Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 13 czerwca 2026 Ekonomia - Ekonomia - RMF24

Do kiedy pakiet CPN? Premier ogłosił plany rządu

13 czerwca 2026, 12:59

Dzisiaj, 13 czerwca (12:59)

"Ten projekt będziemy kończyli teraz, latem" - poinformował premier Donald Tusk o decyzji dotyczącej wprowadzonego w marcu pakietu "Ceny Paliwa Niżej". "Mieliśmy najtańsze paliwo w Europie przez czas kryzysu" - powiedział szef rządu.

  • Premier Donald Tusk poinformował, że rząd zakończy latem projekt dotyczący dopłat do cen paliw.
  • Celem programu "Ceny Paliwa Niżej" (CPN) była ochrona konsumentów przed wzrostem cen paliw w czasie kryzysu związanego z wojną na Bliskim Wschodzie.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Premier podczas sobotniej konferencji prasowej w Łomży (Podlaskie) został zapytany, do kiedy będzie obowiązywać pakiet CPN.

Myśmy zakładali, i z tego się wywiązaliśmy, że do lata będziemy dopłacać do tego, aby ceny paliw nie wystrzeliły w górę. (...) Mieliśmy najtańsze paliwo w Europie przez ten czas kryzysu, ale oczywiście ten projekt będziemy kończyli teraz, latem - poinformował Tusk, nie podając jednak konkretnej daty.

Jak ocenił, "są niezłe" sygnały dotyczące perspektywy zakończenia konfliktu amerykańsko-irańskiego. Dodał, że takie sygnały były już wcześniej, ale - jak podkreślił - "pierwsze informacje, decyzje o m.in. odblokowaniu pieniędzy irańskich przez Emiraty (Arabskie) w związku z postępem w rozmowach pokojowych, dają nadzieję na to, że wzrost cen paliw spowodowany wojną zostanie zatrzymany i one wrócą do jakiegoś normalnego poziomu".

Pod koniec marca rząd wprowadził pakiet "Ceny Paliwa Niżej" (CPN), którego celem jest ochrona konsumentów przed skutkami kryzysu paliwowego związanego z wojną na Bliskim Wschodzie. Atak USA i Izraela na Iran 28 lutego spowodował wzrost notowań ropy naftowej na świecie, a także notowań paliw gotowych, co przełożyło się na ceny detaliczne tych produktów na stacjach, również w Polsce.

W ramach programu CPN stawka VAT na paliwo spadła z 23 do 8 proc., a akcyzy została zmniejszona o 29 gr w przypadku litra benzyny i o 28 gr w przypadku oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską. Poza tym wprowadzona została regulacja cen na stacjach paliwowych poprzez mechanizm ceny maksymalnej. Nowelizacja ustawy o podatku akcyzowym, która weszła w życie pod koniec marca br. umożliwia czasowe, bo do 30 czerwca, obniżanie stawek akcyzy na paliwa rozporządzeniem.

W piątek została opublikowana nowelizacja rozporządzenia, wydłużającego obowiązywanie niższych stawek VAT na niektóre paliwa silnikowe. Jednak jak się dowiedziała PAP tego dnia od źródła zbliżonego do Ministerstwa Finansów, nie będzie już przedłużenia obniżki stawek akcyzy. Tym samym, od 15 do 30 czerwca - poza obniżką stawki VAT z 23 do 8 proc. - będą obowiązywać ceny maksymalne na stacjach, które są codziennie wyznaczane przez ministra energii. Zgodnie z ustawą, ceny maksymalne obowiązują tak długo, jak obowiązuje obniżka stawek VAT.

Ważny komunikat banku. Długa przerwa w usługach

13 czerwca 2026, 10:51

Dzisiaj, 13 czerwca (10:51)

Bankowość internetowa i mobilna oraz płatności Blik będą niedostępne dla klientów od godziny 9 w sobotę do 2 w nocy w poniedziałek - informuje VeloBank, który zaplanował przerwę techniczną związaną z migracją bankowości detalicznej Citi Handlowego.

  • Od soboty 13 czerwca, godz. 9:00, do poniedziałku 15 czerwca, godz. 2:00, klienci VeloBanku nie skorzystają z bankowości internetowej, mobilnej oraz płatności Blik.
  • W trakcie przerwy bankomaty i płatności kartami w sklepach będą działać, ale nie będzie można płacić kartą w internecie z użyciem ePIN-u.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Bank poinformował, że bankowość internetowa, mobilna i Blik będą niedostępne od godz. 9 w sobotę 13 czerwca do godz. 2 w nocy w poniedziałek 15 czerwca. Płatności kartami i bankomaty będą dostępne, ale klienci nie zapłacą kartą w internecie z użyciem ePIN-u.

"Przygotowujemy się do kolejnego ważnego etapu rozwoju VeloBanku. W związku z migracją bankowości detalicznej Citi Handlowy zaplanowaliśmy przerwę techniczną w weekend 13-14 czerwca" - przekazał bank. Dodał, że to standardowy element takich operacji, ważny do bezpiecznego połączenia systemów.

Wcześniej VeloBank informował, że do 15 czerwca chce formalnie zakończyć przyłączanie bankowości detalicznej Citi Handlowego. Warunkową umowę tej transakcji podpisano pod koniec maja 2025 r. VeloBank ma przejąć wszystkich klientów detalicznych oraz ok. 1,6 tys. pracowników Citi Handlowego. Bank Handlowy podał wówczas, że pozostanie przy nim detaliczny portfel kredytów hipotecznych wyrażonych w walutach obcych w wysokości ok. 24 mln zł.

VeloBank kupi bankowość detaliczną Citi Handlowego, w tym: zarządzanie majątkiem, usługi maklerskie, bankowość mikroprzedsiębiorstw, karty kredytowe, pożyczki, kredyty detaliczne oraz sieć oddziałów.

Bank Handlowy to jeden z najstarszych polskich banków. Jego akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie 30 czerwca 1997 r.; właścicielem 75 proc. akcji jest amerykański Citibank.

VeloBank powstał w wyniku przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Banku, a następnie został sprzedany. Głównym udziałowcem VeloBanku jest amerykański Fundusz Cerberus, który ma 80,2 proc. udziałów, po 9,9 proc. mają Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju i Międzynarodowa Korporacja Finansowa.

Świat ma pierwszego bilionera w historii. To Elon Musk

12 czerwca 2026, 18:02

Wczoraj, 12 czerwca (18:02)

Aktualizacja: Wczoraj, 12 czerwca (18:22)

Elon Musk został pierwszym bilionerem w historii - podaje agencja Reutera. Wszystko za sprawą giełdowego debiutu SpaceX - firmy zajmującej się rakietami, satelitami i sztuczną inteligencją, która wraz z producentem samochodów elektrycznych Teslą stanowi trzon imperium Muska. Zainteresowanie akcjami jest ogromne.

  • Chcesz być na bieżąco? Odwiedź stronę główną RMF24.pl

SpaceX sprzedała 555,6 mln akcji po 135 dolarów za sztukę dużym inwestorom, pozyskując w ten sposób ok. 75 mld dolarów. CNN podaje, że to największa IPO (ang. Initial Public Offering, czyli pierwsza oferta publiczna akcji spółki. Moment, w którym firma po raz pierwszy sprzedaje swoje akcje szerokiemu gronu inwestorów) w historii. 

Przed sprzedażą akcji magazyn "Forbes" oszacował majątek Muska na około 780 miliardów dolarów, co powoduje, że ma ogromną przewagę nad kolejną osobą na liście - współzałożycielem Alphabetu, Larrym Page'em.

Większość majątku Elona Muska jest obecnie związana z firmą SpaceX, w której posiada udziały warte około 866 miliardów dolarów. Według wyliczeń agencji Reuters, opartych na dokumentach firmowych, łączna wartość jego majątku - uwzględniając także akcje Tesli oraz inne aktywa - przekroczyła 1,1 biliona dolarów. Do tej sumy wliczono również akcje, które Musk otrzyma w przyszłości.

Elon Musk stał się powszechnie rozpoznawalny dzięki firmom Tesla i SpaceX, a w 2022 roku dodatkowo zwiększył swoje wpływy, przejmując platformę społecznościową Twitter za 44 miliardy dolarów. Dzięki tej transakcji zyskał bezpośredni dostęp do setek milionów użytkowników i stał się ważnym głosem w debatach na temat polityki, imigracji, wydatków rządowych czy wolności słowa.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych działań Muska było jego zaangażowanie w politykę, zwłaszcza rola, jaką odegrał w ubiegłym roku w Departamencie Efektywności Rządowej prezydenta USA Donalda Trumpa. Polityczne skutki tych działań zbiegły się w czasie ze spadkiem sprzedaży samochodów Tesli na kilku rynkach międzynarodowych w 2025 roku, kiedy to firma stała się celem protestów i bojkotów konsumenckich.

