Widok czytania

Czy Rockstar wykorzystuje zawartość z GTA 6 w GTA Online?

Czy Rockstar wykorzystuje zawartość z GTA 6 w GTA Online?

Zbigniew Pławecki

Całkiem zrozumiałym faktem jest, że gdy gracze czekają na jakąś grę tak bardzo jak na nowe Grand Theft Auto, w ich głowach rodzą się różne, mniej lub bardziej interesujące teorie. Ale najnowsza spośród nich przekracza chyba pewne granice szaleństwa. A może jednak jest w tej teorii odrobina prawdy?


GTA 5 Enhanced

GTA 5materiały prasowe


Niektórzy zastanawiają się jak to możliwe, że firma tak zajęta tworzeniem GTA 6 (czyli Rockstar) ma jeszcze czas i możliwości by tworzyć dodatkową zawartość dla GTA Online. Oczywiście takie "poświęcenie" bardzo się Rockstarowi opłaca - GTA Online to przecież od lat kura znosząca złote jajka. Jednak zdaniem niektórych, nie jest to jedyna motywacja do dodatkowej pracy.

Od jakiegoś czasu gracze zaczęli zwracać uwagę na elementy, które pierwotnie pojawiały się czy to w zwiastunach, czy na screenach z GTA 6, a teraz rzekomo miałyby zostać przeportowane "wstecznie" do GTA Online. Samochody, takie jak Gauntlet Interceptor albo naszyjnik Cala to tylko niektóre przykłady. Teraz pojawił się kolejny dowód - ręcznik.

Na początku zeszłego tygodnia GTA Online otrzymało jedną z największych aktualizacji ostatnich lat, która pozwala graczom wydawać majątek na nowe posiadłości oraz znów spotkać się z Michaelem de Santa. A przy okazji pojawiły się nowe elementy, wyglądające jakby były żywcem wyciągnięte z gry nowej generacji - na przykład wspomniany ręcznik. Niby drobiazg, ale gracze zauważyli, że w jednej z cutscenek pojawia się postać odziana jedynie w ów ręcznik, który jest wykonany z dużo większą pieczołowitością niż przystało na tak leciwą już grę. Twitterowe konto GTAVI_Countdown zwróciło uwagę, że wygląda on jak ten sam przedmiot, który pojawia się w drugim zwiastunie GTA 6. To by oznaczało, że Rockstar znowu użył czegoś z GTA 6 by trochę ułatwić sobie pracę nad obiema grami.

Na tym jednak nie koniec. To samo konto zauważa, że pojawienie się siłowni w GTA Online również może być efektem wstecznego portowania z GTA 6, tak samo jak autonomiczne pojazdy - również będące elementem ostatniej aktualizacji. Jak myślicie, jest coś na rzeczy czy wszyscy już oszaleli od tego czekania?


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

DoomScroll: dzięki tej aplikacji zagrasz w Dooma w przeglądarce

Klasyczny Doom to jedna z najbardziej legendarnych serii jakie istnieją w branży gier. Ta licząca sobie już 32 lata gra została wydana na niemal każde urządzenie, jakie tylko jesteście w stanie sobie wyobrazić - serio, Doom ma więcej portów niż Skyrim, pojawił się nawet na kiosk McDonald'sa. Z okazji kolejnych urodzin tego kultowego tytułu grupa fanów postanowiła stworzyć aplikację internetową, która umożliwia grę na dowolnej mapie Dooma w przeglądarce, bez instalacji czegokolwiek. Bonus: zagracie nie tylko na oficjalnych mapach, ale również na poziomach stworzonych przez modderów.

Projekt został stworzony przez programistę Jamesa Baicoianu oraz popularyzatora archiwizowania internetu, Jasona Scotta. Aplikacja "pod spodem" wykorzystuje emulator XRDoom, dzięki czemu możecie już dziś zapoznać się z dosłownie tysiącami projektów poziomów, jakie powstały przez lata. Od map stworzonych przez totalnych świeżaków na scenie modderskiej po pełne konwersje, z nową muzyką, teksturami i sprite'ami przeciwników. Każdy poziom dostał swój opis, z nazwą, autorem oraz podglądem w postaci szkieletowego modelu 3D.

Aktualnie dostępna wersja ma pewne problemy pod przeglądarką Safari na macOS, ale pod Chrome wszystko działa jak należy. Czasem trafi się co prawda niegrywalny poziom - na przykład z kursorem przyklejonym do ramki wokół ekranu gry, co powoduje, że łatwo stracić kontrolę nad postacią Doom Guy'a, albo jakiś poziom nie zadziała bo jego autor ograniczył funkcjonalność mapy w formacie WAD do "oficjalnych" sposobów wykorzystania. Okazjonalnie zdarzają się również spadki klatkażu, ale poza tymi niedociągnięciami aplikacja wywołuje nostalgiczny powrót do przeszłości. Interfejs jest minimalistyczny, aby nie odciągać uwagi od tego co najważniejsze.

Aktualnie DoomScroll to chyba jeden z najlepszych sposobów by bezstresowo zapoznać się z klasycznym Doomem i twórczością modderską jaka nagromadziła się przez lata. I na pewno będzie to zdrowsze dla psychiki niż doomscrolling, który wszyscy znamy. Z projektem możecie się zapoznać pod adresem doomscroll.cx.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Ubisoft na łowach. Francuski gigant przejmuje studio Amazona!

Ubisoft na łowach. Francuski gigant przejmuje studio Amazona!

Grzegorz Gajkoś

Amazon Games Montreal stało się właśnie częścią Ubisoftu. Do swojej macierzy po paru latach powróci Xavier Marquis, jeden z ojców słynnej strzelanki Tom Clancy's Rainbow Six Siege. Ponadto pod skrzydła francuskiego podmiotu trafi nadchodząca gra MOBA March of Giants.


Ubisoft

UbisoftAFP


Kanadyjskie studio Amazona już częścią Ubisoftu


Filia Amazon Games w Montrealu istniała od 2021 roku. Studio miało skupiać się na tworzeniu nowych oryginalnych gier z segmentu AAA. Podmiotem dowodzili prawdziwi weterani branży: Luc Bouchard, Xavier Marquis, Alexandre Romy czy też Romain Rimokh. Wszyscy posiadają duże doświadczenie… m.in. w Ubisofcie.

Dosyć sensacyjnie Ubisoft poinformował gamingowy świat o przejęciu Amazon Games Montreal. Ogłoszenie jest o tyle ciekawe, że w ostatnich miesiącach plotki o dużych problemach finansowych Francuzów huczały niemal wszędzie po serii realizacji nie do końca udanych projektów.

Flagowym produktem Amazon Games Montreal jest gra March of Giants. To pełnoprawny tytuł z gatunku MOBA przenoszący graczy do spustoszonego miejskiego uniwersum inspirowanego technologią z początku lat 20. wieku. Graczom przyjdzie dowodzić batalionami żołnierzy. Gameplay skupi się na intensywnej taktycznej walce 4 vs 4. Podczas gry będziemy rozstawiać wieżyczki, czołgi, bunkry i inne elementy. "Rozgrywka łączy elementy strategii czasu rzeczywistego i walki na liniach z dużą koordynacją i mistrzostwem gigantycznych bohaterów, którzy tworzą jej skład" - czytamy. Produkcja jeszcze nie zadebiutowała na rynku, ale potwierdzono, że trafi na rynek w modelu free-to-play.

Nad grą jeszcze w kanadyjskim studiu czuwali weterani Ubisoftu. Mowa o takich postaciach jak Alex Parizeau (starszy kierownik produkcji; kiedyś Ubisoft Toronto) czy Xavier Marquis, dyrektor kreatywny, jeden z twórców Rainbow Six Siege, 10-leciej strzelanki, która nadal cieszy się gigantyczną popularnością. Obaj w ramach przejęcia powrócą w dawne strony, czyli do Ubisoftu.

Powrót do Ubisoftu zamyka koło. Stworzyliśmy tu niektóre z naszych najważniejszych projektów i z radością kontynuujemy rozwój March of Giants w ramach Ubisoftu. Ta gra ma ogromny potencjał i wiem, że Ubisoft pomoże nam przenieść ją na wyższy poziom

W projekt głęboko wierzy też prezes Ubisoftu, Yves Guillemot. W oficjalnym oświadczeniu jest przekonany, że March of Giants "zaoferuje graczom coś świeżego i dynamicznego". Czyżby nadchodzący tytuł miał rzucić rękawicę takim hitom jak Dota 2 i League of Legends?


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Niezwykłe wydarzenie w Dubaju. Turniej w Tetrisa z udziałem 2800 dronów!

Turniej Tetrisa na niebie z udziałem dronów. Tego jeszcze nie było


Organizatorzy określają Red Bull Tetris jako pierwszy oficjalny turniej, który odbył się na żywo w przestworzach. Całości towarzyszyła spektakularna oprawa z udziałem kilku tysięcy dronów rozświetlających niebo. Dodatkowo melomani mogli posłuchać muzyki orkiestrowej na żywo. Na fanów czekały również liczne występy gości specjalnych.

Scenę Red Bulla postawiono tuż przed słynnym pomnikiem Dubai Frame, największej tego typu konstrukcji na świecie. Specjalna rama mierzy ponad 150 metrów i ma 95,5 metra szerokości. W codziennych warunkach ta atrakcja służy jako obserwatorium pozwalające na doglądanie sporej części Dubaju. Tym razem posłużyła jako plac zmagań dla najlepszych w swoim fachu…

W wielkim finale Red Bull Tetris World Final wzięło udział dwóch najlepszych graczy na świecie w Tetrisa, którzy dotarli do tego etapu po intensywnych kwalifikacjach (7 mln meczów), finałach krajowych w 60 państwach i rozgrywkach pucharowych. Nie było więc w tych rozgrywkach żadnej dozy przypadku.

