Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 8 kwietnia 2026

Piłkarze reprezentacji uciekli po meczu. "To pokazuje, jaka jest sytuacja"

Dzisiaj, 8 kwietnia (07:56)

Siedmiu piłkarzy Erytrei uciekło po meczach eliminacyjnych Pucharu Narodów Afryki z Eswatini – poinformował selekcjoner Hesham Yakan. Reprezentacja Erytrei wróciła do gry po czteroletniej przerwie, spowodowanej zakazem wyjazdów zagranicznych nakładanym przez krajowe władze w latach 2020-2024.

  • Siedmiu piłkarzy z Erytrei uciekło po eliminacyjnych meczach z Eswatini do Pucharu Narodów Afryki.
  • Ucieczki piłkarzy z Erytrei to nie pierwszy taki przypadek - podobne zdarzenia miały miejsce już w 2019 roku.  
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.

Puchar Narodów Afryki w 2027 roku będzie współorganizowany przez Kenię, Tanzanię i Ugandę. Rozpoczęły się już eliminacje do tego turnieju.

Erytrea przez pięć lat nie rywalizowała na arenie międzynarodowej po tym, jak kilku piłkarzy reprezentacji do lat 20 uciekło do Ugandy w 2019 roku.

25 marca Erytrea wygrała z Eswatini 2:0 na neutralnym terenie w Meknes w Maroku, a 31 marca w rewanżu na wyjeździe zwyciężyła 2:1. W składzie erytrejskiej drużyny znaleźli się m.in. zawodnicy z australijskich, niemieckich, norweskich i szwedzkich klubów. Egipski trener Yakan przekazał, że podczas zgrupowania zniknęło siedmiu piłkarzy.

Większość z uciekinierów to zawodnicy rezerwowi. Nie sądzę, żeby nadal grali w piłkę nożną - powiedział Yakan agencji Reuters, który przypuszcza, że piłkarze będą szukać możliwości rozwoju ekonomicznego w bogatszych krajach.

Erytrejski emigrant George Ghebreslassie, który prowadzi organizację non-profit wspierającą erytrejskich uchodźców, również potwierdził, że zawodnicy potajemnie wyjechali ze zgrupowania.

To często się zdarza. To pokazuje, jaka sytuacja jest w Erytrei. Myśleliśmy, że coś się zmieni, ale nic się nie zmieniło. Ludzie stracili nadzieję we własnym kraju - przekazał Ghebreslassie, który opuścił Erytreę w 1999 roku.

Rzecznik piłkarskiej reprezentacji Erytrei nie odpowiedział na prośbę o skomentowanie sprawy. Ci piłkarze są biedni. To był ich pierwszy lot samolotem. Chodzi o znalezienie pracy i poprawę dochodów - oznajmił agencji Reuters anonimowy informator związany z drużyną.

Od uzyskania niepodległości w 1993 roku Erytreą rządzi prezydent Isaias Afwerki. Organizacje broniące praw człowieka wielokrotnie określały jego rządy jako represyjne.

Otrzymane przedwczoraj

Real deklasuje Manchester City na Bernabeu. Hat-trick Fede Valverde

Wczoraj, 11 marca (21:37)

Aktualizacja: Wczoraj, 11 marca (23:56)

Trapiony kontuzjami Real Madryt, dzięki hat-trickowi Federico Valverde, pokonał u siebie Manchester City 3:0 w szlagierze 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Trzy bramki zaliczki po środowych meczach mają również broniący trofeum Paris Saint-Germain i rewelacja rozgrywek Bodoe/Glimt. Specyficzny powrót na BayArena w Leverkusen zaliczył natomiast Niemiec Kai Havertz, który uratował remis dla... Arsenalu Londyn.

  • Bądź na bieżąco. Więcej aktualnych informacji sportowych znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl.

