłości i nikt z nas nie potrafi tak żyć. Ale wszyscy czujemy, że to jest ta miłość, w której się wypełnią przykazania. Właśnie dlatego jesteśmy otwarci na ten dar miłości, którym jest Duch Święty - powiedział kardynał dodając, że "tylko w Duchu Świętym otwiera się możliwość wypełniania przykazań na miarę Jezusa".

Określając św. Stanisława patronem ładu moralnego, metropolita ocenił, że ładu moralnego nie głosi się w sposób moralizatorski, "nie krzewi w niemoralny sposób, a takim jest krzewienie go bez miłości".

Ład moralny głosi się wtedy, gdy pokazuje się człowiekowi źródło siły do wypełniania przykazań i z reguły robią to ci, którzy mają zrozumienie ludzkiej słabości - powiedział. Jego zdaniem ład moralny zaczyna się od łaski i w łasce człowiek jest w stanie rozumieć przykazania oraz maksymalnie otwierać się na nie.

Św. Stanisław ze Szczepanowa był biskupem krakowskim. Według przekazów kronikarzy zginął w Krakowie na Skałce 11 kwietnia 1079 r. z rąk króla Bolesława Śmiałego. Rok po kanonizacji biskupa, w 1253 r., odbyła się pierwsza procesja ku czci świętego.

Stanisław urodził się w Szczepanowie najprawdopodobniej między 1034 a 1040 r. Wykształcenie zdobywał w Krakowie, Gnieźnie oraz w prestiżowych ośrodkach zagranicznych. Po przyjęciu święceń kapłańskich poświęcił się pracy w kurii, prowadził szkołę katedralną i zasłynął jako wybitny kaznodzieja. Dbał o rozwój struktur Kościoła, wspierał budowę klasztorów, działał na rzecz ubogich, sierot i wdów. Bezkompromisowa postawa doprowadziła do jego konfliktu z królem. Kroniki mówią o udziale duchownego w buncie przeciwko polityce króla oraz o sprzeciwie biskupa wobec niemoralnej postawy króla i okrutnego karania poddanych. 

Plac w centrum Krakowa przejdzie spektakularną metamorfozę

Plac Wielkiej Armii Napoleona, położony u stóp Wawelu, już wkrótce przejdzie spektakularną metamorfozę. Zamiast rozgrzanego betonu pojawią się drzewa, cień i przestrzeń do odpoczynku inspirowana Wisłą. To odpowiedź na potrzeby mieszkańców oraz efekt inicjatywy „Da Się”.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Nowa koncepcja zagospodarowania Placu Wielkiej Armii Napoleona w Krakowie zakłada stworzenie zielonego, tętniącego życiem miejsca, które będzie łączyć funkcje rekreacyjne, społeczne i edukacyjne. 

W planach są trzy główne strefy: spotkań i wydarzeń, wypoczynku z elementami wodnymi oraz rekreacyjna dla dzieci i osób aktywnych. Dzięki temu plac ma stać się miejscem przyjaznym zarówno dla mieszkańców, jak i turystów.

Jednym z kluczowych elementów projektu jest budowa podziemnego zbiornika retencyjnego o pojemności niemal 15 tysięcy metrów sześciennych. Zbiornik ten znacząco zwiększy bezpieczeństwo przeciwpowodziowe okolicy oraz ograniczy zanieczyszczenia trafiające do Wisły nawet o 80 procent. 

To ważny krok w kierunku poprawy jakości życia w centrum miasta.

Praktycznie wbudujemy pod ziemię pełnowymiarowy blok, zejdziemy na 18 metrów w głąb placu, podeprzemy wały, które są zabytkiem i wybudujemy potężny zbiornik retencyjny mieszaniny wód opadowych i ścieków, to jest 10 proc.dobowego zapotrzebowania miasta na wodę pitną - wyjaśnia Piotr Ziętara, prezes krakowskich wodociągów.

Nowością będzie także przekształcenie dawnej siedziby Centrum Obsługi Ruchu Turystycznego w Muzeum Rzek Krakowskich, które nie tylko opowie historię miejskich rzek, ale dzięki mobilnej formule "wypłynie" do mieszkańców. 

Wśród atrakcji znajdzie się m.in. galeria "Szwajcarka", która umożliwi organizację wystaw i wydarzeń na wodzie. Jak podkreślają twórcy projektu, "to odpowiedź na głos mieszkańców i efekt inicjatywy ‘Da Się’".