Dziś, założona w 2002 roku, firma SpaceX weszła na giełdę, a po otwarciu sesji pierwsze wskazania ceny akcji SpaceX wyniosły 150 USD - podaje Reuters. Jak podała CNN, niedługo po otwarciu akcje wzrosły do poziomu 165 USD za sztukę, czyli o około 22 proc. względem ceny IPO. Wzrost ten podniósł wycenę spółki do ponad 2 bilionów USD, w porównaniu z docelową wyceną wynoszącą 1,77 biliona USD. Czyni to ją jedną z największych spółek publicznych w USA.

Symbolicznego otwarcia notowań firmy w Teksasie i Nowym Jorku dokonali Musk i prezes oraz dyrektorka operacyjna Gwynne Shotwell.

Oceniałem szanse powodzenia SpaceX na mniej niż 10 proc. Mówiłem ludziom wprost: Słuchajcie, najprawdopodobniej poniesiemy porażkę, ale warto spróbować. Bo jeśli tego nie zrobimy, jeśli nie pojawi się nowa firma wchodząca do sektora kosmicznego, nigdy nie staniemy się cywilizacją zdolną do podróży kosmicznych - powiedział 54-letni Musk w siedzibie SpaceX w Teksasie.

Celem SpaceX jest umożliwienie ludziom podróży na Księżyc, na Marsa, a później jeszcze dalej - oznajmił najbogatszy człowiek świata. IPO oznacza też, że 4400 obecnych i byłych pracowników SpaceX stanie się milionerami.

Wcześniej w tym roku producent rakiet kosmicznych SpaceX przejął firmę z dziedziny sztucznej inteligencji xAI. W przeszłości Musk połączył xAI, który wypuścił chatbota Grok, z X czyli dawnym Twitterem.

Ceny paliw: Jest decyzja ws. VAT. Co dalej z akcyzą?

12 czerwca 2026, 17:39

Ceny paliw: Jest decyzja ws. VAT. Co dalej z akcyzą?

Wczoraj, 12 czerwca (17:39)

​Niższe stawki VAT na benzynę i olej napędowy oraz biokomponenty będą obowiązywać do końca czerwca - wynika z rozporządzenia opublikowanego w piątek. Wydłuża ono także stosowanie cen maksymalnych na stacjach. Z kolei obniżka akcyzy na niektóre paliwa - jak stwierdziło źródło Polskiej Agencji Prasowej zbliżone do resortu finansów - nie zostanie przedłużona.

Na mocy rozporządzenia, które zostało opublikowane w piątek w Dzienniku Ustaw, do końca czerwca będzie obowiązywać obniżona - do 8 proc. - stawka podatku VAT na benzynę oraz olej napędowy i biokomponenty stanowiące samoistne paliwa. Podstawowa stawka VAT na te towary wynosiła wcześniej 23 proc.

Wydłużenie o dwa tygodnie stosowania niższej stawki VAT na paliwa oznacza także, że dłużej wyznaczane będą również maksymalne ceny benzyn i oleju napędowego na stacjach. Nowela ustawy o zapasach ropy naftowej wiąże bowiem obowiązywanie cen maksymalnych z obniżonym VAT-em dla paliw.

Rządowy pakiet, mający na celu obniżenie cen paliw na stacjach, obejmuje także obniżkę akcyzy do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską - o 29 groszy na litrze benzyny oraz 28 groszy na litrze oleju napędowego,

Obniżka ta obowiązuje do 15 czerwca i do jej przedłużenia konieczna jest publikacja rozporządzenia, dotyczącego stawek akcyzy.

Polska Agencja Prasowa przekazała, powołując się na swoje źródło zbliżone do resortu finansów, że nie będzie przedłużenia obniżki akcyzy na niektóre paliwa.

W piątek minister energii ogłosił maksymalne ceny paliw, które obowiązywać będą w Polsce od soboty do poniedziałku. W porównaniu z piątkiem stawki te będą wyższe.

Od soboty do poniedziałku (13-15 czerwca) litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a diesla - 6,40 zł.

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,98 zł, benzyny 98 - 6,55 zł, a diesla - 6,37 zł. Z kolei 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł.

Następne obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek.

​Opłaty za auta spalinowe znikają. UE zaakceptowała zmiany w KPO

12 czerwca 2026, 16:21

Wczoraj, 12 czerwca (16:21)

Ministrowie finansów państw UE zaakceptowali w piątek zmiany w Krajowym Planie Odbudowy (KPO) Polski. Co najważniejsze, zgodzili się na usunięcie z planu zobowiązania do wprowadzenia opłat od aut spalinowych. W miejsce podatków od samochodów pojawiły się inwestycje w ciepłownictwo i internet satelitarny. Zakończenie procesu zmian oznacza, że Polska może wysłać kolejny wniosek o płatność.

  • To już piąta zmiana w KPO zatwierdzona przez UE, a Polska planuje złożyć nowy wniosek o 8 mld euro w drugiej połowie czerwca.
  • Do tej pory Polska otrzymała 7,2 mld euro z KPO, a warunkiem wypłaty była m.in. reforma Państwowej Inspekcji Pracy.
  • Termin realizacji KPO upływa w tym roku, a Polska ma złożyć ostatnie wnioski do końca września.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Ministrowie finansów państw unijnych zgodzili się na zmiany w polskim KPO, w tym na usunięcie z planu zobowiązania do wprowadzenia opłat od aut spalinowych. W to miejsce pojawiły się inwestycje w ciepłownictwo i internet satelitarny.

Zgodnie z nowymi zapisami, już w sierpniu w Polsce ma zostać uruchomiony rządowy fundusz ciepłownictwa systemowego, który do 2030 r. będzie dysponować budżetem w wysokości około 3 mld zł. Pieniądze te mają wesprzeć finansowanie sektora ciepłowniczego oraz ograniczyć emisję CO2.

Zmiany w KPO obejmują także zwiększenie polskiego udziału w europejskim programie satelitarnym IRIS 2, którego celem jest wyposażenie państw UE, obecnie zależnych od dostawców z krajów trzecich, we własny system łączności. Wkład Polski w tym programie wzrośnie z 500 mln do 656 mln euro. Polska ma zyskać własną stację naziemną, dzięki której możliwe będzie kontrolowanie ruchu danych internetowych na jej terytorium, co z kolei wzmocni bezpieczeństwo administracji, wojska i infrastruktury krytycznej.

Jest to piąta zmiana w polskim KPO wynegocjowana przez rząd z Komisją Europejską, a następnie zaakceptowana przez państwa członkowskie.

Oprócz Polski w piątek zatwierdzono także zmiany w planach Belgii, Hiszpanii, Portugalii i Słowacji.

Bez zakończenia procesu zmian państwa członkowskie nie mogą kierować wniosków o płatności z KPO. Polska zamierza złożyć kolejny wniosek w drugiej połowie czerwca. Ma on opiewać na 8 mld euro (34 mld zł).

Z kolei na początku czerwca do Polski trafiło 7,2 mld euro (31 mld zł) w ramach czwartej płatności. Warunkiem wypłaty tej transzy z KPO była m.in. reforma Państwowej Inspekcji Pracy, rozszerzająca jej uprawnienia. 2 kwietnia br. prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę w tej sprawie.

Termin na realizację KPO minie w tym roku. Państwa członkowskie mają zrealizować wszystkie zaległe cele i zadania do sierpnia i złożyć ostatnie wnioski o płatność do końca września.

Polska będzie mogła złożyć jeszcze jeden wniosek o płatność z KPO.

Celem KPO jest wzmocnienie polskiej gospodarki. Polska ma otrzymać z KPO około 233 mld zł (54,71 mld euro), w tym około 107 mld zł (25,27 mld euro) w postaci dotacji i około 126 mld zł (29,44 mld euro) w formie preferencyjnych pożyczek.

Kredyt hipoteczny, lokaty, porównanie ofert - co warto wiedzieć, zanim podpiszesz umowę z bankiem

12 czerwca 2026, 14:47

Wczoraj, 12 czerwca (14:47)

Polacy coraz częściej zadają sobie pytanie, czy lepiej trzymać oszczędności na lokacie, wziąć kredyt bankowy i kupić nieruchomość, czy może poczekać, aż stopy procentowe wyraźniej spadną. Decyzje finansowe podejmowane bez dobrego rozeznania potrafią kosztować dziesiątki tysięcy złotych - i to nie w teorii, lecz w praktyce, przy każdej racie.

Banki w Polsce oferują dziś kilkadziesiąt różnych produktów kredytowych, a różnice między nimi bywają subtelne na papierze, ale odczuwalne przez lata spłaty. Oprocentowanie nominalne to dopiero punkt wyjścia - RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, uwzględnia także prowizję, obowiązkowe ubezpieczenia i inne opłaty, które bank dolicz do każdej umowy. Dwa kredyty z identycznym oprocentowaniem nominalnym mogą mieć RRSO różniące się nawet o kilka punktów procentowych.

