Pokemon Champions to "typowe Pokemony"? Negatywne pierwsze wrażenia graczy
W skrócie
Pokemon Champions to darmowa gra spin-off dostępna na Nintendo Switch i Switch 2, skupiająca się na taktycznych walkach 6v6 i kompatybilna z Pokemon HOME.
Pierwsze wrażenia graczy po kilku godzinach od premiery są w większości negatywne ze względu na problemy techniczne, takie jak niska liczba klatek, zacinające się animacje i niewygodne menu.
Użytkownicy oczekują od The Pokemon Company reakcji oraz poprawek, zanim zdecydują się na korzystanie z opcji monetyzacji dostępnych w grze.
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Czym jest Pokemon Champions?
Wielu fanów Pokemon prawdopodobnie wciąż nie ma chwili wolnego czasu na inne gry, będąc pogrążonym w Pokopii. Nowy spin-off szturmem podbił ostatnio serca graczy oraz krytyków, nie tylko sprzedając imponującą liczbę kopii, ale powodując nawet problemy z dostępnością. Słychać głosy nie tylko o dopracowanym, angażującym gameplayu oraz zawartości na setki godzin, ale również o nowym standardzie gier Pokemon. Pokopia wspięła się na wyżyny, których oczekiwaliśmy od kilku poprzednich, pełnoprawnych odsłon serii.
Pokemon Champions nie jest co prawda kontynuacją Z-A czy Scarlet & Violet, mamy bowiem do czynienia z kolejnym spin-offem, ale ma ciężkie zadanie sprostania standardom wyznaczonym przez Pokopię. Pokemon Champions najprościej porównać do Stadium, 1999 roku, którą na pewno pamięta wielu weteranów serii. Champions zostawia fabularny aspekt Pokemonów, pozbywa się eksploracji oraz polowań na shiny Pokemony i skupia się w pierwszej kolejności na walkach.
Champions to darmowa produkcja dostępna cyfrowo, która zadebiutowała właśnie na Nintendo Switch oraz Nintendo Switch 2. Grę można pobrać z Nintendo eShopu. Skupia się na taktycznym aspekcie walk 6v6, jest kompatybilna z Pokemon HOME, a w znane z wielu poprzednich odsłon głównej serii mechaniki sprytnie wplecione są bardziej zaawansowane systemy, jak chociażby natura Pokemonów, hodowla czy aktywne przedmioty.
Pokemon Champions na razie dostępne jest wyłącznie na przenośnych konsolach Nintendo, ale docelowo ma zadebiutować również na urządzeniach mobilnych.
Niepokojące pierwsze wrażenia graczy
W momencie pisania tego artykułu Pokemon Champions dostępne jest do pobrania od zaledwie kilku godzin. Jak przystało jednak na grę z "Pokemon" w nazwie, przyglądało się jej mnóstwo graczy. Dla fanów całej serii, jak i miłośników taktycznych gier turowych, tytuł skupiający się wyłącznie na walce to nie lada gratka. Można sprawdzić swoją wiedzę w tym wyjątkowym uniwersum i przetestować umiejętności budowania drużyny oraz strategicznego myślenia.
Nic więc dziwnego, że po Pokemon Champions szybko sięgnęło dużo graczy, a część z nich zaczęła dzielić się swoimi pierwszymi wrażeniami. Gra w ostatnich godzinach zyskuje w rezultacie na popularności, niestety z niewłaściwych powodów. Coraz więcej osób zgłasza bowiem duże problemy techniczne.
Liczba klatek, nawet na Switchu 2, jest fatalna. Jest ograniczona do 30 FPS z wyraźnymi problemami z pacingiem (nierówną płynnością klatek), a animacje zacinają się bez żadnego powodu. Jak na razie gra sprawia wrażenie bardzo niedopracowanej technicznie. To ogromny krok wstecz w porównaniu do Scarlet/Violet i Z-A, które na Switchu 2 działały w stabilnych 60 FPS podczas walk.
Dlaczego FPS jest tak słaby? Wydaje mi się, że to 30, ale odczuwalnie jest dużo gorzej.
Nawet poruszanie się po menu jest okropne - mam nadzieję, że jak najszybciej wypuszczą poprawkę, bo to jest absurdalne.
W gąszczu negatywnych komentarzy na temat stanu technicznego Pokemon Champions trudno jest znaleźć jakiekolwiek wypowiedzi na temat gameplayu. Co ma do zaoferowania rozgrywka? Jak mocno różni się od typowych walk w Pokemonach? Czy może być to przyszłość rywalizacji online, która będzie konkurować z karcianą wersją Pokemonów? Wszystkie te pytania mogą pozostać bez odpowiedzi, dopóki deweloperzy nie doprowadzą gry do zadowalającego stanu.
Jak mogło się to wydarzyć?
Na razie mamy oczywiście do czynienia tylko z pierwszymi wrażeniami na kilka godzin po premierze gry. Możliwe, że kilka drobnych aktualizacji znacząco poprawi sytuację i pozwoli chociaż na rozgrywkę w stabilnych 30 klatkach na sekundę. Skoro jednak tyle osób tak głośno mówi już o problemach, trudno uwierzyć, aby wszystko to było naciągane i faktycznie gra nie była w aż tak złym stanie.
Zarówno nam, jak i licznym użytkownikom Reddita, nasuwa się w rezultacie pytanie - jak to jest możliwe? The Pokemon Company i Game Freak od bardzo długiego niestety czasu słynie z wypuszczania nieskończonych, fatalnych pod względem technicznych produkcji. Kto grał na premierę w Legends: Arceus czy Scarlet & Violet, doskonale wie, o czym mowa. Drastyczne spadki klatek, wolno wczytujące się tekstury i słaba oprawa graficzna. W porównaniu jednak do Pokemon Champions, są to produkcje dużo bardziej wymagające. Na ekranie w Champions zazwyczaj znajdują się tylko dwa Pokemony, gra jest pozbawiona rozległego, otwartego świata i licznych animacji. Kilka ostatnich produkcji, również spod skrzydeł Nintendo, pokazywało, do czego zdolny jest Switch 2, czego najwyraźniej nie potrafili wykorzystać twórcy Champions.
Pozostaje tylko pytanie " Co teraz?". Jak przystało na darmową produkcję tworzoną częściowo z myślą o rynku mobilnym, gra ma już gotową monetyzację, karnety bojowe i przepustki sezonowe. Już teraz słychać jednak o graczach wstrzymujących się od wydawania jakichkolwiek pieniędzy ze względu na stan techniczny. Wszyscy czekają na razie ze zniecierpliwieniem na odpowiedź ze strony The Pokemon Company. Czy deweloperzy zaadresują problemy i zapowiedzą plan doprowadzenia Pokemon Champions do porządku? Czy może w głuchej ciszy będziemy czekać na pierwsze aktualizacje z nadzieją, że któraś z nich skupi się na stabilności gry? Mocno trzymamy kciuki za szybkie patche, aby kolejna gra pod szyldem Pokemon nie straciła całego rozgłosu z uwagi na problemy techniczne, zniechęcając tym samym duże grono graczy do spróbowania swoich sił w nowej produkcji.
Bez tego żadna produkcja nie byłaby kompletna! Czasem to prawdziwe dzieła sztuki INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?




