Plac Wielkiej Armii Napoleona ma stać się miejscem spotkań, relaksu i aktywności dla wszystkich pokoleń. 

Dzięki nowym nasadzeniom drzew, elementom wodnym i przestrzeniom do wypoczynku, mieszkańcy Krakowa zyskają nową, zieloną oazę w sercu miasta.  

Awaria w zajezdni MPK w Krakowie. Olej napędowy z autobusu trafił do rzeki

  • Dzisiaj, 14 kwietnia (09:16)

    W niedzielę, 12 kwietnia, na terenie Stacji Obsługi Autobusów Bieńczyce w Krakowie doszło do groźnego incydentu. W wyniku awarii jednego z autobusów wyciekł olej napędowy, który przedostał się do kanalizacji deszczowej, a następnie do rzeki Dłubnii. Służby szybko opanowały sytuację, jednak sprawa jest wyjaśniana.

    • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

    Do wycieku doszło w minioną niedzielę po awarii autobusu na terenie zajezdni Bieńczyce.

    Pomimo natychmiastowej interwencji, część paliwa przedostała się do kanalizacji deszczowej przy ulicy Nowolipki. Stamtąd trafiła do rzeki Dłubnia. Na miejscu pojawiły się odpowiednie służby, które usunęły wyciek. 

    Jak podkreślają przedstawiciele miasta, "sprawne działania służb pozwoliły na szybkie opanowanie sytuacji, wyciek został usunięty, a co najważniejsze nie stwierdzono zagrożenia dla mieszkańców czy przyrody".

    Obecnie prowadzone są czynności wyjaśniające, dlaczego urządzenia czyszczące, w które wyposażona jest stacja w Bieńczycach, nie zadziałały prawidłowo. To właśnie przez tę awarię paliwo przedostało się do rzeki Dłubnia bez odpowiedniego oczyszczenia. 

    Miasto analizuje sytuację i rozważa wdrożenie nowych rozwiązań, które mają zminimalizować ryzyko podobnych zdarzeń w przyszłości.

    Kontrole w zajezdni Bieńczyce zapowiedział też Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Dziś Dzień Ludzi Bezdomnych. "Nie ma jednej ścieżki pomocy"

Dzisiaj, 14 kwietnia (08:30)

Co roku 14 kwietnia obchodzony jest Dzień Ludzi Bezdomnych. To nieformalne święto zapoczątkowane w 1996 r. przez Marka Kotańskiego, twórcę stowarzyszenia MONAR. Celem jest zwrócenie uwagi na problemy osób, które nie mają domu oraz przełamywanie dotyczących ich stereotypów. Ekspertka z jednej z oferujących wsparcie organizacji opowiada nam o tym, na jaką pomoc mogą liczyć osoby bezdomne w Krakowie.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Tego dnia zachęcamy w sposób szczególny do refleksji nad losem ludzi, którzy z różnych powodów znaleźli się w kryzysie. To również czas, abyśmy zastanowili się jako społeczeństwo, jak możemy pomóc i wesprzeć tych, którzy tego potrzebują - mówi nam Agnieszka Adamczyk, kierownik działu socjalnego Dzieła Pomocy Św. Ojca Pio.

Działająca w Krakowie organizacja od lat zajmuje się pomocą osobom w kryzysie bezdomności. Wydarzenia w ramach tegorocznego Dnia Ludzi Bezdomnych odbyły się już w poniedziałek. Zaplanowano m.in. świadectwo Grzegorza Czerwickiego, który spędził 12 lat w więzieniu. Jego walka z uzależnieniami, a także nawrócenie w trakcie odbywania kary przyczyniły się do napisania książki "Nie jesteś skazany".

Poza tym Dzieło zaprosiło na koncert Mistral Gospel Choir.

Agnieszka Adamczyk tłumaczy, że bezdomni, którzy zgłaszają się do Dzieła Pomocy św. Ojca Pio, mogą liczyć na szerokie wsparcie. Zaczynając od podstaw, mowa o oferowaniu żywności, odzieży, możliwości wykąpania się czy otrzymania ubrania.

To także wsparcie specjalistyczne - socjalne, psychiatryczne, terapeutyczne czy doradztwo zawodowe. Organizowane są również warsztaty rzemieślnicze. Dzieło prowadzi także kilkanaście tzw. mieszkań wspieranych, które pomagają w powrocie do społeczeństwa.