Przed złożeniem wniosku warto skorzystać z narzędzi, które w jednym miejscu zestawiają oferty wielu instytucji, by zobaczyć rzeczywiste koszty bez konieczności odwiedzania każdego banku osobno. To szczególnie istotne przy zobowiązaniach wieloletnich, gdzie nawet niewielka różnica w marży przekłada się na tysiące złotych w perspektywie całej umowy.

Zdolność kredytowa to nie tylko wysokość miesięcznych dochodów. Banki analizują historię kredytową w BIK, stosunek zobowiązań do przychodów, stabilność zatrudnienia oraz - przy kredycie hipotecznym - wartość nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie. Wskaźnik LTV (loan to value) określa, jaki procent wartości nieruchomości finansuje bank. Im wyższy wkład własny, tym niższe oprocentowanie - różnica między LTV 90% a LTV 70% potrafi przełożyć się na 0,5-0,8 punktu procentowego w marży.

Od 2022 roku rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego wymaga, by banki przy badaniu zdolności kredytowej przyjmowały bufor w wysokości co najmniej 2,5 punktu procentowego ponad aktualne oprocentowanie. Oznacza to, że nawet jeśli dziś stać Cię na ratę, bank sprawdza, czy udźwigniesz ją również przy wyraźnym wzroście stóp.

Rada Polityki Pieniężnej utrzymuje główną stopę referencyjną na poziomie 5,75% (stan na pierwszą połowę 2025 roku). Kredyty hipoteczne oparte na zmiennej stopie WIBOR 3M lub WIBOR 6M są bezpośrednio powiązane z tymi decyzjami - wzrost stóp oznacza wyższe raty, obniżka - ich spadek. Alternatywą jest stawka WIRON, wprowadzana stopniowo jako następca WIBORu, choć większość umów kredytowych wciąż opiera się na starym wskaźniku.

Kredyty o stałej stopie procentowej, dostępne zazwyczaj na okresy 5-10 lat, dają przewidywalność, ale ich oprocentowanie startowe jest zwykle wyższe niż aktualne stawki zmienne. To swoisty zakład z bankiem - czy stopy w ciągu kilku lat wzrosną powyżej poziomu, który zabezpieczyłeś umową stałą.

W środowisku wysokich stóp procentowych lokaty wróciły do łask. Banki oferują dziś oprocentowanie depozytów na poziomie 4-6% w skali roku, choć warunki potrafią się znacząco różnić. Lokaty promocyjne dla nowych klientów lub nowych środków często wyglądają atrakcyjnie wyłącznie przez pierwszy kwartał - po odnowieniu oprocentowanie spada do standardowego, znacznie niższego poziomu.

Przy wyborze lokaty warto zwrócić uwagę na:

·         kapitalizację odsetek - czy odsetki są dopisywane co miesiąc, co kwartał, czy dopiero na koniec okresu,

·         możliwość zerwania przed terminem i związane z tym konsekwencje finansowe.

Podatek Belki - 19% od zysków kapitałowych - obowiązuje wszystkich. Realny zysk z lokaty to oprocentowanie pomniejszone o podatek i inflację. Przy inflacji na poziomie 4-5% i lokacie 5% realny zysk jest bliski zeru, choć kapitał nie traci nominalnie na wartości.

To pytanie pojawia się najczęściej wśród osób, które mają zgromadzone oszczędności i jednocześnie myślą o zakupie nieruchomości na kredyt. Matematyka jest tu bezlitosna: jeśli oprocentowanie kredytu hipotecznego wynosi 7-8%, a lokata przynosi 5% brutto (czyli ok. 4% netto), trzymanie oszczędności na depozycie zamiast wpłacenia ich jako wkład własny oznacza, że dopłacasz do własnego kredytu. Różnica 3-4 punktów procentowych na kwotach rzędu 100-200 tys. zł daje kilka tysięcy złotych rocznie.

Wyjątkiem jest sytuacja, w której wyższy wkład własny nie zmienia marży kredytowej - wtedy rachunek wypada inaczej i warto policzyć oba scenariusze osobno.

Banki mają obowiązek dostarczyć klientowi formularz informacyjny ESIS przed podpisaniem umowy kredytowej. Zawiera on ustandaryzowane dane pozwalające porównać oferty różnych instytucji na tych samych zasadach - w tym całkowity koszt kredytu, harmonogram spłat i warunki zmiany oprocentowania.

W praktyce porównanie kilku banków to kilka oddzielnych wizyt lub wniosków online. Dlatego coraz więcej osób korzysta z porównywarek finansowych, które automatyzują ten proces i pokazują zestawienie ofert w przejrzystej formie.

Decyzja o kredycie bankowym lub o ulokowaniu oszczędności nie powinna opierać się na intuicji ani na reklamie. Rzeczywiste koszty i korzyści ujawniają się dopiero w cyfrach - RRSO, całkowitym koszcie zobowiązania, realnym zysku z lokaty po podatku i inflacji. Warto poświęcić czas na porównanie ofert, zanim złoży się podpis pod umową, której skutki będą odczuwalne przez wiele lat.

​Ilu lekarzy w Polsce straci prawo wykonywania zawodu? Ustalenia RMF FM

12 czerwca 2026, 12:49

Wczoraj, 12 czerwca (12:49)

Prawie 800 lekarzy spoza Unii Europejskiej straci prawo wykonywania zawodu. Takie informacje dziennikarz RMF FM uzyskał w Naczelnej Izbie Lekarskiej. Będzie to efekt czwartkowego weta prezydenta do ustawy, mającej wydłużyć czas, w którym medycy mogą uzyskać certyfikat znajomości języka polskiego na poziomie B1. Ci, którzy certyfikatu nie mają, nie mogą leczyć pacjentów.

  • Prawie 800 lekarzy spoza UE traci prawo wykonywania zawodu w Polsce - to efekt prezydenckiego weta.
  • Lekarze bez wymaganego certyfikatu nie mogą przyjmować pacjentów.  
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Ministerstwo Zdrowia uspokaja, że w skali kraju systemowo to nie będzie duży problem, bo jest to strata kilkuset lekarzy w systemie wobec 140 tysięcy tych, którzy pracują. Jednak dyrektor departamentu kadr medycznych profesor Mariusz Klencki przyznaje w rozmowie z naszym reporterem, że lokalnie to może utrudnić pracę ośrodków. 

To może być problem dla podmiotów leczniczych położonych tam, gdzie są niedobory kadry i lekarze z Ukrainy, spoza Unii Europejskiej, pozwalali planować grafiki. Nie mamy listy konkretnych podmiotów, gdzie jest problem, ale nie mamy też lawiny podań. Przypominam, że propozycja przedłużania czasu na uzyskanie certyfikatu językowego nie była propozycją Ministerstwa Zdrowia, tylko pojawiła się na etapie prac w parlamencie - podkreśla. 

Ministerstwo na razie zamierza monitorować sytuację. Część specjalistów, w tym ordynatorów oddziałów, liczy na to, że część lekarzy spoza Unii Europejskiej, którzy chcą pracować w Polsce, teraz uzyska certyfikat językowy, który pozwoli im pracować.

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w czwartek ustawę dotyczącą leczenia HIV oraz funkcjonowania lekarzy spoza Unii Europejskiej. Jak tłumaczył, nie kwestionuje rozwiązań poprawiających dostęp do terapii osób żyjących z HIV, dlatego skierował do Sejmu własny projekt obejmujący te przepisy. 

Powodem weta w tej sprawie były regulacje przedłużające wyjątkowe zasady dotyczące wymogów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której do ustawy dotyczącej walki z ciężkimi chorobami zostają dopisane przepisy budzące poważne wątpliwości i dotyczące bezpieczeństwa pacjentów - powiedział. Dodał, że "każdy Polak ma prawo oczekiwać, że będzie mógł skutecznie i bez przeszkód porozumieć się ze swoim lekarzem", ponieważ od tego zależy bezpieczeństwo zdrowotne i jakość leczenia.

Gdy lekarz źle zrozumie, co pacjentowi dolega albo gdy z przyczyn językowych pacjent źle zrozumie, co lekarz zaleca, może dojść do tragedii. Dlatego nie zgodziłem się na przedłużenie o kolejny rok obowiązywania wyjątkowych rozwiązań dotyczących wymogów językowych dla medyków spoza Unii Europejskiej bez przeprowadzenia rzetelnej debaty i bez uwzględnienia zastrzeżeń środowisk medycznych - mówił w oświadczeniu prezydent. 

Polskie rodziny, idąc do lekarza opłacanego z publicznych środków, z ich kieszeni, muszą uzyskać pomoc i po prostu móc zwyczajnie dogadać się z lekarzem - przekonywał. 

Ceny paliw na weekend. Jest decyzja ministra energii

12 czerwca 2026, 12:32

Wczoraj, 12 czerwca (12:32)

Minister energii ogłosił nowe maksymalne ceny paliw, które obowiązywać będą w Polsce od soboty do poniedziałku. W porównaniu z piątkiem ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe.