Ten sezon dla kibiców Arsenalu może być długo oczekiwanym przełamaniem. "Kanonierzy" przewodzą tabeli Premier League i mają dużą szansę na pierwsze od lat mistrzostwo Anglii, a na dodatek świetnie sobie radzą w Lidze Mistrzów. 

W rundzie ligowej zajęli pierwsze miejsce, dlatego nie dziwi, że do rywalizacji z Bayerem przystępowali w roli faworyta. Po pierwszym meczu tej rywalizacji sprawa awansu do ćwierćfinału rozgrywek pozostaje otwarta. 

Do przerwy na BayArena nie było goli, jednak tuż po wznowieniu gry gospodarze dość niespodziewanie objęli prowadzenie po uderzeniu głową Roberta Andricha. Londyńczycy zdołali jednak uniknąć porażki. W 89. minucie rzut karny wykorzystał wprowadzony kwadrans wcześniej z ławki czołowy reprezentant Niemiec Kai Havertz - w przeszłości zawodnik... Bayeru Leverkusen. 

Real i City zmierzyły się w fazie pucharowej LM w... piątym sezonie z rzędu. Od rozgrywek 2021/2022 w dwumeczu trzykrotnie lepsi byli "Królewscy", a raz awansowali podopieczni Hiszpana Josepa Guardioli. 

Ostatnio te zespoły rywalizowały w 6. kolejce bieżącego sezonu. Wówczas na Santiago Bernabeu gospodarze prowadzili 1:0, by ostatecznie przegrać 1:2. Tym razem piłkarze z Madrytu pokazali koncert gry i nie dali "The Citizens" żadnych szans, choć wystąpili m.in. bez Kyliana Mbappe, Rodrygo, Edera Militao i Jude'a Bellinhama. Mają jednak inne gwiazdy, a w środowy wieczór najjaśniej świeciła ta z Urugwaju.

Federico "Fede" Valverde, bo o nim mowa, skompletował w pierwszej połowie klasyczny hat-trick, pierwszy w jego karierze. Trafił do siatki w 20., 27. i 42. minucie. Każda z tych akcji była efektowna, ale szczególnie zaimponował przy trzecim golu, gdy podbił sobie piłkę nad rywalem i kopnął z woleja nie do obrony. 

Zwycięstwo Realu mogło być wyższe, ale w 58. minucie rzutu karnego nie wykorzystał Vinicius Junior - jego strzał obronił Gianluigi Donnarumma. Gościom nie pomogła obecność w składzie Erlinga Haalanda, zdobywcy łącznie 56 bramek w 56 występach w Lidze Mistrzów. Norweg odpoczywał w weekend, gdy Manchester City wygrał z Newcastle United 3:1 w 1/8 finału Pucharu Anglii. 

Z trzybramkowymi zaliczkami do rewanżowych meczów na wyjazdach przystąpią także piłkarze PSG oraz Bodoe Glimt. Broniący trofeum Paryżanie wzięli rewanż na Chelsea za przegrany 0:3 w lipcu ubiegłego roku finał klubowych mistrzostw świata w USA i w środę pokonali "The Blues" 5:2. 

Na gole Bradleya Barcoli i Ousmane'a Dembele rywale odpowiadali trafieniami Malo Gusto (na 1:1) i Enzo Fernandeza (na 2:2), ale w 74. minucie Vitinha, a w końcówce meczu dwukrotnie Chwicza Kwaracchelia sprawili, że triumfatorzy LM 2025 są przed meczem w Londynie w znakomitej sytuacji. 

Tempa nie zwalnia Bodoe/Glimt. Norweska rewelacja rozgrywek w poprzedniej rundzie nie dała żadnych szans Interowi Mediolan, wygrywając 3:1 i 2:1, a teraz pokonała u siebie Sporting Lizbona 3:0, już do przerwy prowadząc różnicą dwóch goli.
Bramki zdobyli Sondre Brunstad Fet w 32. minucie z rzutu karnego, Ole Blomberg w doliczonym czasie pierwszej połowy oraz Kasper Hoegh w 71. minucie. Wynik tym bardziej godny szacunku, że norweska liga - grająca systemem wiosna-jesień - jeszcze nie wystartowała. 