Nie ma jednej ścieżki dla osoby, która przychodzi po wsparcie - podkreśla nasza rozmówczyni. Jest ona także zależna od gotowości osoby do zmiany.

Szacuje się, że w Krakowie przebywa około 2300 osób bezdomnych - przekazała nam kierownik działu socjalnego Dzieła Pomocy Św. Ojca Pio. Ze wsparcia Dzieła w ciągu roku korzysta około 1500 z nich.

Trudno wskazać jedną przyczynę tego, że ludzie tracą dom i trafiają na ulicę. Wśród tych, które powtarzają się najczęściej, nasza rozmówczyni wymienia: konflikty rodzinne, brak pracy, utratę mieszkania i choroby (w tym uzależnienia). W szczerych rozmowach z bezdomnymi słychać także o braku więzi - to jedne z najtrudniejszych i bardzo bolesnych doświadczeń.

Pytana, jak reagować, gdy na chodniku podchodzi do nas osoba bezdomna i prosi np. o pieniądze, Agnieszka Adamczyk, odpowiada, że nie ma jednej, słusznej rady.

To, co na pewno warto zrobić, to zauważyć taką osobę, zainteresować się nią, zapytać o imię. Zobaczyć kogoś więcej niż bezdomnego. Zobaczyć człowieka w cierpieniu i kryzysie. Dzięki takiej postawie przywracamy tym osobom ich godność, wartość, dajemy poczucie bycia zauważonym - mówi.

Jeśli chodzi o to, czy dawać pieniądze, ekspertka tłumaczy, że taki ruch nie rozwiąże problemu. Choć indywidualne gesty są ważne, "najskuteczniejszą formą pomocy jest wsparcie systemowe realizowane przez wyspecjalizowane organizacje".

Warto wiedzieć, gdzie w naszym mieście są takie miejsca i skierować tam osobę. Można też samemu zaangażować się w ich działalność - podsumowuje rozmówczyni portalu RMF24.pl.

Park Grzegórzecki czeka duża zmiana. Krakowianie mogą pomóc określić jej kształt

  • Dzisiaj, 8 kwietnia (11:43)

    Prezydent Krakowa zaprasza mieszkańców do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących przyszłości Parku Grzegórzeckiego. Spotkania i wydarzenia konsultacyjne potrwają od 14 kwietnia do 8 maja. To okazja, by wspólnie zdecydować, jak park ma wyglądać i funkcjonować w kolejnych latach.

    • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

    Park Grzegórzecki to miejsce o wyjątkowej wartości przyrodniczej i historycznej - na jego terenie znajdują się m.in. relikty dawnego fortu. Obecnie park jest tylko częściowo dostępny dla użytkowników. Opracowana przez miasto koncepcja zagospodarowania zakłada stworzenie bezpiecznej, dostępnej i przyjaznej przestrzeni dla osób w różnym wieku, z poszanowaniem zieleni i zabytków.

    Projekt powstał na podstawie dotychczasowych sugestii mieszkańców, wytycznych konserwatora zabytków oraz zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Władze miasta chcą teraz zaprezentować nową wizję parku i zebrać opinie, które pozwolą dopracować ostateczne rozwiązania.

    W ramach konsultacji zaplanowano m.in.:

    • Spotkanie konsultacyjne - prezentacja koncepcji: 23 kwietnia, godz. 18:00, Katolicki Dom Kultury im. ks. kard. A.S. Sapiehy, ul. Bobrowskiego 6
    • Spacer badawczy: 25 kwietnia, godz. 11:00, wejście do parku od ul. Ludwika Zieleniewskiego
    • Telefoniczne dyżury eksperckie: 27-29 kwietnia, godz. 10:00-13:00, tel. 12 20 10 259 / 12 20 10 254
    • Stacjonarny dyżur ekspercki: 30 kwietnia, godz. 12:00-18:00, Zarząd Zieleni Miejskiej, ul. Reymonta 20
    • Ankieta konsultacyjna - dostępna online i w wersji papierowej (szczegóły i link pojawią się w dniu rozpoczęcia konsultacji).

    Ankiety w formie papierowej będą dostępne podczas spaceru badawczego i spotkania konsultacyjnego oraz w sekretariacie Zarządu Zieleni Miejskiej w okresie trwania konsultacji.

    Podczas spotkania konsultacyjnego zapewniona będzie możliwość skorzystania z tłumacza polskiego języka migowego - chęć udziału należy zgłosić do 10 kwietnia na adres dialoguj@um.krakow.pl.