Finał poprzedzony został specjalnym półfinałem, po którym zwycięzca miał prawo do ustalenia kolejności rozgrywek w finale. Rywalizacja między Fehmim Atalarem z Turcji a Leo Solorzano z Peru rozgrzała wszystkich do czerwoności. To pierwsze wydarzenie, gdzie gracze "układali Tetrisa" i nabijali punkty, sterując żywą flotą 2800 dronów na niebie.

To była historyczna chwila. Nikt nigdy nie widział Tetrisa granego w ten sposób. Ale przy dźwiękach muzyki rozbrzmiewających w pustynnym powietrzu i wstrzymującym oddech tłumie, drony precyzyjnie wyświetlały każdy spadek, obrót i upadek klocków Tetriminos w czasie rzeczywistym

Po intensywnym starciu zwycięzcą finałowej potyczki okazał się Fehmi Atalar, gromadząc na swoim koncie 168 566 punktów, dystansując konkurenta, który zdobył po upływie czasu 57 164 punktów. "Powiedziałem, że jeśli wygram, będzie to ogromne osiągnięcie dla mojego kraju i dla mnie samego" - mówił Atalar. Już po wszystkim turecki gracz nie krył emocji: "To wydarzenie było jedyne w swoim rodzaju. Nie da się tego opisać słowami".


źródło: Red Bull

źródło: Red Bullmateriały źródłowe


Twórca Tetrisa otwarcie: marzenie się spełniło


Sport elektroniczny wdrapał się na zupełnie nowy galaktyczny wręcz poziom z całą aranżacją tego wydarzenia. Fenomen Red Bull Tetris World Final dotarł nawet do… Aleksieja Pażytnowa, głównego projektanta legendarnego Tetrisa, który w 1984 wraz ze swoim zespołem stworzył tę logiczną grę.

Kiedy tworzyłem Tetrisa w 1984 roku, nie wyobrażałem sobie, że stanie się on globalną ikoną kulturową, jaką jest dziś, stale rozwijającą się w nowych i ekscytujących kierunkach. Jednym z moich największych marzeń było zobaczenie, jak gra się w nią dronami, więc jestem podekscytowany, widząc, jak to marzenie się spełnia. Red Bull Tetris idealnie oddaje naszego wspólnego ducha innowacji, entuzjazmu i energii, wynosząc grę na nowy poziom, jak nigdy dotąd

Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Kalendarz premier 2026 - najgorętsze gry, na które czekamy

Choć kalendarze wciąż wskazują rok 2025, wydawcy już odkrywają karty. Niektóre tytuły mają już "zaklepane" daty w kalendarzu, inne wciąż celują w ogólne okna wydawnicze. Wybraliśmy dla was premiery, które naszym zdaniem zasługują na czerwony okrąg w kalendarzu.

Styczeń


Code Vein 2 (30 stycznia, PS5/XSX/PC) - Bandai Namco ponownie zaprasza do świata wampirów, w którym estetyka anime zderza się z bezlitosnym poziomem trudności typu souls-like. Jeśli pierwsza część przyciągnęła cię klimatem, "dwójka" ma szansę zatrzymać cię na dłużej - twórcy obiecują nie tylko głębszą fabułę, ale i jeszcze bardziej wymagający system walki.

The Legend of Heroes: Trails Beyond the Horizon (15 stycznia, PS5/Switch 2/PC) - kolejna odsłona sagi Trails to pozycja obowiązkowa dla koneserów japońskich RPG, którzy cenią sobie wielowątkowe scenariusze i taktykę w systemie turowym. Tym razem poprzeczka ma powędrować jeszcze wyżej.

Luty


Deus Ex Remastered (5 lutego, PS5/XSX/Switch/PC) - powrót legendy. JC Denton znów zakłada prochowiec i okulary, by w odświeżonej oprawie przypomnieć nam, czym jest prawdziwy cyberpunk. Dla weteranów będzie to podróż sentymentalna, dla nowych graczy - lekcja historii gatunku immersive sim w nowoczesnym wydaniu.

Dragon Quest VII Reimagined (5 lutego, PS5/XSX/Switch/PC) - Square Enix nie przygotowuje zwykłego remastera, lecz kompletnie przebudowuje klasyka z pierwszego PlayStation. Japoński gigant obiecuje, że duch oryginału zostanie zachowany, ale grafika i mechanika wejdą w XXI wiek z przytupem.

Nioh 3 (6 lutego, PS5) - Team Ninja znów wystawi naszą cierpliwość na próbę. Trzecia wyprawa do feudalnej, pełnej demonów Japonii ma przynieść nie tylko nową historię, ale przede wszystkim ewolucję systemu walki. Ponownie szykuj się na ból, pot i satysfakcję.

Resident Evil Requiem (27 lutego, PS5/XSX/Switch 2/PC) - Capcom wraca do Raccoon City, ale trzydzieści lat później. Dziewiąta odsłona serii pozwoli nam wcielić się w Grace Ashcroft i - uwaga - samego Leona S. Kennedy'ego. Co ciekawe, po raz pierwszy będziemy mogli płynnie przełączać się między widokiem z oczu bohatera a kamerą zza pleców. Zapowiada się rewolucja w survival horrorze.

Marzec


Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection (13 marca, PS5/XSX/Switch 2/PC) - poboczna odsłona cyklu Monster Hunter stawia na nieco inne akcenty: turową walkę i budowanie więzi z potworami. Trzecia część wprowadzi nowe mechaniki oraz bardziej złożoną fabułę, zachowując przy tym lżejszy klimat serii Stories.

Crimson Desert (19 marca, PS5/XSX/PC) - to pierwsza fabularna produkcja dla jednego gracza od Pearl Abyss, twórców Black Desert Online. Gra łączy otwartą eksplorację świata z intensywną akcją i wielowątkową historią najemnika Macduffa, stawiając przy tym na filmowy rozmach.

007 First Light (27 marca, PS5/XSX/Switch 2/PC) - studio IO Interactive, znane z serii Hitman, zabiera nas w podróż do wczesnych lat kariery Jamesa Bonda. Zobaczysz agenta 007 (i pokierujesz nim, rzecz jasna!), zanim zyskał swoją legendarną reputację i licencję na zabijanie.

Kwiecień


Diablo IV: Lord of Hatred (28 kwietnia, PS5/XSX/PC) - drugi dodatek do Diablo IV stanowi kulminację sagi Ery Nienawiści. Gracze staną do ostatecznej konfrontacji z Mefisto na wyspach Skovos. Rozszerzenie wprowadza dwie nowe klasy - w tym paladyna, dostępnego już teraz dla osób zamawiających grę przedpremierowo - oraz przywraca kultową Kostkę Horadrimów.

Pragmata (24 kwietnia, PS5/XSX/PC) - tajemnicza produkcja Capcomu osadzona w dystopijnej przyszłości intryguje od pierwszego zwiastuna. Po kilku opóźnieniach gra wreszcie ma dotrzeć do odbiorców, by zaserwować niezwykłą opowieść rozgrywającą się na Księżycu.

Wrzesień


Phantom Blade Zero (9 września, PS5/PC) - chińskie studio S-Game prezentuje grę akcji RPG w stylu kungfupunk, łączącą tradycyjne sztuki walki z elementami steampunku. Prześledzisz losy elitarnego zabójcy Soula, który ma 66 dni na oczyszczenie swojego imienia. Czeka na ciebie ponad 30 rodzajów broni do opanowania i walka inspirowana złotą erą hongkońskiego kina akcji.

Listopad


Grand Theft Auto 6 (19 listopada, PS5/XSX) - bez wątpienia najgoręcej wyczekiwana premiera dekady (a może i wszech czasów?). Rockstar Games wraca do Vice City z historią Lucii i Jasona, utrzymaną w konwencji Bonnie i Clyde. Po zmianach terminów - najpierw z jesieni 2025, potem z maja 2026 - gra ma zadebiutować w okresie świątecznym. Wersja na komputery osobiste pojawi się później, prawdopodobnie w 2027 roku.

Premiery 2026 bez konkretnej daty


Control Resonant (PS5/XSX/PC) - kontynuacja nagradzanego Control od Remedy Entertainment pozwoli pokierować Dylanem Fadenem, bratem Jesse, w zdeformowanym przez siły paranormalne Manhattanie. Studio zapowiada największą grę w swojej historii, łączącą action RPG z otwartą eksploracją.

Fable (XSX/PC) - Playground Games, studio znane z cyklu Forza Horizon, przygotowuje reboot kultowej serii RPG-ów. Produkcja przeniesie nas z powrotem do Albionu, by przedstawić nowoczesną mechanikę, a jednocześnie przypomnieć charakterystyczny dla serii, specyficzny humor.

Onimusha: Way of the Sword (PS5/XSX/PC) - powrót słynnej marki Capcomu po niemal dwudziestu latach to wielkie wydarzenie. Akcja toczy się w Kioto epoki Edo, a ty wcielisz się w samuraja władającego mistyczną Rękawicą Oni. Twórcy zapewniają, że gra nie jest souls-like'iem, lecz nowoczesną reinterpretacją oryginalnej formuły hack and slash.