"Portugalski zespół dołączył do długiej listy znanych europejskich klubów, które odwiedziły to małe miasteczko rybackie za kołem podbiegunowym i wróciły z pustymi rękami" - napisała agencja Reuters.

Dzień wcześniej piłkarze Newcastle United zremisowali z Barceloną 1:1, Atalanta Bergamo przegrała z Bayernem Monachium aż 1:6, Atletico Madryt wygrało z Tottenhamem Hotspur 5:2, a Galatasaray Stambuł z Liverpoolem 1:0. 

Rewanże zostały zaplanowane na 17 i 18 marca. Finał trwającej edycji LM odbędzie się 30 maja w Budapeszcie.

"Obwiniony Zawodnik". Pierwszy z piłkarzy zawieszony za bukmacherkę

  • Wczoraj, 11 marca (19:52)

    PZPN zawiesił na pięć lat zawodnika w związku z podejrzeniem tzw. match-fixingu w sierpniowym meczu 2. ligi między Rekordem Bielsko-Biała a Sokołem Kleczew oraz niedozwolonych zakładów bukmacherskich. Nie ujawniono nazwiska ukaranego, w dokumentach PZPN występuje jako "Obwiniony Zawodnik". Federacja piłkarska kilka dni temu objęła postępowaniem pięciu piłkarzy szczebla centralnego.

    • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

    Komisja Dyscyplinarna PZPN wydała w środę decyzję w sprawie zawodnika oskarżonego o udział w ustawianiu meczu oraz niedozwolone zakłady bukmacherskie. Podejrzenia dotyczyły dwóch wątków: 

    • match-fixingu (czyli ustawiania przebiegu lub wyniku meczu w celu osiągnięcia korzyści majątkowych); chodziło o spotkanie o mistrzostwo 2. ligi w dniu 15 sierpnia 2025 r. pomiędzy klubami Rekord Bielsko-Biała a Sokół Kleczew,
    • niedozwolonych zakładów bukmacherskich zawartych w okresie od 25.09.2022 r. do 17.08.2025 roku.

    Jak przekazano w komunikacie zamieszczonym na stronie PZPN, komisja postanowiła ukarać "Obwinionego Zawodnika" za pierwsze przewinienie "karą dyscyplinarną czasowego zakazu udziału we wszelkiej działalności związanej z piłką nożną w wymiarze dwóch lat". Za drugie z przewinień (niedozwolone zakłady bukmacherskie) - zawieszeniem na trzy lata.

    Komisja Dyscyplinarna PZPN postanowiła "Obwinionemu Zawodnikowi" wymierzyć łączną karę "czasowego zakazu udziału we wszelkiej działalności związanej z piłką nożną w wymiarze pięciu lat". Na poczet orzeczonej kary zaliczono zastosowany w tej sprawie środek zapobiegawczy w postaci zakazu udziału zawodnika w rozgrywkach mistrzowskich i pucharowych od 21 sierpnia 2025 r. do 11 marca 2026 r.

    Orzeczeniu nadano rygor natychmiastowej wykonalności, nie jest ono jednak prawomocne i - jak podkreśla PZPN - istnieje możliwość wniesienia odwołania do Najwyższej Komisji Odwoławczej PZPN.

    Dwa dni wcześniej krajowa federacja poinformowała, że - na wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego PZPN - prowadzi postępowanie wobec pięciu zawodników szczebla centralnego w związku z podejrzeniem popełnienia przewinień dyscyplinarnych polegających na uczestnictwie w niedozwolonych zakładach bukmacherskich.

    Dyrektor Departamentu Komunikacji i Mediów piłkarskiej centrali Tomasz Kozłowski przekazał wówczas, że "ze względu na RODO PZPN nie ujawnia nazwisk tych piłkarzy".