  • Od soboty do poniedziałku włącznie maksymalna cena za litr benzyny 95 wyniesie 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a diesla - 6,40 zł.
  • Cena maksymalna obowiązuje od dnia po jej publikacji w Monitorze Polskim, a w przypadku dłuższego weekendu - do najbliższego dnia roboczego.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Od soboty do poniedziałku (13-15 czerwca) litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,04 zł, benzyny 98 - 6,58 zł, a diesla - 6,40 zł - wynika z piątkowego obwieszczenia ministra energii. Ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż w piątek.

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,98 zł, benzyny 98 - 6,55 zł, a diesla - 6,37 zł. 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł.

Następne obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w poniedziałek i określi ceny na wtorek.

Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Do 15 czerwca obowiązuje rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz rozporządzenie obniżające akcyzę. Akcyza jest obniżona o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską.

"Obecna sytuacja to czas kolejnego nerwowego wyczekiwania na pokój, który może być argumentem na rzecz głębokiej korekty cen - notowania ropy naftowej i paliw gotowych wyraźnie spadają po sygnałach o możliwym przełomie w rozmowach pokojowych dotyczących konfliktu z Iranem" - zauważyli eksperci portalu e-petrol.pl.

Ich zdaniem w tygodniu od 15 do 21 czerwca br. ceny paliw na stacjach mogą utrzymywać się na zróżnicowanych poziomach. Benzyna Pb98 jest prognozowana w przedziale od 6,37 do 6,51 zł za litr, natomiast popularniejsza Pb95 powinna kosztować od 5,84 do 5,97 zł za litr. 

W przypadku oleju napędowego (ON) przewidywane ceny wynoszą od 6,21 do 6,34 zł za litr. Kierowcy korzystający z autogazu mogą spodziewać się cen w granicach 3,42-3,51 zł za litr.

"Oznacza to, że autogaz pozostanie najtańszym paliwem, podczas gdy najwyższe ceny nadal będą dotyczyć benzyny Pb98" - podsumowali przedstawiciele portalu.

Zastrzegli jednocześnie, że prognozy dotyczą cen w warunkach obowiązywania pakietu CPN ("Ceny Paliwa Niżej"), który obniża VAT i akcyzę na paliwa oraz wprowadza maksymalne ceny na stacjach. Przypomnieli, że program osłonowy formalnie obowiązuje do 15 czerwca 2026 r. "Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd nie podjął jeszcze decyzji, czy zostanie on przedłużony (...) Ostateczna decyzja ma w jego sprawie zapaść do końca tygodnia" - zauważyli.

Zdaniem analityków portalu, choć inwestorzy liczą na szybkie odblokowanie Cieśniny Ormuz, a ceny surowca zeszły poniżej 90 dolarów za baryłkę, rynek wciąż czeka na oficjalne potwierdzenie zawarcia porozumienia. "Jeśli do niego dojdzie - będzie to powodem wyraźnej zmiany na minus, ale także postawi pod znakiem zapytania zasadność funkcjonowania krajowego pakietu CPN" - ocenili.

Zwrócili uwagę, że rynek naftowy w ostatnich dniach uodpornił się na niepokojące doniesienia z Bliskiego Wschodu i nawet wzajemne uderzenia USA i Iranu nie były w stanie podbić ceny ropy Brent do trzycyfrowych poziomów. "Co więcej, przed weekendem pojawiła się nadzieja na przełom w negocjacjach pokojowych i powróciła wiara w szybkie odblokowanie cieśniny Ormuz, co przełożyło się na mocną przecenę na londyńskiej giełdzie ropy. W piątkowe przedpołudnie cena gatunku Brent znalazła się przez chwilę poniżej 86 dolarów. Ostatni raz ropa tak tania była w marcu tego roku" - wskazali. 

Druga elektrownia jądrowa w Polsce. Preferowane i rezerwowe lokalizacje

12 czerwca 2026, 11:03

Wczoraj, 12 czerwca (11:03)

W 2027 roku resort energii chce wybrać partnera do budowy drugiej elektrowni jądrowej - poinformował w piątek wiceminister energii Wojciech Wrochna. Preferowane lokalizacje drugiej elektrowni to wciąż Bełchatów i Konin.

  • Resort energii planuje wybrać partnera do budowy drugiej elektrowni jądrowej w 2027 roku.
  • Budowa drugiej elektrowni ma ruszyć w 2032 roku, a pierwszy blok ma powstać do 2040 roku.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Ministerstwo Energii zaprezentowało w piątek aktualizację Programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ).

Bezpieczeństwa energetycznego nie da się zbudować na lata bez energetyki jądrowej - powiedział minister energii Miłosz Motyka podczas konferencji prasowej.

Program przewiduje, że Polska docelowo będzie mieć elektrownie jądrowe o mocy 6-9 GW. Pierwsza z nich ma dostarczyć prąd do sieci w 2036 r. Budowa reaktora ma się rozpocząć w 2028 r. Ten harmonogram jest wykonalny - podkreślił na konferencji wiceminister Wojciech Wrochna.

Jeśli chodzi o drugą elektrownię jądrową, to w zaktualizowanym PPEJ preferowane lokalizacje to nadal Bełchatów i Konin, a rezerwowe - Kozienice i Połaniec. Szacujemy, że partnera i technologię wybierzemy w 2027 roku - poinformował Wrochna.

Zastrzegł, że ostateczny termin wyboru partnera zależy od treści przedstawionych przez zainteresowane firmy ofert. Natomiast ostateczny wybór lokalizacji drugiej elektrowni to 2028 r. Obecnie badania terenu w Bełchatowie i Koninie prowadzi Polska Grupa Energetyczna. Kiedy partner zostanie wybrany, dokończy badania w obu lokalizacjach - wskazał Wrochna.

Rozpoczęcie budowy drugiej elektrowni planowane jest w 2032 r. a rozpoczęcie eksploatacji jej pierwszego bloku - w 2040 r. To daty wstępne, ostateczny harmonogram będzie uzależniony od tego, jaka lokalizacja będzie wybrana - powiedział Paweł Gajda, dyrektor Departamentu Energii Jądrowej w Ministerstwie Energii.

Wiceminister Wrochna potwierdził, że państwo oczekuje zaangażowania kapitałowego partnerów przy budowie drugiej elektrowni. Nie będzie to jednak bezpośrednio dostawca technologii. Jesteśmy w rozmowach z PFR, który być może będzie zaangażowany w szukanie partnera finansowego. Rozmawiamy też z BGK, z funduszami i z podmiotami, które przychodzą z konkretnymi propozycjami - dodał Wrochna.

Podmiotem, który będzie koordynował prace nad drugą elektrownią jądrową, będzie spółka Polskie Elektrownie Jądrowe. Widzimy też istotną rolę dla Polskiej Grupy Energetycznej - dodał wiceminister.

Minister Motyka zapowiedział natomiast, że przy budowie pierwszego bloku udział local content ma wynieść 40 proc., a w kolejnych blokach - 70 proc.

Resort energii spodziewa się, że PPEJ zostanie przyjęty w lipcu przez Radę Ministrów. Osobnym dokumentem przygotowanym przez ministerstwo będzie mapa drogowa dla modułowych reaktorów jądrowych (SMR). To będzie dokument, który będzie określał możliwości, jakimi dysponuje państwo w zakresie wsparcia. Tam będzie wpisany kontrakt różnicowy, ale jako instrument, który dzisiaj rynek czy prawo dopuszcza, a nie jako zobowiązanie państwa - wskazał Wrochna.

Pierwsza polska elektrownia jądrowa powstaje w pomorskiej gminie Choczewo. Inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, a wykonawcą - konsorcjum amerykańskich firm Westinghouse i Bechtel. Pierwszy reaktor tej elektrowni, budowany w technologii AP1000 firmy Westinghouse, ma rozpocząć pracę w 2036 r., a kolejne - w 2037 i 2038 r. 

Tyle płacimy za nowalijki w 2026 roku. Kwoty na paragonach mocno zaskakują

12 czerwca 2026, 10:15

Wczoraj, 12 czerwca (10:15)

Truskawki, szparagi, rzodkiewki i młoda botwinka – początek czerwca to moment, w którym te smaki królują na naszych stołach. Zanim jednak wybierzesz się na zakupy, warto przygotować się na spore zmiany w cennikach. Eksperci przeanalizowali paragony Polaków i wskazali tegorocznych rekordzistów drożyzny oraz produkty, które mile zaskoczą Cię przy kasie.

Wraz z nadejściem ciepłych miesięcy na straganach i sklepowych półkach pojawiają się pierwsze truskawki, szparagi, rzodkiewki, botwinka czy młoda cebula dymka. To właśnie te produkty najczęściej trafiają do koszyków zakupowych Polaków, zwiastując początek sezonu świeżych warzyw i owoców.

W 2026 roku, podobnie jak w latach ubiegłych, konsumenci z niecierpliwością wypatrywali pierwszych partii nowalijek, jednak ich ceny budziły spore emocje.