Tomb Raider: Legacy of Atlantis (PS5/XSX/PC) - to zupełnie nowa wizja pierwszej gry z 1996 roku, powstająca we współpracy Crystal Dynamics i Flying Wild Hog. Na 30-lecie serii Lara Croft powraca do Peru, Grecji i Egiptu w poszukiwaniu Scionu - artefaktu o niewyobrażalnej mocy. Głosu bohaterce użyczy nowa aktorka, Alix Wilton Regan.

The Blood of Dawnwalker (PS5/XSX/PC) - średniowieczne RPG w klimacie dark fantasy, w którym wejdziesz w skórę wampira. To nowa marka z budżetem AAA, stawiająca na gęstą, mroczną atmosferę i niejednoznaczne moralnie wybory. Za grę odpowiada polskie studio Rebel Wolves z wieloma byłymi twórcami Wiedźmina 3 na pokładzie (co zresztą widać już na pierwszy rzut oka, gdy tylko włączy się gameplay).

Marathon (PS5/XSX/PC) - Bungie wraca do swojej klasycznej serii z całkowicie nową wizją. Tym razem otrzymamy osadzony w realiach science fiction extraction shooter nastawiony na rozgrywkę PvP, łączący elementy rywalizacji z kooperacją.

Forza Horizon 6 (XSX/PC) - szósta odsłona zręcznościowej serii wyścigowej od Playground Games zabierze nas do Japonii. Tradycyjnie możesz spodziewać się ogromnego, otwartego świata, zmiennych warunków pogodowych i setek licencjonowanych pojazdów.

Gothic 1 Remake (PS5/XSX/PC) - pełny remake kultowego w Polsce RPG-a z 2001 roku. THQ Nordic i Alkimia Interactive odtwarzają Górniczą Dolinę w nowoczesnej oprawie graficznej, zachowując ducha oryginału, w tym słynny, szorstki klimat.

Prince of Persia: The Sands of Time (platformy do potwierdzenia) - długo wyczekiwany remake klasyka z 2003 roku wciąż widnieje w planach wydawniczych. Po licznych opóźnieniach i zmianie studia deweloperskiego Ubisoft celuje z premierą w 2026 rok.

Co jeszcze warto obserwować?


Na horyzoncie majaczy jeszcze więcej interesujących tytułów. Larian Studios ogłosiło Divinity - nową grę w uniwersum znanym z Divinity: Original Sin, która skalą ma przyćmić nawet Baldur's Gate 3.

Podczas The Game Awards 2025 zapowiedziano również Star Wars: Fate of the Old Republic od Caseya Hudsona, reżysera oryginalnego Knights of the Old Republic - choć ten tytuł jest dopiero we wczesnej fazie produkcji i raczej nie trafi do sprzedaży w 2026 roku.

Tym niemniej 2026 zapowiada się na prawdziwe święto dla graczy. Tym bardziej, że poza wymienionymi powyżej tytułami na horyzoncie pojawią się jeszcze inne, nieznane póki co tytuły. Na pewno nie zabraknie też niespodzianek, w tym od mniejszych, niezależnych deweloperów.


Marvel's Spider-Man 2 - ray tracing w akcji na konsoli PS5 ProINTERIA.PL


  •  

Słynna Triss w świątecznym wydaniu. Cosplay Niemki zachwyca

Wiedźmin 4 jedną z najbardziej oczekiwanych gier na rynku


Czwarta część Wiedźmina produkowanego przez warszawskie studio CD Projekt RED oczekiwana była od dawna i już wiele miesięcy temu jej prace nad nią były potwierdzone przez deweloperów z naszego kraju. Jednak przez dłuższy czas projekt był utrzymywany w dużej tajemnicy, a w sieci nie pojawiały się żadne zwiastuny, co tylko podsycało oczekiwania na pierwsze oficjalne informacje i pokazy. Pierwszy trailer został zaprezentowany w grudniu ubiegłego roku podczas gali rozdania nagród The Game Awards.

To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, że po raz pierwszy otrzymamy żeńską główną bohaterkę - będzie nią Ciri. Oprócz niej prawdopodobnie zobaczymy także dwie inne żeńskie postacie - Yennefer oraz Triss. Ta druga ze wspomnianych bohaterek jest nieco rzadziej podkreślana w kulturze. Jedna z niemieckich streamerek postanowiła wziąć na warsztat wygląd rudowłosej czarodziejki i stworzyła własną interpretację jej wyglądu. Wszystko to jest oprawione bożonarodzeniowym klimatem.

Niemiecka cosplayerka wcieliła się w Triss


Za projekt odpowiada niemiecka youtuberka, streamerka oraz cosplayerka - Finnya. Artystka jest bardzo aktywna w sieci i jej profile w mediach społecznościowych cieszą się niemałym zainteresowaniem. Wystarczy wspomnieć, że profil kobiety na Instagramie obserwowany jest przez niemal 150 tysięcy użytkowników. Jednym z ostatnich jej projektów jest świąteczna interpretacja Triss.

Sesja zdjęciowa w klimacie świątecznym została wykonana w bardzo ciekawym stylu. Wśród dodatków do ubioru jest jeden element w stylu mikołajkowym, co bardzo wyraźnie podkreśla nawiązanie do bożonarodzeniowego okresu, jaki właśnie mamy. Ponadto twarz cosplayerki została ucharakteryzowana tak, by mocno przypominała Triss z gry wideo. Na fotografiach kobieta ubiera choinkę oraz siedzi pod nią w otoczeniu prezentów. Projekt na pewno jest godny uwagi.

Zobacz również:



Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Nowy Tomb Raider bez polskiego języka? W sieci ruszyła głośna petycja

Dwa nowe Tomb Raidery zaprezentowano i ogłoszono oficjalnie podczas uroczystej gali The Game Awards 2025. Studio Crystal Dynamics postanowiło zaskoczyć i po latach przypomnieć o istnieniu jednej ze słynniejszych bohaterek całej gamingowej branży. Lara Croft oficjalnie powróci i to dwukrotnie - w 2026 i w 2027 roku.

Pierwszą grą jest Tomb Raider: Legacy of Atlantis, pełny remake hitu z 1996 roku, czyli odsłony, która tak naprawdę zapoczątkowała bieg tego bestsellerowego cyklu. Produkcja powstaje na fundamentach silnika Unreal Engine 5. Wszystko realizowane ma być w nowoczesnych standardach z zachowaniem duchu oryginału. Twórcy nie kryją się z faktem, że będzie to swoisty hołd "od fanów" w kierunku "fanów". Dzieło zaoferuje tylko i wyłącznie tryb single-player.

Nowy Tomb Raider bez j. polskiego? Gracze biorą sprawy w swoje ręce


Niestety sporo kontrowersji rozlało się w momencie pojawienia się zakładki gry na platformie Steam. Z informacji zawartych w karcie tej produkcji wynika, że Legacy of Atlantis nie będzie posiadało interfejsu, dubbingu i napisów w języku polskim. Przykładowo nowy Tomb Raider przetłumaczony będzie na angielski, francuski, niemiecki, portugalski, a nawet chiński uproszczony.

Absencja polskiego jest o tyle dziwna, że nad projektem czuwają nie tylko deweloperzy z Crystal Dynamics, ale także z warszawskiego studia Flying Wild Hog, którzy będą w tym przypadku wręcz nadzorować proces tworzenia. Problemy z językiem poruszyły sporą część fanów graczy do takiego stopnia, że w sieci wystartowała oficjalna petycja.

Gracze z Hiszpanii domagają się wdrożenia dubbingu właśnie w trzech językach w remake'u nowych przygód z udziałem słynnej pani archeolog. Chodzi o hiszpański, włoski i polski. "Pragniemy również wyrazić solidarność ze społecznością włoską i polską, które również nie otrzymały dubbingu w swoich językach w grze Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Włochy, podobnie jak Hiszpania, korzystały z pełnej lokalizacji w wielu poprzednich tytułach i zasługują na podtrzymanie tej tradycji. Polska z kolei otrzymała pełny dubbing do nowej trylogii i obecnie nie planuje nawet polskich napisów. Ta sytuacja jest szczególnie uderzająca, biorąc pod uwagę, że jedno ze studiów deweloperskich, Flying Wild Hog, ma siedzibę w Polsce" - zauważają inicjatorzy petycji.

Petycję podpisało na ten moment prawie 5700 internautów. Licznik cały czas rośnie i wydaje się wiele prawdopodobne, że prędzej czy później prośby te dotrą do twórców. A jaka będzie reakcja? Pozostaje uzbroić się w cierpliwość.


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Pragmata w polskiej wersji językowej

Pragmata w polskiej wersji językowej

Cenega, oficjalny partner firmy Capcom, informuje, że już 24 kwietnia w sklepach pojawi się gra Pragmata, w edycji fizycznej na PC, PlayStation 5 Nintendo Switch 2 i Xbox Series X, w polskiej i angielskiej wersji językowej.


Pragmata

Pragmatamateriały prasowe


Już niebawem wydanie pudełkowe będzie można zamawiać w najlepszych sklepach i sieciach sprzedaży, a cały nakład premierowy gry (w tym zamówienia przedpremierowe) zawierać będzie bonusowe DLC odblokowujące:

  • Strój Hugh - Neo Bushido

  • Strój Diany - Neo Kunoichi

Oto Pragmata, najnowsze dzieło firmy Capcom. W niedalekiej przyszłości bohater Hugh i jego towarzyszka, androidka Diana, muszą wspólnymi siłami stawić czoła przeciwnikom na opuszczonej księżycowej stacji badawczej.

Kiedy podczas badania obiektu badawczego, z którym utracono kontakt, dochodzi do trzęsienia księżycowego, Hugh zostaje oddzielony od reszty swojej ekipy. Ratuje go Diana, androidka. Teraz muszą współpracować, aby powrócić na Ziemię.