    Szczebel centralny to rozgrywki od drugiej ligi do ekstraklasy.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Koń "żywi" byłego selekcjonera. "Nie jestem biednym emerytem"

Janne Andersson na emeryturze nie może narzekać na biedę. Byłemu selekcjonerowi piłkarskiej reprezentacji Szwecji nieźle się powodzi m.in. dzięki dochodom ze startów konia występującego w wyścigach kłusaków.

  • Janne Andersson, były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Szwecji (2016-2023), przeszedł na wcześniejszą emeryturę i cieszy się luksusowym życiem dzięki sukcesom konia w wyścigach kłusaków.
  • 63-letni Andersson jest współwłaścicielem klaczy Nilla Lane, która w tym roku wygrała 17 z 30 wyścigów, zdobywając 1,6 miliona koron (około 620 tysięcy złotych) premii.
  • Po odejściu z funkcji selekcjonera w listopadzie 2023 roku, mimo ważnego kontraktu do 2026 r., Andersson zrezygnował z futbolu pod presją opinii publicznej po nieudanych eliminacjach do mistrzostw Europy.
  • Odrzucił propozycje pracy z Łotwy, Nigerii i Islandii, deklarując definitywne zakończenie kariery trenerskiej w piłce nożnej.
  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl.

Janne Andersson ma co robić. Został zatrudniony przez federację tenisa stołowego jako doradca. Udziela się także w organizacjach charytatywnych, m.in. w maju jako wolontariusz pojechał z konwojem do Ukrainy prowadząc jedną z ciężarówek.

63-letni były piłkarski trener jest współwłaścicielem klaczy Nilla Lane, która jak na razie w tym roku startowała w 30 wyścigach i wygrała 17 z nich, zarabiając na premiach 1,6 miliona koron (620 tysięcy złotych).

"W każda sobotę jestem na wyścigach i obstawiam. Premie za wyniki konia i zyski z zakładów sprawiają, że nie jestem biednym emerytem" - powiedział Andersson dziennikowi "Aftonbladet".

Andersson odszedł z funkcji selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Trzech Koron po nieudanych eliminacjach do mistrzostw Europy w listopadzie 2023 roku, pomimo że posiadał kontrakt do 2026 r. Powodem dymisji była m.in. presja opinii publicznej.

"Otrzymałem później wiele propozycji pracy m.in z Łotwy, Nigerii i Islandii, ale odmówiłem, ponieważ definitywnie skończyłem z futbolem i nawet nie planuję obejrzenia meczu piłkarskiego na żywo w najbliższej przyszłości. Moim wielkim hobby od lat są wyścigi kłusaków" - przyznał Andersson.

Wyścigi kłusaków są w Szwecji jednym ze sportów narodowych i odbywają się codziennie oprócz Wigilii Bożego Narodzenia na 33 torach, a obroty tej branży to ok. pół miliarda euro rocznie.

"Drugi dzień świat będę spędzał na największym w Skandynawii torze Solvalla w Sztokholmie, gdzie Nilla Lane wystartuje w finale mistrzostw kraju, w którym są najwyższe premie w roku i liczę na spory dochód" - dodał emerytowany selekcjoner.

Szlagier dla Manchesteru City. The Citizens tryumfują na Bernabeu

W szlagierowym spotkaniu 6. kolejki rozgrywek Ligi Mistrzów Real Madryt, bez Francuza Kyliana Mbappe w składzie, uległ przed własną publicznością Manchesterowi City 1:2. O zwycięstwie podopiecznych charyzmatycznego trenera Pepa Guardioli zadecydowało trafienie Erlinga Haalanda z rzutu karnego.

  • Więcej aktualnych informacji sportowych znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Liderem tabeli rozgrywek pozostaje Arsenal Londyn, który pokonując w Belgii Club Brugge 3:0 wygrał już szósty kolejny mecz w piłkarskiej Lidze Mistrzów i z kompletem 18 punktów prowadzi w tabeli. 