Analiza danych z paragonów wykazała, że koszyk najpopularniejszych nowalijek w 2026 roku ponownie zdrożał. W porównaniu do ubiegłego roku płacimy za niego obecnie o około 4,7 procent więcej, a względem 2024 roku aż o około 9,4 procent więcej. Choć część produktów potaniała, w zestawieniu dominują pozycje, których ceny wzrosły.

Ceny warzyw i owoców sezonowych zależą od wielu zmiennych: od pogody, przez koszty produkcji, aż po sytuację logistyczną i działania sieci handlowych. Nasze dane pokazują, że choć część produktów potaniała lub utrzymała cenę, to ogólny kierunek zmian był wzrostowy - komentuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Największy wzrost względem ubiegłego roku odnotowano w przypadku kalarepy. Mediana ceny za sztukę wzrosła z 2,99 zł w 2025 roku do 3,49 zł w 2026 roku, co oznacza podwyżkę o 16,7 procent rok do roku.

Wyraźnie podrożał również koper - pęczek kosztuje teraz średnio 2,89 zł, czyli o 15,6 procent więcej niż przed rokiem.

Na szczególną uwagę zasługują także ogórki gruntowe. W 2025 roku ich mediana ceny wynosiła 8,99 zł za kilogram, podczas gdy rok wcześniej było to 10,99 zł. Oznaczało to spadek o ponad 18 procent rok do roku. W bieżącym sezonie trend częściowo się odwrócił - cena wzrosła do 9,99 zł za kilogram, czyli o 11,1 procent względem ubiegłego roku. Mimo tej podwyżki ogórki gruntowe wciąż pozostają tańsze niż w 2024 roku.

Nie wszystkie produkty poszły w górę. Największą obniżkę cen odnotowano w przypadku botwinki - mediana ceny pęczka spadła z 4,99 zł do 4,29 zł, co oznacza spadek o 14 procent względem ubiegłego sezonu.

Tańsze niż przed rokiem są również świeże maliny. W 2025 roku opakowanie 125 g kosztowało średnio 9,90 zł, natomiast w 2026 roku jego cena spadła do 8,99 zł, czyli o 9,2 procent mniej.

Spadek cen odnotowano także w przypadku rzodkiewki - mediana ceny pęczka zmniejszyła się z 2,99 zł do 2,79 zł, czyli o 6,7 procent względem 2025 roku. Mimo tej obniżki produkt pozostaje droższy niż dwa lata temu.

Eksperci radzą, by podczas zakupów sezonowych warzyw i owoców zwracać uwagę nie tylko na ceny, ale także na jakość produktów oraz ich pochodzenie. Warto śledzić promocje i korzystać z ofert lokalnych producentów, którzy często oferują świeże nowalijki w atrakcyjnych cenach.

Pierwsze polskie jagody kamczackie już w sprzedaży. Ceny zwalają z nóg

12 czerwca 2026, 09:15

Wczoraj, 12 czerwca (09:15)

Na rynku hurtowym w Broniszach pod Warszawą pojawiły się pierwsze dostawy krajowych owoców jagodowych uprawianych pod tunelami. Wśród nich znalazły się m.in. jagoda kamczacka, borówka wysoka, czerwona i czarna porzeczka oraz agrest. Niestety, ceny owoców są na razie wysokie.

  • Na rynku hurtowym w Broniszach pojawiły się pierwsze krajowe owoce jagodowe spod tuneli, m.in. jagoda kamczacka, borówka wysoka, porzeczki czerwone i czarne oraz agrest.
  • Ceny owoców jagodowych są obecnie wysokie: jagoda kamczacka - 40 zł/kg, borówka wysoka - 45 zł/kg, porzeczki czerwone i czarne - 60 zł/kg, agrest - 40 zł/kg (opakowania po 250 g).
  • Ile trzeba zapłacić za inne owoce oraz za nowe warzywa? Dowiesz się z tego artykułu.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.

Owoce jagodowe, zaliczane do kategorii tzw. superfoods, cieszą się coraz większym uznaniem wśród konsumentów. Jak wyjaśnia ekspert rynku Maciej Kmera, "żywność pochodzenia naturalnego, zawierająca duże ilości witamin, minerałów, antyoksydantów i kwasów tłuszczowych, cieszy się coraz większym zainteresowaniem". Dlatego rolnicy coraz chętniej inwestują w borówkę amerykańską czy jagodę kamczacką.

Na razie jednak za krajowe jagody trzeba zapłacić sporo. Za kilogram jagody kamczackiej trzeba zapłacić w hurcie 40 zł, o 5 zł droższa jest borówka wysoka; porzeczki czerwone i czarne sprzedawane są po 60 zł/kg, a agrest za 40  - wylicza Kmera. Owoce te najczęściej pakowane są po 250 gramów.

W Broniszach nie brakuje także truskawek, których ceny mocno zależą od pogody. Deszcze nie sprzyjają rwaniu owoców, a chłodna pogoda - dojrzewaniu. Owoce te sprzedawano już po 7 zł/kg, ale następnego dnia cena wzrosła o 10-13 zł - relacjonuje ekspert. Mimo wahań, ceny truskawek są zbliżone do ubiegłorocznych.

W sprzedaży pojawiły się także krajowe czereśnie odmian Burlat i Kasandra. Ich ceny wahają się od 10 do 25 zł za kilogram, w zależności od wielkości owoców. Sadownicy są bardzo zaniepokojeni silnymi opadami deszczu, które mogą wywołać pękanie dojrzewających owoców z nadmiaru wody - ostrzega Kmera. Oprócz odmian krajowych, na rynku dostępne są czereśnie importowane z Grecji i Serbii w cenie 12-22 zł/kg.

Początek czerwca przynosi także zwiększoną podaż warzyw i spadki cen. Dużym zainteresowaniem cieszy się fasolka szparagowa, której cena spadła z 25 zł do 12-15 zł za kilogram. Na rynku pojawiły się już młode buraki z tegorocznych zbiorów (4 zł/kg), a także młoda marchew krajowa (4 zł/kg), która jest droższa od importowanej z Włoch (3 zł/kg). Polskie selery kosztują 3-4 zł za sztukę.

Nie brakuje także krajowych pomidorów, których ceny spadają nawet do 3 zł za kilogram, oraz ogórków gruntowych z tuneli, dostępnych za 5 zł/kg. Coraz więcej jest również arbuzów z Włoch, Grecji, Hiszpanii i Maroka - te ostatnie uchodzą za najsmaczniejsze i kosztują najwięcej: od 3,50 do 5 zł za kilogram.

Dane NBP i Polska Bezgotówkowa za 2025 rok

12 czerwca 2026, 01:48

Wczoraj, 12 czerwca (01:48)

Rok 2025 w pełni potwierdził, że polski handel zdecydowanie działa już w rytmie terminali, telefonów i płatności zbliżeniowych. Fundacja Polska Bezgotówkowa podała, że w punktach handlowo-usługowych 71 procent transakcji wykonano bez użycia gotówki. To o dwa punkty procentowe więcej niż w 2024 roku. Na koniec 2025 roku liczba terminali zainstalowanych w ramach Programu Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego wyniosła 713 tysięcy.

Z wszystkich działań Fundacji skorzystało blisko 780 tysięcy urządzeń płatniczych. Dane Narodowego Banku Polskiego uzupełniają ten obraz. Na koniec pierwszego kwartału 2025 roku liczba wydanych kart płatniczych sięgnęła 46,5 miliona sztuk, a kart wirtualnych 888 tysięcy. Udział płatności mobilnych NFC wzrósł do 24 procent wszystkich transakcji. To wynik wyższy o sześć punktów procentowych. Gotówka spadła z 31 do 29 procent.

Dzień Matki 2026 wypada we wtorek, 26 maja, czyli w zwykły dzień pracy. Według badań branżowych około 76 procent Polaków planuje wtedy wręczyć prezent. Coraz rzadziej oznacza to jednak kopertę z banknotami podaną przy stole. Jej miejsce zajmują BLIK, przelew natychmiastowy i cyfrowe formy podarunku. To logiczne następstwo rynku, w którym niemal trzy czwarte płatności sklepowych odbywa się bez gotówki. Najmocniej widać to u dorosłych dzieci pracujących poza rodzinnym miastem lub krajem. Fizyczna wizyta bywa trudna, a sam przelew jest szybki, lecz mało osobisty. Brakuje mu gestu wyboru.

W tej właśnie luce pojawiła się nowa wersja rodzinnej koperty. Skoro w 2025 roku 71 procent transakcji w Polsce było bezgotówkowych, karta podarunkowa coraz częściej przejmuje rolę pieniędzy wręczanych na Dzień Matki. Różnica polega na formie. Obdarowana osoba dostaje określoną wartość, ale także konkretne miejsce, w którym może ją wykorzystać. Karta cyfrowa dociera mailem w kilka minut.