Kluczowe cechy:

  • Unikalna rozgrywka typu "hack and shoot" - starcie rozpoczyna się od pozbawienia przeciwnika pancerza - w innym wypadku gracze nie będą w stanie wyrządzić mu krzywdy. W takich chwilach błyszczy Diana! Wykorzystuje swoje umiejętności hakerskie do pozbawienia wroga jego osłony, co pozwala Hughowi atakowanie jego słabych punktów. Dzięki arsenałowi wyjątkowych broni i ewolucji w mechanikach hakowania, Pragmata oferuje unikalny system walki, jakiego jeszcze nie widziano w grach akcji.

  • Świat rządzony przez sztuczną inteligencję - stacja badawcza na księżycu została przejęta przez system sztucznej inteligencji, który próbował odtworzyć świat ludzi przy użyciu materiału do druku 3D znanego jako włókno Luna. Odkryj pokręcone interpretacje Times Square czy bujnych lasów stworzone przez AI. Wszystko to ma miejsce na stacji badawczej na księżycu, która stała się miejscem ukazującym dokąd może nas zaprowadzić przyszłość oparta na sztucznej inteligencji.

  • Intrygujące postacie - Pragmata opowiada o niezwykłej przygodzie człowieka i androida - Hugh bywa czasem nieco sarkastyczny, ale ma dobre serce, a Diana jest ciekawską i enigmatyczną androidką, która znana jest z lekceważenia wszelkich zasad ostrożności! Obserwuj, jak ich więź umacnia się podczas misji powrotu na Ziemię.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Pamięć RAM droższa niż karty graficzne? Rynek oszalał do reszty

Szaleństwo z modułami pamięci trwa i nie wydaje się, by ta saga niebawem miała znaleźć swoje ujście. Ceny za DDR, GDDR, LPDDR czy NAND galopują jak szalone. Zgodnie z najnowszymi raportami za konkretne warianty trzeba zapłacić nawet 300% nominalnej ceny... o ile w ogóle zastaniecie produkt w magazynie sklepowym.

Potencjalni klienci coraz częściej spotykają się z sytuacją, że po złożeniu zamówienia sklep anuluje zakup i zwraca pieniądze. To coraz częstsza praktyka. W innych przypadkach, jak już wspomnieliśmy, za kości pamięci np. do komputera trzeba wydać prawdziwą fortunę. Tak źle w tym sektorze chyba jeszcze nie było.

Wszystko, co złe na rynku pamięci silnie skorelowane jest z ekspansją sztucznej inteligencji. Giganci technologiczni rozbudowują swoje centra danych na skalę masowo, by tam prowadzić szeroko zakrojone działania związane z rozwojem AI. Z tego też wynikają wszelkie niedobory układów pamięci na rynku konsumenckim.

Niedawno informowaliśmy o tym, że kość pamięci RAM DDR5 potrafi być droższa niż kompletny zestaw PlayStation 5. Pokłosie drożyny i opłacalności rynkowej odbija się też na działalności niektórych przedsiębiorstw. Micron Technology zdecydowało się wycofać z rynku swoją markę Crucial, której podzespoły (pamięć flash, RAM, LPDDR5X) znajdowały szerokie zastosowanie wśród zwykłych konsumentów. Z kolei akcje Nintendo spadły o kilka procent, doprowadzając do wygenerowania straty na poziomie 14 mld dolarów wartości firmy… także przez kryzys na rynku pamięci.

RAM droższy niż GPU?!


Ciekawy raport pojawił się na łamach Insider Gaming. Bazuje on na kilku konkretnych przykładach cenowych. Za moduł 64 GB Corsair Vengeance na początku listopada trzeba było zapłacić ok. 240 dolarów. Obecnie? Blisko 720 dolarów. 64 GB G.Skill Flare X5 kosztowało półtora miesiąca temu 205 dolarów. Teraz 670 dolarów.

To są o tyle absurdalne, ale nieodosobnione przypadki, że aktualnie za dobrej jakości pamięci RAM trzeba wydać więcej niż za solidnej klasy kartę graficzną. Pozostaje mieć nadzieję, że rynek w najbliższych miesiącach zacznie wracać do normy.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Popularna aktorka wcieli się w Larę Croft w nowych grach Tomb Raider!

Popularna aktorka wcieli się w Larę Croft w nowych grach Tomb Raider!

Grzegorz Gajkoś

Na minionym The Game Awards 2025 ogłoszono aż dwie nowe gry z serii Tomb Raider. Kultowa seria powróci z pełnoprawnym remake'iem i całkowicie świeżą odsłoną otwierającą nową erę przygód słynnej pani archeolog. Poznaliśmy aktorkę, która wcieli się w Larę Croft w obu dziełach.


Młoda kobieta z półdługimi włosami trzymająca pistolet, ubrana w sportowy top i szalik na szyi, o pewnej siebie postawie na ciemnym tle; w prawym górnym rogu wstawione zdjęcie portretowe innej kobiety o jasnych włosach na tle ceglastej ściany.

Alix Wilton Regan wcieli się w Larę Croft / źródło: IG @alixwiltonreganmateriały źródłowe


Fani Tomb Raidera finalnie doczekali się kluczowych ogłoszeń, które rozgrzały entuzjastów cyklu do czerwoności. Na jakiekolwiek potwierdzone informacje w świecie Lary Croft musieliśmy czekać aż siedem lat. Prawdziwa rewolucja nadejdzie już w przyszłym roku. Ale to będzie dopiero przedsmak tego, co uraczy nas w roku… kolejnym.

Tomb Raider: Legacy of Atlantis ma trafić na rynek w 2026 roku jako remake hitowego klasyka sprzed 30 lat. Odświeżona produkcja stworzona zostanie na fundamentach silnika Unreal Engine 5 i przystosowana na nowe sprzęty i systemy. 2027 rok to z kolei debiut Tomb Raider: Catalyst, nowej odsłony z serii z unikalną opowieścią umiejscowioną w północnych Indiach.

Alix Wilton Reagan to nowa Lara Croft!


W obu tych grach w postać Lary Croft wcieli się aktorka Alix Wilton Reagan. Brytyjka zastąpi tym samym Camillę Luddington, która użyczała swojego głosu w trylogii Survivor w odsłonach: Tomb Raider (2013), Rise of the Tomb Raider i Shadow of the Tomb Raider. Ta ostatnia pozycja trafiła na rynek już ponad siedem lat temu.

Alix Wilton Reagan to urodzona w Londynie wszechstronna artystka, która brylowała w mnogiej liczbie seriali i filmów. Swoją obecność zaakcentowała też w szeroko pojętej branży gamingowej. Od 2009 roku aktorka regularnie podkłada swój głos, nierzadko w wielu tytułach z gatunku AAA.

39-latka dała się poznać z roli Alt Cunningham w Cyberpunku 2077. Występowała też m.in. w Amnesii: Rebirth, Dragon Age: The Veilguard, Lies of P, Wuthering Waves czy w kilku odsłonach Warhammera i Divinity.

Ze wcześniejszych jej ról warto wyróżnić takie dzieła jak Dragon Age: Origins, Anno 2070, Mass Effect 3 czy nawet Forzę Horizon i… RuneScape. Mowa więc o jednej z najbardziej wszechstronnych aktorek, zważając na przekrojowość i gatunki tytułów, w których się sprawdziła.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

10 rzeczy, które chcę zobaczyć w Star Wars: Fate of the Old Republic


W skrócie

  • Twórcy Star Wars: Fate of the Old Republic powinni postawić na dojrzałą, wielowątkową fabułę z wyborami moralnymi wpływającymi na relacje i świat gry.

  • Towarzysze gracza mają mieć własne cele i motywacje, a historia pozwoli odkryć nową erę bez powielania wątków znanych ze starszych części.

  • Produkcja ma łączyć elementy zręcznościowe z mechanikami RPG, dając graczom angażującą eksplorację, autentyczne relacje i świeżą oprawę muzyczną.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu


Spis treści:

  1. Moralność w odcieniach szarości

  2. Towarzysze z własną wolą

  3. Czysta karta bez Revana

  4. Zręczność wsparta statystykami

  5. Tętniąca życiem przestrzeń społeczna

  6. Dojrzałe relacje

  7. Antagonista, którego racje rozumiemy

  8. Jakość eksploracji, nie ilość

  9. Statek będący domem

  10. Muzyka z nową tożsamością

  11. To tak na dobry początek

Zapowiedź Star Wars: Fate of the Old Republic podczas The Game Awards 2025 wywołała zrozumiałe poruszenie. Wiemy niewiele: to fabularna gra akcji (RPG) dla jednego gracza, a galaktyka stoi na progu odrodzenia. Casey Hudson, reżyser kultowego KOTOR-a i trylogii Mass Effect, kieruje projektem we własnym studiu Arcanaut. To nie remake, lecz duchowy spadkobierca legendy, tworzony pod okiem weteranów z Lucasfilm Games.

Zwiastun pokazał klimat, nie mechanikę. Do premiery zostały lata, więc pozostaje nam spisać listę życzeń i mieć nadzieję, że twórcy myślą podobnie.

Moralność w odcieniach szarości


Oryginalny podział na jasną i ciemną stronę z suwakiem pośrodku to relikt z 2003 roku. Dzisiejszy gracz wymaga więcej. Mass Effect udowodnił, że idealista i renegat mogą współistnieć w wiarygodnej postaci. Fate of the Old Republic powinno pójść krok dalej.