    Konsultacje organizuje Zarząd Zieleni Miejskiej we współpracy z Wydziałem Dialogu, Konsultacji i Kontaktu Obywatelskiego UMK oraz partnerami społecznymi. Zebrane opinie i propozycje mają być przeanalizowane przed opracowaniem dokumentacji projektowej.

    Więcej informacji o konsultacjach pojawi się w dniu ich rozpoczęcia.

    "W budżecie na 2026 rok zarezerwowano 600 tys. zł na dokumentację, a Wieloletnia Prognoza Finansowa przewiduje, że w latach 2027-2029 realizacja prac pochłonie nawet 14,5 mln zł" - pisze o inwestycji w Parku Grzegórzeckim portal Love Kraków.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

​Zdecydowana odpowiedź na apel kard. Rysia. Zebrano zawrotną sumę

5,74 mln zł - tyle zebrano w Archidiecezji Krakowskiej na wsparcie dla Kijowa. To efekt apelu metropolity krakowskiego kard. Grzegorza Rysia, który pod koniec stycznia wezwał do pomocy dla mieszkańców ukraińskiej stolicy.

"Gorąco dziękujemy za przekazany dar serca i solidarność z cierpiącymi z powodu zniszczeń wojennych mieszkańcami Kijowa i okolic" - napisano w sobotnim komunikacie krakowskiej kurii. Ma on zostać odczytany w niedzielę, podczas ogłoszeń parafialnych we wszystkich świątyniach Archidiecezji Krakowskiej.

Zebrano łącznie 5,74 mln zł - to efekt zbiórki w kościołach i wpłat na konto Caritas Archidiecezji Krakowskiej. Dzięki zebranym środkom dotychczas zakupiono i przekazano potrzebującym m.in. 31 generatorów prądu dużej mocy, 172 agregaty o średniej mocy, 900 nagrzewnic, 200 stacji ładowania oraz kilkanaście ton żywności. Pomoc obejmuje także artykuły przemysłowe niezbędne do wyposażenia tzw. Punktów Niezłomności, które powstają przy parafiach greckokatolickich i rzymskokatolickich w Kijowie.

W kolejnych dniach planowane są następne transporty z agregatami oraz produktami, o które prosili mieszkańcy ukraińskiej stolicy. Dyrektor Caritas Archidiecezji Krakowskiej ks. Łukasz Ślusarczyk podkreślił, że wysyłana pomoc jest bezpośrednią odpowiedzią na zapotrzebowanie zgłaszane przez stronę ukraińską.

Metropolita krakowski kard. Grzegorz Ryś 24 stycznia zdecydował, że na pomoc dla mieszkańców stolicy Ukrainy przeznaczona zostanie składka zebrana we wszystkich kościołach diecezji w niedzielę 1 lutego.

Było to podyktowane dramatyczną sytuacją w Kijowie, który został pozbawiony prądu i ogrzewania.

Duchowny w liście do wiernych przytoczył wiadomość otrzymaną od arcybiskupa kijowsko-halickiego Światosława Szewczuka, w której zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego pisał m.in.: "Walka o życie, ciepło i światło trwa".

Caritas Archidiecezji Krakowskiej przypomina, że ofiary na pomoc dla Kijowa można nadal przekazywać za pośrednictwem strony internetowej Caritas lub przelewem na konto organizacji z dopiskiem "Kijów".

W związku z dramatyczną sytuacją na Ukrainie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda zwrócił się do biskupów z prośbą o przeprowadzenie w niedzielę 15 lutego we wszystkich kościołach zbiórek po mszach świętych.

Ptasia grypa w Krakowie i okolicach. Jest rozporządzenie wojewody

Wczoraj, 6 lutego (20:25)

W Krakowie oraz 35 okolicznych miejscowościach wprowadzono ograniczenia po wykryciu przypadku wysoce zjadliwej grypy ptaków. Wojewoda małopolski podpisał rozporządzenie mające na celu podjęcie działań, prowadzących do powstrzymania rozprzestrzeniania się wirusa. Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

W piątek wojewoda małopolski podpisał rozporządzenie dotyczące zwalczania zjadliwej grypy ptaków. Zgodnie z dokumentem, strefą objętą zakażeniem zostały objęte Kraków oraz 35 miejscowości z powiatów krakowskiego i wielickiego, m.in. Kryspinów, Zielonki, Libertów, Skawina, Wrząsowice, Modlniczka, Zabierzów, Bibice i część Wieliczki.