Nie wymaga wizyty w galerii, przesyłki kurierskiej ani pakowania w ostatniej chwili. Można ją kupić z zagranicy w dniu święta, bez wcześniejszego planowania logistyki. Znaczenie ma też ochrona konsumenta. Sąd Rejonowy w Słupsku uznał w 2020 roku, w sprawie I C 3865/19, że klauzule prowadzące do przepadku niewykorzystanych środków z karty mogą być abuzywne. Podobnie orzekł Sąd Warszawa-Mokotów wobec iSpot w 2022 roku. Po nowelizacji Kodeksu cywilnego okres przedawnienia roszczeń wynosi sześć lat.

Dane o płatnościach nie zmieniają jednego: prezent nadal musi pasować do osoby. Według badań konsumenckich z 2025 roku Polki najczęściej wskazują książkę, kwiaty i wspólnie spędzony czas. Książkę wybrało 48 procent badanych, kwiaty 41 procent, a wspólny czas 59 procent. W cyfrowych kartach podarunkowych najmocniejsze pozostają trzy kategorie.

Pierwsza to moda, między innymi Zalando, H&M i Reserved. Druga to kosmetyki, czyli Sephora, Douglas oraz Rossmann. Trzecia obejmuje wyposażenie wnętrz, z IKEA jako najczytelniejszym przykładem. Średni prezent na Dzień Matki kosztuje zwykle 100-200 PLN. Rośnie jednak udział kart powyżej 300 PLN, szczególnie u osób pracujących za granicą.

Bezgotówkowe 71 procent transakcji, 46,5 miliona kart płatniczych i 713 tysięcy terminali pokazują zmianę codziennych nawyków. Dzień Matki 2026 może być momentem, gdy cyfrowa karta podarunkowa wyprzedzi klasyczną kopertę jako pierwszy wybór dorosłych dzieci.

O czym musisz pamiętać, zakładając jednoosobową działalność gospodarczą?

12 czerwca 2026, 01:36

Wczoraj, 12 czerwca (01:36)

Marzysz o pracy na własny rachunek? Założenie jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) to krok, który może Ci przynieść wolność i niezależność zawodową. Zanim jednak wystawisz pierwszą fakturę, musisz dopełnić kilku formalności.

Założenie firmy w Polsce jest stosunkowo proste. Wszystko zaczyna się od wniosku do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej(CEIDG). Możesz to również zrobić online, nie wychodząc z domu.Podczas wypełniania wniosku CEIDG-1 musisz odpowiedzieć na kilka pytań:

  •     Jakie kody PKD najlepiej opisują Twoją działalność? To numery, które określają, czym dokładnie będzie zajmować się Twoja firma.
  •     Jaką formę opodatkowania wybrać? Możesz rozliczać się na zasadach ogólnych (skala podatkowa), płacić podatek liniowy lub zdecydować się na ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.
  •     Czy musisz wystawiać faktury VAT? Zastanów się, czy musisz być czynnym płatnikiem VAT. Zazwyczaj to się opłaca, gdy Twoimi klientami są głównie inne firmy.

Kiedy rejestrujesz działalność w bazie CEIDG po raz pierwszy, zaznaczasz we wniosku, że nie masz jeszcze numeru NIP (Numer Identyfikacji Podatkowej) ani numeru REGON (Rejestr Gospodarki Narodowej). Urzędy same nadadzą Ci te numery, zazwyczaj w ciągu kilku dni roboczych.Informacja o tym, że zakładasz firmę, automatycznie trafia z CEIDG do Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) oraz Twojego urzędu skarbowego. Nie musisz odwiedzać tych instytucji osobiście.System przekaże również podstawowe informacje do ZUS-u, ale pamiętaj, że to Ty musisz złożyć odpowiedni druk zgłoszeniowy do ubezpieczeń (formularz ZUA lub ZZA) w ciągu 7 dni od oficjalnego rozpoczęcia działania Twojej firmy.

Kiedy zakładasz JDG, stajesz się płatnikiem składek na własne ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Dobra wiadomość jest taka, że na początku możesz skorzystać z ulg:

1. Ulga na start - przez 6 miesięcy płacisz tylko składkę zdrowotną. Składki na ubezpieczenia społeczne wynoszą 0 zł.

2. Preferencyjne składki ZUS - przez 24 miesiące po zakończeniu ulgi na start możesz opłacać składki społeczne od obniżonej podstawy. 

3. Mały ZUS Plus - to dodatkowa ulga dla firm o niższych przychodach, pozwalająca obniżyć wysokość składek po spełnieniu określonych warunków.

Regularne opłacanie składek jest obowiązkowe i wpływa na Twoją wiarygodność finansową, np. przy ubieganiu się o kredyt. Jeśli planujesz w przyszłości wziąć kredyt, bank poprosi Cię o zaświadczenie z ZUS o braku zaległości.Po skorzystaniu z ulg w ZUS płacisz już pełne składki. Ich wysokość zależy od prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.

Choć przepisy nie nakazują zakładania osobnego konta dla JDG, z wyjątkami przewidzianymi ustawowo, oddzielenie pieniędzy prywatnych od firmowych jest jak najbardziej zasadne.Jeśli dopiero startujesz i szukasz prostego sposobu na zarządzanie budżetem, sprawdź ofertę rachunku dla przedsiębiorców. W BOŚ Banku możesz założyć Konto Biznes Start JDG - szczegóły sprawdzisz na stronie: https://www.bosbank.pl/wspolnoty-mieszkaniowe/Konto-Biznes-Start-JDG. To nowoczesny rachunek, który ułatwia codzienne rozliczenia z kontrahentami i urzędami.

Do zarejestrowania firmy potrzebujesz konkretnego adresu. Masz do wyboru:

  •     Praca z domu - jeśli profil Twojej działalności na to pozwala, to świetne i tanie rozwiązanie. Pamiętaj, że część domowych rachunków za czynsz, prąd czy internet możesz wliczyć w koszty firmowe proporcjonalnie do powierzchni zajmowanej przez Twoje domowe biuro.
  •     Najem lokalu - jeśli otwierasz sklep lub punkt usługowy, musisz podpisać umowę najmu czy kupić nieruchomość komercyjną. Upewnij się wcześniej, że lokal spełnia wymogi Twojej branży.


Kupując wyposażenie (laptopy, drukarki, meble), gromadź faktury kosztowe. Wszystkie faktury za firmowe zakupy, czyli tzw. koszty uzyskania przychodu, pomogą Ci obniżyć Twój podatek dochodowy. 

Rząd się nie poddaje. Domański zapowiada projekt ws. kryptowalut

11 czerwca 2026, 21:50

Czwartek, 11 czerwca (21:50)

Kolejne prezydenckie weto do ustawy o regulacji rynku kryptowalut nie zniechęca rządu. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział przygotowanie kolejnego projektu dotyczącego tego tematu.

  • Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl

Kolejna fatalna decyzja prezydenta, kolejne szkodliwe weto, szkodliwe dla gospodarki, ale przede wszystkim szkodliwe dla polskich rodzin. Prezydent mógł stanąć po stronie bezpieczeństwa finansowego Polaków, mógł stanąć po stronie bezpieczeństwa ich oszczędności, ale kolejny raz wybrał inaczej - powiedział w czwartek Domański na antenie TVP Info.

Minister argumentował, że zawetowana ustawa dawała Komisji Nadzoru Finansowego skuteczne narzędzia do zwalczania oszustw i nadużyć na rynku kryptoaktywów. Jak podkreślił, regulacje miały chronić osoby inwestujące w kryptowaluty przed nieuczciwymi podmiotami działającymi na tym rynku.

Nasza ustawa dawała bardzo realne narzędzia Komisji Nadzoru Finansowego do tego, aby walczyć z oszustami, walczyć z nadużyciami, bronić Polaków, którzy mają prawo inwestować w kryptoaktywa - powiedział Domański.

Minister zapowiedział, że rząd nie zrezygnuje z prac nad regulacją rynku. Będzie czwarta ustawa, dlatego że my nie możemy sobie pozwolić, aby ten rynek był rynkiem nieuregulowanym, aby ten rynek rządził się zasadami "dzikiego zachodu". Potrzebujemy odpowiedzialnych regulacji - zaznaczył.

Szef resortu finansów dodał, że jest jeszcze za wcześnie, by mówić o szczegółowych rozwiązaniach nowego projektu, jednak nie widzi merytorycznych powodów do zasadniczej zmiany kierunku proponowanych wcześniej regulacji.

Minister zwrócił również uwagę, że przedstawiony wcześniej przez prezydenta projekt ustawy dotyczącej rynku kryptoaktywów w dużej mierze opierał się - jego zdaniem - na rozwiązaniach przygotowanych przez rząd. Zarzucił też Karolowi Nawrockiemu, że w publicznych wypowiedziach dotyczących rynku kryptowalut koncentrował się przede wszystkim na kwestiach związanych z działalnością firm i przepływem kapitału, pomijając temat bezpieczeństwa finansowego inwestorów.

