Widok normalny

Otrzymane dzisiaj — 8 kwietnia 2026

Pięciomiesięczny chłopiec nie żyje. Trafił do szpitala ze śladami przemocy

  • Pięciomiesięczny chłopiec nie żyje. Trafił do szpitala ze śladami przemocy

    Nie żyje pięciomiesięczny chłopiec, który w ubiegłym tygodniu trafił do szpitala w Poznaniu z poważnymi obrażeniami, w tym z pękniętą kością czaszki. Jak poinformowała wielkopolska policja, mimo wysiłków lekarzy dziecka nie udało się uratować.

    • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

    Dziecko zostało przyjęte do szpitala w nocy z czwartku na piątek

    Lekarze stwierdzili u niego obrażenia mogące świadczyć o wielodniowej przemocy. W związku ze sprawą zatrzymano trzy osoby: 40-letnią matkę chłopca, obywatelkę Gruzji, oraz dwóch obywateli Mołdawii w wieku 21 i 25 lat. Prokuratura postawiła im zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, działając wspólnie i w porozumieniu, mimo ciążącego na nich obowiązku opieki. 

    Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu.

    Policja ustaliła, że matka wyjechała na kilka dni do Mołdawii na zaplanowany zabieg medyczny, zostawiając syna pod opieką ojca dziecka oraz dwóch znajomych. 

    Ojciec chłopca, obywatel Gruzji, jest obecnie poszukiwany przez policję.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Otrzymane przedwczoraj

Pożar hali magazynowej. "Obiekt wypełniony zbożem"

  • Wczoraj, 8 lutego (21:55)

    Aktualizacja: Wczoraj, 8 lutego (23:24)

    W niedzielę wieczorem w płomieniach stanęła hala ze zbożem w miejscowości Cienin Zaborny w woj. wielkopolskim. Nikomu nic się nie stało. Do walki z ogniem skierowano 23 zastępy straży pożarnej.

    Ogień pojawił się w niedzielę po godz. 19:00. W płomieniach stanęła hala magazynowa w miejscowości Cienin Zaborny w powiecie słupeckim.

    "Obiekt wypełniony zbożem" - przekazała Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

    Na miejsce skierowano 23 zastępy straży pożarnej - przekazał RMF FM mł.bryg. Mariusz Pawela, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Słupcy.

    Na szczęście nikt nie został ranny w wyniku pożaru.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

"Judasz przy was to święty". Protest przed poznańską katedrą

Wczoraj, 8 lutego (15:47)

Przed poznańską katedrą odbył się protest przeciwników sprzedaży terenu Osiedla Maltańskiego. Demonstranci mieli na transparentach hasła "Judasz przy was to święty", "Archidiecezja handluje domami wiernych" czy "Rano kazanie, po południu wyburzenie".

Poznańska parafia św. Jana Jerozolimskiego za Murami pod koniec stycznia sprzedała ok. 12,2 ha gruntów przy ul. Warszawskiej firmie JHM Development należącej do giełdowej grupy Mirbud. Wartość transakcji wyniosła 421 mln zł. Na nieruchomości ma powstać ok. 2 tys. lokali mieszkalnych.

Zarządcą terenu przy ul. Warszawskiej pozostaje spółka Komandoria. Poznańska kuria przypomniała w komunikacie, że od 2023 r. zarządca "realizuje program indywidualnego wsparcia dla osób przebywających na terenie działek bez tytułu prawnego". Wskazała również, że kilkadziesiąt rodzin uzyskało już uprawnienia do lokali komunalnych. Program pomocy dotychczasowym mieszkańcom ma być kontynuowany.


Zarządca nieruchomości Spółka Komandoria poinformowała, że "decyzja o sprzedaży terenu wynika z konieczności przywrócenia go do właściwego stanu oraz przystosowania go zgodnie z obowiązującym od ponad 20 lat miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Realizacja tych zadań przekracza możliwości archidiecezji".

W proteście przed poznańską katedrą według policji wzięło udział ok. 100 osób. Demonstranci wznosili okrzyki: "Parafianie sprzedani, miliony na plebanii", "Hańba", "Miasto z klerem, czyścicielem. Was jest mało, nas jest wiele".

Spotykamy się dzisiaj, aby zaprotestować przeciwko sprzedaży terenu Osiedla Maltańskiego wraz z "wkładką mięsną", jak chłopów pańszczyźnianych. Przeciwko traktowaniu nas jak powietrze, jak nie ludzi, jak karaluchy, które trzeba zdeptać, zniszczyć i wyrzucić - podkreśliła przedstawicielka protestujących. Dodała, że władze kościelne "w niedopuszczalny, perfidny sposób sprzedały swych wiernych, bliźnich wraz z gruntem". 

Czy tak wygląda według nich miłość bliźniego i miłosierdzie Boże? Okazali w ten sposób jedynie pogardę dla bliźnich, chciwość, butę i wyrządzili ogromną krzywdę swoim wiernym. Tym bardziej, że wcześniej nas zapewniali, że dopóki nie będzie rozwiązany problem społeczny, to nie sprzedadzą gruntu. Cóż warte ich słowa? Nic, zero - oceniła. 

Według przedstawicieli protestujących teren Osiedla Maltańskiego wciąż zamieszkuje ok. 200 rodzin, czyli nawet ponad 600 osób. 

Protestujący krytykowali także władze Poznania za bezczynność i "umywanie rąk od problemu mieszkańców Osiedla Maltańskiego".

Wyłudził miliony na mieszkania widmo. 29-latek z Leszna usłyszał 59 zarzutów

  • Dzisiaj, 9 grudnia (12:38)

    Ponad 6 milionów złotych – tyle miał wyłudzić 29-letni mieszkaniec Leszna (Wielkopolskie) od kilkudziesięciu osób, oferując im na sprzedaż nieruchomości, których w rzeczywistości nie posiadał. Mężczyzna został zatrzymany przez policję i usłyszał aż 59 zarzutów. Grozi mu do 10 lat więzienia.

    • Po więcej ciekawych informacji z Polski i ze świata zapraszamy na RMF24.pl

    Jak poinformowała Monika Żymełka z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie, proceder trwał przez osiem miesięcy – na przełomie ubiegłego i bieżącego roku. 

    "29-latek oferował na sprzedaż nieruchomości, których w rzeczywistości nie posiadał. Dysponował pojedynczymi mieszkaniami, które prezentował wielu klientom, spisywał na nie umowy i pobierał zaliczki. Oferował także pośrednictwo w uzyskaniu kredytów na zakup mieszkań i kompleksową pomoc w zakupie nieruchomości, czego w rzeczywistości nie czynił" – podkreśliła Żymełka.

    Policjanci z Leszna zatrzymali podejrzanego w marcu tego roku na terenie Śląska. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany. W trakcie śledztwa funkcjonariusze przesłuchali blisko stu świadków, analizowali dane z kont bankowych oraz dane teleinformatyczne.

    Efektem pracy policjantów było postawienie 29-latkowi 59 zarzutów, głównie dotyczących oszustw i wyłudzenia pieniędzy od kilkudziesięciu osób na łączną kwotę ponad 6 milionów złotych. 

    "Prawdopodobnie mężczyzna przeznaczył je na regulowanie bieżących zobowiązań oraz na hazard" – zaznaczyła Żymełka.

    We wtorek podkom. Monika Żymełka poinformowała, że policyjni śledczy zakończyli już sprawę i przesłali do Prokuratury Rejonowej w Lesznie akt oskarżenia przeciwko podejrzanemu. 

    Wkrótce sprawa trafi do sądu. 29-latkowi grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

❌