Marzy mi się system, w którym wybory wpływają na konkretne relacje i frakcje, a nie abstrakcyjny pasek postępu. Pomoc uchodźcom może zrazić handlarzy bronią, ale zyskać przychylność Jedi. Poświęcenie jednego towarzysza dla ratowania drugiego musi nieść nieodwracalne skutki. Świat Star Wars pełen jest niejednoznaczności i mechanika gry powinna to wreszcie odzwierciedlać.

Towarzysze z własną wolą


Garrus czy Liara zapadli nam w pamięć nie dzięki sile w walce, lecz dzięki własnym motywacjom i problemom. W nowej grze chciałbym zobaczyć towarzyszy, którzy potrafią się sprzeciwić.

Mandalorianin powinien opuścić drużynę, jeśli będziemy unikać walki. Droid niech zdobywa lojalność na podstawie naszych czynów, a nie tylko dialogów. Najlepsze momenty KOTOR-a rodziły się z interakcji i sporów. Nowa produkcja musi dać towarzyszom cele niezależne od woli gracza - niech będą partnerami, a nie tylko tłem.

Czysta karta bez Revana


Lucasfilm potwierdził, że gra opowie zupełnie nową historię. To doskonała wiadomość. Wątki Revana czy wojen mandaloriańskich zostały już wyeksploatowane do cna. Ich wskrzeszanie groziłoby wtórnością.

Nowy bohater w nowej erze to wolność twórcza. Galaktyka na krawędzi odrodzenia daje pole do popisu. Hudson ma materiał na dziesiątki gier, więc niech wykorzysta tę swobodę, zamiast budować na fundamentach, które fani znają na pamięć.


Star Wars: Fate of the Old Republic

Star Wars: Fate of the Old Republicmateriały prasowe


Zręczność wsparta statystykami


Koniec z rzutami wirtualną kostką. Współczesne RPG akcji wymaga płynnego systemu parowania, uników i łączenia ciosów, co udowodniło choćby Jedi: Fallen Order.

Hudson ma szansę połączyć elementy zręcznościowe z RPG-owymi. Wybór ścieżki Mocy mógłby definiować styl walki - obrońca wykorzysta tarczę i kontry, a strażnik postawi na agresję. Statystyki powinny modyfikować efektywność, ale o zwycięstwie niech decydują nasze umiejętności manualne, a nie tylko cyferki.

Tętniąca życiem przestrzeń społeczna


Cytadela w Mass Effect stała się ikoniczna dzięki atmosferze, a nie misjom. Gracze wracali tam, by chłonąć życie stacji. Fate of the Old Republic potrzebuje takiego miejsca - hubu, w którym można odetchnąć.

Może to być stacja kosmiczna lub miasto-planeta żyjące własnym rytmem, niezależnie od fabuły. Miejsce na rozmowy z załogą, zbieranie plotek i drobne aktywności. Dobrze zaprojektowana przestrzeń społeczna sprawia, że świat gry wydaje się znacznie większy i bardziej autentyczny.

Dojrzałe relacje


BioWare wyznaczyło standardy romansów, ale nowsze gry często sprowadzają je do "listy zadań": prezent, rozmowa, scena łóżkowa. Oczekuję powrotu do jakości znanej ze starszych produkcji.

Relacje muszą być pisane z wyczuciem. Romans z towarzyszem powinien wpływać na dynamikę całej drużyny, a wybory personalne - zamykać pewne ścieżki fabularne. Dialogi mają brzmieć jak rozmowy dorosłych ludzi, a nie nastolatków w szkolnej szatni. Subtelność i konsekwencje to klucz.


Star Wars: Fate of the Old Republic

Star Wars: Fate of the Old Republicmateriały prasowe


Antagonista, którego racje rozumiemy


Malak był groźny, ale jednowymiarowy. Najlepsi przeciwnicy w grach Hudsona to ci, którzy zmuszają do myślenia, jak Saren czy Człowiek Iluzja.

Nowa gra potrzebuje wroga z motywacją. Lorda Sithów, który szczerze wierzy, że tylko dyktatura zapewni pokój, albo radykała punktującego hipokryzję Jedi. Antagonista, z którym się nie zgadzasz, ale rozumiesz jego argumenty, zapada w pamięć głębiej niż kolejny megaloman chcący zniszczyć świat.

Jakość eksploracji, nie ilość


Stara Republika to dzikie czasy. Chcę planet, które nie są makietami dla jednej misji, ale kryją sekrety do odkrycia przy każdej wizycie. Hudson i Arcanaut mogą pokazać galaktykę mniej okrzesaną niż ta filmowa.

Ważne, by wyciągnąć wnioski z błędów gatunku - mniej pustych przestrzeni i skanowania minerałów, a więcej lokacji z charakterem. Wrak starożytnego okrętu z własną historią jest warty więcej niż dziesięć generowanych proceduralnie planet.

Statek będący domem


Ebon Hawk i Normandia były czymś więcej niż środkiem transportu. Były domem. W nowej grze statek musi pełnić tę samą funkcję - przestrzeni, w której fabuła łapie oddech.

Chcę interakcji - pilota komentującego ostatnią walkę czy towarzysza czyszczącego broń w ładowni, kajuty, którą można spersonalizować. To tutaj buduje się więź z załogą między wielkimi bitwami.

Muzyka z nową tożsamością


Poprzednie gry z serii zawdzięczają swoją siłę emocjonalną wybitnym ścieżkom dźwiękowym. Fate of the Old Republic musi brzmieć jak Gwiezdne wojny, ale nie może być kopią Johna Williamsa.

To inna era, więc potrzebna jest nowa tożsamość dźwiękowa. Instrumenty kojarzące się z uniwersum, ale w świeżych aranżacjach. Chóry, elektronika budująca napięcie, kameralne motywy podczas rozmów. Muzyka w RPG-ach to połowa narracji i liczę, że twórcy o tym pamiętają.

To tak na dobry początek


Lista życzeń mogłaby być dłuższa, ale te dziesięć punktów to solidny fundament. Casey Hudson przez dekady udowadniał, że potrafi tworzyć niezapomniane historie. Teraz wraca do korzeni. Arcanaut Studios ma przed sobą tytaniczną pracę do wykonania i presję fanów, która z czasem będzie tylko rosnąć. Nie zazdroszczę, ale - szczególnie jako fan Star Wars od dziecka - trzymam kciuki mocniej niż za cokolwiek innego z tegorocznych zapowiedzi. Niech Moc będzie z tobą, Caseyu Hudsonie!


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


  •  

Historyczny triumf Francji. Emmanuel Macron gratuluje twórcom hitowej gry

Clair Obscur: Expedition 33 to dosyć nieoczywista produkcja, bowiem tytuł nagle zaczarował wszystkich graczy i wpasował się w gusta wielu, oferując ciekawe turowe mechaniki walki i obłędną oprawę wizualną. Niezależne studio stworzyło perełkę, która momentalnie stała się z jednym z solidniejszych kandydatów do walki o najcenniejsze nagrody w przemyśle gier wideo.

Potwierdzenie przyszło podczas gali The Game Awards 2025, gdzie Ekspedycja nominowana została w aż 13 różnych kategoriach. Podczas eventu hitowa gra RPG zdominowała konkurentów, co rusz sięgając po kolejne cenne trofea. Łącznie hit z kwietnia tego roku triumfował w aż 9 kategoriach: najlepszej reżyserii, narracji, roli aktorskiej, gry RPG, gry niezależnej, niezależnego debiutu, muzyki i oprawy artystycznej oraz oczywiście w tej najcenniejszej - gry roku.

Jednocześnie podczas TGA 2025 padł rekord w liczbie przyznanych statuetek jednej produkcji. Clair Obscur: Expedition 33 sięgnęło więc praktycznie po pełną pulę. To bez cienia wątpliwości największy zwycięzca grudniowego wydarzenia i jednocześnie dobitny dowód na to, że do stworzenia doskonałej gry nie potrzeba setek milionów dolarów budżetu i niesamowicie rozbudowanego zespołu twórców.

Macron z gratulacjami dla Sandfall Interactive


Sukces Clair Obscur: Expedition 33 odbił się tak wielkim echem, że dotarł do samego Emmanuela Macrona. Prezydent Francji w ciepłych słowach wypowiedział się o samej grze i jej twórcach ze studia Sandfall Interactive z siedzibą w Montpellier. "Clair Obscur: Expedition 33 właśnie otrzymała tytuł Gry Roku w Los Angeles. Historyczny debiut dla francuskiego tytułu!" - napisał w mediach społecznościowych.

Polityk zwrócił szczególną uwagę na kraj pochodzenia twórców, doceniając tak naprawdę swój rodzimy gamedev. "Wielka duma dla Montpellier i dla Francji. Gratulacje dla zespołu Sandfall Interactive . Dla przyszłych pokoleń i tych, którzy po nich nadejdą!" - skwitował.

Macron bacznie śledzi sektor elektroniczny. Głowa Francji już wcześniej dostrzegała mniejsze i większe sukcesy omawianej gry. Gratulacje z jego strony w kierunku Sandfall popłynęły w momencie, gdy Ekspedycja przebiła magiczną barierę miliona sprzedanych egzemplarzy na rynku. "(…) To obecnie jedna z najlepiej ocenianych gier w historii, i tak, to gra francuska" - wówczas przyznał, doceniając francuskich twórców za śmiałość, kreatywność i przekraczanie kolejnych cennych granic.