Prezydent Karol Nawrocki w czwartek po raz trzeci zawetował rządową ustawę, która miała uregulować rynek kryptoaktywów. Przepisy te wyznaczały Komisję Nadzoru Finansowego jako organ nadzorczy dla tego rynku i upoważniały ją m.in. do nakładania sankcji na działające na nim podmioty.

Dwie poprzednie ustawy również uzyskały negatywną ocenę prezydenta, który argumentował, że są one nadregulacją i mogłyby wypchnąć polskie firmy z branży za granicę.

Zawetowana ustawa od poprzednich różniła się jedną poprawką kancelarii prezydenta, zgodnie z którą Komisja Nadzoru Finansowego we współpracy z ministrem finansów miałaby co roku sporządzać i publikować w Biuletynie Informacji Publicznej raporty o funkcjonowaniu rynku kryptoaktywów.

Celem ustawy jest zapewnienie stosowania unijnego rozporządzenia MiCA (The Markets in Crypto-Assets Regulation), które reguluje rynek kryptoaktywów.

Kosmiczny debiut SpaceX: Inwestorzy walczą o akcje, Musk planuje podbój Marsa

11 czerwca 2026, 19:59

Czwartek, 11 czerwca (19:59)

Piątkowy debiut giełdowy SpaceX zapowiada się na jedno z największych wydarzeń w historii amerykańskiego rynku kapitałowego. Zainteresowanie inwestorów indywidualnych akcjami przerosło oczekiwania. Zamówienia przekroczyły 70 miliardów dolarów - podała w czwartek agencja Bloomberga. Firma Elona Muska już wkrótce znajdzie się w gronie dziesięciu najbardziej wartościowych spółek notowanych w USA.

  • Najważniejsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Bloomberg podał także, powołując się na zaznajomione ze sprawą źródła, że inwestorzy indywidualni mają otrzymać co najmniej 20 proc. dostępnych akcji. Choć byłby to wyższy procentowo przydział dla inwestorów indywidualnych niż zwykle, nadal oznaczałoby, że tylko niewielka część popytu z ich strony zostałaby zaspokojona, gdyż wartość pierwszej oferty publicznej sięga 75 mld dolarów, zauważa agencja.

W pierwszej ofercie publicznej SpaceX przeznaczyło na sprzedaż ponad 550 mln akcji w cenie 135 dolarów każda. Sprzedaż części akcji nie zmniejszy kontroli Elona Muska nad firmą, bo dzięki uprzywilejowanym akcjom nadal będzie on miał ponad 80 proc. siły głosów.

Podana przez Bloomberga wartość zamówień złożonych przez inwestorów indywidualnych sugeruje, że nie odstraszyły ich nieco chaotyczny styl zarządzania przez Muska oraz to, że firma w zeszłym roku wprawdzie uzyskała 18,6 mld dolarów przychodu, ale poniosła stratę netto w wysokości 4,9 mld. dolarów. W prospekcie emisyjnym SpaceX ostrzegła nawet, że firma ma "historię strat netto" i "może nie osiągnąć rentowności w przyszłości".

Musk planuje wykorzystać pieniądze pozyskane z debiutu giełdowego do rozszerzenia obecnego zakresu działalności SpaceX, ale także na sfinansowanie nowych przedsięwzięć w przyszłości: wydobycie surowców z asteroidów, kolonizację Marsa oraz umieszczenie w kosmosie centrów danych sztucznej inteligencji.

SpaceX jest pierwszą z trzech firm związanych ze sztuczną inteligencją, których wartość wyceniana jest na ponad 1 bln dolarów i które wejdą w tym roku na giełdę. Podobny zamiar ogłosiły już Anthropic i OpenAI. 

Uwaga kierowcy. Takie będą maksymalne ceny paliw w piątek

11 czerwca 2026, 12:35

Czwartek, 11 czerwca (12:35)

W piątek 12 czerwca litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,98 zł, benzyny 98 - 6,55 zł, a diesla - 6,37 zł - wynika z czwartkowego obwieszczenia ministra energii. Oznacza to, że względem czwartku cena maksymalna benzyny 95 wzrośnie, natomiast obniży się cena diesla i benzyny 98.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24. Bądź na bieżąco.

Minister energii oświadczył, że w piątek 12 czerwca:

  • litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,98 zł, 
  • benzyny 98 - 6,55 zł, 
  • diesla - 6,37 zł

Dziś - 11 czerwca - litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,92 zł, benzyny 98 - 6,56 zł, a oleju napędowego - 6,43 zł. 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł. Następne obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw zostanie opublikowane w piątek i określi ceny na sobotę, niedzielę oraz poniedziałek.

Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

Do 15 czerwca obowiązuje rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz rozporządzenie obniżające akcyzę. Akcyza jest obniżona o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską.

Nowe maksymalne ceny paliw. Tyle zapłacimy w czwartek

10 czerwca 2026, 12:34
  • Środa, 10 czerwca (12:34)

    Pojawiło się nowe obwieszczenie ministra energii ws. maksymalnych cen paliw. Będą one obowiązywać w czwartek. Stawki za wszystkie paliwa, których cena jest obecnie regulowana, będą niższe o kilka groszy za litr.

    Zgodnie z decyzją ministra energii w czwartek 11 czerwca litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 5,92 zł, benzyny 98 - 6,56 zł, a oleju napędowego - 6,43 zł. Oznacza to niewielki spadek maksymalnych stawek każdego z paliw w porównaniu ze środą.

    Maksymalna cena benzyny 95 będzie w czwartek niższa o 4 grosze za litr, benzyny 98 - o 5 gr/l, a oleju napędowego o 3 gr/l.

    Zgodnie z przepisami resort energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie ws. maksymalnych cen paliw. Cena maksymalna obowiązuje od dnia następującego po jej publikacji w Monitorze Polskim. W przypadku ogłoszenia jej przed dniami wolnymi od pracy i świętami stawka obowiązuje do najbliższego dnia roboczego włącznie. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.

    Cena maksymalna jest ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT.

    Do 15 czerwca obowiązuje rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. oraz rozporządzenie obniżające akcyzę. Akcyza jest obniżona o 29 gr za litr benzyny i 28 gr za litr oleju napędowego, czyli do najniższego poziomu dopuszczonego przez Unię Europejską.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Niewielkie podwyżki dla "budżetówki". Premier: To nie wystarcza, wiem o tym

9 czerwca 2026, 18:11

Wtorek, 9 czerwca (18:11)

"Chcielibyśmy więcej, ale na dziś ta propozycja to 3 procent. Pilnujemy tego, żeby inflacja nie zżerała tak jak kiedyś pieniędzy i samych podwyżek" – tak premier Donald Tusk na konferencji prasowej skomentował propozycję rządu, by w 2027 roku wzrost wynagrodzeń w "budżetówce" wynosił 3 procent. "To co dzisiaj będziemy proponowali to nie wystarcza, wiem o tym" - mówił szef rządu w kontekście wynagrodzeń nauczycieli.

  • Bądź na bieżąco. Informacje z polski i świata znajdizesz na stronie głównej RMF24.pl

"Rada Ministrów przyjęła propozycję średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na rok 2027 oraz informację o prognozowanych wielkościach makroekonomicznych na rok 2027, przedłożoną przez Ministra Finansów i Gospodarki. W 2027 roku rząd proponuje wzrost wynagrodzeń w "budżetówce" na poziomie 3 proc. To więcej niż prognozowana na przyszły rok inflacja, która ma wynieść 2,5 proc." - napisała kancelaria premiera we wtorkowym komunikacie.

Dodała, że propozycja zostanie teraz przedstawiona do negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego oraz zaopiniowana przez ogólnokrajowe organizacje związków zawodowych. Tę decyzje komentował na konferencji prasowej w Warszawie Donald Tusk.

Bardzo chciałbym i zadbałem o to z wielką determinacją, żeby nauczyciele zarabiali więcej. Podwyżki jakie zaproponowaliśmy nauczycielom i nauczycielkom były bardzo masywne, ale sam wiem i to mówię z głębi serca i wiedzy, że nauczyciele powinni zarabiać więcej. To, co dzisiaj będziemy proponowali, to nie wystarcza, wiem o tym - podkreślał szef rządu. 

Tusk zaznaczył też, że problemem jest też kwestia progu podatkowego, w jaki wpadają lepiej zarabiający nauczyciele. Jestem tego świadomy. Będziemy badali wszystkie możliwe okoliczności. Jak tylko pojawi się taka możliwość, nauczyciele będą grupą, o której będę pamiętał - zapewniał.

Rząd prognozuje ponadto, że podwyżka w "budżetówce" obejmie m.in. nauczycieli, urzędników, żołnierzy i funkcjonariuszy oraz pozostałych pracowników cywilnych sfery budżetowej. Wzrost wynagrodzeń nastąpi w ciągu trzech miesięcy po ogłoszeniu ustawy budżetowej na kolejny rok, z wyrównaniem od 1 stycznia 2027 r. - zaznaczono.