Jak poinformowała Beata Dziedzic z biura prasowego wojewody, na razie potwierdzono jeden przypadek ptasiej grypy. Wprowadzone ograniczenia mają zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa.

Rozporządzenie wojewody nakłada na hodowców obowiązek izolacji drobiu oraz zabezpieczenia go przed kontaktem z dzikimi ptakami. Wprowadzono także obowiązek dezynfekcji, zabezpieczania wody i paszy oraz monitorowania i zgłaszania przypadków padłych ptaków.

Krakowski urząd miasta przekazał apel Powiatowego Inspektoratu Weterynarii oraz służb sanitarnych o zachowanie ostrożności w związku z wykryciem wirusa HPAI u dzikich ptaków.

Władze miasta opublikowały zasady dotyczące bezpieczeństwa w miejscach występowania dzikich ptaków oraz bezpieczeństwa żywności. Zaleca się unikanie miejsc, gdzie gromadzą się ptaki, niekarmienie i niedotykanie dzikiego ptactwa, a także poddawanie mięsa drobiowego obróbce termicznej w temperaturze co najmniej 70 st. C. Podkreślono również konieczność zachowania higieny podczas przygotowywania posiłków z drobiu.

W przypadku wystąpienia objawów grypopodobnych po kontakcie z ptakami, zaleca się niezwłoczną konsultację lekarską.

Emerytura abpa Jędraszewskiego. Tyle może otrzymać duchowny

Wczoraj, 15 grudnia (21:05)

Nie mniej niż 15 tys. zł - tyle wyniesie emerytura abpa Marka Jędraszewskiego, według źródeł, do których dotarła „Gazeta Wyborcza”. „Tyle zarabiał jako metropolita i tyle kuria będzie wypłacała” - mówił jeden z rozmówców dziennika. Duchowny odchodzi na emeryturę po tym, jak decyzją papieża na stanowisko metropolity krakowskiego powołany został kard. Grzegorz Ryś.

Emerytura biskupa jest wyliczana na podstawie kilku składowych. "Gazeta Wyborcza" przypomniała, że jej główne filary to świadczenie z ZUS (wyliczane na podstawie odprowadzonych składek), świadczenia z Funduszu Kościelnego (to środki z budżetu państwa, w dyspozycji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - pokrywają m.in. składki ubezpieczenia społecznego), a także świadczenia z zasobów kościelnych (zapewnia je np. diecezja czy kuria - ma pokryć koszty mieszkania, ale także emerytury wynikające z wcześniejszych funkcji państwowych, np. kapelana w wojsku).

Jeden z rozmówców dziennika stwierdził, że ustępującego metropolitę "wycenia na 25 tys. zł". Do tego trzeba doliczyć codzienne utrzymanie, za które zapłaci krakowski Kościół - mówił, cytowany przez "Gazetę Wyborczą", jeden z księży, którzy byli w opozycji do abpa Jędraszewskiego.

Niemniej, jak twierdzi gazeta, odchodzący na emeryturę hierarcha może liczyć na co najmniej 15 tys. zł.

Tyle zarabiał jako metropolita i tyle kuria będzie wypłacała. Mniej nie może, choć to niesprawiedliwe. Wielu z nas uważa, że Archidiecezja Krakowska powinna dzielić ciężar utrzymania "cennego" emeryta z diecezjami łódzką i poznańską, gdzie również pracował - mówił rozmówca dziennika - krakowski ksiądz.

Abp Jędraszewski pełnił funkcję metropolity krakowskiego od 2017 roku. Wcześniej przez pięć lat był metropolitą łódzkim. Pełnił również funkcję biskupa pomocniczego poznańskiego.

Pod koniec czerwca 2024 roku abp Marek Jędraszewski poinformował, że złożył na ręce papieża Franciszka rezygnację z pełnionego urzędu metropolity krakowskiego w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego. Urodzony 24 lipca 1949 roku duchowny w zeszłym roku skończył 75 lat.

Decyzji o następcy oczekiwano od wielu miesięcy, ale Watykan zwlekał. Stolica Apostolska ogłosiła pod koniec listopada, że to kard. Grzegorz Ryś będzie nowym metropolitą krakowskim.