Nie jest żadną tajemnicą, że Emmanuel Macron dosyć mocno zaangażowany jest w proces rozwoju francuskiego gamedevu i tamtejszego esportu. Jakiś czas temu prezydent Francji opracował dalekosiężny plan wspierania właśnie tych segmentów szeroko pojętej rozrywki. W kampanii wyborczej w 2023 roku tak wypowiadał się o grach "Chcę, byśmy mieli strategiczne podejście do dalszego tworzenia odpowiednich warunków do promowania Francji jako kraju gier wideo".

Z kolei, gdy francuska esportowa drużyna Vitality wygrywała bardzo prestiżowe trofeum Grand Slam w grze Counter-Strike to polityk publicznie zabrał głos, doceniając to osiągnięcie: "Vitality wprowadza Francję na szczyt e-sportu i sprawia, że nasze barwy rozbłysną".


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


  •  

"Kevin sam w domu" powróci nie tylko na ekranach? Zaskakujący przeciek

"Kevin sam w domu" powróci nie tylko na ekranach? Zaskakujący przeciek

Krzysztof Chałabiś

"Kevin sam w domu" powróci nie tylko na ekranach? Zaskakujący przeciek Wiele rodzin nie wyobraża sobie Świąt Bożego Narodzenia bez obejrzenia amerykańskiego filmu "Kevin sam w domu". Przygody dziecka, które w wyniku pewnych splotów okoliczności pozostało samo w domu, urzeka widzów od kilku dekad. Teraz ważne postacie z tej produkcji mogą trafić do popularnej gry wideo. Kiedy to może się stać?


Kadr z filmu "Kevin sam w domu"

Kadr z filmu "Kevin sam w domu"materiały prasowe


"Kevin sam w domu" urzekł miliony widzów na całym świecie


"Kevin sam w domu" to jedna z najbardziej znanych świątecznych produkcji filmowych w historii kina. Historia 8-letniego Kevina McCallistera, który w wyniku wielu niefortunnych zbiegów okoliczności zostaje sam w domu, a cała jego rodzina wyjechała na Boże Narodzenie do Paryża podbiła serca widzów na całym świecie. Film ten miał kinową premierę w listopadzie 1990 roku i od tego czasu jest wręcz wpisany w tradycję spędzania Świąt Bożego Narodzenia w wielu domach całego świata.

Z emisją filmu w naszym kraju kojarzona jest głównie Telewizja Polsat. Stacja emituje amerykańską produkcję od 2000 roku. Polacy bardzo mocno zakochali się w historii o dziecku pozostawionym na Boże Narodzenie w domu. Przywiązanie naszych rodaków do filmu jest tak silne, że gdy w 2010 roku zdecydowano się na rezygnację z emisji podczas świąt, wywołało to protest w sieci, a Polsat ostatecznie wyemitował słynną produkcję.

Okazuje się, że w tym roku nie tylko w telewizji możemy zobaczyć bohaterów filmu. Otóż według jednego z przecieków, para słynnych złodziei z omawianej produkcji i kontynuacji "Kevin sam w Nowym Jorku" może zostać wkrótce do jednej z najpopularniejszych gier wideo ostatniej dekady - mowa o Fortnite.

Skórki słynnych złodziei wkrótce w Fortnite?


Za przeciek odpowiada użytkownik znany w sieci pod pseudonimem Blortzen. To on na platformie X ujawnił niedawno, że postacie z filmu mogłyby trafić niebawem do Fortnite: Battle Royale. Mowa dokładnie o skórkach dwóch postaci oraz prawdopodobnie o przedmiotach kosmetycznych, które są z nimi związane. Tymi postaciami mieliby być dwaj złodzieje - Harry oraz Mav grani odpowiednio przez Joe Pesciego oraz Daniela Sterna.

Autor przecieku jednocześnie ostrzegł, że choć źródło jest zaufane, to należy zachować odpowiedni dystans do tej informacji, gdyż nie jest to nic oficjalnie potwierdzonego przez producentów gry. Postacie miałyby trafić do Fortnite z okazji nadchodzącego wydarzenia Winterfest. Wraz z tym eventem ma powrócić na mapę świąteczny klimat. Oprócz dwóch postaci z filmów o Kevinie, w ramach Winterfestu mają zostać dodane skórki piosenkarki Sabriny Carpenter oraz więcej skinów Kim Kardashian.


Nowy serial Prime Video nie zachwyci nikogo. "Like a dragon: Yakuza" powstała bez powoduINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Ostry cień Japonii nadchodzi! Nioh 3 z nowym trailerem i zapowiedzią demo

Ostry cień Japonii nadchodzi! Nioh 3 z nowym trailerem i zapowiedzią demo

Podczas The Game Awards 2025, KOEI Tecmo Europe oraz deweloperzy z Team Ninja zapowiedzieli nowe demo swojej nadchodzącej mrocznej gry action RPG o samurajach, które zostanie oddane w ręce graczy 29 stycznia 2026 roku na PlayStation 5 oraz PC za pośrednictwem Steam. W pełnym akcji zwiastunie ujawniono również nowe, ekskluzywne bonusy czekające na osoby, które zamówią grę w przedsprzedaży przed jej premierą 6 lutego 2026 roku.


Nioh 3

Nioh 3materiały prasowe


Zanim gracze wyruszą na wyprawę w czasie, by ocalić Japonię, będą mogli naostrzyć swoje ostrza dzięki nowemu demo, które ukaże się 29 stycznia 2025 roku. Udostępniony zostanie zarówno tryb dla pojedynczego gracza jak i sieciowy multiplayer dla maksymalnie trzech osób (tryb multiplayer nie wspiera funkcji cross-play). Po ukończeniu dema fani będą mogli przenieść swoje postępy do finalnej wersji gry i kontynuować podróż na ścieżce do zostania szogunem. Więcej szczegółów na temat nowego demo zostanie ujawnionych w późniejszym terminie.

Ponadto zaprezentowano również nowe, ekskluzywne bonusy dla graczy, którzy zdecydują się na wcześniejszy zakup gry. Osoby te otrzymają dodatkowe zestawy pancerzy inspirowane protagonistami z poprzednich części: "Youngblood Armor (Samurai)" noszony przez Williama w Nioh oraz "Lone Wolf's Armor (Ninja)", który używał Hiddy w Nioh 2. Przedmioty te będzie można zdobyć dzięki wykorzystaniu w grze specjalnego bonusu "Hellfrost Armor Set" otrzymywanego za wcześniejszy zakup gry.


Cztery szczegółowo zaprojektowane postacie w różnorodnych zbrojach, w tym dwie postacie w zbrojach fantasy z efektem lodu po lewej stronie oraz dwie sylwetki bohaterów w strojach inspirowanych samurajami oraz wojownikami ninja po prawej stronie. Duży n...

Nioh 3: Ekskluzywne bonusy dla graczy, którzy zdecydują się na wcześniejszy zakup grymateriały prasowe


To nie koniec dobrych wiadomości - aktualnie Nioh: Complete Edition jest dostępne na Steam w wyjątkowej promocji, pozwalającej graczom sięgnąć po pierwszą część tej wysoko ocenianej serii z 90% zniżką.

Grę zarówno w wersji cyfrowej jak i fizycznej można już zamawiać w przedsprzedaży. Gracze mogą również już składać cyfrowe zamówienia przedpremierowe na edycję Digital Deluxe lub osobno zakupić przepustkę sezonową. Ponadto dostępna jest również edycja SteelBook, zawierająca grę podstawową oraz dwa ekskluzywne dodatki DLC. Każda z wersji oferuje dodatek dla zamawiających przed premierą, który będzie można odebrać w PlayStation Store oraz na Steam, przez ograniczony czas po premierze gry.

Nioh 3 oraz cała seria Nioh w lutym 2026 roku będą prezentowane na wystawie zatytułowanej "Samurai" w British Museum.

Nioh 3 jest obecnie w fazie produkcji, a premiera gry została zaplanowana na 6 lutego 2026 roku. Produkcja będzie dostępna na PlayStation 5 oraz PC z systemem Windows za pośrednictwem Steam. Tytuł będzie zawierać japoński i angielski dubbing oraz napisy w językach: angielskim, francuskim, włoskim, niemieckim i hiszpańskim.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Samsung oferuje fanom "Fallout" nowe doświadczenia na jednym ekranie

Już teraz oglądanie, granie i eksploracja świata "Fallout" stają się jeszcze prostsza - pierwszy sezon serialu jest dostępny bez subskrypcji w serwisie Samsung TV Plus w wybranych krajach, drugi sezon zachwyca szczegółami na telewizorach Samsung, a najnowsza aktualizacja "Fallout 76" jest już dostępna w aplikacji Xbox. To unikalne połączenie streamingu, gamingu i popkultury pozwala fanom w pełni zanurzyć się w postapokaliptycznym świecie "Fallout" - a to wszystko na jednym ekranie.

Odkryj "Fallout 76: Burning Springs" na Xbox Game Pass


Największe jak dotąd rozszerzenie gry - "Fallout 76: Burning Springs" - jest już dostępne dla użytkowników Xbox Game Pass poprzez aplikację Xbox i na konsolach. Dodatek wprowadza zupełnie nowy obszar w stanie Ohio, którego losy łączą się z wydarzeniami przedstawionymi w serialu.

Kiedy zaczynaliśmy rozmawiać o przeniesieniu „Fallout” na ekran, zależało nam na zachowaniu ducha gry i tworzeniu nowych historii w tym samym świecie. Wprowadzenie postaci Ghula do „Fallout 76” pokazuje, jak blisko powiązane są te narracje. Walton Goggins wnosi do gry swój charakterystyczny styl i świetnie ożywia tę postać.