Ponadto, zgodnie z przyjętą prognozą, dynamika realna Produktu Krajowego Brutto ma w przyszłym roku wynieść 3,1 proc., a średnioroczna dynamika cen towarów i usług konsumpcyjnych - 2,5 proc. Dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej wzrośnie o 5,6 proc. i o tyle samo wzrośnie dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw. Rząd przewiduje też, że przeciętne zatrudnienie w gospodarce narodowej wyniesie ok. 11 mln etatów.

Rok temu rząd przyjął prognozę na 2026 r., zgodnie z którą wzrost wynagrodzeń w budżetówce miał wzrosnąć również o 3 proc. Zgodnie z projektem wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2026-2030, w 2026 r. PKB realnie ma wzrosnąć o 3,6 proc., a w 2027 r. - o 3,1 proc. Inflacja z kolei wyniesie średnio 2,5 proc. w 2026 r. i 2027 r. 

Tak ma wzrosnąć płaca minimalna w 2027 roku. Rząd przedstawił propozycję stawki

9 czerwca 2026, 17:09

Tak ma wzrosnąć płaca minimalna w 2027 roku. Rząd przedstawił propozycję stawki

Wtorek, 9 czerwca (17:09)

Aktualizacja: Wtorek, 9 czerwca (17:37)

Rada Ministrów przyjęła propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę oraz minimalnej stawki godzinowej w 2027 roku. Z dokumentu przedstawionego przez Centrum Informacyjne Rządu wynika, że gabinet Donalda Tuska chce, by od 1 stycznia 2027 roku minimalne wynagrodzenie za pracę wynosiło 4950 zł brutto. Minimalna stawka godzinowa ma z kolei wynosić 32,30 zł brutto.

  • Chcesz być na bieżąco? Jeszcze więcej informacji znjadziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Minimalne wynagrodzenie ma być wyższe o 144 zł w stosunku do kwoty obowiązującej w 2026 roku. To oznacza wzrost o 3 proc.

Stawka godzinowa ma być wyższa o zaledwie 0,90 zł. 

Szacuje się, że liczba osób objętych podwyżką płacy minimalnej wyniesie 1,58 mln.

NSZZ "Solidarność", OPZZ i FZZ we wspólnym stanowisku zaproponowały, by przyszłoroczne minimalne wynagrodzenie za pracę wyniosło co najmniej 5200 zł brutto. Związki zawodowe podkreślają, że proponowane wskaźniki mają na celu ochronę poziomu życia pracowników i emerytów wobec rosnących kosztów utrzymania oraz sytuacji gospodarczej kraju.

Z kolei strona pracodawców chce, by wzrost płacy minimalnej w 2027 r. opierał się na wskaźniku wynikającym z obecnie obowiązującej ustawy.

Wcześniej resort pracy proponował minimalne wynagrodzenie w 2027 r. w wysokości 4986 zł, a minimalną stawkę godzinową w wysokości 32,60 zł.

Propozycja rządu trafi pod obrady Rady Dialogu Społecznego. Przedstawiciele pracowników, pracodawców i rządu na rozmowy i wypracowanie wspólnego stanowiska mają 30 dni. Ustalona w tym gronie wysokość minimalnego wynagrodzenia jest następnie do 15 września ogłaszana w Monitorze Polskim jako obwieszczenie Prezesa Rady Ministrów.

Tego porozumienia, patrząc na poprzednie lata, raczej nie udaje się uzyskać. Po upływie trzydziestu dni piłeczka znowu jest po stronie Rady Ministrów, która będzie miała czas na określenie ostatecznej wysokości minimalnego wynagrodzenia do 15 września. Trzeba przy tym pamiętać, że propozycja przedstawiona we wrześniu musi być przynajmniej na poziomie tej czerwcowej - to, co rząd zaproponuje w czerwcu, stanowi minimum, które znajdzie się w wrześniowym rozporządzeniu, jeśli nie dojdzie do porozumienia w Radzie Dialogu Społecznego - mówił w rozmowie z Radiem RMF24 Oskar Sobolewski, ekspert rynku pracy z HRK Payroll Consulting.

Jakie składki ZUS płaci przedsiębiorca na ryczałcie i od czego zależą ich wysokości?

9 czerwca 2026, 14:57

Wtorek, 9 czerwca (14:57)

Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych jest od kilku lat chętnie wybieraną formą opodatkowania zarówno przez początkujących przedsiębiorców, jak i osoby prowadzące działalność od dłuższego czasu. Jego popularność wynika z prostoty rozliczeń i często niższego obciążenia podatkowego. Wielu zapomina jednak, że wybór ryczałtu ma też konkretne konsekwencje dla wysokości składki zdrowotnej. Poniżej wyjaśniamy, jak wyliczyć składki ZUS na ryczałcie w 2026 roku.

O tym, jaki ZUS na ryczałcie trzeba płacić, decyduje w znacznej mierze składka zdrowotna. W przypadku tej formy opodatkowania obowiązuje szczególny mechanizm wyliczania tej daniny - inny niż przy skali podatkowej czy podatku liniowym. Składka nie zależy od bieżącego dochodu, lecz od wysokości  rocznych przychodów przedsiębiorcy.

Składka zdrowotna na ryczałcie wynosi 9% podstawy. Podstawą jest odpowiednio 60%, 100% i 180% przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw w IV kwartale poprzedniego roku, włącznie z wypłatami z zysku. Wobec tego w 2026 roku obowiązują trzy progi.

Jaka jest wysokość składki zdrowotnej na ryczałcie?

Roczny przychódPodstawaMiesięczna składka zdrowotna
Do 60 000 zł5 537,18 zł498,35 zł
Od 60 000 do 300 000 zł9 228,64 zł830,58 zł
Powyżej 300 000 zł16 611,55 zł1 495,04 zł

Na ryczałcie można odliczyć od przychodu 50% zapłaconych składek zdrowotnych, co obniża podstawę opodatkowania i w praktyce zmniejsza  należny podatek.

Wysokość składek na ubezpieczenia społeczne jest co do zasady identyczna niezależnie od wybranej formy opodatkowania. Forma opodatkowania wpływa przede wszystkim na sposób rozliczania podatku i składki zdrowotnej. W 2026 roku pełne składki społeczne przy standardowej podstawie wynoszą łącznie ok. 1 926,76 zł miesięcznie, a bez składki chorobowej ok. 1 788,29 zł

Przedsiębiorcy i przedsiębiorczynie na ryczałcie, podobnie jak w przypadku innych form, mogą korzystać z ulg ZUS:

●        Ulga na start - przez pierwsze 6 miesięcy brak składek społecznych, tylko zdrowotna.

●        Preferencyjne składki ZUS - przez 24 pełne miesiące składki społeczne liczone są od obniżonej podstawy wynoszącej co najmniej 30% minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku oznacza to podstawę 1 441,80 zł. Miesięczne składki społeczne wynoszą 456,18 zł z ubezpieczeniem chorobowym i 420,86 zł bez chorobowego.

●        Mały ZUS Plus - ulga dostępna maksymalnie przez maksymalnie 36 miesięcy w każdym okresie 60 miesięcy prowadzenia działalności. Podstawa zależy od dochodu z poprzedniego roku i w 2026 roku musi mieścić się w przedziale 1 441,80-5 652,00 zł.

Ryczałt jest korzystny przede wszystkim dla osób prowadzących działalność o stosunkowo niskich kosztach uzyskania przychodu, którym zależy na prostym sposobie rozliczaniu podatku. W praktyce często wybierają go freelancerzy, specjaliści IT, marketingowcy, konsultanci, twórcy kreatywni, ale również przedstawiciele zawodów medycznych czy architekci.

Warto pamiętać, że stawka ryczałtu zależy od rodzaju wykonywanej działalności. Przykładowo: ryczałt 8,5% obowiązuje przy większości usług, które nie zostały przypisane do wyższych stawek. Opłacalność ryczałtu w porównaniu ze skalą podatkową rośnie wraz z poziomem przychodu i maleje, gdy udział kosztów w przychodzie jest wysoki.

Zakładając działalność gospodarczą, formę opodatkowania wybiera się już w chwili rejestracji firmy. Zmiana jest możliwa raz w roku. Oświadczenie należy złożyć do 20. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym uzyskano pierwszy przychód w danym roku. Najwygodniej zrobić to przez aktualizację wniosku w CEIDG na biznes.gov.pl.

Zakładając biznes przez wniosek na Firmove.pl, możesz skorzystać z wbudowanego kalkulatora form opodatkowania, z pomocą którego oszacujesz scenariusze rozliczeń w różnych opcjach. Dzięki temu będziesz w stanie podjąć świadomą decyzję. Sam proces rejestracji firmy na Firmove.pl  możesz przejść samodzielnie lub z pomocą księgowej od ING. We wniosku oprócz przydatnych narzędzi znajdziesz też objaśnienia interaktywnego asystenta, dzięki którym uzupełnianie poszczególnych pól pójdzie Ci sprawniej.

❌