Kard. Ryś to były rektor Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. W latach 2011-2017 był biskupem pomocniczym diecezji krakowskiej, a od 2017 roku pełnił funkcję arcybiskupa metropolity łódzkiego. W latach 2020-21 był administratorem apostolskim diecezji kaliskiej.

W Konferencji Episkopatu Polski kard. Grzegorz Ryś pełni funkcję przewodniczącego Rady ds. Dialogu Religijnego i Komitetu ds. Dialogu z Judaizmem. Ponadto wchodzi w skład Rady Stałej, Rady ds. Ekumenizm, Rady ds. Kultury i Ochrony Dziedzictwa Kulturowego oraz Rady ds. Rodziny.

Oficjalny ingres kard. Rysia odbędzie się w sobotę 20 grudnia o godz. 11:00 w katedrze na Wawelu w Krakowie.

Krok naprzód w krakowskiej hucie. Może już produkować nowy typ blachy

  • Dzisiaj, 9 grudnia (13:05)

    Zmiany w krakowskiej hucie. ArcelorMittal Poland zakończył wartą 40 mln zł modernizację ocynkowni nr 2. Inwestycja pozwoliła na przystosowanie zakładu do produkcji blachy z nową, innowacyjną powłoką cynkowniczą, opartą na stopie cynku, magnezu i aluminium. Technologia zapewnia lepsze właściwości plastyczne i wyższą odporność na korozję.

    • ArcelorMittal Poland zmodernizował ocynkownię nr 2 w Krakowie za 40 mln zł, przystosowując ją do produkcji blachy z nową, bardziej odporną powłoką cynkowniczą.
    • Komercyjna produkcja innowacyjnych blach ruszy w 2026 roku, po uzyskaniu wymaganych certyfikatów.
    • Firma kontynuuje inwestycje w krakowski oddział, zapewniając, że jest kluczowym elementem jej działalności przetwórczej.
    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl

    Jak zapewnia firma, nowa powłoka, która nadaje się np. na płyty warstwowe czy blachy trapezowe, pozwoli poszerzyć portfolio produktów z Krakowa.

    W ramach projektu powstały dwie nowe wanny cynkownicze oraz system ich transportu i podnoszenia. Komercyjna produkcja blachy z nową powłoką ma ruszyć w 2026 roku, po uzyskaniu niezbędnych certyfikatów i homologacji.

    Prezes ArcelorMittal Poland, Wojciech Koszuta, podkreślił, że krakowski zakład jest jednym z filarów działalności przetwórczej firmy. Przypomniał, że łączne inwestycje w dwie walcownie w Krakowie sięgnęły już blisko 2,7 mld zł. W tym roku, oprócz modernizacji ocynkowni, uruchomiono także piece wodorowe w walcowni zimnej. Obie inwestycje pochłonęły około 100 mln zł.

    Kolejnym dużym projektem realizowanym przez ArcelorMittal Poland wspólnie z Linde Gaz Polska jest budowa zakładu wytwarzania wodoru, który wkrótce ma zasilić krakowskie instalacje.

    ArcelorMittal Poland to największy producent stali w kraju, skupiający blisko połowę potencjału produkcyjnego polskiego hutnictwa. Spółka posiada pięć hut (w Krakowie, Dąbrowie Górniczej, Sosnowcu, Świętochłowicach i Chorzowie) oraz największe w Polsce i Europie Zakłady Koksownicze Zdzieszowice. W Polsce zatrudnia ponad 9 tys. osób.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Bulina na mapie, Buciory znikają. Zmiany w Małopolsce od stycznia 2026, lista jest długa

Dzisiaj, 9 grudnia (12:16)

Od nowej miejscowości Bulina po zniknięcie kultowych nazw – Małopolska szykuje się na największą od lat aktualizację podziału administracyjnego – informuje „Dziennik Polski”. To efekt wspólnych decyzji samorządów i mieszkańców, którzy postanowili uporządkować lokalną przestrzeń. Sprawdź, które miejsca znikną z mapy!

  • Od 1 stycznia 2026 r. w Małopolsce czeka nas spora zmiana na mapie - powstanie nowa wieś Bulina, a aż 42 urzędowe nazwy części miejscowości znikną!
  • Likwidacja nazw dotknie popularne powiaty, m.in. krakowski, proszowicki, nowotarski i nawet miasto Rabka Zdrój.
  • To efekt corocznych wniosków samorządów po konsultacjach z mieszkańcami - zmiany obejmą aż 300 miejscowości w całej Polsce.
  • Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl

Od 1 stycznia 2026 roku mieszkańców Małopolski czeka prawdziwa rewolucja na mapie regionu. Na mocy rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pojawi się jedna nowa wieś, za to z krajobrazu zniknie aż 42 urzędowe nazwy części miejscowości, w tym w popularnych gminach i nawet w jednym mieście! Skąd takie zmiany? 