Fani mogą teraz płynnie przechodzić między serialem a grą, a po raz pierwszy także spotkać Ghula - tajemniczego rewolwerowca znanego z serialu - któremu głosu użycza sam Goggins. Dzięki temu oba światy łączą się w spójną opowieść, a gracze mogą jeszcze głębiej zanurzyć się w uniwersum "Fallout".

Samsung umożliwia pełne doświadczenie tej historii na jednym ekranie: od streamingu serialu, przez wysoką jakość obrazu, po eksplorację postapokaliptycznego świata w grze - wszystko bez konieczności zmiany urządzeń.

To świetny przykład tego, jak Samsung łączy różne formy rozrywki w jedno spójne doświadczenie. Niezależnie od tego, czy gracie w „Fallout 76” przez Xbox Game Pass, czy śledzicie premierę drugiego sezonu na Prime Video, telewizory Samsung oferują najlepszy sposób, by zanurzyć się w świat Fallouta.

Fani mogą także śledzić "Fallout 76: Burning Springs" na Twitchu i zdobyć specjalną odznakę czatu, jeśli zasubskrybują lub podarują subskrypcję dowolnemu streamerowi w kategorii Fallout 76 w okresie od 2 do 31 grudnia.

Poczuj, jak drugi sezon "Fallout" ożywa na telewizorach Samsung


Drugi sezon serialu "Fallout" będzie dostępny Prime Video już 17 grudnia. Z okazji premiery Samsung i Prime Video przygotowały wspólną kampanię, w ramach której pierwsze materiały z nowych odcinków będzie można zobaczyć m.in. na kanałach TV Plus marki Samsung w wybranych krajach oraz na cyfrowych billboardach na nowojorskim Times Square.

Prime Video nieustannie poszukuje kreatywnych i nowatorskich sposobów, aby dostarczać nasze treści widzom na całym świecie. Nasza współpraca z firmą Samsung pozwala nam wzbogacić doświadczenie odbiorców dzięki wspólnym działaniom marketingowym oraz bezproblemowej integracji aplikacji Prime Video na telewizorach Samsung Smart TV.

Pierwszy sezon "Fallout" dostępny bez subskrypcji


Zanim na Prime Video pojawi się długo wyczekiwany drugi sezon serialu "Fallout", widzowie mogą ponownie zanurzyć się w jego postapokaliptycznym świecie - i to całkowicie bezpłatnie. Samsung TV Plus udostępnia pierwszy sezon serialu bez subskrypcji w dniach 3-25 grudnia, dając fanom okazję do przypomnienia sobie wydarzeń z finału oraz szansę, by nowi widzowie poznali produkcję od początku.

"Fallout", oparty na kultowej serii gier, opowiada o ludziach żyjących w świecie zniszczonym przez globalną katastrofę. Mieszkańcy luksusowych schronów, którzy od dziesięcioleci żyli z dala od zagrożeń, muszą wrócić na powierzchnię i zmierzyć się z rzeczywistością pełną niebezpieczeństw, dziwactw i zaskakujących odkryć. Drugi sezon zabierze widzów tam, gdzie zakończyła się poprzednia część historii - w głąb pustkowi Mojave i do postapokaliptycznego New Vegas.

Samsung TV Plus to darmowa, wspierana reklamami platforma streamingowa (FAST), dostępna w wybranych krajach na telewizorach Samsung, na urządzeniach Galaxy, monitorach Smart Monitor i lodówkach Family Hub. Usługa działa również na najnowszych ekranach wyposażonych w technologię Samsung Vision AI, takich jak Neo QLED 8K, Neo QLED 4K, OLED, The Frame czy The Frame Pro, oferując wysoką jakość streamingu milionom użytkowników w ponad 30 krajach.


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

A Safehouse in the Hills – luksus i innowacje w GTA Online już dostępne

Ci, którzy zdołali już sięgnąć po najwyższe zaszczyty przestępczego półświatka, mogą świętować swój triumf w pieczołowicie zaprojektowanym pałacu postawionym w jednym z najbardziej ekskluzywnych regionów Los Santos, ciesząc się zapierającymi dech w piersi widokami wokół, najwyższej jakości udogodnieniami i nieskończonymi możliwościami dostosowywania rezydencji do indywidualnych potrzeb.

Ponadto możesz powstrzymać proces tworzenia sieci masowego monitoringu w zupełnie nowej, pełnej filmowej akcji przygodzie, w której czekają na ciebie m.in wyjątkowe nowe auta, powrót kogoś dobrze znanego i nie tylko.

Lista zawartości w A Safehouse in the Hills


Trzy nowe posiadłości: The Richman Villa, Tongva Estate oraz Vinewood Residence, w których znajdziesz:

  • Asystent AI umożliwiający szybką podróż z posiadłości do dowolnego posiadanego przez graczy biznesu oraz pozwalający na organizowanie publicznych lub prywatnych Przyjęć a także zapewniający bonus do produkcji w posiadanych biznesach

  • Centralny terminal pozwalający na zdalne zarządzanie biznesami.

  • Podjazd pozwalający na zaparkowanie osobistego pojazdu oraz prywatne lądowisko dla helikoptera na dachu, z gratisowym helikopterem typu Volatus przypisanym do posiadłości

  • Garaż na 20 pojazdów

  • Strefę do Yogi oraz siłownię czasowo zwiększające statystyki graczy

  • Basen oraz jacuzzi

  • Legowisko dla psa oraz kota, dzięki którym gracze będą mogli zdobyć te zwierzaki i nadać im imiona

  • Salon fryzjerski oraz tatuażystę

  • Gabloty na trofea, pozwalające zaprezentować swoje osiągnięcia

  • Możliwość personalizacji wnętrz, w tym Zbrojowni, salonu Arcade, podium dla pojazdów, warsztatu a także przydzielona do posiadłości drużyna Ochrony zmniejszająca częstotliwość ataków i rajdów na biznesy lub całkowicie im zapobiegająca dzięki możliwym ulepszeniom.

Nowe pojazdy: Futurystyczny Pfister X-treme (Super), inspirowany klasycznymi projektami Übermacht Sentinel XS4 (Sedan) oraz pełen retro-klimatu Grotti GT750 (Sports Classic)

KnoWay Out: zupełnie nowe misje skupiające się na wsparciu Avi Schwartzmana w zniszczeniu tajnej sieci szpiegowskiej poprzez start-up autonomicznych pojazdów - dostępne dla wszystkich graczy

Wyzwania tygodniowe: bonus w wysokości 400,000 $ GTA za udaremnienie spisku KnoWay

Kreator misji: rozbudowane narzędzie pozwalajace graczom na projektowanie, tworzenie i udostępnianie stworzonych przez siebie misji.

Nowe bonusy GTA+: wczestny dostęp do nowego Vapid FMJ MK V, możliwość dodawania bonusów Hao's Special Works, Benny's, Drift Tuning oraz Missile Lock-On Jammer do pojazdów z poziomu warsztatu w posiadłości, zniżka 50% na ulepszenia HSW oraz możliwość zdalnego dodawania zleceń do Hangaru, Magazynu oraz Bail Office Staff poprzez Vinewood Club App.

A także nowe wydarzenie Getaway Driver, cztery nowe emotki, Missile Lock-On Jammer zwiekszony do 50 dodatkowych pojazdów oraz wiele atrakcji jakie zostaną dodane w przyszłości, w tym wydarzenia sezonowe, nowe pojazdy, Odd Jobs, misje, sezonowe Adversary Modes i nie tylko.

Nowe korzyści dla członków GTA+


Członkowie GTA+ otrzymują tydzień wcześniej dostęp do Vapida FMJ MK V, najnowszej i najwspanialszej fury w królewskiej dynastii supersamochodów Vapid. Członkostwo GTA+ odblokuje również korzyści dla posiadaczy rezydencji oraz nową opcję w aplikacji Klubu Vinewood na twoim iFruicie, która umożliwia zdalne zarządzanie pracownikami w wybranych biznesach.

Nowe misje, pojazdy, ulepszenia i nie tylko


Aktualizacja A Safehouse in the Hills wprowadza również do GTA Online nowe, niewymagające zakupu luksusowych nieruchomości misje oraz sporo nowych pojazdów z górnej półki, w tym nowe pojazdy z możliwością instalacji ulepszeń od Hao, a także możliwość instalacji zagłuszacza namierzania rakiet w większej liczbie pojazdów (w tym w kilku nieuzbrojonych statkach powietrznych). Poza tym możesz się spodziewać nowych pojazdów policyjnych, wariantów driftowych, wydarzeń w trybie swobodnym oraz kilku usprawnień rozgrywki.

Wszystkie dostępne wersje GTA Online otrzymają też dostęp do nowego Kreatora misji. Zaawansowane narzędzie pozwoli tworzyć i publikować własne misje z zawiłymi mechanikami, celami, możliwymi do rozmieszczenia postaciami i wiele więcej. Zaktualizowano również Zasoby społeczności, by uwzględniały nowe narzędzie i zapewniały, że GTA Online pozostaje dla wszystkich miejscem umożliwiającym sprawiedliwą rozgrywkę dającą dużo frajdy.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Witchfire otrzymało aktualizację, a sprzedaż przekracza 500 tys. sztuk

The Reckoning rozwija system walki Witchfire poza czysty gunplay dzięki dodaniu czterech nowych broni białych, w tym morgensternu, kataru oraz tarczy. Stanowią one potężne alternatywy dla domyślnej pięści, a każda z nich oferuje unikalne zdolności lub narzędzia, które łowcy wiedźm mogą płynnie łączyć z użyciem broni palnej.