"Kanonierzy" od początku sezonu dominują zarówno w krajowej lidze, jak i w Champions League. W Brugii, gdzie punkty straciła Barcelona, mimo eksperymentalnego zestawienia piłkarze Mikela Artety wypunktowali miejscowych i praktycznie zapewnili sobie miejsce w 1/8 finału. Na dwa pierwsze gole zapracował duet Martin Zubimendi - Noni Madueke, przy czym podawał Hiszpan, a do siatki posyłał piłkę Anglik. Trzeciego w 56. minucie uzyskał Brazylijczyk Gabriel Martinelli.

Za ekipą z Londynu, która dotąd straciła zaledwie jedną bramkę, plasuje się Bayern Monachium z dorobkiem 15 punktów. We wtorek Bawarczycy wrócili na zwycięską ścieżkę. Po porażce w poprzedniej kolejce właśnie z Arsenalem, tym razem pokonał u siebie portugalski Sporting Lizbona 3:1.

Za czołową dwójką utworzyła się "grupa pościgowa", którą tworzą Paris Saint-Germain, Manchester City i Atalanta Bergamo. Wszystkie mają po 13 punktów. W tej serii najwięcej powodów do radości miał zespół angielski, który w szlagierowym pojedynku pokonał w Madrycie Real 2:1.

Na Santiago Bernabeu prowadzenie "Królewskim", którzy musieli sobie radzić bez kontuzjowanego i pozostającego w rezerwie, ale raczej w roli "straszaka" Kyliana Mbappe, dał Brazylijczyk Rodrygo w 28. minucie. Jednak jeszcze przed przerwą piłkarze Pepa Guardioli wyprowadzili dwa ciosy po stałych fragmentach gry. Najpierw po kornerze z bliska do siatki kopnął Nico O’Reilly, a następnie rzut karny wykorzystał Erling Haaland. To 55. gol Norwega w Lidze Mistrzów.

Osiem najlepszych zespołów po ośmiu kolejkach fazy ligowej zakwalifikuje się bezpośrednio do 1/8 finału. Drużyny z miejsc 9-24 będą walczyć o awans do tej fazy w barażach. Pozostałe na tym etapie rozgrywek pożegnają z Champions League.

Druga połowa meczu bez alkoholu? "Zdrada narodu przez rząd"

Druga połowa meczu bez alkoholu? "Zdrada narodu przez rząd"Poważny problem w Norwegii. Sprawa stała się już polityczna. Dwa mecze Norwegów podczas przyszłorocznego mundialu zostaną rozegrane w środku nocy czasu europejskiego. Oznacza to, że w zebrani w kraju w pubach i restauracjach kibice będą musieli się obyć bez alkoholu, bo jego serwowania w tym czasie zabrania prawo. Co dalej?


Górnik Zabrze z nowym inwestorem. Podolski drugim największym akcjonariuszem

Górnik Zabrze z nowym inwestorem. Podolski drugim największym akcjonariuszemLukas Podolski, mistrz świata z 2014 roku, poprzez swoją spółkę LP Holding GmbH nabył 8,3 procent akcji Górnika Zabrze. Tym samym stał się drugim największym udziałowcem klubu, zaraz po samorządzie Zabrza. To kolejny krok w zaangażowaniu piłkarza w rozwój śląskiego zespołu.


​Nowe zasady na mundialu 2026. Chodzi o przerwy

​Nowe zasady na mundialu 2026. Chodzi o przerwyW przyszłorocznych piłkarskich mistrzostwach świata, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku, we wszystkich meczach zostaną wprowadzone dwie obowiązkowe trzyminutowe przerwy na uzupełnienie płynów przez zawodników. Decyzję ogłosiła FIFA, podkreślając, że nowe przepisy mają na celu ochronę zdrowia piłkarzy w obliczu wysokich temperatur.


❌