Jak informuje "Dziennik Polski", to efekt corocznych wniosków samorządów, które - po konsultacjach z mieszkańcami - mogą proponować modyfikacje nazw, statusów miejscowości lub całkowite likwidacje niektórych nazw. W skali kraju zmiany dotkną ponad 300 miejscowości.

Jednym z najważniejszych punktów nowych rozporządzeń jest powstanie zupełnie nowej wsi. Bulina, dotąd będąca przysiółkiem wsi Łęki w gminie Myślenice, stanie się od 2026 roku samodzielną miejscowością. To dość nietypowa sytuacja, bo Bulina już wcześniej miała własnego sołtysa, więc jej mieszkańcy od dawna cieszyli się pewną niezależnością. Teraz jednak Bulina zyska oficjalny status wsi, co może przełożyć się na większe możliwości rozwoju i samorządowej aktywności.

Zmiany nie ograniczają się jednak do powstania nowej miejscowości. Prawdziwa rewolucja dotyczy likwidacji aż 42 nazw części miejscowości w całym regionie. Zmiany dotkną m.in. powiatów: krakowskiego, proszowickiego, nowotarskiego, suskiego, tatrzańskiego i wadowickiego. Z mapy znikną takie nazwy jak Buciory, Pustki, Kajmówka czy Sidziałówka. Co ciekawe, zmiany obejmą także miasto Rabka Zdrój, gdzie przestaną istnieć takie części miasta jak Dolina, Klin czy Zagroda.

Przykładowe miejscowości i nazwy do likwidacji:

  • Powiat krakowski: Podekrze (Mogilany), Wysiołek Niedźwiedzki i Zawsie (Niedźwiedź, gm. Słomniki)
  • Powiat proszowicki: Bania, Buciory, Gliwki, Kujawy, Łopaty, Stara Wieś, Zarzecze i wiele innych w różnych wsiach gminy Koniusza
  • Powiat nowotarski: Dolańska i Zązelówka (Odrowąż, gm. Czarny Dunajec)
  • Rabka Zdrój: Dolina, Kajmówka, Klin, Pustki, Rogówka, Snozy, Władysławówka, Zagroda
  • Powiat suski: Polana (Bystra Podhalańska)
  • Powiat tatrzański: Kukulaki, Roje, Staszele (Dzianisz, gm. Kościelisko)
  • Powiat wadowicki: Sidziałówka (Kalwaria Zebrzydowska)

Łącznie, jak podaje MSWiA, zniknie aż 42 urzędowe nazwy części miejscowości w Małopolsce.

Małopolska nie jest wyjątkiem - od 1 stycznia 2026 roku podobne korekty wejdą w życie w większości województw w Polsce. W sumie mowa o ponad 300 zmianach, w tym:

  • zniesienie 180 nazw miejscowości,
  • 123 zmiany nazw lub rodzajów miejscowości,
  • nadanie 7 nazw obiektom fizjograficznym.

Odkryj świat Nikifora w Wadowicach. Niezwykła wystawa czeka

Dzisiaj, 9 grudnia (10:45)

W Muzeum Domu Rodzinnym Jana Pawła II w Wadowicach od środy można oglądać wystawę dzieł Nikifora Krynickiego, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej sztuki naiwnej. Ekspozycja "Nikifor. Matejko z Krynicy" prezentuje wybrane prace artysty, pochodzące ze zbiorów Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju.

  • W Muzeum Domu Rodzinnym Jana Pawła II w Wadowicach otwarto czasową wystawę prac Nikifora Krynickiego, prezentującą wybrane dzieła artysty ze zbiorów Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju.
  • Ekspozycja wpisuje się w cykl prezentacji sztuki organizowanych przez muzeum i potrwa do 26 lutego 2026 roku.
  • Nikifor, uznany twórca sztuki naiwnej, przez całe życie związany był z Krynicą, której codzienność i architekturę uwieczniał w swoich pracach.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl

Wernisaż wystawy odbył się we wtorek wieczorem i został połączony z tradycyjnym wydarzeniem "Choinka w Domu Rodzinnym". Górale, zgodnie z corocznym zwyczajem, przywieźli do dawnego mieszkania rodziny Wojtyłów świąteczne drzewko.