Zestaw broni wręcz uzupełniają trzy nowe bronie palne, w tym długo wyczekiwana strzelba trzy­lufowa. Tribunal zachęca do dynamicznego stylu gry: gracz może ładować kolejne strzały podczas dashu lub ślizgu, a naładowane overkille wywołują niszczącą eksplozję elektryczną. W połączeniu z brutalnymi broniami białymi pozwala to płynnie łączyć agresję w zwarciu ze śmiercionośną walką na dystans i używaniem czarów.

Aby szlifować umiejętności, dodano strzelnicę z interaktywnym bestiariuszem. To idealne laboratorium do eksperymentów, umożliwia testowanie konfiguracji uzbrojenia na wcześniej pokonanych przeciwnikach przed wyruszeniem na kolejne ekspedycje.

Gra jest teraz w pełni zweryfikowana na Steam Decku, a nowe opcje dostępności obejmują możliwość zmiany rozmiaru czcionki oraz filtr arachnofobii, idealnie na nową pajęczą klęskę, potężne, przeklęte wydarzenie z arsenału wiedźmy. Przebudowano również proces ekstrakcji z ekspedycji, a do gry dodano dwa nowe modyfikatory rozgrywki, które wystawią na próbę nawet najbardziej doświadczonych łowców. Pełną listę zmian i poprawek można znaleźć w notkach aktualizacji na Steamie lub na stronie The Astronauts.

Od twórców Painkillera, Bulletstorma i The Vanishing of Ethan Carter, Witchfire łączy napięcie RPG-shootera z roguelitową progresją i wyzwaniami rodem z soulslike'ów. Gracze wcielają się w żercę, nieumarłego zabójcę napędzanego witchfire, aby stawić czoła Wiedźmie Czarnego Morza i jej armii. Każda ekspedycja oferuje znaczące wybory, a między wyprawami Hermitorium służy jako baza operacyjna, w której gracze tworzą unikalne buildy z rosnącego arsenału broni, zaklęć i artefaktów, jednocześnie odkrywając historię wiedźmy.


Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

5 milionów wyświetleń! Aktorka Silent Hill F stała się idolką wielu

Rozpoczynanie nowej ścieżki kariery nigdy nie jest łatwe, a już szczególnie nie jest łatwe gdy Twoje pierwsze kroki od razu obserwuje kilka milionów osób. Jednak Konatsu Kato, aktorka, która użyczyła swojego głosu i ruchów głównej postaci Silent Hill F, podeszła po raz pierwszy do streamowania na żywo - oczywiście ogrywając produkcję Konami, w której wystąpiła. Jej stream na Youtube był zatytułowany "Osoba z Silent Hill f gra w grę."

Początki były trudne i dało się zauważyć stres, ale reakcja widzów okazała się zupełnie inna niż oczekiwała. W wywiadzie dla serwisu Game*Spark powiedziała, że obawiała się konieczności zwołania specjalnej konferencji prasowej z przeprosinami, ale zamiast tego wiele osób ciepło przyjęło jej próby. "Chcę mi się krzyczeć ARIGATO! (dziękuję)".

Seria streamów aktorki z Silent Hill f rozpoczęła się w październiku i trwa do tej pory, mając póki co 11 odsłon. Zapis z każdego ogląda kilkaset tysięcy osób, a pierwszy do tego momentu obejrzało już ponad 5 milionów widzów. Aktorka umieściła na swoim kanale zabawny opis, który dość dobrze obrazuje rozgrywkę z najnowszego Silent Hilla - "mam stalową rurę".

Artykuł w Game*Spark wspomina również o żarcie (tzw. "inside joke'u, który rozumie głównie streamerka i osoby śledzące regularnie jej transmisje), który pojawił się po kilku epizodach, w których Kato nazywa swoich widzów "botami potwierdzającymi" - najpierw jako żart, a potem jako pieszczotliwe określenie. Jeśli zaś chodzi o jej opinię na temat samej gry, powiedziała, że jest ona "zbyt przerażająca", "niesamowicie przerażająca" i "naprawdę piękna". Pasuje do najnowszego Silent Hilla?

Jeśli sami chcecie zobaczyć jak Konatsu idzie granie w gry, zapis jednego ze streamów możecie zobaczyć poniżej:


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Stało się. To pierwsza gra stworzona w 100% przez sztuczną inteligencję

Stało się. To pierwsza gra stworzona w 100% przez sztuczną inteligencję

Grzegorz Gajkoś

Na Steamie zadebiutowała pierwsza na świecie pełnoprawna gra stworzona przez generatywną sztuczną inteligencję. Survivalowy tytuł okraszony jest mechanikami bullet hell i można go wypróbować całkowicie za darmo w wersji testowej. W sieci dosyć mocno zawrzało - spora część społeczności graczy wyraziła swój bunt.


Łysy mężczyzna w czarnej zbroi ozdobionej czaszkami stoi na cmentarzu, wśród licznych nagrobków i kości rozrzuconych na ziemi, w tle widoczne stare krzyże i zniszczone łuki nagrobne, atmosfera jest mroczna i ponura.

Codex Martismateriały źródłowe


Sztuczna inteligencja ma niebagatelne znaczenie w wielu obszarach życia. O AI mówi się coraz śmielej w kontekście przyszłości. Zjawisko to stanie przed obliczem zastąpienia wielu ludzkich rąk w pracy. Branża gier wideo również bardzo często przeplata się z tematyką sztucznej inteligencji.

Teraz otrzymaliśmy właśnie namacalne tego skutki. Na rynku premierę zaliczyła gra Codex Mortis (w wersji demonstracyjnej) opisywana jako "nekromantyczna gra survivalowa typu bullet hell". Jej twórcy, o ile można tak powiedzieć, nie kryją się z faktem, że stworzona ona została w pełni przez sztuczną inteligencję.

Sama dokumentacja tej produkcji mówi jasno: AI generowało kod, grafiki, dźwięki, muzykę i dialogi, czyli tak naprawdę… wszystko. Codex Mortis zabiera graczy do mrocznego świata, gdzie naszym zadaniem jest powstrzymywanie hord nieumarlaków nacierających na nas kolejnymi groźnymi falami. Tytuł pozwala na zabawę solową bądź w kooperacji na dzielonym ekranie.

Pod względem mechanik Codex Mortis dosyć wyraźnie naśladuje… Vampire Survivors. Oprawa wizualna jest do granic uproszczona, do dyspozycji mamy śmiercionośne czarny, nekromancję i artefakty. "Planuj, zanim zaczniesz rzeź. Zgromadź swój oddział śmierci i wyposaż go w annihilację - zanim misja się rozpocznie. Stwórz swojego nekromantę z dziesiątek unikalnych umiejętności z pięciu szkół czarnej magii, opracuj zabójcze synergie i zaprojektuj buildy, które pomalują pole bitwy chaosem" - brzmi opis rozgrywki.

Codex Mortis zebrało dosyć ambiwalentne opinie na Steamie. Pojawiło się sporo krytyki w związku z użyciem generatywnej AI. Są też tacy, którzy chwalą dynamiczny i szybki gameplay. Inaczej jest pod zwiastunem gry na YouTube. Dzieło otrzymało 38 łapki w górę i aż 283 łapki w dół a najbardziej "lajkowany" komentarz brzmi: "Co jeśli stworzylibyśmy Vampire Survivors, ale byłoby to kompletne g***o?".

Codex Mortis Demo możecie sami bezpłatnie sprawdzić na Steamie.


Digital Dragon 2025: Krakowskie święto gamedevuINTERIA.PLINTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •  

Data premiery Star Wars: Fate of the Old Republic wciąż niejasna

Wątpliwości wzbudza stwierdzenie, że SW: FotOR może nie ukazać się wcześniej niż dopiero w 2030 roku. Studio, które tworzy grę jest bardzo "świeże" w branży - zostało założone w tym roku, tak więc gra, nad którą pracuje nie może być na zaawansowanym etapie tworzenia, chyba, że została przejęta po innym zespole. Jeśli nawet nie 2030 to mało poszlak wskazuje na to, żeby gra miała się ukazać wcześniej niż za 3-4 lata.

Na wnioski takie odpowiedział reżyser pracujący nad grą, Casey Hudson, aczkolwiek treść tej odpowiedzi niezbyt uspokaja fanów gier w świecie Star Wars:

"Nie przejmujcie się plotkami na temat 'nie wcześniej niż w 2030'. Gra wyjdzie wcześniej. Ja się nie robię z każdym rokiem młodszy!" - napisał na swoim koncie w serwisie X.

Czyli gracze na wiarę powinni przyjąć zapewnienia o tym, że gra o prawdopodobnie potężnych rozmiarach, z wieloosobowym zespołem, który powinien nad nią pracować, która dostała na razie jedynie krótki, prerenderowany zwiastun, złożony ze scen pasujących do dowolnej współczesnej gry ze świata Star Wars, a do tego z grafiką na poziomie bliskim ideałowi… że taka gra wyjdzie w ciągu najbliższych 4 lat? Niestety, czasy kiedy tak wielkie gry ukazywały się szybko, nie zaliczały opóźnień… te czasy są już dawno za nami i raczej nie wrócą. Nic więc dziwnego, że słowom Casey'a zaufało niewielu. Oczywiście świetnie by było gdyby obietnice okazały się prawdziwe, a do tego zespół nie został obciążony crunchem, ale szanse na to są raczej bliskie zeru.


Poczuj klimat Intel Extreme Masters Katowice 2025INTERIA.PL


Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

  •