Minister energii ogłosił maksymalne ceny paliw w Polsce na czwartek 9 kwietnia. Litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,27 zł, benzyny 98 - 6,88 zł, a oleju napędowego - 7,83 zł. Premier Donald Tusk poinformował, że rząd na razie nie zamierza rezygnować z pakietu "Ceny Paliw Niżej".
- Minister energii ogłosił maksymalne ceny paliw na czwartek 9 kwietnia.
- W czwartek ceny maksymalne benzyny 95 i 98 będą wyższe niż w środę, natomiast diesel będzie tańszy.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
Z opublikowanego w środę w Monitorze Polskim obwieszczenia wynika, że w czwartek cena maksymalna litra benzyny silnikowej bezołowiowej 95 z uwzględnieniem VAT wyniesie 6,27 zł. Cena benzyny bezołowiowej 98 z VAT będzie nie większa niż 6,88 zł za litr, a cena maksymalna oleju napędowego wyniesie 7,83 zł za litr, z uwzględnieniem VAT.
Oznacza to, że ceny maksymalne obu rodzajów benzyny w czwartek będą wyższe niż ceny środowe. Natomiast ceny maksymalne diesla będą niższe niż w środę.
Maksymalne ceny paliw obowiązują od ponad tygodnia. We wtorek 31 marca, czyli pierwszego dnia wprowadzenia maksymalnych cen, litr benzyny 95 kosztował maksymalnie 6,16 zł, benzyny 98 - 6,76 zł, zaś oleju napędowego - 7,60 zł.
Odnosząc się do zawartego rozejmu na Bliskim Wschodzie, przed środowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk podkreślił, że w kontekście cen paliw rząd zamierza "dmuchać na zimne".
Nie zamierzamy rezygnować z tego mechanizmu, który wprowadziliśmy (pakietu CPN - red.), bo będziemy dmuchać na zimne. Tym bardziej, że to zimne jest ciągle bardzo gorące, szczerze powiedziawszy - podkreślił szef rządu.
Ocenił też, że zawarcie rozejmu ma "bezpośrednie konsekwencje, jeśli chodzi o ceny paliw". Myślę, że od piątku będzie odczuwalny pozytywny skutek zawieszenia ognia (na Bliskim Wschodzie - red.) na polskich stacjach paliw - dodał.
Chyba wszyscy się cieszymy, że mamy to zawieszenie broni. Rynki zareagowały pozytywnie - powiedział w środę w Polsat News minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Spadki, które widzimy na rynkach, znajdą przełożenie na ceny na stacjach paliw, ale to zajmie kilka dni - bo najpierw spada cena ropy, potem cena w hurcie, a potem ceny na stacjach paliw - wskazał Domański.
Minister był pytany, co będzie dalej z rządowym programem, którego celem jest obniżka cen paliw.
Będziemy w ramach rządu rozmawiać o sytuacjach. Wiemy, że rozporządzenia obniżające VAT i akcyzę mają charakter czasowy i będziemy analizować sytuację, czy należy wydłużać daty rozporządzeń - powiedział Domański.
Rozporządzenie obniżające VAT na paliwo z 23 do 8 proc. obowiązuje do 30 kwietnia, zaś rozporządzenie obniżające akcyzę - do 15 kwietnia.
Sprzedaż paliwa powyżej ceny maksymalnej jest zagrożona milionem złotych kary. Kontrole prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa.
Jak podkreśla Ministerstwo Energii, punktem wyjścia do ustalenia maksymalnej ceny paliwa jest średnia arytmetyczna cen hurtowych z poprzedniego dnia roboczego, zbieranych od pięciu największych uczestników rynku paliwowego w Polsce.
Do średniej ceny hurtowej doliczane są elementy, które składają się na cenę paliwa: akcyza, opłata paliwowa i stała marża operacyjna: 0,30 zł/l. Na cenę netto nakładany jest VAT w wysokości 8 proc. Otrzymana wartość to maksymalna cena detaliczna, której żadna stacja paliw nie może przekroczyć.