Jak podkreśla pracowniczka muzeum Anna Czajkowska-Sałapat, ekspozycja pozwala wejść w świat Nikifora - pełen barw, precyzji i artystycznej prawdy. Prezentowane akwarele i gwasze, choć często niewielkie, wyróżniają się intensywnością kolorów i charakterystyczną harmonią kompozycji. Dzięki nim Krynica z okresu międzywojennego jawi się jako miejsce niemal magiczne, a codzienne sceny stają się opowieścią o poszukiwaniu piękna.

Wystawa wpisuje się w cykl prezentacji dzieł sztuki organizowanych przez muzeum. Wcześniej placówka pokazała m.in. jedyny w polskich zbiorach obraz Vincenta van Gogha.

Prace Nikifora będzie można oglądać do 26 lutego 2026 roku. Patronat honorowy nad wydarzeniem objęła Iwona Gibas z zarządu województwa małopolskiego.

Nikifor, czyli Epifaniusz Drowniak (1895-1968), pochodził z ubogiej rodziny łemkowskiej. Mimo choroby i samotności konsekwentnie rozwijał swoją pasję do malarstwa. Odkryty w latach 30. XX wieku, zdobył uznanie także za granicą. Pozostał jednak wierny Krynicy, której architekturę i codzienność uwieczniał w swoich pracach.

Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II mieści się w kamienicy, gdzie urodził się Karol Wojtyła. Placówka, otwarta w 1984 roku i gruntownie przebudowana w latach 2010-2014, prezentuje historię papieża od narodzin do śmierci. W 2024 roku muzeum odwiedziło blisko 169 tysięcy osób.

Schrony pod krakowskimi szpitalami. Budowa dzięki zmianom w ustawie

  • Dzisiaj, 9 grudnia (09:10)

    W przyszłym roku planowana jest nowelizacja Ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej – zapowiedział wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Nowe przepisy mają umożliwić realizację wieloletnich programów związanych z obroną cywilną, w tym budowę schronów, np. pod szpitalami.

    • Jak poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, w przyszłym roku planowana jest nowelizacja ustawy, która umożliwi budowę schronów pod szpitalami i innymi obiektami publicznymi.
    • Małopolska otrzymała 388 mln zł na obronę cywilną, z czego większość środków trafiła do lokalnych samorządów.
    • Inwestycje obejmują m.in. wsparcie straży pożarnej, zakup sprzętu medycznego oraz budowę infrastruktury zabezpieczającej dostęp do wody pitnej.
    • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl

    Jak podkreślił minister, inwestycje obejmą m.in. podziemia szpitala RydygieraNarutowicza w Krakowie oraz urzędu wojewódzkiego w Tarnowie. W Miechowie schron ma powstać pod nową halą sportową.

    Kosiniak-Kamysz zaapelował do samorządów o aktywność przy realizacji projektów.

    Szef MON podsumował także rok od przyjęcia przez parlament Ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, podkreślając, że Małopolska otrzymała jedne z największych środków na obronę cywilną w kraju. Z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej na ten cel przeznaczono 5 mld zł, z czego 388 mln zł trafiło do Małopolski. Największą częścią tej kwoty - 350 mln zł - dysponują lokalne samorządy.

    Środki przeznaczono m.in. na wsparcie straży pożarnej, zakup agregatów prądotwórczych, systemów uzdatniania wody oraz sprzętu medycznego, w tym ambulansów. Około 40 mln zł trafiło bezpośrednio do szpitali - przekazał Kosiniak-Kamysz.

    Wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar podkreślił, że przy podziale środków uwzględniono nie tylko liczbę mieszkańców, ale także specyfikę regionu - np. tam, gdzie brakuje wody pitnej, fundusze przeznaczono na stacje uzdatniania i sprzęt do transportu wody.

    Dentyści z UJ dostali wspaniały prezent na 225. urodziny

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

21-latek nie żyje, 17-latka w szpitalu. Tragedia w Małopolsce

21-latek nie żyje, 17-latka w szpitalu. Tragedia w Małopolsce21-latek nie żyje, a 17-latka została zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala - to tragiczny bilans wypadku, do którego doszło w poniedziałek po południu w Sieprawiu w powiecie myślenickim w Małopolsce. Młodzi ludzie jechali autem, które wypadło z drogi.


❌